Po wysokim zwycięstwie Juventusu 4-0 nad Artmedią w pierwszym spotkaniu III rundy eliminacji do LM trener Claudio Ranieri jest zdeterminowany i chce jutro w rewanżu znowu wygrać, czego efektem będzie awans do fazy grupowej po 2-letniej absencji. "Jesteśmy bliscy zakończenia zadania, które rozpoczęliśmy rok temu, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że musimy podejść do jutrzejszego meczu z taką samą determinacją, jaką pokazaliśmy w Turynie" przyznaje Tinkerman. "Zmierzymy się z trudnym przeciwnikiem, który będzie chciał pokazać się z dobrej strony przed swoimi kibicami." Ranieri, który poprowadził Juve do trzeciego miejsca w Serie A, będzie musiał poradzić sobie bez kontuzjowanego Giorgio Chiellinego, który do gry wróci dopiero w październiku. Do składu powracają natomiast Pavel Nedved oraz trójka młodych wilczków: De Ceglie, Marchisio i Giovinco. "Oczywiście znajdujemy się w bardzo korzystnej sytuacji, ale nie możemy zapominać, że to Artmedia ograła u siebie Celtic 5-0 trzy lata temu." Kapitan Juventusu, Alessandro Del Piero, który w pierwszym meczu zdobył przepiękną bramkę, podziela zdanie trenera. "Jesteśmy zadowoleni ze stylu gry w pierwszym meczu, ale nie możemy myśleć wyłącznie o wyniku. Cztery gole zaliczki wystarczą tylko wtedy, gdy zaprezentujemy taką samą determinację i wolę walki." Decydujący mecz o awansie do Ligi Mistrzów odbędzie się jutro o 20:45 na stadionie Tehelne Pole w Bratysławie, a poprowadzi go znany hiszpański arbiter Luis Medina Cantalejo, asystentami będą Jesus Calvo Guadamuro oraz Luis Alberto Gutierrez Perez, a sędzią technicznym Miguel Angel Perez Lasa.