SoloJuve.com - Vortal Fanów Juventusu Turyn - Juventus Online - Podsumowanie 29. kolejki Serie B
 
1. Inter 37 +41 82
2. Roma 37 +35 81
3. Juventus 37 +35 71
4. Fiorentina 37 +15 63
5. Milan 37 +25 61

Zarejestruj sie
Podsumowanie 29. kolejki Serie B
calcioBez wątpienia 29. kolejka włoskiej Serie B ułożyła się wspaniale dla liderującego Juventusu Turyn. Bianconeri, którzy rozegrali swój mecz w poniedziałkowy wieczór, rozgromili ekipę Triestiny aż 5:1, a hattrickiem w tym spotkaniu popisał się Raffaele Palladino. Zwycięstwo to okazało się nadzwyczaj cenne, gdyż potknięcia zanotowali pozostali kandydaci do awansu. Passa 18 meczów bez porażki Napoli została przerwana w Crotone, ekipa gospodarzy broniąca się przed spadkiem sensacyjnie pokonała gościu z Neapolu 3:1. Również Genoa odniosła w miniony weekend wyjazdową porażkę, tu pogromcą okazała się Cesena. Punkty straciła także Bologna, zaledwie remisując u siebie z również mającą aspiracje do uzyskania promocji do Serie A Mantovą. Jedyną ekipą z czołówki, której udało się odnieść zwycięstwo, była Piacenza. Hattrickiem w jej meczu z Frosinone popisał sie Nicola Caccia. Warto dodać, iż nieudany powrót na stanowisko trenera Arezzo zanotował Antonio Conte. Były gracz Juve przegrał pojedynek ze Spezią 1:3. Zapraszamy do przeczytania pełnego podsumowania kolejki ostatniej kolejki drugiej ligi włoskiej.

Albinoleffe 1-1 Verona

Verona opuszcza Bergamo z jednym punktem, wywalczonym dzięki bramce strzelonej w doliczonym czasie gry. Gialloblu zasługiwali zdecydowanie na porażkę, a tylko fatalne celowniki piłkarzy Albinoleffe nie pozwoliły na pogrom gości - drużyna Mondonico była lepsza pod każdym względem. W 18. minucie Pegolo obronił rzut wolny wykonywany przez Bonazziego, zaś w 33. minucie piekielnie silny strzał Belingheriego o centymetry minął bramkę Verony. Tuż po przerwie gospodarze wyszli wreszcie na prowadzenie dzięki bramce Bonazziego. Po tym wydarzeniu trener Verony Ventura został odesłany przez sędziego na trybuny, ale Scaglieri nie zamierzali się poddawać i byli blisko szybkiego wyrównania w 55. minucie główką Perticone. Kilka minut później czerwień ujrzał pomocnik Hellasa Iunco i spotkanie wyglądało już na przesądzone. Wyrzucenie z boiska Belingheriego odmieniło sytuację. Wykorzystał to turecki piłkarz Hellasa - Akanguduz - wyrównując  ostatnich sekundach po asyście Ferrante.

Strzelcy: Bonazzi 47 (A), Akagunduz 93 (V)
Czerwone kartki: Iunco 60 (V), Belingheri 85 (A)
Albinoleffe: Acerbis, Dal Canto, Innocenti, Garlini, Colombo, Dos Santos, Del Prato (Previtali 49), Poloni (Peluso 70), Belingheri, Bonazzi, Ruopolo (Ferrari 65)
Verona: Pegolo, Teodorani, Comazzi, Turati, Perticone, Mazzola (Ferrarese 74), Corrent (Greco 62), Pulzetti, Ferrante, Cutolo (Akagündüz 70), Iunco
Sędzia: Herberg
Widzów: 1,292

Bologna 1-1 Mantova

Gol Bellucciego na sekundy przed końcem spotkania uratował Bolognę od kosztownej porażki na własnym stadionie, a gościom znacząco zmniejszył szanse na awans do Serie A. Goście objęli prowadzenie już w 5. minucie meczu, gdy precyzyjną główką po dośrodkowaniu Spinale popisał się Noselli. Strzałów z przewrotki próbowali Godeas i Noselli, jednak bezskutecznie. W doliczonym czasie gry Bellucci uratował swój zespół przed porażką. Kilka chwil później czerwoną kartkę ujrzał Notari.

