Liam Brady: szanse oceniam 50 na 50

Były pomocnik Juventusu, Liam Brady, uważa, że nie ma faworyta w pojedynku Juventusu z Tottenhamem, a ponadto stwierdził, iż Gonzalo Higuain jest "zbyt statyczny", by rozstrzygać losy meczów w Lidze Mistrzów.

Bianconeri we wtorkowy wieczór podejmują Tottenham Hotspur, w związku z czym Corriere della Sera wykorzystała okazję, by porozmawiać z byłym graczem Juve i Arsenalu o tym pojedynku.

"Juve nie jest faworytem, szanse wynoszą 50-50," zaznaczył Brady. "Tottenham jest dobrze zorganizowany, ma dobrego trenera i trzech wspaniałych napastników: Eriksena, Alli'ego i Kane'a. Musisz zatrzymać ich już w środku pola, żeby wcześnie zapobiec zagrożeniu płynącego z ich strony".

"Czy ofensywa Juve mnie przekonuje? Nie do końca, ponieważ myślę, że już widzieliśmy najlepszą wersję Higuaina. Z trudem przychodzi mu robienie różnicy grając w Europie, jest zbyt statyczny. Dybala z kolei, który oczywiście jest wschodzącym, doskonałym talentem, nie jest już dla nikogo zaskoczeniem. Przeciwnicy wiedzą, jak mu się przeciwstawić. Potrzeba czegoś więcej, aby wygrać w Europie."

"Kane ma charakter, który napędza go do ciągłego doskonalenia. Jest on zaraz po Messim, Ronaldo i Lewandowskim - liczby o tym świadczą. A on ma tylko 24 lata. "

Brady odrzucił Kane'a, gdy był odpowiedzialny za akademię Arsenalu. "Niestety tak. Był pulchny i niezbyt wysportowany, ale, tak czy inaczej, pomyliliśmy się co do niego. Początkowo i Tottenham wypożyczał go do niższych lig trzy czy cztery razy. Kane buduje wspaniałą karierę dzięki swojej determinacji i zasługuje na to, co osiągnął".

Irlandczyk słynął ze swojej dobrze ułożonej lewej nogi, a Juve ma kilku graczy dobrze posługujących się tą kończyną. "Bardzo lubię Alexa Sandro, ale Douglasa Costę już nie aż tak bardzo: ma on technikę i potrafi dryblować, ale wydaje mi się, że koledzy z drużyny wciąż próbują zrozumieć jego grę."

Brady został także zapytany, jak postrzegana jest włoska liga na Wyspach. "Myślę, że coraz lepiej. Oczywiście, istnieje różnica w możliwościach inwestowania w porównaniu do Premier League, aczkolwiek problem w mojej opinii dotyczy przede wszystkich włoskich piłkarzy. Przez 20 lat byłem dyrektorem Akademii Młodzieży Arsenalu i często przyjeżdżałem do Włoch, aby śledzić młodych graczy, którzy nas interesują. Niestety, to, co widziałem w turniejach młodzieżowych, wydawało mi się całkowicie błędne, bowiem we Włoszech myśli się wyłączenie o rozwoju taktycznym i uczeniu przebiegłości, w postaci gry na czas, czy gry, by uratować remis. W takim duchu wychowywani są młodzi Włosi."

"Powinno się im umożliwić uwolnienie swojego talentu dzięki umiejętnościom technicznym i motorycznym, lecz u was wagę przywiązuje się wyłącznie do wyniku. Z tego właśnie powodu gracze, którzy mogą potrafią decydować o wyniku meczów, zniknęli z włoskich środowisk: gdzie są obecnie ci znani włoscy regiści, mezzalli czy środkowi napastnicy?" - zapytał retorycznie Brady.


źródło: football-italia.net

Komentarze (15)

Z jednej strony zespół, który w 3 ostatnich sezonach 2x meldował się w finale, z drugiej zespół, któryo statnio do 1/8 LM doszedł 7 lat temu. Faktycznie nie ma faworyta.

