Coraz bardziej tajemnicze wydają się negocjacje w sprawie transferu gwiazdora Fiorentiny, Felipe Melo, i dwóch zainteresowanych drużyn: Juventusu i Arsenalu. Na samym początku Bianconeri potwierdzili, że doszli do porozumienia z Brazylijczykiem w kwestii warunków jego kontraktu, choć jeszcze nie dogadali się z samym klubem z Florencji. Wcześniej agent piłkarza i działacze zapisali w umowie klazulę odejścia w wysokości 25 mln euro, by odstraszyć potencjalnych kupców, następnie Viola przyznała oficjalnie, że prowadzi rozmowy a Arsenalem, który złożył najwyższą ofertę. Włosi odmawiali jednak rozpoczęcia rozmów, bowiem chcieli włączenia do transakcji Emmanuela Eboue. Kanonierzy przystali na te żądania, ale teraz okazuje się, że Fiorentina chciała w ten sposób jedynie utargować jak najwięcej w rozmowach z Bianconerimi, a jutro po południu mają zostać dopracowane ostatnie szczegóły umowy, bowiem Melo od początku chciał trafić do Turynu. Ile w tym prawdy - przekonamy się w najbliższych dniach.