Strzelcy: Noselli 5 (M), Bellucci 92 (B)
Czerwone kartki: Notari 94 (M)
Bologna: Antonioli, Castellini, Terzi (Danilevicius 34), Manfredini, Brioschi, Amoroso, Mingazzini (Filippini 78), Smit (Costa 73), Meghni, Marazzina, Bellucci
Mantova: Brivio, Sacchetti, Notari, Di Cesare, Rizzi (Mezzanotti 55), Tarana, Grauso, Brambilla, Spinale, Noselli (Bernacci 88), Godeas (Donazzan 83)
Arbiter: Farina
Widzów: 10 000

Brescia 0-2 Rimini

Kończy się miesiąc miodowy Serse Cosmiego na stanowisku trenera Brescii. Podopieczni Cosmiego doznali wstydliwej porażki z Rimini 0-2 na własnym stadionie. Dzięki zwycięstwu drużyna gości wzbiła się na czwarte miejsce w tabeli, potwierdzając swoje aspiracje co do awansu do Serie A. Pierwszą bramkę dla gości zdobył szczęśliwie Matri: uderzył piłkę prawą nogą, a ta po rykoszecie, mimo rozpaczliwej parady Limy na linii bramkowej, wpadła do siatki. Najlepsza szansa dla Brescii na powrót do gry zakończyła się na strzale Possanziniego w poprzeczkę bramki gości. Reszta należała już do Rimini. Drugą bramkę znów zdobył Matri, który w końcowych minutach meczu mógł skompletować hat-trick.

Strzelcy: Matri 11, 62 (R)
Brescia: Viviano, Zoboli, Stankevicius (Cerci 58), Cortellini, Mannini, Zambelli, De Maio, Lima, Jadid (Zambrella 55), Possanzini, Del Nero (Roussel 71)
Rimini: Handanovic, Baccin, Porchia, Peccarisi, Ricchiuti (Jeda 81), Regonesi, Cardinale, Valiani, Pagano (Bravo 89), Cascione, Matri (Moscardelli 73)
Sędzia: Damato
Widzów: 0

Cesena 2-1 Genoa

Mimo wielu kontuzji w drużynie Ceseny, sen gospodarzy o barażach wciąż pozostaje żywy, zaś przyszłość Genueńczyków coraz bardziej się rozmywa. Gospodarze już po pięciu minutach stracili swojego najlepszego napastnika, Papę Waigo, z powodu naderwania mięśnia uda. Po 12 minutach Piccoli niefortunnie skręcił kolano. Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem strzałów z dystansu. Jednak rzuty wolne Leona, próby Rossiego czy uderzenia Anastasiego nie znalazły ujścia w bramce. Po przerwie zarysowała się niewielka przewaga Ceseny i to właśnie ta drużyna jako pierwsza zdobyła bramkę. Gola zdobył Pelle; niekryty w polu karnym zdobył bramkę głową po podaniu Bracalettiego. Genoa nie pozostała dłużna i już dziewięć minut później wyrównał rezerwowy Greco z podania Fabiano. Grifoni, zdeterminowani, by wygrać, postanowili przypuścić szturm na bramkę Rubinho, który przyniósł pozytywny skutek w postaci gola Pellicoriego, który mocnym uderzeniem z prawej nogi pokonał bramkarza drużyny z Genui.

Strzelcy: Pelle 71 (C), Greco 80 (G), Pellicori 88 (C)
Cesena: Sarti; Biserni, Ola (Tonucci 62), Lauro, Sabato; Anastasi, De Feudis, Salvetti; Papa Waigo (Bracaletti 6), Pellicori, Piccoli (Pelle 18)
Genoa: Rubinho; Rossi, De Rosa, Criscito, Fabiano; Galeoto, Carobbio, Coppola (Milanetto 57), Botta (Greco 51), Gasparetto (Di Vaio 75), Leon
Arbiter: Ayroldi
Widzów: 7 000

Crotone 2-1 Napoli

Niepokonane od czterech miesięcy Napoli zakończyło niespodziewanie swoją passę na trzecim od końca tabeli Crotone. Piłkarze z Neapolu zanotowali fatalny początek spotkania, tracąc w pierwszych dwudziestu minutach spotkania obydwie bramki. Sedivec minął wspaniale Giubilato oraz bramkarza Iezzo, by zdobyć gola podkręconym strzałem w długi róg. Druga bramka to szybka kontra gospodarzy: po główce Giubilato piłka uderzyła w poprzeczkę i wyszła w pole. Błyskawiczny kontratak piłkarzy Crotone zakończył się bramką Giampaolo, który nie dał się złapać w pułapkę ofsajdową zawodników z Neapolu i pokonał bezradnego Iezzo. Chwilę później gola na 2:1 mógł zdobyć Paolo Cannavaro, jednak jego strzał chybił celu. Jakież było jego zdziwienie, gdy w 21. minucie trener Napoli zadecydował o zmianie młodszego brata sławniejszego Fabio Cannavaro, z powodów taktycznych. Obrońcy wicelidera tabeli nie mogli sobie poradzić z szalejącym Sedivecem, który raz po raz nękał golkipera gości. Goście wrócili do gry pod koniec pierwszej połowy, gdy nieszczęśliwie piłkę do własnej bramki skierował Zamboni, po dośrodkowaniu De Zerbiego z rzutu wolnego. Ciekawostką jest, że Zamboni to były piłkarz Napoli. Po przerwie gra trochę się ożywiła. Bramka Bau została słusznie nieuznana z powodu pozycji spalonej. Chwilę później mnóstwo szczęścia mieli zawodnicy Crotone, bo w indywidualnej akcji dwukrotnie trafił piłką w słupek rezerwowy Calaio. Na uwagę zasługuje występ Sediveca, który udowodnił, że jest jedną z największych gwiazd swej drużyny. Napoli pokonane po 18 spotkaniach bez porażki w Serie B.

Strzelcy: Sedivec 8 (C), Giampaolo 18 (C), Zamboni og 41
Crotone: Pagotto; Zamboni, Fusco, Rossi, Maietta; Bau (Lopez 73), Piocelle, Tisci, Cariello; Giampaolo (Palmieri 75); Sedivec (Petrilli 86)
Napoli: Iezzo; Cannavaro (Trotta 21), Giubilato, Maldonado; Grava, Dalla Bona (Calaio 51), Domizzi, Bogliacino (Capparella 81), Rullo; De Zerbi, Bucchi
Arbiter: Messina
Widzów: 7 000

Lecce 1-0 Modena

Wynik tego spotkania strącił Modenę do strefy spadkowej, Lecce natomiast dzięki temu zwycięstwu oddaliło zagrożenie spadkiem. Salentini mieli dobry początek, gdy Pinardi sprawdził refleks Rosatiego. Zawodnikiem który rozstrzygnął wynik spotkania, po slalomie między obrońcami Canarinich i strzale prawą nogą pod poprzeczkę. Tribocchi umocnił by zwycięstwo, lecz zabrakło skuteczności. Modena w końcówce przycisnęła i była blisko wyrównania po strzale Abate.

Strzelcy: Valdes 24 (L)
Lecce: Rosati, Cottafava, Diamoutene, Giuliatto, Zanchetta (Juliano 52), Polenghi, Vives, Valdes Zapata, Tulli (Herzan 30), Munari, Tiribocchi
Modena: Frezzolini, Tamburini, Antonazzo, Frey, Rossi, Longo (Sforzini 77), Pinardi, Luisi, Abate, Bruno, Virdis (Colacone 55)
Sędzia: Lena
Widzów: 4,653

Piacenza 3-0 Frosinone

Cacia bohaterem spotkania, który w pojedynkę pogrążył Frosinone. Swój strzelecki popis piłkarz zaczął w 17. minucie, zdobywając gola dzięki podkręconemu uderzeniu prawą nogą; piłka odbiła się jeszcze od któregoś z zawodników i szczęśliwie wpadła do bramki. 17 minut później Cacia zdobył gola głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Po przerwie zaatakowało Frosinone, co wykorzystali gospodarze. Po jednym z kontrataków Piacenzy hat-trick skompletował Cacia, strzelając ładną bramkę z woleja.

Strzelcy: Cacia 17, 34, 69 (P)
Piacenza: Coppola, Anaclerio M., Campagnaro, Nef, Miglionico, Riccio, Patrascu, Rantier (Bianchi 86), Nocerino, Degano (Stamilla 65), Cacia (Simon 76)
Frosinone: Zappino, Pagani (Di Nardo 63), Antonioli, Bocchetti (Castillo 76), Perra, Argilli (Cannarsa 70), Lacrimini, D`Antoni, Di Deo, Lodi, Dedic
Sędzia: Zanzi
Widzów: 3,574

Spezia 3-1 Arezzo

Powrót Antonio Conte na stanowisko trenera Arezzo nie był udany. Już w 3 minucie Guidetti trafił w poprzeczkę, a piłkę bez problemów do siatki wepchnął jego kolega Verricchio. Zawodnicy Arezzo odpowiedzieli bardzo szybko, bo już 4 minuty później na tablicy widniał rezultat 1-1. Do remisu doprowadził Capelli. Jednak po tej bramce ponownie Spezia zaczęła kontrolować grę. To przerodziło się tuż przed końcem pierwszej połowy w bramkę na 2-1. Tym razem drogę do siatki gości znalazł Guidetti. Natomiast wściekły po stracie gola Conte został wyrzucony przez sędziego. Po przerwie znowu w roli głównej wystąpiła para Guidetti-Varricchio. Strzał pierwszego został sparowany przez Bremeca, jednak bramkarz gości przy dobitce Varricchio był bezradny. Czerwoną kartkę ujrzał 11 minut później Pescorari. Volpato próbował jeszcze zmienić wynik meczu, ale został zablokowany przez obrońców.

Strzelcy: Varricchio 3, 63 (S), Capello 7 (A), Guidetti 38 (S)
Czerwone kartki: Pecorari 73 (S)
Spezia: Santoni, Nicola, Scarlato, Pecorari, Giuliano, Padoin (Do Prado 71), Alessi (Gorzegno 78), Saverino, Frara, Varricchio (Ponzo 84), Guidetti
Arezzo: Bremec, Sussi, Terra, Capelli, Ranocchia, Goretti, Di Donato, Croce (Martinetti 74), Bondi (Cavagna 57), Floro Flores (Grabbi 89), Volpato
Sędzia: Ciampi
Widzów: 6,661

Treviso 0-0 Bari

Mimo bezbramkowego remis, na Stadio Tenni Bari może być zadowolone z korzystnego rezultatu. Piłkarze Giuseppe Materazziego zagrali solidny futbol, nie pozwalając przeciwnikowi na zbyt wiele. Ogólnie mecz nie obfitował w wiele podbramkowych sytuacji, a najlepszych okazji nie wykorzystali Music, którego strzał trafił w poprzeczkę, oraz Scrigna, którego strzał został obroniony. Treviso zachowało swoją bezpieczną pozycję w środku tabeli, podczas gdy Bari wciąż niebezpiecznie błąka się w okolicach strefy spadkowej, będąc szóstym klubem od dołu tabeli z 31 oczkami na koncie.

Treviso: Avramov, Viali, Mezzano, Music, Valdez, Gissi (Russotto 70), Quadrini (Anderson 85), Fietta, Moro, Fava (Beghetto 78), Acquafresca
Bari: Gillet, Pianu, Milani, Belmonte, Loseto, Eramo (Cazzola 55), Rajcic, Scaglia, Fiorentino (Allegrini 73), Vignaroli (Strambelli 79), Sgrigna
Sędzia: Brighi
Widzów: 2,525

Vicenza 1-0 Pescara

Vicenza zanotowała bardzo ważne zwycięstwo dzięki niecodziennemu golowi zdobytemu przez Cavalliego, dla piłkarzy trenera Grecucciego nie był to jednakże łatwy pojedynek. Pescara z całą pewnością zasłużyła w tym meczu na zdobycz punktową, a ich pozycja w tabeli staje się coraz bardziej dramatyczna. Pierwsza połowa spotkania była bardzo wyrównana, obydwie drużyny grały niezwykle uważnie. Vantaggiato z Pescary został kilka razy powstrzymany przez Zancope, a Schwochowi prawie udało się zdobyć gola dla Biancorossich. Aquilani zobaczył na początku drugiej odsłony meczu czerwoną kartkę i już  14 minut później Cavalli zdobył bramkę, sędzia odgwizdał jednak w tej sytuacji spalonego. Gracze Vicenzy nic sobie nie robili z tej decyzji i po zaledwie 60 sekundach Cavalli ponownie umieścił piłkę w siatce, zdobywając cudownego gola strzałem z lewej nogi z narożnika pola karnego. Było to uderzenie na wagę trzech punktów.

Strzelcy: Cavalli 65 (V)
Czerwone kartki: Aquilanti 50 (P)
Vicenza: Zancope`, Cudini, Fissore, Martinelli, Nastos, Helguera, Raimondi (Cavalli 57), Padoin, Rigoni, Schwoch (Crovari 83), Foti (Paonessa 46)
Pescara: Polito, Delli Carri, Zoppetti, Olivieri, Mora, La Vista (Paponetti 85), Rigoni, Aquilanti, De Falco (Felci 82), Vantaggiato, Martini (Agomeri Antonelli 57)
Sędzia: Salati
Widzów: 5,710
środa, 21 marzec 2007 Napisał: SoloJuve.com
 

Czy fuzja 3 serwisów o Juve była dobrym posunięciem?