Juventus miło będzie wspominał swoje tournee po Bliskim Wschodzie - wszędzie spotykał się z euforią ze strony miejscowych kibiców, a na dodatek wygrał pierwszy sparing w nowym roku z miejscowym Al Hilal aż 7-1, bramki strzelali Del Piero (dwie), a także Elia, Vidal, Chiellini, Pepe i Quagliarella.
W wyjściowej jedenastce znalazło się miejsce dla Gigiego Buffona w bramce, Sorensena, Barzagliego, Bonucciego i De Ceglie w obronie, Vidala, Marrone i Marchisio w pomocy oraz ofensywnego trio Elia-Matri-Del Piero. W przerwie na murawie pojawili się Storari, Lichtsteiner, Chiellini, Estigarribia, Giaccherini, Pazienza, Pepe, Krasic, Quagliarella i Vucinic.
Bianconeri natychmiast przejęli inicjatywę na murawie i starali się zagrozić bramce rywali. Del Piero, którego każde zetknięcie z piłką oklaskiwali zebrani na stadionie fani, rozpoczął pierwszą groźną akcję w 10 minucie, ale uderzenie Marchisio dobrze zablokował Al-Deayea. Kapitan Juve już trzy minuty później miał więcej szczęścia - wbiegł w pole karne, obrócił się z piłką i pewnym strzałem przy krótkim słupku pokonał bramkarza Al Hilal. Gospodarze rzucili się do odrabiania strat, po jednej z akcji groźnie uderzał z rzutu wolnego Alshlob, ale Buffon pewnie interweniował. Goście z Włoch nie potrzebowali jednak zbyt wiele czasu, by wbić dwie kolejne bramki - najpierw Vidal popisał się ładnym prostopadłym podaniem, które Il Capitano zamienił na drugiego gola, a następnie samodzielnie próbował Elia - choć Holender pogubił się w dryblingu, to piłka wróciła pod jego nogi, a jego uderzenie znów wpadło przy bliższym rogu. Tuż przed przerwą pięknym strzałem popisał się Vidal - piłka trafiła od Del Piero do Matriego, ten wystawił ją Chilijczykowi, który z 16 metrów popisał się pięknym rogalem w okolice okienka arabskiej bramki.
Trener Conte wprowadził w przerwie na murawę dziesięciu nowych piłkarzy, a Al Hilal po trzech minutach zdobyło swoją honorową bramkę - prostopadłe podanie trafiło do Alharthiego, nie upilnował go Sorensen, a Storari nie miał szans w sytuacji sam na sam. Wystarczyło jednak kilka chwil, by rezerwowy bramkarz Shrahili musiał wyjmować piłkę ze swojej bramki - po rzucie rożnym wykonywanym przez Krasicia i rykoszecie piłkę piętą odegrał Quagliarella, a Chiellini mocnym strzałem pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie Juve na 5-1. Na kolejne bramki ze strony Juve trzeba było czekać do ostatniego kwadransa - najpierw Krasic stracił piłkę, ale arbiter dopatrzył się faulu, piłkę na 20 metrze ustawił Pepe, który pewnym strzałem obok muru strzelił szóstego gola dla Bianconerich. Wynik spotkania ustalił na 5 minut przed końcem Quagliarella, wykorzystując doskonałe zagranie Vucinica ze skrzydła.
Wraz z końcowym gwizdkiem zakończyło się zimowe zgrupowanie Juve na Bliskim Wschodzie, a piłkarze wracają już do Włoch, by kontynuować przygotowania do meczu z Lecce.
Bardzo dobrze, że Pirlo nie grał! Widocznie Conte łaskawie uznał, że w sparingu ewentualnie da mu odpocząć
Wysoki wynik cieszy, a jakże, ale ja czekam na najblizsze spotkanie ligowe z wygłodniałym punktów zespołem Lecce. Walka o LM toczy się właśnie wtedy kiedy przychodzi grać z zespołami z nizin tabeli. Dokladnie z takimi przeciwnikami widać czy zespół jest w stanie rozegrać swój mecz w pełnym skupieniu nie tracąc przy tym idiotycznych goli, a w konsekwencji punktów.
[quote="clyde"]
Bardzo dobrze, że Pirlo nie grał! Widocznie Conte łaskawie uznał, że w sparingu ewentualnie da mu odpocząć
Wysoki wynik cieszy, a jakże, ale ja czekam na najblizsze spotkanie ligowe z wygłodniałym punktów zespołem Lecce. Walka o LM toczy się właśnie wtedy kiedy przychodzi grać z zespołami z nizin tabeli. Dokladnie z takimi przeciwnikami widać czy zespół jest w stanie rozegrać swój mecz w pełnym skupieniu nie tracąc przy tym idiotycznych goli, a w konsekwencji punktów.
[/quote]
Dobra rozgrzewka i najważniejsze, że bez kontuzji. Ładny rzut wolny w wykonaniu Pepe. Piękny też gol Vidala. Ogólnie było miło i tyle, a gospodarze mieli radochę, że zagrali z Juve i strzelili bramkę. To właściwie tyle. Szkoda że Vucinić jeszcze nie wrócił.
PS: Kto tak ładnie asystował przy golu Quagliarelli? To był Estigarribia?
[quote="harun"]
Dobra rozgrzewka i najważniejsze, że bez kontuzji. Ładny rzut wolny w wykonaniu Pepe. Piękny też gol Vidala. Ogólnie było miło i tyle, a gospodarze mieli radochę, że zagrali z Juve i strzelili bramkę. To właściwie tyle. Szkoda że Vucinić jeszcze nie wrócił.
PS: Kto tak ładnie asystował przy golu Quagliarelli? To był Estigarribia?
[/quote]
widząc akcję Q z Chiellinim, przypomniała mi się akcja Del Piero z Trezegolem w meczu przeciwko Realowi...
http://www.youtube.com/watch?v=oWY5rXQslt8
[quote="cienki"]
widząc akcję Q z Chiellinim, przypomniała mi się akcja Del Piero z Trezegolem w meczu przeciwko Realowi...
http://www.youtube.com/watch?v=oWY5rXQslt8
[/quote]
Ładne bramki padały. I w sumie tyle. Piłkarze jakoś specjalnie się nie spinali. Pepe po bramce zachowywał się jakby zrobił coś najzwyklejszego w świecie. A Mirek to w ogóle tańczył z piłką a nie grał. Dobrze, że bez kontuzji. Teraz Lecce.
[quote="valril"]
Ładne bramki padały. I w sumie tyle. Piłkarze jakoś specjalnie się nie spinali. Pepe po bramce zachowywał się jakby zrobił coś najzwyklejszego w świecie. A Mirek to w ogóle tańczył z piłką a nie grał. Dobrze, że bez kontuzji. Teraz Lecce.
[/quote]
Nawet w tej Arabii wiedzą ile Juventus zdobył mistrzostw Włoch (tabliczki z cyfrą 29) a we Włoszech tego nie potrafią zrozumieć.
[quote="virginsnatch"]
Nawet w tej Arabii wiedzą ile Juventus zdobył mistrzostw Włoch (tabliczki z cyfrą 29) a we Włoszech tego nie potrafią zrozumieć.
[/quote]