Buffon: Będziemy walczyć do końca

Gigi Buffon przyznaje, że każdy marzy o zakończeniu kariery w Lidze Mistrzów meczem na Bernabeu, ale jednocześnie nie chce potwierdzić, że zawiesi buty na kołku.

Juventus zagra na wyjeździe z Realem Madryt, ale biorąc pod uwagę, że Bianconeri przegrali w spotkaniu domowym 3-0, może to być ostatni pojedynek Buffona w turnieju, którego nigdy nie wygrał.

"To bardzo skomplikowany test, ale zawsze musimy próbować dokonać rzeczy niemożliwych, aby osiągnąć to, co możliwe." - powiedział 40-latek w rozmowie z Mediaset Premium. "Chcemy sprawdzić, czy naprawdę istnieje tak wielka przepaść między nami a nimi, dlatego będziemy walczyć do końca w Madrycie. Nie wiem, czy to będzie mój finałowy mecz w tym turnieju, ale które dziecko nie marzy o zakończeniu swojej kariery w Lidze Mistrzów na Bernabeu?"

W podobnym tonie Gigi wypowiedział się również na przedmeczowej konferencji prasowej.

"Zagramy jak Juventus - z wytrwałością, równowagą i postaramy się uzyskać jak najlepszy wynik. Nie wiem, czy Cristiano Ronaldo jest najbardziej kompletnym graczem, z którym miałem do czynienia. Ważne jest to, że nie będzie to ostatni mecz Juventusu w Lidze Mistrzów. Jeśli chodzi o mnie, jest to możliwe, ale to mnie nie deprymuje i nie wywołuje negatywnych myśli.

W historii tego turnieju było kilka niesamowitych zwrotów akcji. W życiu musisz spróbować dokonać niemożliwego. To dodatkowa motywacja dla nas i próba opuszczenia Bernabeu z pozytywnymi odczuciami. Gdyby zdarzył się cud wszyscy byśmy świętowali. Próbowałem zmotywować kolegów z drużyny, grożąc kontynuowaniem mojej kariery jeśli się nie zakwalifikują ..." - żartował 40-latek.

Buffon został także zapytany, czy spodziewa się owacji na stojąco od kibiców zgromadzonych na Bernabeu.

"Nauczyłem się niczego nie oczekiwać w życiu. Pamiętam, że otrzymałem tutaj bardzo miły i sportowy aplauz. Kibice nie są mi jednak tego winni i nie spodziewam się tego."

źródło: football-italia.net

Komentarze (8)

Wielkiej motywacji w głosie kapitana naszego nie wyczuwam.

  Załączniki
 

Wczoraj stało się niemożliwe w Rzymie, to dlaczego Juve ma nie sprawić kolejnej niespodzianki. Gratuluję Romie bo to w końcu włoski klub i było by niesamowite gdybyśmy zagrali przeciwko sobie w finale.

  Załączniki
 
  1.    la mia juve

A co ma wspólnego wczorajszy mecz z tym co do wykonania ma Juventus? Chyba jedynie tyle, że cuda tego kalibru zdarzają się rzadko i jasnym jest, że dziś tego nie powtórzymy. Romie rzecz jasna należą się wielkie brawa za dokonanie niemal niemożliwego. Pamiętajmy jednak, że przed cudownym meczem w Rzymie zdołali zdobyć bramkę na stadionie rywala i generalnie zaprezentowali się tam całkiem nieźle. Wcześniej wyprzedzili w grupie Chelsea i wyeliminowali Atletiko. Można bez większego ryzyka stwierdzić, że awans Romy do półfinału, to największa radość tamtejszych kibiców od czasu zakurzonego już scudetto z okresu pracy tam Fabio Capello.

  Załączniki
 

Roma wynik miała matematycznie lepszy od nas. Strzelony gol na wyjeździe i różnica 3 bramek. My mamy różnice 3 bramek i wszystkie stracone u siebie. Fatalnie to wygląda, na prawdę musielibyśmy rozłozyć kosmiczny Real na łopatki i to na Santiago Bernabeu.

  Załączniki
 

Generalnie wczorajsze dokonanie Romy sprawiło, że mamy prawo oczekiwać jednego. Walki. Walki, zaangażowania i gry na 110%. Nie będę miał żalu jeśli odpadniemy po np. 1-2, 2-2 czy 0-1 i pokażemy kawał przyzwoitego footballu i mnóstwo serca do gry.

Ale jeśli wyjdziemy jak na ścięcie, bez wiary albo przegramy to znowu 2-0, 3-0 to tego zawodnikom i trenerowi nie wybaczę.

  Załączniki
 

Co ma wspólnego wczorajszy mecz z dzisiejszym - a no to, że Roma była w sytuacji beznadziejnej tak jak dzisiaj Juve. Tylko Roma dała z siebie wszystko, żeby wypaść jak najlepiej, a przy okazji sprawiła niespodziankę. Teraz oczekuję, że Juve będzie gonić wynik, a nie rozgrywać piłkę między obrońcami do znudzenia i czekać nie wiadomo na co..

  Załączniki
 

Porażka Barcelony tylko wzmocni czujność Realu. Z pewnością Zidane będzie motywował piłkarzy by szybciutko zamknęli temat. Przewiduje mocne uderzenie Realu na początku, a potem gdy nie uda się zamknąć meczu w pierwszych 15 minutach - Nasze wicie się, szarpanie i ujadanie jak pies na łańcuchu do 35-40 minuty potem kontra i mecz zabity. Real na stojąco i my bez wiary.

  Załączniki
 

Oczekiwałbym, żeby w tym spotkaniu zespół właśnie nie zagrał jak Juventus, który znamy. Jak się przegrało 3:0 to trzeba po pierwsze zaatakować i pograć piłką, a po drugie pressować już na połowie rywala. Na awans nie mamy raczej szans, ale na niezłą grę i fajny mecz już tak. Dobrze by było się godnie pożegnać jakimś 2:1, 3:2 itd.

  Załączniki
 
Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 27 3 4 85
2 Napoli 26 2 6 84
3 Lazio 20 7 7 67
4 Roma 20 7 7 67
5 Inter 18 4 12 66
6 Atalanta 15 9 10 55
7 Milan 15 10 9 54

Wasze Sondy

Massimiliano Allegri (Juventus)
67%
Antonio Conte (Chelsea)
0%
Carlo Ancelotti ( - )
0%
Massimo Carrera (Spartak Moskwa)
0%
Simone Inzaghi (Lazio)
0%
Luciano Spalletti (Inter Mediolan)
0%
Maurizio Sarri (Napoli)
0%
Didier Deschamps (Reprezentacja Francji)
0%
Leonardo Jardim (AS Monaco)
17%
Ktoś inny, pisać w komentarzu!!!
17%
Panel Menu