Viareggio: Juventus odpada

viareggiojuvePrimavera Juventusu nie zdobędzie Trofeo di Viareggio po raz trzeci z rzędu. Przygoda Juventusu w tych rozgrywkach zakończyła się już w pierwszej rundzie, gdyż po remisie w pierwszym meczu z Brugią, tym razem młodzi piłkarze Starej Damy przegrali z Varese 4:2. Strzelcami bramek dla Primavery byli Giannetti oraz Libertazzi, lecz ich wysiłki nie okazały się wystarczające, by by zapewnić Juventusowi wygraną. Bianconerich czeka jeszcze jeden mecz, który jednak będzie już bez znaczenia dla zespołu prowadzonego przez Giovanniego Bucaro, który skomentował dzisiejszą porażkę. "Przestaliśmy się starać przy stanie 2:2. Być może nie jesteśmy jeszcze na tym poziomie, co inne drużyny, musimy dużo pracować. Remisując i przegrywając zasłużyliśmy na wyeliminowanie". Ostatni mecz Primavery odbędzie się w piątek, a przeciwnikiem będzie drużyna z Nowego Jorku. Trener Bucaro w tym spotkaniu dokonał dwóch zmian w stosunku do pierwszego meczu. Włoski szkoleniowiec postawił na Libertazziego i Belcastro, co było koniecznym rozwiązanie biorąc pod uwagę, że Brugia pokonała L.I.A.C Nowy Jork 4:2. W bramce Bianconerich wystawiony został Consantino, a dostępu do jego bramki bronili: Romano, Camilleri, Di Dio oraz Liviero. Linie pomocy tworzyli  De Silvestro, Schiavone, Buchel oraz  Belcastro, a bramce przeciwnika zagrozić miała para Giannetii-Libertazzi. Bucaro zastosował system 4-4-2, który jednak zmieniał się w trakcie meczu na 4-3-3.  Juventus rozpoczął mecz z impetem i Schiavone był bliski sprawienia sobie prezentu na 18-e urodziny. Jego strzał z rzutu wolnego minął jednak słupek o minimetry. Kolejne minuty jednak upłynęły pod znakiem spokojnej gry, bez większych zrywów ze strony obydwu zespołów. Na kolejną akcje trzeba było czekać do 20 minuty, w której Giannetti oddał strzał lewą nogą, który okazał się jednak mocno niecelny. Kilka minut później De Silvestro wykazał się ładną akcją, lecz stracił piłkę w polu karnym. Varese grało bardzo  spokojnie i czekało na swoje okazje. Ich piłkarze próbowali wykorzystać niezdecydowanie piłkarzy Bianconerich, szczególnie Camilleriego, który wymieniał podania z Constantino. drużyna z Lombardi się nie poddawała i dopięła swego w 35 minucie, kiedy to bramkarza Starej Damy pokonał Pompilio. Odpowiedź Turyńczyków była natychmiastowa i już chwilę później gola zdobył Giannetti, który wykorzystał bardzo dobre podanie od Liviero. Kibice Juventusu odetchnęli z ulgą, a Bianconeri przystąpili do kolejnych ataków, lecz do przerwy utrzymywał się wynik 1:1. Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy trener Bucaro postanowił postawić wszystko na wygraną swojego zespołu i wprowadził Ilariego i Spinazzole, którzy zmienili odpowiednio Buchela i Schiavione. Zaraz po rozpoczęciu drugiej części spotkania doszło do kilku groźnych akcji z obu stron. Jedną z nich wykorzystali Bianconeri, dla których gola zdobył Libertazzi wykorzystując podanie Giannettiego. Na tablicy widniał wtedy wynik 2:1, a Juventus przestawił się na grę z kontry. De Silvestro wykazał się świetnym podaniem do Giannettiego, którego uderzenie zostało jednak obronione przez Micaia. Potem nastąpiło ożywienie ze strony Varese, którego napastnik De Luca kilka razy zagroził bramce Constantino zanim w końcu pokonał go uderzeniem z woleja. Zrobiło się 2:2, co lekko podrażniło Bianconerich, którzy mieli jeszcze szanse na gola po akcjach Spinazzolego i Libertazziego. Gola zdobyli jednak przeciwnicy, a konkretnie Benvenga, który popisał się ładnym strzałem zza pola karnego. Bucaro zdecydował się  na dokonanie ostatniej zmiany i Belcastro został zastąpiony Corticchią. Bianconeri przegrywali wtedy już 2:3 i zaczynało im brakować czasu, by coś zmienić. Piłkarze Starej Damy atakowali, lecz nadziewali się przy okazji na kontry. Jedną z nich wykorzystało Varese, dla którego czwarta bramkę zdobył Pompilia. Mecz zakończył się porażką 2:4 i ostatni swój mecz w tym turnieju młodzi zawodnicy Juventusu rozegrają ze świadomością, że nie zdobędą tego trofeum po raz trzeci. 

JUVENTUS - VARESE 2-4
Bramki:
Libertazzi, Giannetti - Pompilio, De Luca, Benvenga, Pompilio.

Juventus (4-4-2): Constantino - Romano, Camilleri, Di Dio, Liviero - De Silvestro, Schiavone, Buchel, Belcastro - Giannetti, Libertazzi.
Trener: Giovanni Bucaro 

 

Komentarze   

0 #5 Leon 2011-02-24 12:31
[quote="ironeddx":yry1nt58]Wszedzie tylko odpadamy i odpadamy :/

Wszędzie tylko narzekamy i narzekamy :/
Cytować
0 #4 ironeddx 2011-02-24 12:26
Wszedzie tylko odpadamy i odpadamy :/
Cytować
0 #3 matiserek 2011-02-24 10:22
Ich też do gabloty trzeba zaprowadzić
Cytować
0 #2 PatrykJuve 2011-02-23 23:53
Kolejne złe wieści...
Cytować
0 #1 Zjadacz 2011-02-23 22:35
No jak już nawet primavera przestaje się starać...
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze (5)

No jak już nawet primavera przestaje się starać...

  Załączniki
 

Kolejne złe wieści...

  Załączniki
 

Ich też do gabloty trzeba zaprowadzić

  Załączniki
 

Wszedzie tylko odpadamy i odpadamy :/

  Załączniki
 

[quote="ironeddx":yry1nt58]Wszedzie tylko odpadamy i odpadamy :/

Wszędzie tylko narzekamy i narzekamy :/

  Załączniki
 
Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu