Zapewne przed Pucharem Konfederacji mało który dyrektor sportowy, a tym bardziej kibic, kojarzył nazwisko Andre Santosa. Jednak wrażenie, jakie zrobił Brazylijczyk w RPA, jest na tyle duże, że zainteresowali się nim natychmiast dzałacze największych drużyn w Europie. Początkowo wydawało się, że o gracza Corinthiansu, wycenianego na 8 mln euro i kolejne 1,2 mln rocznego kontraktu, powalczą Juventus oraz Milan. Rossoneri skupili się na nim po anulowaniu transakcji Cissokho, który i tak byłby sporo droższy, natomiast Bianconeri obserwowali piłkarza dużo wcześniej, wypatrując go podczas podglądania napastnika Dentinho. Teraz do gry podobno włączyła się również Barcelona, choć kierunek włoski wydaje się bardziej prawdopodobny. Stara Dama wciąż zastanawia się, czy pozyskać Fabio Grosso, czy może jednak dokoptować do składu kolejnego Brazylijczyka.