Agent Mauro Camoranesiego obwinia sztab medyczny Juventusu za brak odpowiednio działania bezpośrednio po kontuzji, jednak zapewnia, że jego klient wykuruje się na Mundial w RPA. "Kiedy wróci Mauro? Myślę, że prędzej w marcu niż w kwietniu, ale ciężko w tej chwili cokolwiek przewidywać. Mimo wszystko nie martwmy się o Mundial, na niego na pewno będzie gotowy" potwierdził Sergio Fortunato w wywiadzie dla Calciomercato.it. Początkowo uraz, jakie nabawił się Camoranesi w meczu przeciwko Bari nie wyglądał poważnie, ale jego agent przyznał, że popełniono błędy przy interwencji. "Nie jestem w tej kwestii specjalistą, ale kontaktowałem się z kilkoma lekarzami z Argentyny, którzy są profesjonalistami i powiedzieli mi, że w takich przypadkach trzeba jak najszybciej odciągnąć krew, by zredukować krwiaka. Tego nie zrobiono, dopiero po 10 godzin spróbowano, gdy było już stanowczo za późno, bo zrobiła się już skrzeplina. Noga Mauro była jak jajko, widocznie spuchnięta, trzeba było pozbyć się krwi z niej. Rozmawiałem wczoraj z Mauro, czuje się już dobrze, choć jest trochę zły. Wszedł z ławki raptem na ostatnie 10 minut, gdy Juve przegrywało, a do tego nabawił się urazu." Nie jest pewne, czy Camoranesi nie będzie potrzebował operacji, by zrekonstruować mięsień i pozbyć się krwiaka. "Nic mi nie wiadomo na temat możliwości przeprowadzenia operacji, Juventus mnie o tym nie informował. Zaraz zadzwonię do Alessio Secco, by być na bieżąco informowanym."