Vidal - Hit czy nieporozumienie?

Symbol nowego Juve czy powtórka z rozrywki?

Arturo Vidal urodził się 22 maja 1987 roku w Santiago, stolicy i największym mieście Chile. Jako syn pochodzący z rodziny rzemieślników nie miał przed sobą znakomitych perspektyw. Gdyby nie talent i charakter musiałby do dziś mierzyć się z trudem codziennego życia, a tak staje przed największą przygodą i jednocześnie największym wyzwaniem w swojej dotychczasowej karierze.

art-vidal1 Juventus jest jego zaledwie trzecim klubem i pierwszym, w którym musi sprostać wielkiej presji i wysokim oczekiwaniom – zastępując Felipe Melo, którego odejście wzbudza spore kontrowersje wśród kibiców – a jednocześnie skazując się być może na ciężką walkę o rolę lidera środkowej formacji Bianconerrich. Andrea Pirlo nie jest zawodnikiem, który mógłby pogodzić się z rolą ‘tego drugiego’. Gdy tylko w Milanie zagroziła mu na dłużej ławka rezerwowych zapomniał przecież o historii i przywiązaniu, przechodząc do jednego z największych rywali Rossonerich w historii. Kim jest ten zaledwie 24-letni chłopak, na którego w najbliższym roku zwrócone będą oczy kibiców nie tylko Juventusu, ale fanów calcio w ogóle? A nade wszystko: czy faktycznie pasuje do roli, jaką planuje dla niego Conte?
Colo-Colo
Dorastając od najmłodszych lat w Santiago i marząc o wielkiej karierze Vidal trafił jednocześnie bardzo dobrze i bardzo źle. Z jednej strony od dziecka mógł trenować w Colo-Colo, największym i najbardziej utytułowanym klubie chilijskiej piłki. Tutaj swoje kariery zaczynali Matias Fernandes czy Pablo Contreras, piłkarskich szlifów nabierał Alexis Sanchez i Lucas Barrios. Z drugiej strony Santiago to największe miasto Chile, skupiające ponad 30% całej ludności – w tym dziesiątki tysięcy dzieci, które w piłce widzą swoją nadzieję na lepszą przyszłość.Dlatego już od najmłodszych lat należy się liczyć z ciężką walką o to, by się pokazać i zaistnieć na kolejnych szczeblach drużyn młodzieżowych Colo-Colo (Vidal zaliczył je wszystkie, będąc od początku wyróżniającym się graczem). To wymaga i jednocześnie uczy charakteru. Być może dlatego gracze, którzy opuszczali drużyny młodzieżowe Colo-Colo nie podążają tropem wielu brazylijskich kolegów. Zamiast imprez cenią sobie ciężkie treningi, a ich pracowitość na boisku jest widoczna i pożądana. Nie byłoby jednak prawdziwego Vidala gdyby nie piłkarski talent. Wyróżniać się na tle rówieśników potrafi wielu, lecz przekucie tego w dorosłą piłkę jest o wiele trudniejsze. Swój debiut w dorosłej piłce zaliczył w 2005 roku. Wówczas to w wieku 18 lat został przesunięty z drużyny młodzieżowej do pierwszego składu Colo-Colo. Początkowo nie odgrywał ważniejszej roli (zaledwie trzy spotkania w pół roku), jednak treningi z pierwszą ekipą miały szybko zaprocentować.
W kolejnym sezonie Vidal dostaje coraz więcej szans na pokazanie swoich umiejętności i na ogół potrafi je wykorzystać. Wprawdzie zalicza tylko 13 ligowych występów, jednak powoli staje się ważnym elementem zespołu – a pełnię swoich umiejętności pokazuje na turnieju Copa Sudamericana (odpowiednik naszej Ligi Europy) gdzie strzela trzy bramki, walnie przyczyniając się do zaskakującego awansu Colo-Colo do finału rozgrywek.
Bayer
Rok 2007 okazał się przełomowym w karierze młodego zawodnika. Szybko staje się najważniejszym elementem drużyny, jednak kluczem do rozwoju kariery okazały się mistrzostwa kontynentu reprezentacji młodzieżowych. Vidal, grając wówczas jako ofensywny pomocnik, poprowadził swoją reprezentację do czwartego miejsca, strzelając przy tym sześć bramek (drugi najlepszy wynik turnieju – królem strzelców został Cavani). Dzięki swojej postawie przyciągnął uwagę wielu europejskich klubów i coraz częściej mówiło się, że dni Vidala w Colo-Colo są już policzone. I całkiem słusznie, w niespełna pół roku po sukcesie na turnieju młodzieżowym Vidal staje przed kolejnym wyzwaniem, tym razem już na starym kontynencie. Klubem, który ostatecznie zdecydował się wyłożyć sporą kwotę (całość sięgnęła ostatecznie 11 milionów euro, co dało Vidalowi status najdroższego piłkarza Colo-Colo w historii) był Bayer Leverkusen i tak ostatecznie przygoda zawodnika z europejską piłką rozpoczęła się w Niemczech.
VidalPoczątkowo wielu kibiców miało poważne wątpliwości. Nie było wiadomo na jakiej pozycji będzie grał ten zawodnik, ani czy jego umiejętności są wystarczające do zapłacenia dość wysokiej kwoty. Swój debiut ligowy zalicza już w drugiej kolejce – występuje na lewej obronie i zalicza katastrofalne zawody. Nie radzi sobie z zawodnikami rywala i głupim zachowaniem prokuruje rzut karny, który dał ostatecznie przeciwnikowi zwycięstwo. Szybko jednak Michael Skibbe, młody i niezbyt utalentowany niemiecki trener, zaczyna ustawiać Vidala na przewidzianej dla niego pozycji – defensywnego pomocnika, obok Simona Rolfesa (z którym, jak się okazało, rozegrał wszystkie cztery sezony w Bayerze). Szybko staje się istotnym elementem drużyny, choć recenzje jego występów są bardzo mieszane. I zmienne – młody zawodnik ma problemy z ustabilizowaniem formy, przez co pod koniec sezonu traci miejsce w podstawowym składzie.
Drugi sezon jest odmienny od pierwszego. Vidal wprawdzie stabilizuje swoją pozycję w środku pola, niemniej w taktyce Labbadii (kolejny trener bez doświadczenia) nie potrafi się już tak dobrze odnaleźć i mimo zaufania trenera ma trudności by nawiązać do debiutanckiego sezonu. Należy jednak dodać, że zawodzi nie tylko on, ale cały zespół gra poniżej oczekiwań. Przegrywając blisko 40% spotkań ligowych zajmuje ostatecznie zaledwie siódme miejsce. W klubie nikt nie zamierza zostawić obecnego trenera. Wręcz przeciwnie, po dwóch niedoświadczonych szkoleniowcach postanowiono zatrudnić kogoś z doświadczeniem i sukcesami. Oczy działaczy z Leverkusen zwróciły się ku Heynckesowi.
Decyzja ta okazała się trafiona, mając go za sterami Bayer zajmuje kolejno czwarte i drugie miejsce w lidze (co skutkuje objęciem Bayernu Monachium przed zbliżającym się sezonem) a pod jego okiem Vidal zaczyna rozkwitać. Heynckes wyraźnie stawia na młodego Chilijczyka. Wystawia go praktycznie w każdym meczu i najczęściej pozostawia na boisku do ostatniego gwizdka. Zawodnik odpłaca mu dobrą grą, zmazującą w oczach kibiców formę z poprzedniego sezonu. Cieniem na występach zawodnika kładą się jednak jego umiejętności defensywne. Najgłębiej grającym pomocnikiem pozostaje Rolfes, jednak Vidal zbyt często nie radzi sobie z odbiorem piłki rywalom. Wtedy też od lutego do kwietnia zalicza długą serię ośmiu ligowych spotkań zakończonych z żółtym kartonikiem na koncie.
To wszystko miało się zmienić się z nadejściem kolejnego, ostatniego już w barwach Bayeru, sezonu. Pozycja zawodnika pozostała ta sama, Heynckes wciąż widział go przede wszystkim jako defensywnego pomocnika (choć z konieczności rozgrywał mecze także na kilku innych pozycjach). Niemniej jego zadania uległy zmianie. Okazało się to korzystne zarówno dla zawodnika, jak i drużyny. Vidal już od pierwszych meczów staje się prawdziwym liderem drużyny, zaliczając kolejne bramki i asysty, walnie przyczyniając się do znakomitych wyników. Z racji kończącego się powoli kontraktu pojawia się wiele plotek na temat jego rzekomego odejścia. Faworytem do jego pozyskania jest Bayern, czego nie ukrywa sam zawodnik. „Chciałbym w następnym sezonie grać w Monachium. Mam wielką nadzieję, że kluby wkrótce osiągną porozumienie. Pojawiło się oficjalne zainteresowanie ze strony Bayernu, jednak na razie rozmowy nie dały konkretnego rezultatu”. Te słowa wypowiedziane na początku roku wydają się nie pozostawiać większych złudzeń. Trudno zrozumieć jak więc się stało, że Vidal trafił ostatecznie do Turynu. Niemniej oby ta radość nie okazała się przedwczesna - podobnie jak rok dwa lata temu, gdy wyprzedziliśmy Bawarczyków pozyskując Brazylijczyka Diego.
Juventus
art-vidal2 Najbardziej nurtującym pytaniem podczas sprowadzania Vidala do Juventusu było: jakim jest on w zasadzie typem piłkarza? Czy potrafi uzupełnić lukę po odejściu Melo i Sissoko? Na te pytania bardzo ciężko odpowiedzieć. Z dwóch nawet powodów.
Po pierwsze – Vidal pokazał w Bayerze niesamowitą wszechstronność. Zapomnijcie o Salihamidziciu – to Chilijczyk będzie mógł załatać każdą dziurę spowodowaną kontuzjami. Tylko w minionym sezonie w wyjściowym składzie rozgrywał mecze na pięciu różnych pozycjach. I na wszystkich się sprawdził.
Pozycja Mecze Bramki Asysty Średnia nota
Defensywny pomocnik 17 5 7 7,80
Środkowy pomocnik 8 2 3 7,66
Ofensywny pomocnik 3 2 0 7,58
Prawy obrońca 2 1 1 8,03
Lewy skrzydłowy 1 0 0 7,36
To oczywiście nie wszystko: w poprzednich sezonach zdarzało mu się w klubie grać na pozycji lewego obrońcy. Dodatkowo w reprezentacji, grającej dość dziwnym ustawieniem 3-3-1-3 gra na lewej obronie, lewej i prawej pomocy, w zależności od potrzeb trenera.
Dzięki tam bogatemu doświadczeniu gry na wielu pozycjach Vidal potrafi się doskonale odnaleźć w każdym sektorze boiska, co procentuje u tego wszędobylskiego zawodnika. Po drugie – Vidal dojrzał w Niemczech. Rozwinął się w tych elementach, które niegdyś nie stanowiły o jego sile. „Przez te kilka lat gry w Bundeslidze znacznie poprawił odbiór piłki, o czym świadczy to, że z sezonu na sezon łapał mniej kartek. Poprawił także szybką grę, na jeden kontakt” – mówi o nim Martin Huć (wieloletni kibic Bayeru, prowadzący portale Bayer04.pl oraz Takdlakadry.pl). I można mu ufać, bo już od kilku lat uważnie śledzi karierę tego zawodnika, przepowiadając mu wielką przyszłość i zachwalając transfer do Juventusu. Pojawiły się informacje, że Vidal to podobny typ zawodnika co Marchisio, tylko o wyższych umiejętnościach. Od strony klasy technicznej tę tezę da się obronić. Vidal odbiera piłkę lepiej niż Claudio, lepiej podaje i strzela, potrafi lepiej grać pod presją. Jednak zupełnie inaczej wyglądają aspekty psychologiczne – Chilijczyk jest niezwykle ambitnym, nieustępliwym piłkarzem, który jednocześnie szuka gry przez 90 minut na boisku i stara się wziąć ciężar gry na swoje barki. Nieustannie ustawia się do podań, a mając piłkę przy nodze decyduje się na rajd albo rozgląda się za partnerem stojącym bliżej pola karnego rywala. Pod tym względem bije Claudio na głowę, kiedy ten regularnie chowa się za partnerami i oddaje piłkę do kolegi blisko siebie.
Zawodnik Występy Odbiory Przechwyty Przerwania akcji Minięty
Vidal 31(2) 4,7 2,8 0,6 1,8
Pirlo 12(5) 1,4 2,4 0,9 0,7
Marchisio 32 2,3 2,3 1,1 1
Melo 28(1) 2,7 1,6 1,8 1
Aquilani 31(2) 3 1,5 1,9 0,9
Cambiasso 28(2) 2,5 2 1,2 1,3
Gattuso 28(3) 3,8 1,9 1,4 1,8
Zawodnik Bramki Asysty Strzały Udane dryblingi Straty
Vidal 10 11 1,2 0,8 1,8
Pirlo 1 3 0,6 0,6 0,7
Marchisio 4 4 0,8 0,9 1,1
Melo 2 0 0,8 0,9 1,1
Aquilani 1 5 1,3 0,5 1
Cambiasso 7 0 0,7 0,1 0,4
Gattuso 2 2 0,5 0,2 1,4
Zawodnik Podania Procent dokładnych podań Kluczowe podania Skuteczne długie piłki Skuteczne prostopadłe piłki
Vidal 57,3 84 1,9 4,5 0,1
Pirlo 60,1 86 1,4 9,1 0,6
Marchisio 42,1 84 1,3 2,1 0,2
Melo 51,8 86 0,7 5,9 0,1
Aquilani 50,2 82 1,2 4,7 0,3
Cambiasso 51,7 90 1 4,2 0,3
Gattuso 46,8 83 0,7 2,2 0,2
Czy Vidal pasuje do Bianconerich?