  Załączniki
  Komentarz ostatnio edytowany około 9 miesiące(ęcy) temu przez pogon17
  1.    pogon17

Niby tak, aczkolwiek ten facet stawia, mniej lub bardziej, taką tezę, że Totki są niedoceniane, a Juve przeceniane (niewielki margines na poprawę). Anglicy po wielu sezonach w końcu wstali z kolan, więc nastroje są takie, a nie inne.

  Załączniki
 

Jutro będzie miał okazję przekonać się o sile naszej ofensywy. Costa słaby bo koledzy go nie rozumieją, Dybala słaby bo przewidywalny, a Higuan nie jest decydujący. Ciekawe jakim cudem dopchaliśmy się do finału w 2017 r. Prze typ.

  Załączniki
 

Gość ciśnie po Włochach, a chyba nieco zapomniał, gdzie są Anglicy w kwestii szkolenia młodzieży. Podobnie, ciśnie po taktyce, a okazuje się, że mistrzostwa wielkiej Premier League zdobywają włoscy trenerzy.

@pogon17: wg mnie historia nie gra. Biorąc pod uwagę dyspozycje obu zespołów, przychylam się bardziej ku stwierdzeniu, że faworyta brak. Bo przy szansach 60-40 (tak je oceniam) na korzyść Juventusu, trudno mówić o faworycie w potocznym tego słowa znaczeniu. Moim zdaniem - jeśli już użyć słowa "faworyt" - jesteśmy "lekkim faworytem".

  Załączniki
 

Zdziwią się Totki, gdy odczują na własnej skórze włoską obronę, gdzie nawet napastnik (Mandżu) gra w defensywie :P Liczę na to, że od pierwszej minuty zagra Bentancur (Marchisio niestety miał jedynie przebłysk dawnej formy w meczu z Sassuolo). Natomiast jeśli chodzi o atak to sam nie wiem jak bym zagrał - z Mandżukiciem czy z Berną i Costą w komitywie. Cholernie ciężki wybór dla Max'a

  Załączniki
  Komentarz ostatnio edytowany około 9 miesiące(ęcy) temu przez Marek DKL

2:0 dla Juve. W rewanżu remis lub jednobramkowe zwycięstwo bianconerro.

  Załączniki
 

A tak btw. gdzie oglądacie teraz LM przez neta? Mi by zależało jednak na polskiej transmiji, bo się przyjemniej ogląda. Ostatnio straszna bida w linkach jak nie ma na Eleven.

  Załączniki
 
  1.    pogon17

W pierwszej kolejności na AceStream, awaryjnie Sopcast >> http://livetv.sx/pl

  Załączniki
 
  1.    pogon17

Na sopcasthd.tv jest ładna jakość i nie ma nawet opóźnienia. Co prawda 3 zł, ale pewne źródło, polecam.

  Załączniki
 

Wśród fanów Juventusu można zaobserwować 2-3 lat pewną specyficzną cechę. Przed sezonem w dyskusjach przejawia się ambitna postawa "mamy skład lekko na 1/2 finału", "stać nas na puchar", "jesteśmy w top5" itp. Potem gdy przychodzą poważne mecze to nagle okazuje się, że jesteśmy minimalnym faworytem w meczu z Tottenhamem albo "zabrakło trochę farta/na tym etapie nie ma słabeuszy" lub "Bayern to jeszcze nie ten poziom ale brakowało nam 15 minut".

Albo jesteśmy topowym zespołem, walczącym o triumf w LM (a nie o to żeby jak najdalej zajść albo nie). Albo jesteśmy stabilną drużyną z top4-5 albo nie i nasze miejsce jest w dolnej części top10, a ewentualny sukces zależy od farta.

Na tą...

Wśród fanów Juventusu można zaobserwować 2-3 lat pewną specyficzną cechę. Przed sezonem w dyskusjach przejawia się ambitna postawa "mamy skład lekko na 1/2 finału", "stać nas na puchar", "jesteśmy w top5" itp. Potem gdy przychodzą poważne mecze to nagle okazuje się, że jesteśmy minimalnym faworytem w meczu z Tottenhamem albo "zabrakło trochę farta/na tym etapie nie ma słabeuszy" lub "Bayern to jeszcze nie ten poziom ale brakowało nam 15 minut".

Albo jesteśmy topowym zespołem, walczącym o triumf w LM (a nie o to żeby jak najdalej zajść albo nie). Albo jesteśmy stabilną drużyną z top4-5 albo nie i nasze miejsce jest w dolnej części top10, a ewentualny sukces zależy od farta.

Na tą chwilę jesteśmy drużyną o zdecydowanie większych możliwościach od Londyńczyków, mamy lepszą praktycznie każdą formację (Kane tego nie zmienia bo atak to nie tylko wysunięty napastnik) i pożegnanie się z LM po dwumeczu z Totkami byłoby dużą porażką Juve. Jedynie nękające nas kontuzje można uznać za pewne usprawiedliwienie i założyć, że przeciwnicy mogą napsuć nam krwi.

Jesteśmy zdecydowanymi faworytami w tym dwumeczu i jeśli nie pojawią się jakieś krytyczne sytuacje typu 2-3 kontuzje, głupia czerwona karta (lub dwie), ogromny pech i obijanie słupków/poprzeczek czy fartowne 2 bramki sezonu w wykonaniu przeciwników to my nie mamy prawa odpaść z Tottenhamem Londyn.

Czytaj więcej
  Załączniki
 
  1.    Newsio

Wiesz jak to jest, sam zarzucasz kibicom Juve, że przed samym meczem trochę "pękają", ale sam nie napisałeś, że wygramy - a zasłaniasz się stwierdzeniem, że jesteśmy faworytami - faworyt nie zawsze wygrywa.

Ja uważam, choć zawsze przed meczem ta pewność maleje, że przejdziemy tego przeciwnika.

  Załączniki
 
  1.    juventissimo

Jesteśmy zdecydowanymi faworytami w tym dwumeczu i jeśli nie pojawią się jakieś krytyczne sytuacje typu 2-3 kontuzje, głupia czerwona karta (lub dwie), ogromny pech i obijanie słupków/poprzeczek czy fartowne 2 bramki sezonu w wykonaniu przeciwników to my nie mamy prawa odpaść z Tottenhamem Londyn.

Nigdy nie ma 100% pewności Jeżeli zagramy na 100% możliwości, a przeciwnik nie bedzie miał jakiegoś magicznego farta to wygramy i awansujemy dalej. Ale ja znacznie bardziej niż wielkiej gry Tottenhamu obawiam się, że będziemy próbowali przez ~190minut gry bronić 1-0 albo popełniania prostych błędów przez Higuaina lub Pjanica.

  Załączniki
  Komentarz ostatnio edytowany około 9 miesiące(ęcy) temu przez Newsio
  1.    Newsio

Wg mnie zdecydują detale (detale, jak wiadomo, nie tylko decydują w meczach, których wyniki kończy się jednobramkowym zwycięstwem; one decydują nawet w przypadku takich wyników jak 2:0 (patrz Viola-Juve) czy nawet 4-1 (patrz Real-Juve, gdzie fartowna bramka Casemiro zupełnie wgniotła naszych w murawę). I jednego takiego detalu się obawiam: środek pomocy Tottenhamu. Moim zdaniem łączy siłę i dobrą grę w destrukcji z polotem, szybką grą i techniką. Dodatkowo, mogą grać kilkoma wariantami. Innymi słowy, przy dyspozycji naszej drugiej linii, istnieje ryzyko, że zdominują środek pola, co utrudni nam fazę defensywną. To może prowadzić z kolei do tego, o czym piszesz - jakaś nieprzewidywana...

Wg mnie zdecydują detale (detale, jak wiadomo, nie tylko decydują w meczach, których wyniki kończy się jednobramkowym zwycięstwem; one decydują nawet w przypadku takich wyników jak 2:0 (patrz Viola-Juve) czy nawet 4-1 (patrz Real-Juve, gdzie fartowna bramka Casemiro zupełnie wgniotła naszych w murawę). I jednego takiego detalu się obawiam: środek pomocy Tottenhamu. Moim zdaniem łączy siłę i dobrą grę w destrukcji z polotem, szybką grą i techniką. Dodatkowo, mogą grać kilkoma wariantami. Innymi słowy, przy dyspozycji naszej drugiej linii, istnieje ryzyko, że zdominują środek pola, co utrudni nam fazę defensywną. To może prowadzić z kolei do tego, o czym piszesz - jakaś nieprzewidywana strata bramki wskutek utraty kontroli meczu. Gdyby oceniać tylko potencjał obu ekip i aspekty nazwijmy to psychologiczne, to nie ma o czym mówić. Ale na rezultat każdego meczu wpływa szereg czynników, w tym takie wynikające z dyspozycji w konkretnym momencie sezonu i dniu. Ta pierwsza dyspozycja nie stawia nas wg mnie na pozycji zdecydowanego faworyta. A z tą drugą - pożyjemy, zobaczymy

Czytaj więcej
  Załączniki
 
  1.    anavrin

Po tym poznaje się też wielkie drużyny. Nawet jeśli nie są w najwyższej formie to na kluczowe spotkania potrafią się spiąć i wycisnąć z siebie maksimum. Totki niewątpliwie są w formie. Wygrane z United i Arsenalem to potwierdzają. Ale jeśli serio chcemy utrzymywać się w najściślejszym europejskim topie to takie drużyny po prostu trzeba ogrywać. Dobrym przykładem jest Real czy Bayern z zeszłego sezonu. Grali tak sobie w grupie. Real wyprzedziła Borussia, zremisowali 3:3 z Legią Warszawa. Ale jak przyszło do fazy pucharowej to w 1/8 nie zostawili złudzeń Napoli i wyklepali ich 6-2. Podobnie Bayern. Też grał w grupie bez rewelacji, 2 miejsce za Atletico, porażka 3:2 z Rostovem. A gdy...

Po tym poznaje się też wielkie drużyny. Nawet jeśli nie są w najwyższej formie to na kluczowe spotkania potrafią się spiąć i wycisnąć z siebie maksimum. Totki niewątpliwie są w formie. Wygrane z United i Arsenalem to potwierdzają. Ale jeśli serio chcemy utrzymywać się w najściślejszym europejskim topie to takie drużyny po prostu trzeba ogrywać. Dobrym przykładem jest Real czy Bayern z zeszłego sezonu. Grali tak sobie w grupie. Real wyprzedziła Borussia, zremisowali 3:3 z Legią Warszawa. Ale jak przyszło do fazy pucharowej to w 1/8 nie zostawili złudzeń Napoli i wyklepali ich 6-2. Podobnie Bayern. Też grał w grupie bez rewelacji, 2 miejsce za Atletico, porażka 3:2 z Rostovem. A gdy przyszła 1/8 to Arsenal został zdeklasowany.

Jeśli zagramy na 100% obecnych możliwości, a los nie będzie mocno pomagał Londyńczykom to nie widzę innej opcji niż awans Juve.

środek pomocy Tottenhamu. Moim zdaniem łączy siłę i dobrą grę w destrukcji z polotem, szybką grą i techniką. Dodatkowo, mogą grać kilkoma wariantami. Innymi słowy, przy dyspozycji naszej drugiej linii, istnieje ryzyko, że zdominują środek pola, co utrudni nam fazę defensywną.

Ja nie twierdzę, że to będzie spacer. Totki nie wyszli z grupy na 1 miejscu i nie zajmują przyzwoitej pozycji w PL bez powodu. Jest połowa lutego. Ze 2 linii wypada tylko Matuidi. Allegriego głowa w tym żeby drużyna sobie poradziła. Pewnie dużą rolę odegra MAndzukic.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Gdyby Matuidi nie miał kontuzji to bardzo bym się nie martwił. Niestety, nie mamy drugiego takiego zawodnika i nasza pomoc może zostać zdominowana. Można by teoretycznie wrócić do 4-2-3-1 ale nie ma Dybali. No chyba że Berna, ale to nie mecz na aż takie eksperymenty. Liczę, że Max coś wymyśli.

  Załączniki
 
Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu