SoloJuve.com - Vortal Fanów Juventusu Turyn - Juventus Online - Podsumowanie 25. kolejki Serie B
 
1. Inter 37 +41 82
2. Roma 37 +35 81
3. Juventus 37 +35 71
4. Fiorentina 37 +15 63
5. Milan 37 +25 61

Zarejestruj sie
Podsumowanie 25. kolejki Serie B
calcioCo prawda 25. kolejka włoskiej Serie B nie dobiegła jeszcze końca, jednakże wszyscy ligowi rywale Bianconerich rozegrali już swe spotkania. Obszerne sprawozdanie z przebiegu meczu Juventusu będziecie mogli przeczytać tuż po zakończeniu jutrzejszego pojedynku z Modeną. Bez wątpienia najciekawiej zapowiadającym się meczem tej kolejki było spotkanie pomiędzy Piacenzą a Genoą. Pomimo, iż gola dla gości z Genui zdobył ich nowy nabytek, a zarazem były piłkarz Starej Damy -  Marco Di Vaio, Piacenza wygrała 3:1. Na odnotowanie zasługuje również kolejna roszada trenerska, jaka dokonała się tym razem w Triestinie, po porażce z Napoli w stosunku 1:3. Pracę utracił tam Andrea Agostinelli, który trenował kiedyś zresztą ekipę z Neapolu. Zapraszamy do przeczytania relacji z pozostałych boisk Serie B.

Arezzo 2-1 Albinoleffe

Ciężka przeprawa z Albinoleffe udowodniła, że zawodnicy outsidera ligi mogą jednak powalczyć o trzy punkty ze słabszymi drużynami.  Toskańczycy wyszli na prowadzenie już po sześciu minutach gry, gdy Volpato zauważył w polu karnym niepilnowanego Floro Floresa, a były piłkarz Napoli łatwo pokonał Acerbisa. Mało brakowało, by Volpato podwoił prowadzenie Arezzo; wypożyczony Juventino znalazł się z piłką niekryty w polu karnym, ale jego niezdecydowanie pozwoliło obrońcom na skuteczną interwencję. Tuż przed przerwą goście mogli zremisować, jednak Rabito nie zamknął akcji po prostopadłym podaniu Kolombo. Arezzo nie poprzestało na atakach z pierwszej połowy spotkania. Udział w drugiej bramce dla Arezzo miał również Volpato; zawodnik strzelał mocno na bramkę Acerbisa, który tak nieszczęśliwie sparował piłkę, aż ta wylądowała pod nogami Vigny, który dopełnił formalności. Gdy mecz wydawał się być już rozstrzygnięty, niespodziewanie goście odpowiedzieli bramką Ferrariego. Ładna kombinacyjna akcja Peluso i Ferrariego pozwoliła temu drugiemu na pokonanie Bremeca z bliskiej odległości. Po strzeleniu bramki zawodnicy Albinoleffe szukali wyrównania, jednak nie mogli stworzyć sobie dogodnych sytuacji, mimo posiadania piłki.

Strzelcy: Floro Flores 5 (Ar), Vigna 63 (Ar), Ferrari 78 (Al)
Arbiter: Iannone
Widzów: 2872
Arezzo: Bremec, Terra, Barbagli, Capelli, Ranocchia, Goretti (Bricca 73), Di Donato, Vigna (Sussi 81), Croce, Floro Flores (Martinetti 79), Volpato
Albinoleffe: Acerbis, Dal Canto, Donadoni (Cristiano 67), Colombo, Peluso (Bonazzi 84), Dos Santos, Del Prato, Poloni, Gori, Rabito (Ferrari 50), Ruopolo

Brescia 0-0 Verona

Spotkanie na Stadio Rigamonti zakończyło się remisem, co z pewnością nie uszczęśliwiło piłkarzy i trenerów obu drużyn. Mecz tylko umocnił pozycję Brescii w środku tabeli, zaś Verona na dobre zakorzeniła się w strefie spadkowej. Gospodarze zmarnowali trzy pierwsze szanse na objęcie prowadzenia, z czego najdogodniejszej nie wykorzystał w 25. minucie Possanzini, którego strzał poszybował daleko od bramki. Dziesięć minut przed przerwą Mannini mógł bardzo precyzyjnie podać do Santacroce, jednak akcja zakończyła się niepowodzeniem. W pierwszych 45 minutach piłkarze Brescii nie pokazali nic ciekawego. Drugą połowę z animuszem rozpoczęła Verona, jednak mimo to żadnej z drużyn wciąż nie udało się stworzyć dogodnych okazji do zdobycia bramki. W 68. minucie za drugi spóźniony wślizg boisko musiał opuścić Lima. Trener Hellasa zareagował natychmiast, wprowadzając na boisko Cutolo, który na pięć minut przed  końcem był bardzo blisko zdobycia bramki, jednak piłka po jego strzale trafiła w słupek. Koszmar klubu z Werony trwa.

Czerwone kartki: Lima 68 (B)
Arbiter: Banti
Widzów: bez publiczności.
Brescia: Viviano, Zoboli, Mannini (Cortellini 83), Dallamano, Mareco, Santacroce (Hamsyk 61), Piangerelli, Serafini, Lima, Possanzini, Cerci (Jadid 46)
Verona: Pegolo, Teodorani, Sibilano, Biasi, Turati, Mazzola, Ferrarese (Cutolo 77), Pulzetti, Guarente, Greco (Ferrante 48), Iunco

Crotone 2-1 Mantova

Mantova doznała szokującej porażki z głównym faworytem do spadku z ligi - Crotone - i spadła na czwarte miejsce w ligowej tabeli. Bramkę dającą prowadzenie gospodarzom zdobył tuż przed przerwą Cariello, uderzając prawą nogą ze skraju pola karnego. W 56. minucie Bau wykorzystując swój "znak firmowy" podwoił prowadzenie Crotone, zdobywając bramkę z rzutu wolnego, z ponad 30 m od bramki. Przed końcem honorowego gola dla kandydatów do awansu zdobył Spinale, ale było już zbyt późno, by pomyśleć o remisie.

Strzelcy: Cariello 44 (C), Bau 56 (C), Spinale 90 (M)
Arbiter: Mazzoleni
Widzów:5,769
Crotone: Soviero, Rossi, Zamboni, Fusco, Maietta, Tisci (Espinal 65), Cariello, Piocelle, Sedivec (Palmieri 83), Bau` (Veron 61), Dante Lopez
Mantova: Brivio, Mezzanotti, Sacchetti, Doga, Cristante (Rizzi 60), Notari, Tarana (Spinale 60), Grauso (Brambilla 71), Caridi, Noselli, Bernacci

Lecce 1-1 Treviso

Ten porywający mecz na Stadio Via del Mare - aktualnie otwarty tylko dla posiadaczy karnetów - zakończył się remisem, który nie pozwolił na skok w tabeli żadnej z ekip. Treviso było bliskie piątego zwycięstwa z rzędu, kiedy Quadrini dał gościom prowadzenie już w 7 minucie meczu. W 40 minucie czerwoną kartkę zobaczył Camorani (Treviso), co zmniejszyło ich szansę na kolejną wygraną. Tulli i Munari byli blisko wyrównania, ale dopiero w 67 minucie zdołali doprowadzić do remisu. Bramkę na wagę 1 punktu strzelił Tulli po dośrodkowaniu Valdesa. Remis był także w czerwonych kartkach, gdyż drugą żółtą kartkę ujrzał Zanchetta.

Strzelcy: Quadrini 7 (T), Tulli 67 (L)
Czerwone kartki: Camorani 40 (T), Zanchetta 73 (L)
Arbiter: Lops
Widzów: 3326 tys
Lecce: Pavarini; Tesser, Diamoutene, Cottafava, Polenghi; Munari, Zanchetta, Vives (Djarra 51); Valdes (Vascak 71); Tulli, Osvaldo (Juliano 75)
Treviso: Avramov; Valdez, Viali, Mezzano; Gissi, Fietta, Gigou, Camorani; Music, Fava (Beghetto 75), Quadrini (Petras 63)

Pescara 1-0 Cesena

Nowy nabytek Vantaggiato okazał się ponownie bohaterem Pescary, która dzięki jego trafieniu w meczu z będącą wyżej w tabeli Ceseną odniosła zwycięstwo i jest niepokonana od czterech spotkań. Pescara zdecydowanie dominowała w tym spotkaniu, pod względem stwarzanych sytuacji. Nie odbyło się też bez kontrowersyjnych decyzji sędziego. Na początku meczu pan Zanzi uznał, że Martini strzelił bramkę ze spalonego, a 12 minut później nie dopatrzył się ewidentnej ręki w polu karnym Anastasiego. Biancoazzurrim ponownie dopisało szczęście w 30 minucie, kiedy Vantaggiato minimalnie chybił celu po świetnym dograniu Mory. Po przerwie pomocnik Ceseny Mezavilla został wyrzucony z boiska za dyskusję z arbitrem. Sytuację tę wykorzystała Pescara i bramkę po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Mory zdobył Vantaggiato. Cesena nie miała szans się już podnieść, ponieważ Lauro otrzymał drugą żółtą karktę, za wulgarny język, którym komentował decyzję sędziego.

Strzelcy: Vantaggiato 85 (P)
Czerwone kartki: Mezavilla 55 (C), Lauro 91 (C)
Arbiter: Zanzi
Widzów: bez publiczności.
Pescara: Polito, Gonnella, Demartis, Zoppetti, Mora, Agomeri Antonelli (De Falco 83), La Vista (Gautieri 77), Papini, Luci, Vantaggiato, Martini (Paponetti 66)
Cesena: Sarti, Lauro, Doudou, Sabato, Vignati, Salvetti (De Feudis 82), Mezavilla, Anastasi, Del Core, Bracaletti (Biserni 58), Pelle` (Piccoli 72)

Piacenza 3-1 Genoa

Piacenza przeskoczyła Genoę w tabeli awansowując na 3 pozycję, a popularni Grifoni pokazali, że nadal borykają się z wyjazdowymi meczami. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana, ale dwa błędy obrony Genoi sprawiły, że wynik brzmiał 2:0. Najpierw Cacia skorzystał z tego, że rywale go nie pilnowali, a następnie Stamilla po dużym błędzie Criscito ustalił wynik do przerwy. Genoa rzuciła się po przerwie do ataków, a blisko zdobycia kontaktowej bramki byli De Rosa, Coppola i Leon. W końcu goście dopięli swego - bramkę z rzutu karnego zdobył nowy nabytek Di Vaio. Było to pierwsze trafienie Włocha dla nowego klubu. Jednak Piacenza szybko odpowiedziała. Po uderzeniu Cacii z pół-woleja piłka odbiła się od poprzeczki, a Nef strzałem z główki ustalił wynik spotkania.

Strzelcy: Cacia 16 (P), Stamilla 24 (P), Di Vaio pen 55 (G), Nef 88 (P)
Arbiter: Rocchi
Widzów: bez publiczności.
Piacenza: Coppola, Anaclerio M., Campagnaro, Nef, Miglionico, Stamilla, Patrascu, Rantier (Lazzari 61), Nocerino, Cacia (Simon 86), Gobatto (Gemiti 50)
Genoa: Rubinho, De Rosa, Galeoto, Coppola, Criscito, M Rossi (Fabiano 80), Milanetto, Juric (Botta 85), Leon (Gasparetto 61), Di Vaio, Adailton

Rimini 0-0 Bologna

Poprzeczka i niewykorzystany karny sprawiły, że w miejscowych derbach nie padły bramki. Zawieszenia Zaliego i Ricchiutiego znacznie osłabiły obie strony. Pierwsza bliska zdobycia bramki była Bologna, kiedy to Smit po dośrodkowaniu Jedy minimalnie spudłował po uderzeniu główką. Handanovic w następnych minutach poradził sobie ponownie ze strzałem Smita i Mingazziniego, a Rimini postraszyło przeciwnika strzałami Regonesiego i Moscardelliego. Jednak najdogodniejszą okazję zmarnował najlepszy strzelec Rossoblu - Belluci. Został on niezgodnie z przepisami zatrzymany w polu karnym przez przeciwnika, po czym ustawił piłkę na 11 metrze i w ogóle nie trafił w bramkę.

Niewykorzystany karny: Bellucci 71 (B)
Arbiter: Morganti
Widzów: bez publiczności.
Rimini: Handanovic, Baccin, Peccarisi, Vitiello, Digao (Porchia 61), Cristiano (Tasso 61), Regonesi, Cardinale, Valiani, Jeda, Moscardelli (Matri 72)
Bologna: Antonioli, Castellini, Brioschi, Manfredini, Smit, Filippini, Amoroso, Mingazzini, Bellucci (Fantini 85), Marazzina, Meghni (Nervo 75)

Spezia 1-1 Frosinone

Te dwa zespoły zrobiły duże wrażenie odkąd awansowały z Serie C1 do Serie B w lecie tego roku. Frosinone jest odkryciem tego sezonu, a prowadzenie w tym meczu zawodnicy tego zespołu objęli już w 3 minucie, kiedy Di Deo wyskoczył najwyżej do dośrodkowania z rzutu rożnego. Jednak Spezia zdołała wyrównać w drugiej odsłonie spotkania, kiedy źle założoną pułapkę offsidową wykorzystał Guidetti, dla którego była to szósta bramka w tym sezonie.

Strzelcy: Di Deo 3 (F), Guidetti 53 (S)
Arbiter: Squillace
Widzów: bez publiczności.
Spezia: Santoni, Nicola, Scarlato, Addona, Giuliano, Saverino, Confalone, Frara, Do Prado (Gorzegno 71), Colombo (Alessi 46), Guidetti
Frosinone: Zappino, Cannarsa, Carbone, Ischia (Antonioli 37), Perra, Argilli, D`Antoni, Di Deo, Lodi, Di Nardo (Margiotta 62), Dedic (Lacrimini 70)


Triestina 1-3 Napoli

Napoli odniosło pierwsze wyjazdowe ligowe zwycięstwo od listopada poprzedniego roku. W dużej mierze do tego sukcesu przyczynił się powracający do składu De Zerbi. To jednak gospodarze pierwsi objęli prowadzenie, Eliakwu świetnie sfinalizował kontrę wyprowadzoną przez Silva Cerona. Blisko wyrównania byl Domizzi, jego strzał z rzutu wolnego został jednak wybitny z linii bramkowej. Chwilę po tym zaczął się koncert De Zerbiego. Najpierw jego dośrodkowanie wykorzystał Paolo Cannavarao, a parę minut po rozpoczęciu drugiej połowy kolejną wrzutkę De Zerbiego świetnie na klatkę piersiową przyjął Bucchi i strzałem z woleja dał Napoli prowadzenie. Triestina była o krok od remisu, gdy Pivotto trafił w poprzeczkę, ale w 76 minucie De Zerbi przypieczętował swój znakomity występ i świetnym lobem po raz trzeci pokonał Rossiego. Było to pierwsze zwycięstwo Napoli na Stadio Rocco od 1964 roku, ale tylko posiadacze karnetów mogli je oglądać.

Strzelcy: Ceron 9 (T), Cannavaro 33 (N), Bucchi 51 (N), De Zerbi 76 (N)
Sędzia: Ciampi
Widzów: 5353
Triestina: Rossi, Pesaresi, Pivotto, Abruzzese, Lima Sola, Allegretti, Rossetti (Kalambay 61), Ceron, Della Rocca (Piovaccari 50), Marchesetti (Graffiedi 74), Eliakwu
Napoli: Gianello, Savini, Grava, Domizzi, Cannavaro, Maldonado, Dalla Bona (Trotta 72), Gatti, Bogliacino, Bucchi (Sosa 68), De Zerbi (Calaio` 86)

Vicenza 3-0 Bari

Praca trenera Bari Rolando Marana wisi po druzgocącej porażce z Vicenzą na włosku. Goście nie wygrali ligowego meczu od grudnia, w meczu z Vicenzą nawet przez chwilę nie byli w stanie przejąć inicjatywy. Gospodarze objęli prowadzenie dzięki bramce Fotiego, który strzałem z lewej nogi zza pola karnego umieścił piłkę w siatce. Gol ten bardzo podłamał drużynę Bari, która w pierwszej połowie meczu nie była w stanie stworzyć żadnej okazji do zdobycia bramki. Tuż po przerwie weteran Schwoch trafił w słupek po potężnym uderzeniu z dystansu, jednak już w 64 minucie miał więcej szczęścia i podwyższył prowadzenie Vicenzy. Dzieła zniszczenia dopełnił Paonessa, który w końcówce spotkania zdobył fantastycznego gola - po minięciu dwóch obrońców Bari umieścił piłkę w górnym rogu bramki strzeżonej przez Gilleta.

Strzelcy: Foti 22 (V), Schwoch 64 (V), Paonessa 87 (V)
Sędzia: Gervasoni
Widzów: 4895
Vicenza: Zancope`, Cudini, Martinelli, Scardina (Fissore 79), Nastos, Helguera (Paonessa 67), Raimondi, Padoin, Rigoni, Schwoch, Foti (Cavalli 74)
Bari: Gillet, Pianu, Gervasoni, Milani, Belmonte, Carrus (Tabbiani 63), Bellavista, Scaglia, Fusani, Sgrigna (Di Vicino 75), Santoruvo (Vignaroli 63)
niedziela, 25 luty 2007 Napisał: SoloJuve.com
 

Czy fuzja 3 serwisów o Juve była dobrym posunięciem?