Po kolejnej porażce Juventusu prezydent klubu Jean-Claude Blanc w tradycyjny sposób starał się doszukać pozytywów i zapewniał o ciągłym zaufaniu do trenera Ciro Ferrary. W zupełnie innym tonie wypowiada się jednak Lapo Elkann, wnuk Gianniego Agnellego. "Przeraża mnie gra Juventusu w ostatnich dwóch spotkaniach. Oczywiście trzeba przyznać, że zwycięstwo nad Interem było wielkie, ale jestem przekonany, że takiego Juve jak w meczach z Bayernem i Bari mój dziadek nie chciałby oglądać. Przykro mi z powodu kibiców, którzy przeżywali niedawno takie wspaniałe chwile razem ze Starą Damą. Powiem wprost - to nie jest prawdziwy Juventus, to tylko grupa zawodników, którzy grają pod tą nazwą. Ile jeszcze czasu potrzeba, by wszyscy zrozumieli, że koszulkę Bianconerich należy szanować, chociażby ze względu na ich historię. Piłkarze jednak tego nie rozumieją, nie dają z siebie wszystkiego, a na to nie można pozwolić. Nie do przyjęcia są takie wyniki jak z Bayernem czy Bari. Piłkarzo trzeba zrobić zimny prysznic, bo chcę oglądać zespół zjednoczony i gotowy do walki."