CL 1/8 - Juventus - Tottenham

Dziś wieczorem będziemy świadkami pierwszego meczu 1/8 Ligi Mistrzów, w którym przeciwnikiem Juventusu będzie londyński Tottenham.

Początek 20:45. 

Wyjściowa jedenastka:

jedenasta-na-totkw


Komentarze (56)

Nie widzę dziś innej opcji jak zwycięstwo
Panowie podrzuci ktoś link do transmisji w necie?

  Załączniki
 

http://livetv.sx/pl/ ja używam tej strony. Polecam też ściągnięcie Ace Streamu. Przez Sopcast złapałem dwa przewredne wirusy (myślałem, ze od stron porno, ale to nie to ). No i jakość HD.

  Załączniki
 

Strzel z ledwością karnego.
Podejdź do drugiego.
Zapierdol na pałę...

  Załączniki
 

W takich meczach nie mogę zrozumieć dlaczego do karnych wyznaczamy najsłabsze psychicznie osoby. A to Dybala, a to Higuain. Jak przez tego karnego nie awansujemy to naprawdę będzie słabo. Można zmarnować 11, ale nie w taki sposób. Zwłaszcza, że się wcześniej na farcie ją strzeliło.

Poza szalonymi 15 minutami gramy jakiś koszmar w obronie. Cały czas Kane się nam urywa, pozostaje totalnie bez krycia, ratujemy się wielokrotnie w ostatniej chwili.

Oby jeszcze ktoś ukąsił, bo 2:1 to bardzo niebezpieczny wynik.

  Załączniki
 

Sprawdza się to, co pisałem przed meczem. Mianowicie, że Tottenham może nas zdominować w środku pola. I jeśli to uczyni, to otworzy sobie drogę do bramki Juventusu. Dokładnie to widzimy: dwa świetne prostopadłe podania z środka (zwłaszcza te do Allego to była klasa światowa). Generalnie, podoba mi się, jak Tottki operują piłką, naprawdę dobrze rozgrywają i moim zdaniem niestety - starając się być obiektywnym - przeważają.

Ale, że w piłce liczą się gole, wiadomo nie od dziś. W tym kontekście szkoda karnego Gonzalo, który gra bardzo dobry mecz. Czy jest słaby psychicznie (@pogon17)? Nie do końca wg mnie, on po prostu słabo wykonuje jedenastki i tyle w temacie. Gdyby był słaby psychicznie,...

Sprawdza się to, co pisałem przed meczem. Mianowicie, że Tottenham może nas zdominować w środku pola. I jeśli to uczyni, to otworzy sobie drogę do bramki Juventusu. Dokładnie to widzimy: dwa świetne prostopadłe podania z środka (zwłaszcza te do Allego to była klasa światowa). Generalnie, podoba mi się, jak Tottki operują piłką, naprawdę dobrze rozgrywają i moim zdaniem niestety - starając się być obiektywnym - przeważają.

Ale, że w piłce liczą się gole, wiadomo nie od dziś. W tym kontekście szkoda karnego Gonzalo, który gra bardzo dobry mecz. Czy jest słaby psychicznie (@pogon17)? Nie do końca wg mnie, on po prostu słabo wykonuje jedenastki i tyle w temacie. Gdyby był słaby psychicznie, to partoliłby także sam na sam, a tak nie jest (wiadomo, zdarzy się, ale generalnie w takich sytuacjach jest kilerem). @Ater - przecież Lloris niemal wyciągnął tego pierwszego karnego... Szkoda także akcji dwójkowej Pjanić-Higuain. Z drugiej strony, Kane i Alli mieli piłkę jak na tacy, równowaga w przyrodzie zachowana.

O ile nie przeszkadza mi to, że ciągle bronimy, o tyle przeszkadza mi, że bronimy desperacko, a przy tym nie do końca skutecznie (patrz urywanie się Kane'a, swoboda w przemieszczaniu się Dembele, kombinacyjna gra Allego i Eriksena). Potrzeba przewagi dwubramkowej przed rewanżem (w kontekście tego, że straciliśmy gola u siebie).

Czytaj więcej
  Załączniki
 

To jest dramat to co zaczęli grać od wyniku 2:0. I macie tego waszego Maxika

  Załączniki
 
  1.    krystiank

Rany boskie, ichtiofilu, ty specjalnie czekasz na jakieś potknięcie, żeby zacząć bajdurzyć o maxiach i marottach?

  Załączniki
 

Buffon niestety dzisiaj najsłabszy na boisku. Druga bramka to porażka, a i przy pierwszej mógł się lepiej zachować. Poza tym ma zawsze trudności ze strzałami z dystansu gdzie ciężko mu wybić w bezpieczną stronę a co dopiero złapać. W rewanżu wolałbym zobaczyć Szczęsnego mimo że Buffona bardzo cenię.
Duży plus dla Costy. Higuain mimo 2 bramek jest cienkim zawodnikiem...

  Załączniki
 
  1.    Kotu

Buffon najsłabszy, ręce opadają...

Pierwszy gol to tradycyjna już wywrotka Chielliniego, Benatia stoi jak slup soli i gubi krycie Kane'a. Drugi gol to najpierw bezsensowny faul Chielliniego, a potem trudno powiedzieć co robili zawodnicy spoza muru i czemu nie bronili dostępu do gola? Nie zmienia to faktu, że jak już chcesz mieć antybohatera to masz Chielliniego, a nie Buffona, co sam na sam z Kanem sobie nie poradził.

  Załączniki
 
  1.    pogon17

Pierwsza bramka, to wynik wielu błędów w środku pola, ale przy drugiej Gigi sam sobie mur ustawił i tu niestety na jego konto (choć faul oczywiście bezsensowny..)
Antybohater? Khedira, bez dwóch zdań. Pjanić grał sam w środku polu, więc nic dziwnego, że nas tam zdominowali.

  Załączniki
 
  1.    Leithian

Bez wycieczek i ataków personalnych OK ? A co kurna głaskać i chwalić ich za to co ostatnio wyczyniają z tą drużyną ? Juve jest potrzebna świeza krew na ławce trenerskiej i tyle w temacie.

  Załączniki
 
  1.    pogon17

Sorry ale dać sobie strzelic bramkę z rzutu wolnego w krótki róg, to musi być w 99 % błąd bramkarza. I tutaj tak było. Buffon zrobił krok do środka i się przypuszczał że strzał może pójść w jego prawa stronę.

  Załączniki
 

2-2 nic nie gramy i chodzimy po boisku jak byśmy prowadzili 3 -0

  Załączniki
 

Troszkę wstyd, nie chodzi nawet o wynik, ale o to, że nie potrafimy wykonać kilku podań.
Co do piłkarzy:
- Buffon: dwie super interwencje, przy pierwszej bramce nie ma co Go winić (choć liczyłem, że zostanie na nogach jak z Torresem na Euro'12), druga- jego wina i to wielka
-stoperzy: okej. Kielon czasami mnie zadziwia przebłyskami
- De Sciglio: solidny mecz w obronie
- Sandro: okej
- Khedira: podobno grał
- Pjanic: brał na siebie, ale nie rozumiem wrzutek gdy nie ma Mandzu na boisku
- Costa: zawodnik meczu, jeden któremu nogi nie miękły i grał swoje
- Bernadeschi: dobry mecz
- Mandzu: swój poziom, oby nie wypadł
- Higuain: osamotniony. jak odpadniemy to go spalą na stosie.
Mecz.....

Troszkę wstyd, nie chodzi nawet o wynik, ale o to, że nie potrafimy wykonać kilku podań.
Co do piłkarzy:
- Buffon: dwie super interwencje, przy pierwszej bramce nie ma co Go winić (choć liczyłem, że zostanie na nogach jak z Torresem na Euro'12), druga- jego wina i to wielka
-stoperzy: okej. Kielon czasami mnie zadziwia przebłyskami
- De Sciglio: solidny mecz w obronie
- Sandro: okej
- Khedira: podobno grał
- Pjanic: brał na siebie, ale nie rozumiem wrzutek gdy nie ma Mandzu na boisku
- Costa: zawodnik meczu, jeden któremu nogi nie miękły i grał swoje
- Bernadeschi: dobry mecz
- Mandzu: swój poziom, oby nie wypadł
- Higuain: osamotniony. jak odpadniemy to go spalą na stosie.
Mecz.. ogólnie ładny

Czytaj więcej
  Załączniki
 
  1.    Ater

-Buffon- zgodzę się
-DeSciglio- nie samą obroną żyje PO. Nie miał chyba ani jednej (!) udanej akcji w ofensywie
-Sandro- ok
-Khedira- fatalny. Nie spodziewałem się, że aż tak będzie odstawał szybkością i dynamiką. Praktycznie poza grą. W 4-2-3-1 nie nadaje się już kompletnie jako zabezpieczenie Pjanica.
- Pjanic- nie grał źle ale był w środku sam
-Costa- poza ładnym rajdem kompletnie niewidoczny przez 65 minut meczu. Po zejściu Mandzukica przeszedł na lewe skrzydło i w 15 minut zrobił kilka dobrych rajdów.
- Berna -zgadzam się znów. Przyzwoicie choć bez szału
- Mandzu- nieźle ale w 2 połowie wyraźnie zmęczony, potem dobre 10 minut grał z lekką kontuzją i ledwo biegał.
- Higuain- dobrze...

-Buffon- zgodzę się
-DeSciglio- nie samą obroną żyje PO. Nie miał chyba ani jednej (!) udanej akcji w ofensywie
-Sandro- ok
-Khedira- fatalny. Nie spodziewałem się, że aż tak będzie odstawał szybkością i dynamiką. Praktycznie poza grą. W 4-2-3-1 nie nadaje się już kompletnie jako zabezpieczenie Pjanica.
- Pjanic- nie grał źle ale był w środku sam
-Costa- poza ładnym rajdem kompletnie niewidoczny przez 65 minut meczu. Po zejściu Mandzukica przeszedł na lewe skrzydło i w 15 minut zrobił kilka dobrych rajdów.
- Berna -zgadzam się znów. Przyzwoicie choć bez szału
- Mandzu- nieźle ale w 2 połowie wyraźnie zmęczony, potem dobre 10 minut grał z lekką kontuzją i ledwo biegał.
- Higuain- dobrze do 44 minuty. Cała druga połowa to standardowe machanie łapami, gra na pałę, wchodzenie z kiwką w 3 obrońców i tracenie piłek.

Mecz ładny w wykonaniu Totków W wykonaniu gospodarzy ocierało sie o dramat.

Czytaj więcej
  Załączniki
 
  1.    Newsio

Gonzalo drybluje na trzech, bo np. Costa jest cofnięty do obrony i nie ma siły wybiec na prostopadłą piłkę. Douglas powinien być najbardziej wysuniętym zawodnikiem, jako jedyny pod nieobecność Juana ma szarpnięcie i może wyprzedzić zawodników.

  Załączniki
 

Przed meczem napisałem, że bardziej obawiam się naszych błędów niż świetnej gry Totków i cóż... Przestrzelony fatalnie karny Higuaina, który potem całą drugą połowę gra już nerwowo i "na pałę". Fatalne podanie tegoż samego Higuaina do Khediry i po przechwycie Londyńczyków sam na sam z bramkarzem wychodzi Kane, strzelając na 2-1. Mimo 2 bramek Argentyńczyka nie da się ocenić pozytywnie.
Słaba interwencja Buffona przy wyrównującej bramce.
Kompletne oddanie inicjatywy gościom przy 2-0. Kompletne. Mieli w 1 połowie prawie 70% posiadania piłki i non stop na nas siedzieli. Nic nas nie nauczył mecz z Bayernem sprzed 2 lat. Nic.

I tak jak nie zgadzam się zwykle z krystiankiem gdy krytykuje...

Przed meczem napisałem, że bardziej obawiam się naszych błędów niż świetnej gry Totków i cóż... Przestrzelony fatalnie karny Higuaina, który potem całą drugą połowę gra już nerwowo i "na pałę". Fatalne podanie tegoż samego Higuaina do Khediry i po przechwycie Londyńczyków sam na sam z bramkarzem wychodzi Kane, strzelając na 2-1. Mimo 2 bramek Argentyńczyka nie da się ocenić pozytywnie.
Słaba interwencja Buffona przy wyrównującej bramce.
Kompletne oddanie inicjatywy gościom przy 2-0. Kompletne. Mieli w 1 połowie prawie 70% posiadania piłki i non stop na nas siedzieli. Nic nas nie nauczył mecz z Bayernem sprzed 2 lat. Nic.

I tak jak nie zgadzam się zwykle z krystiankiem gdy krytykuje Allegriego to niestety ale taktyka dobrana do meczu także okazała się słaba. Costa prawie nie istniał przez 60 minut gry poza jednym rajdem, który dał nam karnego. Przez 15 pograł na lewym skrzydle i zrobił wtedy więcej niż przez cała resztę meczu. Kompletnie nie panowaliśmy nad środkiem pola. I tu znowu muszę się zgodzić z krystiankiem, który regularnie krytykuje Khedirę. Przy zawodnikach Tottenhamu wyglądał jak wóz z węglem. Praktycznie bez wpływu na grę.


Zagraliśmy bardzo źle. Mieliśmy mecz na tacy i zmarnowaliśmy to. Awans nadal jest w zasięgu ale jeżeli w rewanżu zagramy tak jak u siebie to po prostu nie zasłużymy na awans.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

No cóż, nie będę się powtarzał w niektórych kwestiach. Dodam tylko, że kreacja u nas siedzi zupełnie. Tylko pojedyncze akcje (Berna) lub zrywy (Costa). Co gorsza, stan taki trwa już naprawdę długi czas i nie widać, by Max miał pomysł, jak to naprawić.

@Kotu, czytam Twój komentarz, myślę sobie, że dobrze, że coraz więcej osób dostrzega, że wielki Gigi już nie jest taki wielki. No ale dzisiejszy mecz trudno ocenić, mógł się zachować lepiej, ale na pewno nie było tak, że on ponosi odpowiedzialność za bramki (jedyną). Aż tu nagle wyjeżdżasz z tekstem o Higuainie. Moim zdaniem, gdyby strzelił karnego, najlepszy piłkarz meczu (choć to też wynika z tego, że reszta zagrała niezbyt dobrze). Cóż...

No cóż, nie będę się powtarzał w niektórych kwestiach. Dodam tylko, że kreacja u nas siedzi zupełnie. Tylko pojedyncze akcje (Berna) lub zrywy (Costa). Co gorsza, stan taki trwa już naprawdę długi czas i nie widać, by Max miał pomysł, jak to naprawić.

@Kotu, czytam Twój komentarz, myślę sobie, że dobrze, że coraz więcej osób dostrzega, że wielki Gigi już nie jest taki wielki. No ale dzisiejszy mecz trudno ocenić, mógł się zachować lepiej, ale na pewno nie było tak, że on ponosi odpowiedzialność za bramki (jedyną). Aż tu nagle wyjeżdżasz z tekstem o Higuainie. Moim zdaniem, gdyby strzelił karnego, najlepszy piłkarz meczu (choć to też wynika z tego, że reszta zagrała niezbyt dobrze). Cóż więcej miał zrobić, grając w pojedynkę na 2-3 graczy Tottenhamu, będąc jedynym piłkarzem z przodu? Miał raptem kilka strat, a za to ile utrzymań się przy piłce, podań rozciągających grę. Nawet pomimo przestrzelonego karnego oceniam go pozytywnie (a co do karnych: Allegri musi wyznaczyć kogoś innego do ich egzekwowania niż Dybalę i Gonzalo. Czy on nie widzi, że pierwszy ma nogi z waty, a drugiemu brakuje rozwiązań? Trzeba mieć pewniaka, a to od trenera oczekuję jego wyznaczenia, a w konsekwencji tego, by nakazał ich ćwiczenie na treningach).

Mógłbym teraz przywołać wszystkich tych, którzy wieścili zdecydowane zwycięstwo Juventusu. Ale oszczędzę sobie. W Londynie musimy wygrać i to jest niepokojące, biorąc pod uwagę naszą nieudolność w kreacji, przy jednoczesnych problemach z wychodzeniem spod pressingu (nie tylko na własnej połowie, pod polem karnym, ale także na 40-50 metrze od bramki przeciwnika).

A, jeszcze jedno. Mamy - w teorii - tak głęboki skład, że dzisiaj z ławki weszli Bentancur (swoją drogą niezły mecz) i Sturaro (Asamoaha już nie liczę)...

PS Czy tylko mnie irytuje to, że wznawiając grę z autu w większości przypadków nie utrzymujemy się przy piłce? Scenariusz w zasadzie ten sam: albo wrzut na głowę do kolegi z drużyny i rzucenie piłki na walkę albo wrzut, podanie zwrotne i laga do przodu.

Czytaj więcej
  Załączniki
  Komentarz ostatnio edytowany około 9 miesiące(ęcy) temu przez anavrin
  1.    Newsio

Nie chodziło mi o wskazywanie każdego palcem, a raczej o to, że - ogólnie - na forum panował raczej optymizm, którego nie do końca mogłem zrozumieć.

Racja, pojedyncze błędy były decydujące. Ale czy nasza wymiana zdań nie stanęła właśnie na tym, że istotne będą detale? No właśnie

Obecny Juventus ma niestety tendencję do prostych błędów, oddawania kontroli nad meczem i to wyszło dzisiaj.

  Załączniki
 
  1.    anavrin

Prawda jest taka, że Igła miał najpierw piłkę na 3:0, potem na 3:1. Gdyby chociaż jeną okazję wykorzystał inne by były wnioski i komentarze. Skoro my zagraliśmy poniżej swojego poziomu (chyba nie ma tutaj sporu?), a Tottenham na swoim poziomie i padł wynik 2:2 to wskazywanie Juve jako faworyta dwumeczu było racjonalne. Ale też nikt tu Tottenhamu nie lekceważył.

  Załączniki
 
  1.    pogon17

Gdyby Kane nie strzelił w Buffona to też mogłoby być inaczej. Teraz to sobie można gdybać co by było gdyby...

  Załączniki
 
  1.    pogon17

Wiesz, jakby Kane strzelił z 4 metrów głową (!) to byłoby 2:1 i nawet nie doszłoby do sytuacji Higuaina (zmieniłby się bieg wydarzeń). Nie ma co gdybać.

Tutaj też dochodzi inna kwestia: mamy inną percepcję gry poszczególnych piłkarzy (a Gonzo to jeden z nich). Ty w akcji Pjanić-Higuain widzisz niewykorzystaną szansę Gonzalo. Ja daje mu za nią plusa, bo ładnie rozprowadził kontratak, a ostatnie podanie Bośniaka nie było w pełni w tempo. Mimo to Gonzo położył rywala i oddał minimalnie niecelny strzał. Wykończenie in minus, ale ogólnie akcja Argentyńczyka in plus.

  Załączniki
 
  1.    pogon17

Prawda to jest taka, że najpierw miał piłki na 1:0 i 2:0, które wykorzystał

  Załączniki
 
  1.    Hogan

Mam nadzieję, że kibiców z taką mentalnością jest jak najmniej. Prześpij się i zobacz co tu napisałeś.

  Załączniki
 

Najgorsze przewidywania się spełniły i nasza pomoc została pożarta przez Eriksena, Higuain mógł zamknąc temat to oczywiście spalił się w decydującym momencie, Khedira pokazał, że ze swoją prędkością nadaje się już tylko do MLS, a na dodatek Bufon mimo, że pięknie obronił to bramka go obwinia.

Costa jedyny, który miał jaja żeby wziąć sprawy w swoje ręce. Cóż może to być sezon jak z Bayernem. Piękna otwarta gra, ale przeciwnik zada o jeden cios więcej. Ale jestem zawiedziony.

  Załączniki
 

Typowy Juventus. Ten mecz jest kolejnym dowodem na to, że z taką taktyką nie da się nic wygrać w Europie. Mam tu na myśli Ligę Mistrzów. Minimalizm w czystej postaci. Mając 2-0 zespół się cofa i zaczyna się obrona Częstochowy, kiedy rywal ma bardzo duże braki w obronie, co było widać przez całe spotkanie.

Kiedyś taka postawa może przyniosłaby efekty, ale obrona już dawno nie stanowi monolitu.

Drużyna na wygrywanie Serie A. W europejskich pucharach trzeba chcieć strzelać gole i wygrywać mecze, a nie liczyć na lód szczęścia i przez ponad godzinę wybijać piłkę bez większego sensu.

  Załączniki
 

To na tyle jeżeli chodzi o LM. Nie sądzę abyśmy w rewanżu cokolwiek zdziałali z taką bezjajeczną i frajerską mentalnością. Lepiej już chyba skupić się na Serie A bo jeszcze i w lidze zostaniemy z frajerskim drugim miejscem. Nie wiem czy ktokolwiek jest w stanie zmienić mentalność tej drużyny. Na rewanż pojedziemy po zero z tyłu a Totki nas zniszczą po tym co zaprezentowali dzisiaj. Wojtek powinien bronić bo Gigi znowu zawalił nam mecz w LM a w tych rozgrywkach zdarza mu się to coraz częściej.

  Załączniki
 

To jest 1/8 LM, Costa robi akcję meczu, Aurier (głupek swoją drogą) fauluje, Igła dostaje 11 i marnuje w sposób żenujący dla profesjonalnego piłkarza. Jak się nie czuł na siłach trzeba było dać strzelać komuś innemu. Na ile grywałem w piłkę na pełnowymiarówce na tyle wiem, że strzelanie karnych to nie jest jakaś wielka sztuka (jeśli chodzi o technikę strzału), 90% to kwestia psychiki i żeby noga nie zadrżała. Jak odpadniemy to sory - będę stał na stanowisku, że to wina Higuaina. Błędy błędami, ale jak ktoś kosztował 90mln to po prostu.. po prostu nie.

Poza tym atak generalnie na plus, jakby tak dać pograć Coście i Bernardeschieu razem kilka meczów to naprawdę byśmy mieli to lepiej...

To jest 1/8 LM, Costa robi akcję meczu, Aurier (głupek swoją drogą) fauluje, Igła dostaje 11 i marnuje w sposób żenujący dla profesjonalnego piłkarza. Jak się nie czuł na siłach trzeba było dać strzelać komuś innemu. Na ile grywałem w piłkę na pełnowymiarówce na tyle wiem, że strzelanie karnych to nie jest jakaś wielka sztuka (jeśli chodzi o technikę strzału), 90% to kwestia psychiki i żeby noga nie zadrżała. Jak odpadniemy to sory - będę stał na stanowisku, że to wina Higuaina. Błędy błędami, ale jak ktoś kosztował 90mln to po prostu.. po prostu nie.

Poza tym atak generalnie na plus, jakby tak dać pograć Coście i Bernardeschieu razem kilka meczów to naprawdę byśmy mieli to lepiej poukładane. Z całym szacunkiem do pracy w obronie Mandżukicia to zwyczajnie nie dostaje on do takich meczów, a nawet ten wysiłek w defensywie go kosztuje więcej sił niż ma.

Jeśli chodzi o parę Benatia-Chiellini to moim zdaniem dzisiaj zagrali dramatycznie. Środek pola całkowicie przegrany, to prawda, ale jak można było tyle razy gubić krycie zawodników Tottenhamu? Zwłaszcza w pierwszej połowie.

Khedira już od dawna poza meczami z ogórkami niewiele wnosi. Najgorsze, że Matuidi ma miesiąc z głowy, a Allegri nie ma zaufania ani do Marchisio ani Bentancura. Mamy dziurę w środku pola, poza Pjaniciem nie ma kto grać.

I generalnie liczyłbym na jakąś refleksję Allegriego. Dlaczego jest tak, że każdy jego zespół notuje niewyobrażalną liczbę kontuzji mięśniowych? Obojętnie kto do nas przyjdzie już łapie urazy. Jak mamy grać na wysokim poziomie z najlepszymi skoro w 1/8 LM wypada nam 6 zawodników z kadry meczowej? A mamy środek sezonu. Może by tak w końcu zmienić sztab od przygotowania fizycznego?

Juve już pokazało, że nawet mając niekorzystny wynik u siebie powalczy w rewanżu i będę kibicował, żeby to wypadło jak najlepiej. Na Tottenham wejdzie teraz większa presja, a Allegri to inteligentny gość, wie co nie zagrało i zobaczymy inne Juve za 2 tygodnie.

Czytaj więcej
  Załączniki
  Komentarz ostatnio edytowany około 9 miesiące(ęcy) temu przez pogon17

Dlatego byłem zwolennikiem Icardiego a nie Igły, który już na wszystkich frontach pokazał, że słaba głowa to jego problem i w kluczowych momentach zawodzi. To nie przypadek ale powtarzająca się historia.

  Załączniki
 

@pogon17 i co tu mają suche statystyki typu Juve w ostatnich 3 sezonach LM dwa razy w finale, a Tottenham ostatnio w LM siedem lat temu.. Liczy się obecna forma. A tutaj niestety my jesteśmy w dupie a Tottenham gra dobry futbol. I nie chodzi o dzisiejszy mecz. Od początku roku kaleczymy aż miło.. Nie da się osiągnąć dobrego wyniku z Khedira w środku pola, który nie ma siły biegać, nie wychodzi po piłki do obrońców i nie potrafi zagrać jeden na jeden. Niestety posiadamy piłkarzy taktycznych a nie indywidualnych, a jak pokazała reprezentacja Włoch, piłka taktyczna odchodzi do lamusa. Teraz jak nie zrobisz różnicy w grze jeden na jeden, jeśli nie zagrasz na jedno podanie, jeśli nie pograsz...

@pogon17 i co tu mają suche statystyki typu Juve w ostatnich 3 sezonach LM dwa razy w finale, a Tottenham ostatnio w LM siedem lat temu.. Liczy się obecna forma. A tutaj niestety my jesteśmy w dupie a Tottenham gra dobry futbol. I nie chodzi o dzisiejszy mecz. Od początku roku kaleczymy aż miło.. Nie da się osiągnąć dobrego wyniku z Khedira w środku pola, który nie ma siły biegać, nie wychodzi po piłki do obrońców i nie potrafi zagrać jeden na jeden. Niestety posiadamy piłkarzy taktycznych a nie indywidualnych, a jak pokazała reprezentacja Włoch, piłka taktyczna odchodzi do lamusa. Teraz jak nie zrobisz różnicy w grze jeden na jeden, jeśli nie zagrasz na jedno podanie, jeśli nie pograsz w trójkącie nie masz nic. W lidze to wystarczy, ale LM już kilka razy pokazała nam, że to za mało. Marzę o środku pola Pjanic, Eriksen, Emre Can. Ale znając życie przyjdzie ktoś typu N'Zonzi...

Czytaj więcej
  Załączniki
 
  1.    pogon17

No ze stanu 2-0 po 10 minutach kończymy z 2-2 broniąc się w zasadzie przez ponad 70 minut. Faktycznie, jest się z czego cieszyć, bo gdyby nie błąd Buffon to byśmy wygrali. Na pewno Totki stanęliby od tamtej sytuacji i czekali na gwizdek sędziego. Litości.

  Załączniki
 
  1.    aldo

Widziałeś 2 połowę? Przecież po przerwie nie było zmasowanej obrony, Tottenham poza tym wolnym prawie nie miał sytuacji. Z resztą jeśli chodzi o statystyki:

sytuacje bramkowe: 10-10
strzały na bramkę: 5-6
interwencje bramkarzy: 4-3

To jest ta zmasowana obrona przez ,,ponad 70 minut"? No sory, po kwadransie gry, owszem cofnęliśmy się strasznie, ale od drugiej połowy obraz gry był zupełnie inny.

  Załączniki
 

Jestem tu już parę lat i sporo widziałem ale większość z was to kibice kompletnie bez ambicji albo z krótką pamięcią lub zaczęliście kibicować Juve od wejścia z Serie B do Serie A. Ostatnio dopiero kilka zaczeło się zgadzać jak przejrzało na oczy. A największą pasją waszą to wytykanie komuś czegoś i ubliżanie.To co ostatnio Juventus gra pod wodzą Maxa jest istna masakrą jednym słowem. Co mecz inna taktyka, ustawienie piłkarzy itp. Jak można się zacząć bronić mając 2-0 i to w szybkim tempie ? Żaden czołowy klub by tak nie zrobił tylko Juve tak jest w stanie nonszalancko grać. Skoro szło dobrze to powinni ich dobijać tak jak w sumie Sassuolo no nie? Ależ nie przecież Max jest waszym...

Jestem tu już parę lat i sporo widziałem ale większość z was to kibice kompletnie bez ambicji albo z krótką pamięcią lub zaczęliście kibicować Juve od wejścia z Serie B do Serie A. Ostatnio dopiero kilka zaczeło się zgadzać jak przejrzało na oczy. A największą pasją waszą to wytykanie komuś czegoś i ubliżanie.To co ostatnio Juventus gra pod wodzą Maxa jest istna masakrą jednym słowem. Co mecz inna taktyka, ustawienie piłkarzy itp. Jak można się zacząć bronić mając 2-0 i to w szybkim tempie ? Żaden czołowy klub by tak nie zrobił tylko Juve tak jest w stanie nonszalancko grać. Skoro szło dobrze to powinni ich dobijać tak jak w sumie Sassuolo no nie? Ależ nie przecież Max jest waszym Bożyszczem. Tylko najgorsze w tym to jest że tak jest od paru miesięcy, prowadzić i cofać.
Kolejna kwestia to stawianie na upartego Khedire czy Mandzukica (nawet co ma kontuzje i ledwo ma siłę biegać nie potrafi zmienić) a nie wspomnę o tym nieudaczniku boiskowym co się nazywa Sturaro (miał dwa mecze życia z Bayernem i Realem). Nie raz widziałem jak większość z was sprzedała by juz Sandro i Dybalę co mieli kilka gorszych meczy i chwil z problemów prywatnych. Dziś Sandro przecież zagrał dobry mecz, starał się przynajmniej. I tacy z was kibice ?! Jak piłkarz ma troche problemów to juz się go pozbywać ? Wolę odejścia Maxa z Juve po tym sezonie aniżęli Dybali czy Sandro bo z nich można mieć wiele pożytku i radochy. Jest jeszcze szansa z Totkami, ponieważ Totki mają pewną psychologiczną przewagę to mogą czuć się pewni, z Bayernem już taka sytuacja byla ale jak się skończyło to każdy wie bo akurat Maxiowi się zachciało experymentów ze zmianami w korzystnej sytuacji ..... Jak odpadniemy teraz w 1/8 LM to sporo kasy będą w plecy i nie będzie stać ich na zakupy kogoś solidnego do składu ? Zarząd Juve jeśli ma ambicje o LM to powinien kupować solidnych zawodników na pozycje które tego wymagają a nie w jakieś chore podchody się bawić. Sorry ale nie wytrzymałem !!!

Czytaj więcej
  Załączniki
  Komentarz ostatnio edytowany około 9 miesiące(ęcy) temu przez krystiank

Nie potrafię zrozumieć tych, którzy wiecznie krytykują Higuaina, a teraz jeszcze Mandżukicia. Doprawdy, jeżeli Gonzo w dzisiejszym meczu był Waszym zdaniem słaby, to mogę tylko poddać w wątpliwość zdolności niektórych z Was do oceny gry, jaką jest piłka nożna.

Zmarnowanie karnego nie przystoi takim piłkarzom? Po pierwsze: lepsi od niego w ważniejszych momentach pudłowali. Po drugie: pierwszego jednak strzelił. Jego zaangażowanie i umiejętności zdecydowanie się dziś wyróżniały, choć prawdą jest, iż tło było raczej mierne po naszej stronie.

A Mandżu? Co to nagle za popierdywania w jego stronę? Jeszcze wczoraj wielki wojownik, a dziś za słaby na ten poziom? Ja widziałem zapierdzielającego...

Nie potrafię zrozumieć tych, którzy wiecznie krytykują Higuaina, a teraz jeszcze Mandżukicia. Doprawdy, jeżeli Gonzo w dzisiejszym meczu był Waszym zdaniem słaby, to mogę tylko poddać w wątpliwość zdolności niektórych z Was do oceny gry, jaką jest piłka nożna.

Zmarnowanie karnego nie przystoi takim piłkarzom? Po pierwsze: lepsi od niego w ważniejszych momentach pudłowali. Po drugie: pierwszego jednak strzelił. Jego zaangażowanie i umiejętności zdecydowanie się dziś wyróżniały, choć prawdą jest, iż tło było raczej mierne po naszej stronie.

A Mandżu? Co to nagle za popierdywania w jego stronę? Jeszcze wczoraj wielki wojownik, a dziś za słaby na ten poziom? Ja widziałem zapierdzielającego w obronie piłkarza, który wychodził do każdej piłki, pokazywał się do grania i nie tracił głupio piłek.

Za to Szanowne Grono Kibiców Juve dostrzegło coś, czego ja nie widziałem w grze Bernardeschiego. Występ dyskretny, starał się wracać, ale w odbiorze był bezużyteczny, komplikował sytuację kiepskim ustawieniem.

Plus stawiam przy De Sciglio, który w obronie grał pewnie, nie popełniał większych błędów, a grał często przeciw dwóm piłkarzom (np. Lamela i Davies). Że nie grał do przodu? No nie grał, zapewne takie miał instrukcje.

Słabością Juve jest dziś środek pola. I to w sposób bezwzględny obnażył Tottenham. Pjanic nie błyszczy w przewidzianej dla niego roli, Khedira coraz mocniej odstaje, Marchisio się kończy, Sturaro zbyt rzadko daje jakość, a młodzi jeszcze nie dostają do poziomu, jakiego się po nich spodziewamy. Matuidi wypadł i jest konkretny problem.

Z jednej strony rozumiem i cieszy mnie to, że kibice Juventusu mają wobec niego wysokie wymagania. Z drugiej jednak nie przesadzajmy. W zeszłym sezonie było powyżej oczekiwań, w tym jest poniżej. Generalnie jednak jest dobrze. Jesteśmy w elicie (co niezaprzeczalne), rozwijamy się, mecze Juve budzą emocje (w Lidze Mistrzów, rzecz jasna), są ciekawe. Nie można wygrywać wszystkiego i zawsze. Być może ten sezon musi być słabszy, aby zresetować system, uzupełnić skład lub sztab, wskazać nowe kierunki i ruszyć na szczyt.

No... i jest jeszcze rewanż. Na litość Pana Boga - to jest Juve. Fino alla fine.

Czytaj więcej
  Załączniki
 
  1.    fpskora

Pełna zgoda. Higuain najlepszy piłkarz Juventusu, a tu widzę, że słaby... Przecież gość biegał za trzech, schodził do boków, rozgrywał piłkę, utrzymywał się przy niej. Gdyby ustrzelił hat-tricka, to absolutnie świetny mecz i to mimo tego, że przez długą część gry był z niej wyłączony, bo naszym zawodnikom włączyło się "kto dalej wykopnie". I tak dzięki niemu jeszcze mamy spore szanse w rewanżu.
Generalnie absolutnie fatalny mecz z naszej strony, w pierwszej połowie nie istnieliśmy. Nie można mieć u siebie z Tottenhamem 28% posiadania piłki po pierwszej połowie. Może w meczu z Barceloną by to przeszło, gdybyśmy schodzili z 2:1 na przerwę. Druga już trochę lepsza, Tottenham przestał...

Pełna zgoda. Higuain najlepszy piłkarz Juventusu, a tu widzę, że słaby... Przecież gość biegał za trzech, schodził do boków, rozgrywał piłkę, utrzymywał się przy niej. Gdyby ustrzelił hat-tricka, to absolutnie świetny mecz i to mimo tego, że przez długą część gry był z niej wyłączony, bo naszym zawodnikom włączyło się "kto dalej wykopnie". I tak dzięki niemu jeszcze mamy spore szanse w rewanżu.
Generalnie absolutnie fatalny mecz z naszej strony, w pierwszej połowie nie istnieliśmy. Nie można mieć u siebie z Tottenhamem 28% posiadania piłki po pierwszej połowie. Może w meczu z Barceloną by to przeszło, gdybyśmy schodzili z 2:1 na przerwę. Druga już trochę lepsza, Tottenham przestał stwarzać zagrożenie, ale Eriksen ukłuł nas swoim geniuszem.
Co do poszczególnych zawodników, Buffon przy drugiej bramce fatalnie, ale w pierwszej połowie dwa wybronione strzały Kane'a na plus; środek obrony słabiutki; boki obrony zaskakująco mocne, i De Sciglio, i Sandro mogli się podobać (ten pierwszy w defensywie, ten drugi w ofensywie); środek pola beznadziejny, Pjanic robił co mógł, ale jak się gra samemu przeciwko Dembele, Eriksenowi i Dierowi to się nie da zagrać dobrze, Khedira w ogóle nie wybiegł na boisko, kompromitujący występ; Mandzukic jak zawsze solidnie w defensywie, ale poza piłką do Fede przy karnym nie zagrał nic z przodu, więc średnio; Costa i Bernardeschi podobnie do siebie - przebłyski (ten drugi miał ich więcej, ale to ten pierwszy popisał się świetnym rajdem na karnego), poza tym mało z nich było pożytku.
Zobaczymy jak chłopcy zareagują, liczę na to, że zobaczymy zupełnie inny Juventus na Wembley.

EDIT: Jeszcze jedna rzecz. Dlaczego się nie przesunęliśmy do przodu w pierwszej połowie to chyba sam Allegri nie wie. Przecież i tak graliśmy tak fatalnie z tyłu, że Tottenham co rusz dochodził do sytuacji, a jedyne dwie próby ataków z naszej strony skończyły się świetną okazją Pjanic-Gonzalo i karnym. Obrona Kogutów wcale nie była mocna i ból, że tego nie wykorzystaliśmy, a przynajmniej na tyle na ile się dało.

Czytaj więcej
  Załączniki
  Komentarz ostatnio edytowany około 9 miesiące(ęcy) temu przez madoo
  1.    fpskora

Bardzo dobrze napisane! Mandzukic wykonał wielką pracę,a i De Sciglio robił co mógł, skupiając się przede wszystkim na defensywie.

  Załączniki
 

Wczoraj sie tu naczytalem jakim to my faworytem nie jestesmy. Takze spokojnie, skoro oni mogli faworytowi w Turynie dwa gole strzelic, to my u nich strzelimy 4, tak faworyta wkurwili dzis.

  Załączniki
 

Panowie Krystiank ma troche racji od kilku miesiecy gramy totalną padake , nasza piłka wyglada tragicznie , wogóle pmyslu na gre rzygać się chce

  Załączniki
 

Ehh, trochę szkoda strzępić ryja na ten mecz. W głupi sposób tracimy bramki i sami nie umiemy wykorzystać połowy własnych sytuacji. I to wszystko jeszcze na własnym stadionie, przed własną publicznością... Komentować poszczególnych zawodników już nie będę, natomiast powiem tyle - oby na rewanż wrócił Dybala. Pewnie większość jakoś specjalnie na niego nie czeka, ale prawda jest taka, że Paulo w formie(!) jest bezwzględnie naszym najlepszym zawodnikiem. Może i przed kontuzją specjalnie nie brylował, a i w przypadku powrotu jego dyspozycja to wielka niewiadoma, ale wystarczy że ten jeden mecz mu wyjdzie... W razie jego słabej gry, cóż, zawsze jest kogo wpuścić z ławki.

  Załączniki
 
  1.    stachomacho

No ja czekam na Paulo bo wierzę że jak zagra to może odwrócić losy meczu. Brakowało go wczoraj i to kosztem Mandzukica. Ten wczoraj w ogóle nie wyrabial

  Załączniki
 

spokojnie, poczekajmy na kolejne mecze, te ligowe i rewanż. Przecież nadchodzi wiosna i wybuch formy
Jeśli jednak odpadniemy na tym etapie LM to chyba nadejdzie czas zmian.

  Załączniki
 

Nie odkryję Ameryki stwierdzając, że Tottenham jest mocnym faworytem do awansu. Niestety, ale drużyna, która prowadzi 2:0 na swoim terenie, a w międzyczasie marnuje karnego ostatecznie nie wygrywa, to coś ewidentnie poszło nie tak. Oczywiście pewnym usprawiedliwieniem są kontuzje kilku czołowych graczy, niemniej słabsza dyspozycja Buffona i inne niepotrzebne błędy spowodowały, że zanotowaliśmy fatalny wynik. Sam miałem trochę zastrzeżeń względem Dybali jeszcze przed jego kontuzja, ale faktem jest, że to on dał nam awans do półfinału w spotkaniu z Barceloną i miło byłoby dysponować nim w składzie. Czołg w postaci Matiudiego także byłby szalenie przydatny. Wciąż mam małą nadzieję na...

Nie odkryję Ameryki stwierdzając, że Tottenham jest mocnym faworytem do awansu. Niestety, ale drużyna, która prowadzi 2:0 na swoim terenie, a w międzyczasie marnuje karnego ostatecznie nie wygrywa, to coś ewidentnie poszło nie tak. Oczywiście pewnym usprawiedliwieniem są kontuzje kilku czołowych graczy, niemniej słabsza dyspozycja Buffona i inne niepotrzebne błędy spowodowały, że zanotowaliśmy fatalny wynik. Sam miałem trochę zastrzeżeń względem Dybali jeszcze przed jego kontuzja, ale faktem jest, że to on dał nam awans do półfinału w spotkaniu z Barceloną i miło byłoby dysponować nim w składzie. Czołg w postaci Matiudiego także byłby szalenie przydatny. Wciąż mam małą nadzieję na promocję do następnej rundy, ale będzie to szalenie ciężkie zadanie.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Wczorajszy mecz mnie podłamał, ale to co nawygadywał Allegri dobiło mnie totalnie.
Otóż, stwierdza on w skrócie, że kibicom Juve się w głowach poprzewracało, od ostatnich dwóch finałów, oczekują zwycięstw, a zwycięstwa to rzecz wyjątkowa. Skupiamy się na 7 Scudetto, nie można co roku grać w finałach i sporo ekip nas wyprzedza: jak Bayern, Barca, Real, PSG, a nawet City.

Mam nadzieję, że ten wywiad się tutaj ukaże.

Allegri też ma swoje za uszami - pomijając błędy indywidualne piłkarzy - to nie on strzelał karnego, czy zawalił bramkę jak Bufon, ale to on gdy nie widzieć po co cofnęliśmy się zamiast drzeć się "calma, calma" mógł zachęcać do podejścia nieco wyżej. Nie rozumiem też jakim...

Wczorajszy mecz mnie podłamał, ale to co nawygadywał Allegri dobiło mnie totalnie.
Otóż, stwierdza on w skrócie, że kibicom Juve się w głowach poprzewracało, od ostatnich dwóch finałów, oczekują zwycięstw, a zwycięstwa to rzecz wyjątkowa. Skupiamy się na 7 Scudetto, nie można co roku grać w finałach i sporo ekip nas wyprzedza: jak Bayern, Barca, Real, PSG, a nawet City.

Mam nadzieję, że ten wywiad się tutaj ukaże.

Allegri też ma swoje za uszami - pomijając błędy indywidualne piłkarzy - to nie on strzelał karnego, czy zawalił bramkę jak Bufon, ale to on gdy nie widzieć po co cofnęliśmy się zamiast drzeć się "calma, calma" mógł zachęcać do podejścia nieco wyżej. Nie rozumiem też jakim prawem Khedira wyszedł na drugą połowę - przecież on był ze 2 tempa za wolny i Bentancur, który akurat w obronie gra poprawnie powinien wejść wcześniej.

Madzukic jest już tak wytyrany jak stopy żółwia z galapagos. On się już słaniał na nogach mimo to Max dał mu wrócić.

Wszystko to nic przy wypowiedziach Maxa, który jest zadowolony, a to nam kibicom się już w głowach całkiem ... popie*****ło.

Czytaj więcej
  Załączniki
  Komentarz ostatnio edytowany około 9 miesiące(ęcy) temu przez juventissimo
  1.    juventissimo

Sam się czuje jak zbity pies po tym meczu. Ostatnio tak się czułem po rewanżu z Bayernem. Co do Maxa to właśnie jest ten problem ze gość się już pogubil totalnie. Kto to widział Berne tak cofnietego ustawić?! Z jednym Max ma rację. Niektórym się poprzewracalo w głowach od 2 finałów ale wtedy trafiliśmy na słaba pod formą Barce, Borussie po drodze do finału. Mankament to taki ze zamiast grać swoje i dobijac przeciwnika to po prowadzeniu się cofaja i kombinuja z taktyka, zagrywka jak Juve gra pod jego sterami ostatnio to była by dobra ale na ekipy typu Milan, Lazio czy Valencia itp. Juve to Juve, każdy powinien się nas bać jak to dawniej było bo teraz to już wiedzą jak grają nasi...

Sam się czuje jak zbity pies po tym meczu. Ostatnio tak się czułem po rewanżu z Bayernem. Co do Maxa to właśnie jest ten problem ze gość się już pogubil totalnie. Kto to widział Berne tak cofnietego ustawić?! Z jednym Max ma rację. Niektórym się poprzewracalo w głowach od 2 finałów ale wtedy trafiliśmy na słaba pod formą Barce, Borussie po drodze do finału. Mankament to taki ze zamiast grać swoje i dobijac przeciwnika to po prowadzeniu się cofaja i kombinuja z taktyka, zagrywka jak Juve gra pod jego sterami ostatnio to była by dobra ale na ekipy typu Milan, Lazio czy Valencia itp. Juve to Juve, każdy powinien się nas bać jak to dawniej było bo teraz to już wiedzą jak grają nasi ulubieńcy. Zbyt przewidywalni jestesmy. Czekamy na rewanz.

Czytaj więcej
  Załączniki
 
  1.    krystiank

Bura dla Allegriego za postawe piłkarzy, lekceważąco podeszliśmy do tego meczu (te kiwki te indywidualne bezsensowne sztuka dla sztuki rajdy)

Higauina jest po prostu słaby psychicznie, momentami nie bierze udziału w meczu, dobitnie pokazuje to sytuacja z 2 połowy: stracił piłkę i pokazywał gestami ciała cełemu stadionowi że jest sfrustrowany iż piłkę stracił a ta po ping pongu wraca mu pod nogi z czego on nie korzysta bo woli uprawiać chwilę aktorstwa i zabawiania publiki czym innym niż grą w piłkę nożną, setkę można zmarnować, ale tak strzelony karny i te machania rekami, wyłączania się z gry świadczą o słabej psychice lub lekceważeniu przeciwnika, kibiców, kolegów z drużyny etc.....

Bura dla Allegriego za postawe piłkarzy, lekceważąco podeszliśmy do tego meczu (te kiwki te indywidualne bezsensowne sztuka dla sztuki rajdy)

Higauina jest po prostu słaby psychicznie, momentami nie bierze udziału w meczu, dobitnie pokazuje to sytuacja z 2 połowy: stracił piłkę i pokazywał gestami ciała cełemu stadionowi że jest sfrustrowany iż piłkę stracił a ta po ping pongu wraca mu pod nogi z czego on nie korzysta bo woli uprawiać chwilę aktorstwa i zabawiania publiki czym innym niż grą w piłkę nożną, setkę można zmarnować, ale tak strzelony karny i te machania rekami, wyłączania się z gry świadczą o słabej psychice lub lekceważeniu przeciwnika, kibiców, kolegów z drużyny etc.. wszyscy są pod grą a zarabiają mniej a ten CR7 Wannabe ma czas na machanie rękami i odwracanie się plecami do piłki no ludzie złoci, widzieliście jak biegał i pracował H.K. dla Totenhamu?

Czytaj więcej
  Załączniki
 
  1.    Bieniorz

Niestety potwierdza się, że Higuain ma problemy z psychiką i w decydujących chwilach się spala. Kiedy gra bez presji - jak w pierwszej akcji to świetnie wykończył akcję, gdy przy karnym już pojawiło się ciśnienie - to ledwo zmieścił tą piłkę. A gdy mógł już zrobić coś spektakularnego - wbić hat tricka to zmarnował "setkę", a przy karnym to już po mowie ciała widać było, że on tego karnego nie udźwignie.

Późniejsze machanie łapskami i oczywiście żółta za darcie ryja ( słuszne z resztą, ale nie usprawiedliwiające) to już klasyka sfrustrowanego Higuaina - tego już jednak go chyba nikt nie oduczy - to już nawyk.

Nie wiem czemu ale przy karnym od kopa pomyślałem o Tevezie zupełne...

Niestety potwierdza się, że Higuain ma problemy z psychiką i w decydujących chwilach się spala. Kiedy gra bez presji - jak w pierwszej akcji to świetnie wykończył akcję, gdy przy karnym już pojawiło się ciśnienie - to ledwo zmieścił tą piłkę. A gdy mógł już zrobić coś spektakularnego - wbić hat tricka to zmarnował "setkę", a przy karnym to już po mowie ciała widać było, że on tego karnego nie udźwignie.

Późniejsze machanie łapskami i oczywiście żółta za darcie ryja ( słuszne z resztą, ale nie usprawiedliwiające) to już klasyka sfrustrowanego Higuaina - tego już jednak go chyba nikt nie oduczy - to już nawyk.

Nie wiem czemu ale przy karnym od kopa pomyślałem o Tevezie zupełne przeciwieństwo mentalne.

Czytaj więcej
  Załączniki
 
  1.    juventissimo

Brakuje kogoś takiego jak Tevez i Vidal. Potrafili zapierniczac jak czołg co i huknac w stronę bramki. Igła niestety spala się w najważniejszych momentach meczy. Irytująca sprawa

  Załączniki
  Komentarz ostatnio edytowany około 9 miesiące(ęcy) temu przez krystiank

Wielka postać piłki nożnej, a mianowicie - Sir Alex Ferguson, kiedyś powiedział ładne słowa: "Włosi są mistrzami zasłon dymnych". Widzieliście pierwszą bramkę? Przecież ta zagrywka była ćwiczona miesiącami, myślicie, że tylko jedną wyćwiczyli? Mamy wciąż asy w rękawie. Mnie osobiście bardzo podobał się ten mecz, ale tylko w pierwszej połowie. Śmiem twierdzić, że bez "zasłon dymnych" nic byśmy nie ugrali w Turynie. Tottenham to świetna drużyna, szybko wykorzystuje błędy przeciwnika. Moim zdaniem w drugiej połowie błędem było, że nie atakowaliśmy środkiem tylko bokami. Koguty często lubią robić "dziurę" pomiędzy dwójką środkowych obrońców. Bardzo często im się to zdarza. Nie mam żalu do...

Wielka postać piłki nożnej, a mianowicie - Sir Alex Ferguson, kiedyś powiedział ładne słowa: "Włosi są mistrzami zasłon dymnych". Widzieliście pierwszą bramkę? Przecież ta zagrywka była ćwiczona miesiącami, myślicie, że tylko jedną wyćwiczyli? Mamy wciąż asy w rękawie. Mnie osobiście bardzo podobał się ten mecz, ale tylko w pierwszej połowie. Śmiem twierdzić, że bez "zasłon dymnych" nic byśmy nie ugrali w Turynie. Tottenham to świetna drużyna, szybko wykorzystuje błędy przeciwnika. Moim zdaniem w drugiej połowie błędem było, że nie atakowaliśmy środkiem tylko bokami. Koguty często lubią robić "dziurę" pomiędzy dwójką środkowych obrońców. Bardzo często im się to zdarza. Nie mam żalu do Allegriego, wszystko dobrze przygotował, ale jego mina przy 2:0, sam w to nie wierzył chyba Niestety, Higuain odwrócił losy tego spotkania, gdy podchodził do piłki krzyknąłem "nie strzeli tego na bank", widać to było po jego twarzy, zauważcie, że Lloris prawie te dwie bramki wyciągnął. 3:1 to byłby wynik gdzie można się cofnąć, ale nie przy 2:0... A no i szkoda akcji na 3:0.

Pamiętajcie, weryfikacji dokonamy po sezonie, nie w jego trakcie, więc ostudźcie głowy. Słabo gra nasza wyglądała w drugiej połowie, wręcz tragicznie, ale liczę na kunszt Dybali i Matuidiego.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Kilka gorzkich wniosków z wczoraj:

Mniej niż 100 podać w pierwszej połowie i skuteczność podań na poziomie 60-kilku procent to lekka kompromitacja. Prawda jest taka, że Juve prawie cały mecz nie miało kontroli nad meczem i nie było w stanie odpowiednio zareagować, utrzymać piłki, zmienić tempo gry itp.

Bardzo słaby występ Buffona, który w LM gra średnio, ma pecha albo zawodzi. Nie pamiętam, kiedy wybronił nam w Europie mecz. Jestem przekonany, że Szczęsny lepiej zachowałby się przy obu bramkach.

Niestety brakuje jakości naszej pomocy i jeśli Pjanić ma słaby mecz, to mamy ogromne problemy z kreacją.

Bardzo dużo głupich strat i niedokładności, które są niestety znakiem szczególnym...

Kilka gorzkich wniosków z wczoraj:

Mniej niż 100 podać w pierwszej połowie i skuteczność podań na poziomie 60-kilku procent to lekka kompromitacja. Prawda jest taka, że Juve prawie cały mecz nie miało kontroli nad meczem i nie było w stanie odpowiednio zareagować, utrzymać piłki, zmienić tempo gry itp.

Bardzo słaby występ Buffona, który w LM gra średnio, ma pecha albo zawodzi. Nie pamiętam, kiedy wybronił nam w Europie mecz. Jestem przekonany, że Szczęsny lepiej zachowałby się przy obu bramkach.

Niestety brakuje jakości naszej pomocy i jeśli Pjanić ma słaby mecz, to mamy ogromne problemy z kreacją.

Bardzo dużo głupich strat i niedokładności, które są niestety znakiem szczególnym Juve w Europie.

Na plus duża skuteczność i konkretność, bo pomimo złej gry, stworzyliśmy sporo okazji.

Tottenham u siebie to w tym sezonie dużo lepsza drużyna niż na wyjeździe, ale Juve to wybitnie turniejowy zespół i jeszcze nie wszystko stracone.

Forza Juve!

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Niestety Juve zaczyna byc powoli niewolnikiem legendy Buffona. Ten 1 gol to byla ewidentna pomylka Buffona, napastnik wyrzucony do boku a on goni nie wiadomo po co i na co, oczywiscie spozniony kilka dobrych metrow. Ogolnie Buffon srednio prezenstuje sie na przedpolu a dodajac do tego juz nie ten refleks co kiedys i brak ogrania w ostatnim okresie z dobrymi przeciwnikami(kontzuja), nie moge zrozumiec dlaczego w takiem "mega" formie sadza sie na lawce Szczesnego. Tzn wiadomo.. Buffon to legenda, charyzma i przedewszystkim ogromny potencjal marketingowy nie mowiac juz ze to Wloch, ale czysto sportowo Szczesny jest poprostu lepszy aktualnie. Del Piero posadzono na lawce bez mrugniecia gdy...

Niestety Juve zaczyna byc powoli niewolnikiem legendy Buffona. Ten 1 gol to byla ewidentna pomylka Buffona, napastnik wyrzucony do boku a on goni nie wiadomo po co i na co, oczywiscie spozniony kilka dobrych metrow. Ogolnie Buffon srednio prezenstuje sie na przedpolu a dodajac do tego juz nie ten refleks co kiedys i brak ogrania w ostatnim okresie z dobrymi przeciwnikami(kontzuja), nie moge zrozumiec dlaczego w takiem "mega" formie sadza sie na lawce Szczesnego. Tzn wiadomo.. Buffon to legenda, charyzma i przedewszystkim ogromny potencjal marketingowy nie mowiac juz ze to Wloch, ale czysto sportowo Szczesny jest poprostu lepszy aktualnie. Del Piero posadzono na lawce bez mrugniecia gdy inni grali lepiej, tutaj sytuacja ma sie zupelnie inaczej.

Czytaj więcej
  Załączniki
 
  1.    Gaaraoo

Akurat Buffon charyzmy nigdy nie miał, cenię go ale to ściskanie i klepanie się z rywalami mnie irytuje. Robienie dobrej miny do złej gry też. Nie rozumiem tego, że Gigi wskoczył do składu po dobrych występach Wojtka, który na chwile obecna jest lepszym bramkarzem ale bez mrugnięcia poszedł w odstawkę kiedy tylko Gigi wrócił po kontuzji. Inny bramkarz po kontuzji musiałby walczyć o skład ze Szczęsnym, który podczas nieobecności Gigiego zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko. Szczęsny jest szybszy, zwrotniejszy i lepiej gra nogami co wczoraj miałoby niebagatelne znaczenie a wiadomo, że gra nogami to największy mankament Buffona. Trzeba powiedzieć wprost to co jest wiadome ale niektórzy bedą...

Akurat Buffon charyzmy nigdy nie miał, cenię go ale to ściskanie i klepanie się z rywalami mnie irytuje. Robienie dobrej miny do złej gry też. Nie rozumiem tego, że Gigi wskoczył do składu po dobrych występach Wojtka, który na chwile obecna jest lepszym bramkarzem ale bez mrugnięcia poszedł w odstawkę kiedy tylko Gigi wrócił po kontuzji. Inny bramkarz po kontuzji musiałby walczyć o skład ze Szczęsnym, który podczas nieobecności Gigiego zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko. Szczęsny jest szybszy, zwrotniejszy i lepiej gra nogami co wczoraj miałoby niebagatelne znaczenie a wiadomo, że gra nogami to największy mankament Buffona. Trzeba powiedzieć wprost to co jest wiadome ale niektórzy bedą szli w zaparte, że Gigi to Gigi i musi grać, nie kumam tego bo Buffon w LM naprawdę niejeden mecz nam zawalił.

Czytaj więcej
  Załączniki
 
  1.    Hogan

Musisz jednak przyznać, że powrót po kontuzji miał bardzo dobry i wszyscy wpadli znowu w podziw. Bufon kapitalnie obronił główkę Kanea, a później miał spore problemy z uderzeniem Eriksena, (był zasłonięty) i wypluwał piłkę jak nie on. Sam rzut wolny to już w 99% jego wina, bo najpierw ustawił mur, a później sam się z nim schował - co dokładnie widać na powtórce i tych ułamków sekund brakło by wybronić strzał, który nie był groźny.

Nie wiem co zrobiłby Wojtek - może nie obroniłby już strzału Kaena, albo był naszym bohaterem dzięki któremu byśmy wygrali ? Cóż tylko katastrofa może odsunąć Bufiego od dalszej gry - jedna już była, a druga zmierza wielkimi krokami - oby się jednak nie zdarzyła.

  Załączniki
 
  1.    Hogan

Musisz jednak przyznać, że powrót po kontuzji miał bardzo dobry i wszyscy wpadli znowu w podziw. Bufon kapitalnie obronił główkę Kanea, a później miał spore problemy z uderzeniem Eriksena, (był zasłonięty) i wypluwał piłkę jak nie on. Sam rzut wolny to już w 99% jego wina, bo najpierw ustawił mur, a później sam się z nim schował - co dokładnie widać na powtórce i tych ułamków sekund brakło by wybronić strzał, który nie był groźny.

Nie wiem co zrobiłby Wojtek - może nie obroniłby już strzału Kaena, albo był naszym bohaterem dzięki któremu byśmy wygrali ? Cóż tylko katastrofa może odsunąć Bufiego od dalszej gry - jedna już była, a druga zmierza wielkimi krokami - oby się jednak nie zdarzyła.

  Załączniki
 

Pewna refleksja dzień po i po przeczytaniu komentarzy. Odnoszę wrażenie, że sumarycznie w tym wątku wytknęliśmy sporo błędów. Co więcej, wiele wątków przewija się już długi czas (a szczególnego uroku nabiera fakt, że niektórzy z nas mają swoją "działkę", w której najbardziej lubią się czepiać; Imo słusznie, nie krytykuję tutaj użytkowników, bo sam jestem zwolennikiem takich analiz, nawet po meczach zwycięskich, nawet kosztem tego, że ktoś mi napisze, że się czepiam i nic więcej). Ale do sedna: mnie zastanawia, czy rzeczywiście taki fachowiec jak Allegri nie dostrzega tego? Nie widzi tego, co widzi kibic regularnie oglądający mecze Juventusu i mający większe lub mniejsze pojęcie o piłce?...

Pewna refleksja dzień po i po przeczytaniu komentarzy. Odnoszę wrażenie, że sumarycznie w tym wątku wytknęliśmy sporo błędów. Co więcej, wiele wątków przewija się już długi czas (a szczególnego uroku nabiera fakt, że niektórzy z nas mają swoją "działkę", w której najbardziej lubią się czepiać; Imo słusznie, nie krytykuję tutaj użytkowników, bo sam jestem zwolennikiem takich analiz, nawet po meczach zwycięskich, nawet kosztem tego, że ktoś mi napisze, że się czepiam i nic więcej). Ale do sedna: mnie zastanawia, czy rzeczywiście taki fachowiec jak Allegri nie dostrzega tego? Nie widzi tego, co widzi kibic regularnie oglądający mecze Juventusu i mający większe lub mniejsze pojęcie o piłce? Kurde, nie wiem. Coś w tej kwestii u Maxa musi ruszyć, nie widzę innej opcji.

Czytaj więcej
  Załączniki
 
Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu