We wczorajszym treningu nie uczestniczył Amauri, ponieważ cierpi z powodu zapalenia gardła. 29-latek pozostał w domu, ale sztab medyczny Juventusu jest pewny, że będzie gotowy na niedzielny mecz ligowy przeciwko Catanii. W międzyczasie głos w sprawie Brazylijczyka zabrał jego były agent, Marino Grimaldi. To ten człowiek dogadywał w 2008 transfer napastnika z Palermo do Juventusu, a teraz tłumaczy jego słabą formę (tylko trzy bramki w tym sezonie). "Amauri jest wart pieniędzy, jakie wydał na niego Juventus. Wielu ludzi potwierdzało, że Bianconeri dokonali solidnego wzmocnienia, a nie byli jako jedyni zainteresowani Amaurim. Teraz nie przeżywa najlepszego momentu, ale mogę zapewnić, że to prawdziwy mistrz, choć nie wiem, co się z nim teraz dzieje. Wygląda na to, że ma jakieś trudności, ale szczerze wierzę, że klub pomoże mu z nimi sobie poradzić."