lightbg lightbg
Jeszcze tylko lewy skrzydłowy

Wiele momentów od czasu powrotu Starej Damy do Serie A zwiastowało nadejście lepszych czasów, choć ostatecznie zawsze kończyło się na niespełnionych nadziejach. Pomimo zajęcia trzeciego miejsca w sezonie, w którym zespół powrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej czy nawet lepszej drugiej lokaty rok później, Juventusowi wciąż nie udało się odzyskać niemal należnego mu miejsca na szczycie calcio.

art-juve1112Ostatnie dwa lata to ciągłe pasmo niepowodzeń. Znaczące sumy pieniędzy zostały zmarnowane na piłkarzy, którzy kompletnie zawiedli pokładane w nich nadzieje, wystarczy tylko wspomnieć Diego lub jego rodaka Felipe Melo. Z piłkarzami, którzy nie potrafili spełnić oczekiwań, drużynie nie mogło się powieść, a siódme miejsce, zdobywane dwa lata z rzędu tylko potwierdza te słowa.

W konsekwencji, w nadchodzącym sezonie nie ujrzymy Juventusu w żadnych europejskich rozgrywkach. Tym niemniej daje się wyczuć dookoła Turynu aurę podniecenia (być może nawet większą, niż w poprzednich sezonach), uczucie, że w tym roku klub może dowieść swej wartości na krajowym podwórku i położyć fundamenty pod nową, pełną sukcesu erę.

Owy entuzjazm nie jest bynajmniej spowodowany ogłoszeniem byłego kapitana Juve - Antonio Conte - nowym trenerem. Raczej, przynajmniej w części, jest on spowodowany kilkoma sprytnymi posunięciami, jakich dokonano w trakcie tych wakacji. Najbardziej znaczące z nich to przyjście Andrei Pirlo, który może pokierować Bianconerimi we właściwym kierunku, tak jak czynił to do tej pory w Milanie. Mirko Vucinic jest kolejnym graczem, który może uczynić różnicę razem z wysoko ocenianym i rozchwytywanym Arturo Vidalem. Stephen Lichsteiner i Reto Ziegler może nie są wielkimi piłkarzami, ale posiadają odpowiednią jakość by wreszcie rozwiązać, ciągnący się za drużyną od czasów Calciopoli, problem na bokach obrony.

Jednak najbardziej ekscytującym wydarzenie w Piemoncie tego lata jest otwarcie stadionu Juventusu. Zdolny pomieścić czterdzieści jeden tysięcy widzów, nowy i ultranowoczesny dom najbardziej utytułowanego zespołu piłkarskiego we Włoszech jest największym krokiem w przód, jaki został podjęty. Będący pełną własnością klubu (pierwszy taki przypadek we włoskim futbolu), pozwala Juventusowi dosłownie wylać fundamenty pod nową i obiecującą przyszłość. Będzie to możliwe między innymi dzięki przychodom uzyskanym na nowym obiekcie.

Niemniej jednak na efekty trzeba będzie trochę poczekać. I choć nowy stadion może dodać piłkarzom dodatkowej siły i motywacji, to wciąż ostateczny rezultat rozgrywek pozostanie w ich nogach.

Nie ulega wątpliwości, że w trakcie obecnego okienka transferowego działacze Juventusu byli zapracowani. Wciąż pozostaje jednak pewien obszar, który należy wzmocnić, a jest to lewe skrzydło. Koniec sierpnia coraz bliżej, tym samym coraz mniej czasu pozostaje na rozwiązanie tej jakże palącej kwestii.

Nie jest tajemnicą, że przez ostatnie miesiące Juventus pilnie przeczesywał rynek transferowy, by znaleźć kogoś odpowiedniego na tą pozycję. Z nazwisk, które łączono z Turynem należy wymienić takich graczy jak Frank Ribery, Michel Bastos, Juan Vargas oraz z doniesień z ostatnich dni, Andrei Arshavin. Mimo tak pokaźnej listy, jest to tylko cześć graczy, którzy - przynajmniej według prasy - byli w kręgu zainteresowań Juventusu.

Od czasu powrotu do elity, za sterami Starej Damy zasiadało już czterech trenerów, Conte jest piąty. Były zawodnik, a zarazem kapitan Juve, został ściągnięty do klubu, by przywrócić drużynie niezłomność i konkurencyjność. Dwie cechy, którymi charakteryzował się wielki Juventus lat dziewięćdziesiątych, którego to kapitanem był właśnie Conte.

Jak każdy trener, tak i Conte przyniósł do zespołu swoje własne pomysły. Jednym z nich jest powrót do systemu gry 4-4-2, które w ataku przyjmowałoby postać 4-2-4. Tak wyglądający system nie może się obyć bez skrzydłowych, którzy mają tu odgrywać kluczową rolę.

W chwili obecnej, jedynym skrzydłowym o odpowiedniej klasie jest Milos Krasic, a inni zawodnicy o wysokich umiejętnościach po prostu nie pasują do gry na tej pozycji.

Chwilowym rozwiązaniem może być Simone Pepe. Jednak nie jest to piłkarz, który mógłby wznieść drużynę na wyższy poziom. Raczej, ze względu na swą uniwersalność, powinien stanowić wsparcie z ławki dla swych kolegów.

Kolejną opcję stanowi nowo pozyskany Arturo Vidal. Jednak pozycja skrzydłowego nie jest jego naturalną, a jego talent mógłby zostać lepiej wykorzystany w środku pola, obok Andrei Pirlo. Jak pokazał bowiem mecz o trofeum Berlusconiego, środek stworzony przez Pirlo i Marchisio jest zbyt słaby fizycznie. Owa dwójka została całkowicie zdominowana przez nie najmłodszych już Gennaro Gattuso, Massimo Ambrosiniego i Clarenca Seedorfa. Vidal jest zarówno silny jak i waleczny, a do tego jest zdolny grać tak w defensywie jak i ofensywie. To czyni go wręcz idealnym partnerem dla Pirlo.

Fabio Quagliarella, którego szanse do gry zmalały po transferze Vucinicia, również mógłby zagrać na skrzydle. Jednak, znów, to nie jest jego naturalna pozycja. To typowy napastnik, lubiący zdobywać bramki. Dodatkowo, Luca Toni, Amauri i Vincenzo Iaquinta nie znajdują zbyt wielkiego uznania w oczach Conte. Dlatego Quagliarella powinien zostać pierwszym zmiennikiem dla podstawowej dwójki napastników, razem z Alessandro Del Piero.

Ostatnią dostępną opcją jest Christian Pasquato. Włoch zachwycał swą grą w przedsezonowych sparingach. Jednak jest wciąż młody i ma jeszcze wiele do udowodnienia, zanim zacznie odgrywać w drużynie istotną rolę.

Dobrą wiadomością jest fakt, iż klub wyraził chęć pozyskania kogoś o odpowiednich umiejętnościach. Dyrektor sportowy Juventusu tak wypowiadał się w ostatnich dniach "Przynajmniej dwóch nowych graczy zawita do nas przed końcem tego mercato, a być może nawet trzech." Zapytany o potencjalny transfer Diego Perottiego odparł " Diego Perotti z Sevilli? To nie jedyna opcja, nad jaką się zastanawiamy. Wiemy, że jest jeszcze kilka dziur, które musimy załatać."

Fani Juventusu będą czekać z niecierpliwością. Ściągnięcie gwiazdy na lewe skrzydło, by uzupełniała grającego po prawej Krasicia, rozwiąże dwa problemy. Zapewni drużynie możliwość osiągnięcia sukcesu i w konsekwencji zachwyci fanów, którzy zajmą miejsce w ich "nowym domu", nowym stadionie Juventusu.

żródło: forzaitalianfootball.com

Komentarze [4] Odśwież komentarze
marcinhp
Tuesday, 23 August 2011, 15:34
Zobacz na Forum
Nie traktowałbym tego 4-2-4 jako novum, toż to bardziej wymysł medialny, Del Neri też chciał oprzeć grę zespołu na skrzydłowych, za Ranieriego podobnie. Jedyną przesłanką przemawiającą za tym, że ma być to jakaś innowacja, to fakt, że Conte najwyraźniej poszukuje piłkarzy nastawionych wyłącznie na atak, których umiejętności do gry w defensywie są co najwyżej przeciętne. Nie mieszałbym w to jednak taktyki, a raczej fascynację Antonio do ofensywnej gry inspirowaną co najnowszymi odsłonami fify.
venomik
Tuesday, 23 August 2011, 18:54
Zobacz na Forum
"Marcinhp" wrote:
Nie traktowałbym tego 4-2-4 jako novum, toż to bardziej wymysł medialny
\
Nie medialny, nie medialny. To słowa Conte, on rozpoczął takie nazewnictwo. Różnice nastawienia Conte w stosunku do klasycznego 4-4-2:
- skrzydłowi w ataku pozycyjnym ustawiają się wyraźnie wyżej
- z przodu gramy częściej po ziemi, nie gramy dużej ilości dośrodkowań ze strony skrzydłowych
- środkowi pomocnicy są odpowiedzialni za rozgrywanie. W klasycznym 4-4-2 to zwykle defensywni pomocnicy (patrz: Emerson, Tacchinardi, Vieira) - niekoniecznie z indolencją w kwestii podań jak Gattuso, niemniej taki Melo by się do taktyki Capello w Juve nadał, Melo do naszej się nie nadaje.
borkos
Tuesday, 23 August 2011, 19:47
Zobacz na Forum
Quote:
- skrzydłowi w ataku pozycyjnym ustawiają się wyraźnie wyżej

generalnie jakby grali jeszcze troszkę wyżej, to by byli cały czas na spalonym.
marcinhp
Thursday, 25 August 2011, 14:55
Zobacz na Forum
Quote:
To słowa Conte, on rozpoczął takie nazewnictwo
Chociaż sam przyznał, że to tylko cyferki:
http://www.solojuve.com/komentarze_pras ... _conte.php
http://www.solojuve.com/oficjalny/conte ... hematy.php

Wystarczy, że boczni skrzydłowy praktycznie nie udzielają się w defensywie i teoria została dorobiona. Sampa Del Neriego chyba grała podobnie z Gubertim na lewej i nikt nie traktował tego jako nowość.
"Venomik" wrote:
- skrzydłowi w ataku pozycyjnym ustawiają się wyraźnie wyżej
Taki Manchester też gra z wysoko ustawionymi skrzydłowymi, z tą różnicą, że mocno harującymi w defensywie.
Te domniemane 4-2-4 to tak naprawdę gra oparta na bardzo ofensywnych skrzydłowych, którzy umiejętnie 'ścinają' do środka. Nie ma nic nowego w tym, że gdy drużyna atakuje skrzydłowi są bardziej usposobieni ofensywnie, szczególnie że mają za sobą bocznych obrońców również posiadających inklinacje do ataku, formalnie ulega to transpozycji i w tym momencie jest to 4-2-4, ale czy to jakieś novum? Rzekłbym wręcz, że to naturalne i jest wiele drużyn tak grających, którym nie przypisuję się tego systemu. Pewnie, sam wierzyłem, że Juventus Conte jest w stanie grać tym ustawieniem, jednak wraz z upadkiem wizji z Vuciniciem jako skrzydłowym wiarygodność tej formacji została mocno nadszarpnięta.
Quote:
- z przodu gramy częściej po ziemi, nie gramy dużej ilości dośrodkowań ze strony skrzydłowych
Co akurat dowodzi, że niekoniecznie to musi być 4-2-4. O ile Pasquato faktycznie ma zadatki na fałszywego napastnika, o tyle sposób gry Krasica praktycznie się nie zmienił. Z tym że ten pierwszy wiele nie różni się sposobem gry od Pepe za Del Neriego. Jeśli Conte przypisuję się 4-2-4, to i Alojz również tak grał.
Quote:
- środkowi pomocnicy są odpowiedzialni za rozgrywanie.
Co świadczy o tym, że Conte nie do końca wie, jak zachować proporcję między obroną a atakiem.
 
 
Wyniki Serie A
Poprzednie spotkanie

Brak poprzednich spotkań.
Następne spotkanie

Brak następnych spotkań!
Tabela Serie A
M Pkt +/-
1 Juventus 12 31 24
2 Roma 12 28 14
3 Napoli 12 22 8
4 Milan 11 18 6
5 Sampdoria 11 18 4
6 Udinese 11 18 2
7 Inter 11 17 5
Sklep piłkarski Nike
Juventus
Tego dnia urodził się...
ITALY, ITALIAN REPUBLIC Lodovico Defilippis
... urodzil sie 99 lat temu.
Buttony
Online
Naszą witrynę przegląda teraz 203 gości