yesDlaczego tak:
Conte poszukuje zawodnika, który sprawdzi się jako defensywny pomocnik, ale jednocześnie nie będzie tak bezproduktywny w rozgrywaniu piłki jak Sissoko czy także Melo. Paul Mckinnon, redaktor portalu Whoscored.com, stawia Vidala wśród 10 najlepszych pomocników minionego sezonu. Mocno chwali posunięcie Juve, widząc w nim najlepszego obecnie zawodnika z Chile, bijącego na głowę zakupionego trzykrotnie drożej Alexisa Sancheza. Wśród największych zalet wymienia umiejętność odbioru piłki rywalom, podania oraz zdolność do szybkiego przeniesienia ciężaru gry daleko do przodu. Potwierdzają to przytoczone powyżej statystyki. Vidal regularnie zagrywa piłki kluczowe dla rozwoju akcji, potrafi też podać precyzyjnie przez połowę boiska, a jednocześnie częściej odbiera i przechwytuję futbolówkę niż wszyscy przytoczeni przeze mnie piłkarze. ‘Vidal jest najbardziej wszechstronnym spośród klasowych, młodych pomocników w europejskiej piłce. Trudno znaleźć podobnego piłkarza i jeśli tylko Conte znajdzie dla niego odpowiednie miejsce, stanie się nie tylko podstawowym, ale i kluczowym piłkarzem Starej Damy’.
Dodatkowo Vidal zdaje się pasować doskonale do drugiej najczęściej stosowanej przez Conte taktyki: 4-3-3. Jego ambicja, wybieganie, połączenie umiejętności ofensywnych z defensywnymi są kluczowe dla pomocnika w tej taktyce. noDlaczego nie: Wbrew temu co sugerują media (a także wszystkie powyższe akapity) Vidal nie jest defensywnym pomocnikiem - nie takim z krwi i kości. Polskie nazewnictwo ogranicza się do defensywnego/środkowego/ofensywnego pomocnika, ewentualnie przydzielając jeszcze rolę rozgrywającego. To zbyt ubogie. W języku angielskim jest jeszcze jedna pozycja na boisku, która nie ma odpowiedniego polskiego określenia. Box-to-box midfielder. Zawodnik, który biega od pola karnego do pola karnego. W akcjach ofensywnych znajduje się daleko z przodu, natomiast gdy rywale posiadają piłkę pomocnik ustawia się obok klasycznego defensywnego pomocnika i broni razem z nim. Taki piłkarz nie nadaje się do asekuracji. Nie zostanie z tyłu, nie będzie oglądał akcji ofensywnej ze środka boiska, ale będzie w niej aktywnie uczestniczył. Najlepsze mecze Vidal rozgrywa właśnie w opisany wyżej sposób. Jeśli mamy oczekiwać od niego asekuracji Pirlo i ofensywnych skrzydeł to bardzo szybko zabijemy jego potencjał. ‘Vidal to wolny ptaszek, nie może być uziemiony taktycznie, bo będzie się męczył na boisku. Potrafi pilnować swojej strefy w defensywie, ale musi mieć świadomość, że gdy drużyna ma piłkę może w każdym momencie wbiec w pole karne przeciwnika. Heynckes na wiele pozwalał graczom Bayeru - mało obowiązków taktycznych, szybka gra z pierwszej piłki i to pasowało Vidalowi, bo czuł się jak ryba w wodzie’. Pozycję Vidala na boisku doskonale obrazują przedstawione poniżej schematy, przedstawiające rzeczywiste, uśrednione miejsce zawodnika w trakcie meczu. A także kierunek poruszania się po boisku: vidal_boisko1
vidal_boisko2
Te schematy są bardzo znaczące. Nawet w meczach z silnymi rywalami, usposobionymi ofensywnie, Vidal nie był przeznaczony tylko do ubezpieczania tyłów. Wręcz przeciwnie: widać wyraźnie wyższe ustawienie zawodnika, a strzałki dodatkowo udowadniają, że zawodnik w akcjach ofensywnych gra głęboko na połowie przeciwnika. Przez całą karierę w Bayerze, gdy tylko grał w środku pola, Vidal miał obok siebie klasycznego defensywnego pomocnika, który zabezpieczał Chilijczyka oraz ofensywne skrzydła, a także był gwarantem bezpieczeństwa w razie szybkiego kontrataku rywala. Gwarantem, którym w Juventusie ma być właśnie Vidal. I który w tej roli wcale odnaleźć się nie musi. A nawet jeśli – to wymiana Melo=>Vidal może się okazać zupełnie zbędna, bo zawodnicy będą prezentować zbliżony poziom.
Wszystko w głowie i umiejętnościach Conte. Jeśli będzie potrafił poskładać wszystkie elementy w sprawnie funkcjonującą maszynkę to transfer Vidala może się okazać najlepszym, jaki Juventus dokonał w ostatnich latach. Będzie to jednak wymagało od naszego trenera takiego ustawienia elementów zespołu, byśmy faktycznie potrafili utrzymywać się długo przy piłce, unikając niedokładności w środku pola. A gdy już nasi ofensywni gracze stracą piłkę (Krasiciowi przytrafia się to nazbyt często) kontratak rywali nie może być zatrzymywany tylko przez środkowych obrońców, albo samego Pirlo przed nimi. Kto wie, być może ambitny plan uczynienia z nas włoskiej Barcelony faktycznie się powiedzie, a fatalna przygoda trenerska Conte z Serie A jest wynikiem zbyt słabych graczy do tak odważnej taktyki. Tego mu osobiście życzę – bo jeśli następny sezon zakończymy równie źle jak dwa potrzebnie, Antonio będzie oceniany jeszcze surowiej niż poprzednicy. Bo nie tylko okaże się trenerską pomyłką, ale także zostawi nas z dziwnym składem, gdzie proporcje typów zawodników nie pozwolą jego następcy na stworzenie niczego sensownego bez kolejnej rewolucji. A to ostatnie, czego Juventusowi trzeba.

Komentarze (42)

martwi ten tekst o Vidalu. wynika z niego, ze zostal zakupiony na pozycje, na ktorej sie nie sprawdzi.a do tego mozna wyciagnac wniosk,i ze para Vidal Melo idealnie by pasowala do siebie.

  Załączniki
 

genialny artykuł! świetna robota, aby więcej takich! dużo ciekawych informacji a przede wszystkim nie da się wyczuć w tym artykule stronniczości (że Vidal to błąd albo genialny transfer - czas na oceny przyjdzie po sezonie). Dzięki

  Załączniki
 

Świetny tekst Venom.
Niestety, potwierdza moje obawy o Vidala. Para Vidal - Pirlo i Vidal - Marchisio wygląda źle. Potrzeba kogoś defensywnie usposobionego. W tej sytuacji przydałby się Diarra chociaż, ale trudno uwierzyć w to ,by udało się go ściągnąć, no i przede wszystkim, żeby Conte posadził i Marchisio i Pirlo na ławce.
Najrozsądniej więc byłoby grać 4-3-3 z Pirlo - Melo - Vidal, to znowu odpada przez wizje Antonio. Pazienza pokazał w sparingach, że dołącza do "klubu drzewca", także trzymajmy kciuki za Lugano i za to, że "jakoś będzie".

Oby Vidal się nie spalił.

  Załączniki
 

artykuł rzeczywiście świetny. Myślę, że przed Conte dużo pracy i przemyśleń. I wychodzi teraz na to, że mamy za mało defensywnych pomocników

  Załączniki
 

Teks swietny, to prawda.Co do ustawienia to nie wierze ze mielibysmy zostac z tymi defensywnymi pomocnikami ktorych mamy. Czekam na Diarre lub mu podobnych.

  Załączniki
 

Tekst świetny, zwłaszcza dla osób takich jak ja, czyli takich, które mało interesują się Bundesligą i nie wiedziały dużo o Vidalu. Cóż, nie nastawia mnie to optymistycznie wobec tego transferu, ale liczę, że Conte ogarnie jako zespół.

Oczywiście brakuje nam rasowego DMa, bo zaczynam poważnie się obawiać ofensywnych zapędów Antonio.

  Załączniki
 

Gratuluje Venomik. Jeden z najlepszych tekstów na temat piłki nożnej, jakie było dane mi czytać.

Martwią mnie obecne doniesienia prasowe. Drżę na myśl o Vuciniciu na skrzydle. Wizja Conte jest arcyciekawa z pozycji obiektywnego obserwatora. Jednak jest w niej sporo znaków zapytania i drobnych przeszkód przez, które sprawa może się rypnąć o co przy mało doświadczonym trenerze nietrudno.

Dlatego (moim zdaniem):
- bardzo dobrze, że mamy Lichsteinera
- Motta jest nie do przyjęcia w tym ustawieniu. Sorensen jest miliard razy lepszym zmiennikiem
- Pirlo będzie musiał grać głęboko i nie zapuszczać się zbyt często na połowę rywala. Zmysł taktyczny ma doskonały i potrafi się ustawiać. Powinien...

Gratuluje Venomik. Jeden z najlepszych tekstów na temat piłki nożnej, jakie było dane mi czytać.

Martwią mnie obecne doniesienia prasowe. Drżę na myśl o Vuciniciu na skrzydle. Wizja Conte jest arcyciekawa z pozycji obiektywnego obserwatora. Jednak jest w niej sporo znaków zapytania i drobnych przeszkód przez, które sprawa może się rypnąć o co przy mało doświadczonym trenerze nietrudno.

Dlatego (moim zdaniem):
- bardzo dobrze, że mamy Lichsteinera
- Motta jest nie do przyjęcia w tym ustawieniu. Sorensen jest miliard razy lepszym zmiennikiem
- Pirlo będzie musiał grać głęboko i nie zapuszczać się zbyt często na połowę rywala. Zmysł taktyczny ma doskonały i potrafi się ustawiać. Powinien z tego robić użytek jak najczęściej. Niech młody lata
- Krasic swoją szybkość i kondycje powinien wykorzystywać nie tylko do dzikich i szaleńczych rajdów, ale także (choćby czasem :P ) do pressingu i wracania się za rywalem
- potrzebujemy silnego i zaciętego lewoskrzydłowego potrafiącego wspierać obronę, walczyć o straconą piłkę, czy pójść bez zastanowienia za kontrą rywala (zapraszam Vargasa)
- potrzebujemy... Diego Lugano. Po prostu
- potrzebujemy do ataku takiego Joveticia, który jest wszędzie albo takiego Rossiego potrafiącego nieźle grać pressingiem oraz powalczyć o odbiór piłki - nawet wślizgiem. Czy będziemy mogli spodziewać się tego po Vuciniciu?
- niech już nasi lepiej szlifują atak pozycyjny i nabierają żelaznej kondycji...

Sama para Pirlo - Vidal nie przepełnia mnie strachem. Wręcz przeciwnie - widzę w niej analogię do Zanetti - Sissoko, co nasuwa na myśl bardzo pozytywne skojarzenia. Oby tylko reszta zespołu została zbudowana z głową, a nie byle jak.

Marzeniem jest wyciągnięcie z Violi Vargasa i Joveticia, który przy Vuciniciu mógłby spokojne wracać do zdrowia i kondycji. Wymiana za Martineza, Amauriego oraz Quaga. Byłbym w stanie zrozumieć nawet dorzucenie kwoty 5-7 mln E.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Arsen, mądrze piszesz i w większości się zgadzam, ale

Sama para Pirlo - Vidal nie przepełnia mnie strachem. Wręcz przeciwnie - widzę w niej analogię do Zanetti - Sissoko, co nasuwa na myśl bardzo pozytywne skojarzenia. Oby tylko reszta zespołu została zbudowana z głową, a nie byle jak.


gdzie Ty tu widzisz analogie? ;o

  Załączniki
 

Tekst świetny, zwłaszcza dla osób takich jak ja, czyli takich, które mało interesują się Bundesligą i nie wiedziały dużo o Vidalu.


Podpisuje sie. Rekami i nogami.

Sama para Pirlo - Vidal nie przepełnia mnie strachem. Wręcz przeciwnie - widzę w niej analogię do Zanetti - Sissoko, co nasuwa na myśl bardzo pozytywne skojarzenia. Oby tylko reszta zespołu została zbudowana z głową, a nie byle jak.

A ja sie poniekad zgodze. Na poczatku mialem taka mine mniej wiecej jak avatar Lucka, ale jak sie nad tym zastanowilem to faktycznie... Zanetti, mimo iz gral glebiej, to pelnil role rozgrywajacego, a Sissoko byl takim wlasnie box-to-box, ktory mial zadania zarowno ofensywne jak i defensywne, a...

Tekst świetny, zwłaszcza dla osób takich jak ja, czyli takich, które mało interesują się Bundesligą i nie wiedziały dużo o Vidalu.


Podpisuje sie. Rekami i nogami.

Sama para Pirlo - Vidal nie przepełnia mnie strachem. Wręcz przeciwnie - widzę w niej analogię do Zanetti - Sissoko, co nasuwa na myśl bardzo pozytywne skojarzenia. Oby tylko reszta zespołu została zbudowana z głową, a nie byle jak.

A ja sie poniekad zgodze. Na poczatku mialem taka mine mniej wiecej jak avatar Lucka, ale jak sie nad tym zastanowilem to faktycznie... Zanetti, mimo iz gral glebiej, to pelnil role rozgrywajacego, a Sissoko byl takim wlasnie box-to-box, ktory mial zadania zarowno ofensywne jak i defensywne, a wlasciwie to robil co chcial. Problem tylko w tym, ze moim zdaniem zarowno Sissoko (TAMTEN Sissoko) jak i Zanetti mieli wieksze umiejetnosci defensywne od swoich dzisiejszych odpowiednikow. Co wiecej za Momo przemawia rowniez to, ze doskonale gral wslizgiem i braki w ustawieniu nadrabial dlugoscia nog i zelaznymi plucami.

Podsumowujac, troche jest to teoria na wyrost, ale rzeczywiscie moze wygladac to podobnie, ze mimo, iz to Vidal bedzie pierwszym broniacym(wysoki pressing), to jednak Pirlo bedzie gral bardziej z tylu.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Dokładnie tak Chmielu.

Analogia to podobieństwo, kropka w kropkę nie będzie przecież to tak wyglądało.

Pirlo jest zorientowany zdecydowanie bardziej ofensywnie od Zanettiego, ale przecież dobra gra Cristiano opierała się głównie na mądrym ustawianiu, przewidywaniu boiskowych wydarzeń. Pirlo nie będzie grał wślizgiem praktycznie wcale, ani ganiał do utraty tchu za przeciwnikiem. Tego możemy być pewni, ale dobrego ustawiania się wręcz trzeba od niego wymagać. Pod względem strefy boiska, w której Pirlo powinien grać w dwuosobowym środku pomocy też można porównać go do Zanettiego. Obaj są też graczami - nie bójmy się tego słowa - wolnymi, ale technicznymi.

Owszem Sissoko był wtedy...

Dokładnie tak Chmielu.

Analogia to podobieństwo, kropka w kropkę nie będzie przecież to tak wyglądało.

Pirlo jest zorientowany zdecydowanie bardziej ofensywnie od Zanettiego, ale przecież dobra gra Cristiano opierała się głównie na mądrym ustawianiu, przewidywaniu boiskowych wydarzeń. Pirlo nie będzie grał wślizgiem praktycznie wcale, ani ganiał do utraty tchu za przeciwnikiem. Tego możemy być pewni, ale dobrego ustawiania się wręcz trzeba od niego wymagać. Pod względem strefy boiska, w której Pirlo powinien grać w dwuosobowym środku pomocy też można porównać go do Zanettiego. Obaj są też graczami - nie bójmy się tego słowa - wolnymi, ale technicznymi.

Owszem Sissoko był wtedy graczem lepszym w defensywie od obecnego Vidala, ale ten też gra bardzo dużo wślizgiem. Wśród pomocników Bundesligi chyba drugi w rankingu. Zresztą technikę, jak i podania ma o niebo lepsze niż Sissoko. Trzeba pamiętać o tym, dlaczego Momo całkiem często gnał przez pół boiska za piłką . A utrzymywanie się przy piłce w tak ofensywnym Juventusie powinno być sprawą obdarzoną szczególnym pietyzmem.

Venomiku jedna drobna uwaga. Czy mógłbyś dodać objaśnienie do podanych statystyk? Domyślam się, że przy meczach liczby w nawiasach to mecze rozpoczęte na ławce. Odbiory, minięcia itd. to na wszystkie mecze, czy średnia? Tak samo podania.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Pirlo nie będzie grał wślizgiem praktycznie wcale, ani ganiał do utraty tchu za przeciwnikiem. Tego możemy być pewni

Oczywiscie, ze nie. Przytaczajac te umiejetnosci Momo mialem na mysli jego przewage w grze defensywnej nad Vidalem. Chociaz, sam nie wiem jak wslizgiem gra Vidal, ale wierze Ci na slowo.

  Załączniki
 

Trochę się jednak zapędziłeś. Zanetti i Momo mieli duże umiejętności defensywne, potrafili odbierać piłkę, grali silnym pressingiem i wypluwali płuca. Przy czym Zanetti faktycznie miał jako takie umiejętności w rozgrywaniu piłki, potrafił posłać długą, dobrą piłkę, czy krótko rozegrać z głową, a Momo to typowy przecinak. To, że dużo biegał, nie oznacza, że był przydatny w ofensywie, czy kreował grę. Mieliśmy więc typowego DM'a (a la Diarra) i niech będzie: cofniętego rozgrywającego. Tym drugim może być Pirlo, choć nie ma ani tyle siły, ani ochoty, ani umiejętności, by działać w defensywie tyle, co Zanetti. Vidal jest w defensywie z kolei gorszy od Momo (chociażby ze względu na...

Trochę się jednak zapędziłeś. Zanetti i Momo mieli duże umiejętności defensywne, potrafili odbierać piłkę, grali silnym pressingiem i wypluwali płuca. Przy czym Zanetti faktycznie miał jako takie umiejętności w rozgrywaniu piłki, potrafił posłać długą, dobrą piłkę, czy krótko rozegrać z głową, a Momo to typowy przecinak. To, że dużo biegał, nie oznacza, że był przydatny w ofensywie, czy kreował grę. Mieliśmy więc typowego DM'a (a la Diarra) i niech będzie: cofniętego rozgrywającego. Tym drugim może być Pirlo, choć nie ma ani tyle siły, ani ochoty, ani umiejętności, by działać w defensywie tyle, co Zanetti. Vidal jest w defensywie z kolei gorszy od Momo (chociażby ze względu na ustawienie, założenia taktyczne).

I do tego się sprowadza mój wywód: Obaj panowie potrzebują typowego DM'a koło siebie - Vidal (Rolfes), Pirlo (Gattuso, Ambrosini), żeby miało to ręce i nogi. Zakładając, że Zanetti będzie takim Vidalem, to miał przy sobie Momo.

Boję się dziury w środku pomocy i szlochu, że wchodzą w nas jak w masło.

[quote="Arsen":3mdruc2m] Trzeba pamiętać o tym, dlaczego Momo całkiem często gnał przez pół boiska za piłką
Właśnie o to chodzi. Zapytaj Chrissa, czy Andrea będzie tak biegać A jeśli zmusimy Vidala do nadrabiania niemrawego Pirlo, to może się okazać, że Arturo nie będzie w stanie grać na swoim poziomie.


Dodając do tego leniwych vuciniciokrasiciów, którzy nie słyszeli o "powrocie" i pressingu, a lubują się w dreptaniu i bez piłki są nic nie warci, to nasza pomoc wygląda przerażająco

Czytaj więcej
  Załączniki
 

To, że dużo biegał, nie oznacza, że był przydatny w ofensywie, czy kreował grę. Mieliśmy więc typowego DM'a (a la Diarra) i nie będzie: cofniętego rozgrywającego.

Ale Momo nie gral z tylu. Zawsze gral przed Zanettim, mimo iz to on mial wiecej zadan defensywnych, nie kreowal gry bo tego nie potrafil. Strzal z dystansu tez nie byl jego mocna strona, ale do przodu wychodzil i tak widze gre Vidala, z ta roznica, ze on ma jakies predyspozycje do gry "do przodu" i bedzie robil wiecej niz tylko sztuczny tlok, jak bylo w przypadku Momo.

Oczywiscie zgadzam sie, ze zarowno Pirlo jak i Vidal sa slabsi w destrukcji od duetu Zanetti- Momo ( co napisalem wczesniej), ale jednak pewna analogie mozna...

To, że dużo biegał, nie oznacza, że był przydatny w ofensywie, czy kreował grę. Mieliśmy więc typowego DM'a (a la Diarra) i nie będzie: cofniętego rozgrywającego.

Ale Momo nie gral z tylu. Zawsze gral przed Zanettim, mimo iz to on mial wiecej zadan defensywnych, nie kreowal gry bo tego nie potrafil. Strzal z dystansu tez nie byl jego mocna strona, ale do przodu wychodzil i tak widze gre Vidala, z ta roznica, ze on ma jakies predyspozycje do gry "do przodu" i bedzie robil wiecej niz tylko sztuczny tlok, jak bylo w przypadku Momo.

Oczywiscie zgadzam sie, ze zarowno Pirlo jak i Vidal sa slabsi w destrukcji od duetu Zanetti- Momo ( co napisalem wczesniej), ale jednak pewna analogie mozna zauwazyc i najpewniej bedzie to wygladac podobnie... a moze powiem inaczej: Conte widzi to podobnie, ale obawiam sie, ze ta wizja szybko zostanie zmieszana z gownem, wlasnie przez slabsze umiejetnosci defensywne Pirlo.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

[quote="Chmiel_":37i810ex]

To, że dużo biegał, nie oznacza, że był przydatny w ofensywie, czy kreował grę. Mieliśmy więc typowego DM'a (a la Diarra) i nie będzie: cofniętego rozgrywającego.

Ale Momo nie gral z tylu. Zawsze gral przed Zanettim, mimo iz to on mial wiecej zadan defensywnych, nie kreowal gry bo tego nie potrafil. Strzal z dystansu tez nie byl jego mocna strona, ale do przodu wychodzil i tak widze gre Vidala, z ta roznica, ze on ma jakies predyspozycje do gry "do przodu" i bedzie robil wiecej niz tylko sztuczny tlok, jak bylo w przypadku Momo.
O-to-to-to!
[quote="Chmiel_":37i810ex]Oczywiscie zgadzam sie, ze zarowno Pirlo jak i Vidal sa slabsi w destrukcji od duetu Zanetti-...

[quote="Chmiel_":37i810ex]

To, że dużo biegał, nie oznacza, że był przydatny w ofensywie, czy kreował grę. Mieliśmy więc typowego DM'a (a la Diarra) i nie będzie: cofniętego rozgrywającego.

Ale Momo nie gral z tylu. Zawsze gral przed Zanettim, mimo iz to on mial wiecej zadan defensywnych, nie kreowal gry bo tego nie potrafil. Strzal z dystansu tez nie byl jego mocna strona, ale do przodu wychodzil i tak widze gre Vidala, z ta roznica, ze on ma jakies predyspozycje do gry "do przodu" i bedzie robil wiecej niz tylko sztuczny tlok, jak bylo w przypadku Momo.
O-to-to-to!
[quote="Chmiel_":37i810ex]Oczywiscie zgadzam sie, ze zarowno Pirlo jak i Vidal sa slabsi w destrukcji od duetu Zanetti- Momo ( co napisalem wczesniej), ale jednak pewna analogie mozna zauwazyc i najpewniej bedzie to wygladac podobnie... a moze powiem inaczej: Conte widzi to podobnie, ale obawiam sie, ze ta wizja szybko zostanie zmieszana z gownem, wlasnie przez slabsze umiejetnosci defensywne Pirlo.
[quote="Lucid_Dreamer":37i810ex]Dodając do tego leniwych vuciniciokrasiciów, którzy nie słyszeli o "powrocie" i pressingu, a lubują się w dreptaniu i bez piłki są nic nie warci, to nasza pomoc wygląda przerażająco
To, że będziemy mieli do czynienia prawdopodobnie z najbardziej ofensywnym Juventusem, jaki widzieliśmy jest już pewne. Środek jest ryzykowny, ale to klasowi zawodnicy i są spore szanse, że to wypali. Wkurzają mnie boki. Skrzydłowi powinni wspierać drużynę w defensywie i cisnąć rywala pressingiem przez cały mecz, a nie czekać aż piłeczka poleci na skrzydełko, a potem łaskawie dośrodkować. Lewa strona Ziegler+Vucinic - bez komentarza.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

błąd w tekście on ma 24 a nie 23 lata;D a tak bez błędów a ogólnikowo tekst jak zwykle na światowym poziomie;p

  Załączniki
 

coraz bardziej przekonuje się, że powinniśmy grać 4-3-3, mając takich zawodników jak Vidal i Vucinic...

  Załączniki
 

[quote="Lucid":1nxn78ul]I do tego się sprowadza mój wywód: Obaj panowie potrzebują typowego DM'a koło siebie - Vidal (Rolfes), Pirlo (Gattuso, Ambrosini), żeby miało to ręce i nogi. Zakładając, że Zanetti będzie takim Vidalem, to miał przy sobie Momo.

Boję się dziury w środku pomocy i szlochu, że wchodzą w nas jak w masło.

Dodam tylko, że w czasach kiedy Zanetti i Sissoko grali w środku, mieliśmy na bokach dużo bardziej kreatywnych i dużo bardziej udzielających się w defensywie skrzydłowych. To moim zdaniem robiło główną różnicę.

Jak nam teraz Conte rzuci na boki Krasica i Quaglie/Vucinica, to jesteśmy w takiej dupie, w jakiej nie byliśmy od...no w sumie nigdy nie byliśmy.

  Załączniki
 

Dodam tylko, że w czasach kiedy Zanetti i Sissoko grali w środku, mieliśmy na bokach dużo bardziej kreatywnych i dużo bardziej udzielających się w defensywie skrzydłowych. To moim zdaniem robiło główną różnicę.

Jak nam teraz Conte rzuci na boki Krasica i Quaglie/Vucinica, to jesteśmy w takiej dupie, w jakiej nie byliśmy od...no w sumie nigdy nie byliśmy.

Tak, ale my (Arsen i ja) to wiemy. Proponuje przeczytac cala wypowiedz Arsena, w ktorej jest mowa o tym, ze:

-Krasic swoją szybkość i kondycje powinien wykorzystywać nie tylko do dzikich i szaleńczych rajdów, ale także (choćby czasem :P ) do pressingu i wracania się za rywalem
- potrzebujemy silnego i zaciętego lewoskrzydłowego...

Dodam tylko, że w czasach kiedy Zanetti i Sissoko grali w środku, mieliśmy na bokach dużo bardziej kreatywnych i dużo bardziej udzielających się w defensywie skrzydłowych. To moim zdaniem robiło główną różnicę.

Jak nam teraz Conte rzuci na boki Krasica i Quaglie/Vucinica, to jesteśmy w takiej dupie, w jakiej nie byliśmy od...no w sumie nigdy nie byliśmy.

Tak, ale my (Arsen i ja) to wiemy. Proponuje przeczytac cala wypowiedz Arsena, w ktorej jest mowa o tym, ze:

-Krasic swoją szybkość i kondycje powinien wykorzystywać nie tylko do dzikich i szaleńczych rajdów, ale także (choćby czasem :P ) do pressingu i wracania się za rywalem
- potrzebujemy silnego i zaciętego lewoskrzydłowego potrafiącego wspierać obronę, walczyć o straconą piłkę, czy pójść bez zastanowienia za kontrą rywala (zapraszam Vargasa)

Jezeli na lewej pomocy bedzie gral Vargas (ktory zaczynal jako obronca), a na prawej Pepe, to mamy skrzydla o sporych umiejetnosciach defensywnych. Krasic musi sie wziac ostro do pracy, a Vucinic na lewym skrzydle bedzie gral pewnie tylko jak bedziemy gonic wynik.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Tak wracając jeszcze do Pirlo - nie gra on co prawda efektownie, ale o jego kondycje martwić się nie musimy. W Milanie przebiegał przynajmniej 10 km na mecz, dużo wkładając w odpowiednie ustawienie się w defensywie. Faktycznie nie jest on szybki czy dynamiczny, ale swoją robotę odwala, dlatego założenie taktyczne wykona w 100 %. Jeśli o owych założeniach w przypadku Conte może być mowa...

  Załączniki
 

Venomiku jedna drobna uwaga. Czy mógłbyś dodać objaśnienie do podanych statystyk? Domyślam się, że przy meczach liczby w nawiasach to mecze rozpoczęte na ławce. Odbiory, minięcia itd. to na wszystkie mecze, czy średnia? Tak samo podania.

Służę.
W przypadku meczów to faktycznie: liczba w nawiasie oznacza ilość meczów w których zawodnik wszedł z ławki. Pozostałe statystyki (poza asytami, bramkami: ilość na sezon oraz procent dokładnych podań) oznacza ilość danych zagrań średnio w ciągu jednego meczu.


Co do kondycji Pirlo - owszem, przebiega sporo. Niemniej to najczęściej jest trucht. Teraz mamy ładną pogodę. Polecam każdemu wyjść na dwór i zrobić eksperyment:
15 sprint + 45 sekund...

Venomiku jedna drobna uwaga. Czy mógłbyś dodać objaśnienie do podanych statystyk? Domyślam się, że przy meczach liczby w nawiasach to mecze rozpoczęte na ławce. Odbiory, minięcia itd. to na wszystkie mecze, czy średnia? Tak samo podania.

Służę.
W przypadku meczów to faktycznie: liczba w nawiasie oznacza ilość meczów w których zawodnik wszedł z ławki. Pozostałe statystyki (poza asytami, bramkami: ilość na sezon oraz procent dokładnych podań) oznacza ilość danych zagrań średnio w ciągu jednego meczu.


Co do kondycji Pirlo - owszem, przebiega sporo. Niemniej to najczęściej jest trucht. Teraz mamy ładną pogodę. Polecam każdemu wyjść na dwór i zrobić eksperyment:
15 sprint + 45 sekund truchtu i takie połączenie powtórzyć 5 razy. Gwarantuję, że takich 5 minut wykończy wszystkich bardziej niż przebiegnięcie 5 km w 30 minut.
Co mam na myśli? Ilość przebiegniętych km to statystyka fajna, ale bez wystarczającej waleczności i agresji w grze - mało miarodajna. Defensywny pomocnik niejednokrotnie musi w odpowiednim momencie ruszyć sprintem do rywala - o co w przypadku Pirlo może być naprawdę ciężko.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Od tego żeby ruszyć sprintem za przeciwnikiem będzie Vidal. Tak jak kiedyś Sissoko. Chcemy tego, czy nie od Pirlo w 442 będzie się wymagało angażowania się w defensywę. Na tyle na ile pozwalają mu jego umiejętności i charakterystyka. Ma to wykorzystać w 101% i tyle .

Chiellini (w formie), Lichsteiner, Ziegler, Vidal, Krasic i oby Vargas to zawodnicy, którym szybkości odmówić nie można. Jeden wolny Pirlo nie sprawi, że staniemy się totalnie bezbronni wobec kontr. Prędzej bym tej bezradności, oczywiście teoretycznie, szukał w osobach totalnie-bez-formy-Chielliniego oraz jestem-ekstremalnie-przeceniany-Bonucciego. Dlatego do 442 a'la Conte potrzebujemy jeszcze koniecznie:
- Vargasa
-...

Od tego żeby ruszyć sprintem za przeciwnikiem będzie Vidal. Tak jak kiedyś Sissoko. Chcemy tego, czy nie od Pirlo w 442 będzie się wymagało angażowania się w defensywę. Na tyle na ile pozwalają mu jego umiejętności i charakterystyka. Ma to wykorzystać w 101% i tyle .

Chiellini (w formie), Lichsteiner, Ziegler, Vidal, Krasic i oby Vargas to zawodnicy, którym szybkości odmówić nie można. Jeden wolny Pirlo nie sprawi, że staniemy się totalnie bezbronni wobec kontr. Prędzej bym tej bezradności, oczywiście teoretycznie, szukał w osobach totalnie-bez-formy-Chielliniego oraz jestem-ekstremalnie-przeceniany-Bonucciego. Dlatego do 442 a'la Conte potrzebujemy jeszcze koniecznie:
- Vargasa
- Lugano
lub innych zawodników o ich charakterystykach i umiejętnościach
oraz opcjonalnie
- cofniętego napastnika, który będzie grał na linii pomocy i ataku łącząc obie te formacje oraz uprzykrzając życie przeciwnikowi, kiedy ten ma piłkę. Zawodnika takiego pewnie nie dostaniemy, dlatego przez rok Vucinic musi utrzymać motywację

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Defensywny pomocnik niejednokrotnie musi w odpowiednim momencie ruszyć sprintem do rywala - o co w przypadku Pirlo może być naprawdę ciężko.

Prawda. To akurat jeden z głównych zarzutów kibiców Milanu - Pirlo porusza się po boisku powoli, jednostajnie, odpuszcza wiele akcji. Generalnie brak mu zacięcia. Jednak boiskowej inteligencji, a co za tym idzie, umiejętnego ustawienie w defensywie odmówić mu nie można.

No i druga sprawa - Pirlo był co prawda ustawiany na pozycji defensywnego pomocnika, ale niekoniecznie nim jest. Tak jak pisał Arsen, to Vidal ma umożliwić mu rozgrywanie. A czy będziemy bezbronni w kontratakach ? Wszystko obawy mają swoje podłoże w tym - co logiczne -, czy Vidal...

Defensywny pomocnik niejednokrotnie musi w odpowiednim momencie ruszyć sprintem do rywala - o co w przypadku Pirlo może być naprawdę ciężko.

Prawda. To akurat jeden z głównych zarzutów kibiców Milanu - Pirlo porusza się po boisku powoli, jednostajnie, odpuszcza wiele akcji. Generalnie brak mu zacięcia. Jednak boiskowej inteligencji, a co za tym idzie, umiejętnego ustawienie w defensywie odmówić mu nie można.

No i druga sprawa - Pirlo był co prawda ustawiany na pozycji defensywnego pomocnika, ale niekoniecznie nim jest. Tak jak pisał Arsen, to Vidal ma umożliwić mu rozgrywanie. A czy będziemy bezbronni w kontratakach ? Wszystko obawy mają swoje podłoże w tym - co logiczne -, czy Vidal i Pirlo potrafią tak umiejętnie rozgrywać, by przez nieudolność w tym rzemiośle nie stworzyć niepotrzebnego zagrożenia. Wiadomo, że nie będą demonami gry w destrukcji, ale po prawdzie można grać ofensywnie i goli nie tracić. Wszystko to kwestia umiejętnego rozgrywania. O Pirlo bym się nie martwił. Ale Vidal...

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Co do obaw i możliwości gry Juventusu w przyszłym sezonie to Arsen i Chmiel powiedzieli już wszystko co potrzeba. A co do Venomika wielkie dzięki za ten artykuł! Jest świetny, ,poparty konkretnymi przykładami, czekam na kolejne

  Załączniki
 

Na pytanie czy Vidal bedzie hitem czy nie jest zdecydowanie za wczesnie. Ja bardzo ciesze sie z tego transferu, bo od samego poczatku gdy Vidal pojawil sie w Bundeslidze byl objawieniem i zachwycal swoja technika. Ma korbke w nodze i do tego niezla szybkosc. Mimo mlodego wieku to juz uznana postac w futbolu i Juve bedzie dla niego nowym etapem w bardzo dobrze ukladajacej sie karierze.

  Załączniki
 

[quote="aro04071989"sqgzfsr]Na pytanie czy Vidal bedzie hitem czy nie jest zdecydowanie za wczesnie.[/quotesqgzfsr]

Pełna zgoda, ale to nie w tym rzecz. Co prawda Vidal jeszcze czeka na debiut w Juve, więc dopóki nie zagra, dopóty nie poznamy tego, jak Conte widzi jego grę i pozycję na boisku. No bo jednak nie sądzę, żeby Vidal przychodził jako zmiennik dla Pirlo, a w roli defensywnego pomocnika miał występować Marchisio na zmianę z Pazienzą, bo wtedy pozbycie się Melo byłoby szaleństwem.

Trochę mi to pozyskanie Vidala wygląda na trenerski pomysł Antonio, tyle że najsilniejsze zespoły nawet z najlepszą ofensywą i zawodnikami, którzy potrafią znakomicie utrzymywać się przy piłce, zawsze...

[quote="aro04071989"sqgzfsr]Na pytanie czy Vidal bedzie hitem czy nie jest zdecydowanie za wczesnie.[/quotesqgzfsr]

Pełna zgoda, ale to nie w tym rzecz. Co prawda Vidal jeszcze czeka na debiut w Juve, więc dopóki nie zagra, dopóty nie poznamy tego, jak Conte widzi jego grę i pozycję na boisku. No bo jednak nie sądzę, żeby Vidal przychodził jako zmiennik dla Pirlo, a w roli defensywnego pomocnika miał występować Marchisio na zmianę z Pazienzą, bo wtedy pozbycie się Melo byłoby szaleństwem.

Trochę mi to pozyskanie Vidala wygląda na trenerski pomysł Antonio, tyle że najsilniejsze zespoły nawet z najlepszą ofensywą i zawodnikami, którzy potrafią znakomicie utrzymywać się przy piłce, zawsze mają zawodnika w środku pola od czarnej roboty. Np. w czasach Realu z Zidane'em i Figo w składzie od harówki w środku pola był Makelele i nie zmienia tego fakt, że nie był tam ceniony, bo po jego odejściu Real stał się parodią drużyny i nic już nie osiągnął. W dzisiejszej Barcelonie taką rolę pełni choćby Busquets, a wcześniej bodaj Toure. A kto u nas? Ja się zgadzam z przedmówcami, że nasz skład prawdopodobnie będzie skonfigurowany bardzo ofensywnie i jeśli w konfrontacjach ze słabeuszami wygląda to efektownie, to podzielam obawę, że drużynami lepiej zorganizowanymi i, przede wszystkim, lepiej grającymi z kontry to może wyglądać kiepsko. Szczególnie że boczni obrońcy też są dość ofensywni i raczej lepiej atakują niż bronią (może oprócz Lichtsteinera), a na skrzydle z jednej strony gra Krasić. Jeśli z drugiej będzie grał Elia, to może być prawdziwy dramat.

PS: Przyszedł mi do głowy jednak zespół, który nie miał klasycznego (podkreślam, że chodzi o klasycznego) def. pomocnika, a grał 4-4-2 i wygrał wszystko, co tylko można w futbolu. Spieszę z wyjaśnieniem, że chodzi mi o Manchester United z roku 1999, gdzie środek pomocy stanowili Keane i Scholes. Żaden z nich nominalnym defensywnym pomocnikiem nie był. Zresztą Scholes chyba zaczynał grę w piłkę jako napastnik.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Keane może typowym defensywnym pomocnikiem nie był, ale miał duże umiejętności defensywne i potrafił ogarniać grę z tyłu.

Melo jakby nie patrzeć też nie był typowym przecinakiem przecież.

  Załączniki
 

[quote="Borkos":1wb2rkg7]Keane może typowym defensywnym pomocnikiem nie był, ale miał duże umiejętności defensywne i potrafił ogarniać grę z tyłu.

To prawda, ale razem ze Scholesem byli właśnie takimi pomocnikami box-to-box.

Melo jakby nie patrzeć też nie był typowym przecinakiem przecież.


Jednak Keane był lepszy w ofensywie i w rozegraniu, a trochę, mam takie wrażenie, słabszy w destrukcji.

  Załączniki
 

Jednak Keane był lepszy w ofensywie i w rozegraniu, a trochę, mam takie wrażenie, słabszy w destrukcji.


Zdecydowanie tak, chodziło mi po prostu o to, że taki zestaw Vidal - Melo / Pirlo - Melo by mógł świetnie funkcjonować. Bo Felipe jednak potrafi piłkę dograć i przerzutem na skrzydło i do przodu. Wirtuozem nie jest, ale kopnąć potrafi porządnie.

  Załączniki
 

A tak, tutaj pełna zgoda, bo Melo jak najbardziej mógłby grać zarówno z Pirlo, jak i z Vidalem. Otwarte zaś pozostaje pytanie, jak Pirlo będzie grał z Vidalem.

  Załączniki
 

No nie wiem. Keane to jednak dla mnie byl bardziej DM niz Vidal czy Pirlo. Scholes? Racja, typowy box-to-box (mi go bardzo przypomina Marchisio), ale jednak Keane juz mniej. Biorac pod uwage dodatkowo to, ze (o ile pamietam) to Scholes gral troche przed Keanem, a u nas to wlasnie ten "bardziej defensywny" Vidal ma grac z przodu.

Z drugiej strony, w 99' mialem zaledwie 10 lat, wiec nie ogladalem meczow az tak dokladnie i nie zwracalem uwagi na elementy, ktore teraz sa dla mnie najistotniejsze.

  Załączniki
 

[quote="Chmiel_":crgjkq0r]Scholes? Racja, typowy box-to-box (mi go bardzo przypomina Marchisio)

Oj nie, Scholes jednak zdecydowanie więcej dawał w ataku, a dodatkowo często strzelał bramki, świetnie grał głową i to mimo dość niskiego wzrostu. I w ogóle zasuwał zarówno w destrukcji jak i w ataku, no i zawsze był bardzo aktywny, a Marchisio ma tendencję do znikania.

Co do Keane'a, to oczywiście jest lepszy w destrukcji niż Pirlo i prawdopodobnie Vidal (w jego przypadku piszę prawdopodobnie, bo za mało znam Bundesligę), ale z tym, że był klasycznym def. pomocnikiem się nie zgodzę.

to Scholes gral troche przed Keanem, a u nas to wlasnie ten "bardziej defensywny" Vidal ma grac z przodu.


F...

[quote="Chmiel_":crgjkq0r]Scholes? Racja, typowy box-to-box (mi go bardzo przypomina Marchisio)

Oj nie, Scholes jednak zdecydowanie więcej dawał w ataku, a dodatkowo często strzelał bramki, świetnie grał głową i to mimo dość niskiego wzrostu. I w ogóle zasuwał zarówno w destrukcji jak i w ataku, no i zawsze był bardzo aktywny, a Marchisio ma tendencję do znikania.

Co do Keane'a, to oczywiście jest lepszy w destrukcji niż Pirlo i prawdopodobnie Vidal (w jego przypadku piszę prawdopodobnie, bo za mało znam Bundesligę), ale z tym, że był klasycznym def. pomocnikiem się nie zgodzę.

to Scholes gral troche przed Keanem, a u nas to wlasnie ten "bardziej defensywny" Vidal ma grac z przodu.


Ferguson tak to chyba ustawiał, że jak się MU bronił, to Scholes schodził bardzo głęboko do tyłu, tuż przed pole karne. Jak sobie dobrze przypominam, to kiedy rywal był przy piłce, to oni zawsze grali na obronę strefową. A jak atakowali, to Scholes potrafił robić za trzeciego napastnika. Gra Keane'a była trochę bardziej zbilansowana.

Z drugiej strony, w 99' mialem zaledwie 10 lat, wiec nie ogladalem meczow az tak dokladnie i nie zwracalem uwagi na elementy, ktore teraz sa dla mnie najistotniejsze.


No ja miałem wtedy 17, więc mam prawo trochę lepiej to pamiętać, aczkolwiek w moim wieku to skleroza itd. :wink:

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Oj nie, Scholes jednak zdecydowanie więcej dawał w ataku, a dodatkowo często strzelał bramki, świetnie grał głową i to mimo dość niskiego wzrostu. I w ogóle zasuwał zarówno w destrukcji jak i w ataku, no i zawsze był bardzo aktywny, a Marchisio ma tendencję do znikania.

Zgoda, zgoda, ale nie chodzi mi o poziom gry, bo tu jest przepasc, ale raczej o charakterystyke, bo takich graczy jak Scholes, czy Markiz nie ma juz wielu. Moim zdaniem Marchisio ma potencjal na najlepszego gracza na swojej pozycji, ale potrzebuje kogos takiego kto by mu pomogl sie odnalezc. Mam cicha nadzieje, ze Conte podola temu zadaniu, (zwlaszcza, ze Markiz przypomina mi tez Antonio) ale najlepiej dla niego byloby...

Oj nie, Scholes jednak zdecydowanie więcej dawał w ataku, a dodatkowo często strzelał bramki, świetnie grał głową i to mimo dość niskiego wzrostu. I w ogóle zasuwał zarówno w destrukcji jak i w ataku, no i zawsze był bardzo aktywny, a Marchisio ma tendencję do znikania.

Zgoda, zgoda, ale nie chodzi mi o poziom gry, bo tu jest przepasc, ale raczej o charakterystyke, bo takich graczy jak Scholes, czy Markiz nie ma juz wielu. Moim zdaniem Marchisio ma potencjal na najlepszego gracza na swojej pozycji, ale potrzebuje kogos takiego kto by mu pomogl sie odnalezc. Mam cicha nadzieje, ze Conte podola temu zadaniu, (zwlaszcza, ze Markiz przypomina mi tez Antonio) ale najlepiej dla niego byloby gdyby odszedl do MU. Fergie by z niego zrobil naprawde wielkiego koxa, jestem tego pewien.

No ja miałem wtedy 17, więc mam prawo trochę lepiej to pamiętać, aczkolwiek w moim wieku to skleroza itd. :wink:


Tu nie chodzi o pamiec, ale raczej o sama wiedze 10 lat to jest wiek "fascynacji ruletami" czy innymi przewrotkami, a nie taktyka, defensywa, ustawianiem sie etc.

Mozliwe, ze masz racje (ba mam taka nadzieje!)jednak nie moge sie oprzec wrazeniu, ze to troche na wyrost twierdzenie. Z checia poznalbym zdanie innych userow na ten temat. Sam chyba jednak jestem zbyt mlody, zeby posiadac wiedze na temat tak odleglych gier, bo co prawda mecze ogladalem wtedy, ale jak wyzej wspomnialem interesowaly mnie rulety, przewrotki i Ronaldo ;p

Czytaj więcej
  Załączniki
 

[quote="Chmiel_":6w7dc6om]Zgoda, zgoda, ale nie chodzi mi o poziom gry, bo tu jest przepasc, ale raczej o charakterystyke, bo takich graczy jak Scholes, czy Markiz nie ma juz wielu. Moim zdaniem Marchisio ma potencjal na najlepszego gracza na swojejakm pozycji, ale potrzebuje kogos takiego kto by mu pomogl sie odnalezc. Mam cicha nadzieje, ze Conte podola temu zadaniu, (zwlaszcza, ze Markiz przypomina mi tez Antonio) ale najlepiej dla niego byloby gdyby odszedl do MU. Fergie by z niego zrobil naprawde wielkiego koxa, jestem tego pewien.

A tu jestem w stanie się zgodzić, że Marchisio potrzebuje zestawienia z odpowiednim partnerem w pomocy. Mam nadzieję, że Pirlo to jest ten typ...

[quote="Chmiel_":6w7dc6om]Zgoda, zgoda, ale nie chodzi mi o poziom gry, bo tu jest przepasc, ale raczej o charakterystyke, bo takich graczy jak Scholes, czy Markiz nie ma juz wielu. Moim zdaniem Marchisio ma potencjal na najlepszego gracza na swojejakm pozycji, ale potrzebuje kogos takiego kto by mu pomogl sie odnalezc. Mam cicha nadzieje, ze Conte podola temu zadaniu, (zwlaszcza, ze Markiz przypomina mi tez Antonio) ale najlepiej dla niego byloby gdyby odszedl do MU. Fergie by z niego zrobil naprawde wielkiego koxa, jestem tego pewien.

A tu jestem w stanie się zgodzić, że Marchisio potrzebuje zestawienia z odpowiednim partnerem w pomocy. Mam nadzieję, że Pirlo to jest ten typ zawodnika, którego potrzebuje obok siebie Markiz. Co do MU, to też mam takie przekonanie, zresztą nawet już kiedyś o tym pisałem, kiedy media we Włoszech pisały o zainteresowaniu Fergusona.

Co do podobieństwa ze Scholesem, to pamiętam, że jednak Anglik znacznie większy miał udział w akcjach ofensywnych, co Marchisio się nie zdarza. I nie mam tu na myśli klasy piłkarskiej, ale charakterystykę gry obu zawodników.

Mozliwe, ze masz racje (ba mam taka nadzieje!)jednak nie moge sie oprzec wrazeniu, ze to troche na wyrost twierdzenie. Z checia poznalbym zdanie innych userow na ten temat. Sam chyba jednak jestem zbyt mlody, zeby posiadac wiedze na temat tak odleglych gier, bo co prawda mecze ogladalem wtedy, ale jak wyzej wspomnialem interesowaly mnie rulety, przewrotki i Ronaldo ;p


Też jestem bardzo ciekaw, jak inni to pamiętają, bo nie wykluczam, że moja pamięć jest wybiórcza. Zresztą nie będę też ukrywał, że jakoś lepiej pamiętam grę, sposób poruszania się po boisku i zadania taktyczne Scholesa niz Keane'a.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

[quote="Harun":3s427w6c]Keane'a.
A więc to był Box-to-Box nie żaden DM tylko CM jak już. Tak ja to widzę.

  Załączniki
 

Swietna czytanka, na dlugie, jesienne wieczory Venom. Coz, za oknem niekiedy pogoda typowo jesienna to i postanowilem wziasc sie do Twojej lektury.
Swietny artykul na ktory z pewnoscia musiales poswieciec wiele czasu. Jak dla mnie to najlepszy tekst na SoloJuve do tej pory. Brawo

  Załączniki
 

Cóż, przygotowanie takiego felietonu to faktycznie kwestia koło 40 godzin poszukiwania informacji i samego pisania. I gdyby nie pomoc redakcji pewnie byłoby tego jeszcze więcej.
Dlatego tym bardizej się cieszę, że felieton Wam się spodobał.

  Załączniki
 

Tak się zastanawiałem czy pytanie w tytule tego ciekawego artykułu jest właściwe, a dokładniej mówiąc czy problem nie jest zarysowany zbyt ostro. Bo Vidal kupiony został z nadziejami że rozwinie się w kluczowego zawodnika zespołu ale nie zapłacono za niego jak za gwiazdę przecież. Gdyby wydano na niego - jak dzieje się w przypadku takich graczy- grubo ponad 20 mln ojro to można by się zastanawiać nad ryzykiem takiego transferu ale sytuacja jest trochę inna.
Oczywiście ryzyko, że jakiś zawodnik się nie sprawdzi istnieje w przypadku każdego transferu z wielu przyczyn, które nie zawsze leżą po stronie zawodnika (specyfika ligi, nietrafione koncepcje trenera etc.). Nawet w takim wypadku...

Tak się zastanawiałem czy pytanie w tytule tego ciekawego artykułu jest właściwe, a dokładniej mówiąc czy problem nie jest zarysowany zbyt ostro. Bo Vidal kupiony został z nadziejami że rozwinie się w kluczowego zawodnika zespołu ale nie zapłacono za niego jak za gwiazdę przecież. Gdyby wydano na niego - jak dzieje się w przypadku takich graczy- grubo ponad 20 mln ojro to można by się zastanawiać nad ryzykiem takiego transferu ale sytuacja jest trochę inna.
Oczywiście ryzyko, że jakiś zawodnik się nie sprawdzi istnieje w przypadku każdego transferu z wielu przyczyn, które nie zawsze leżą po stronie zawodnika (specyfika ligi, nietrafione koncepcje trenera etc.). Nawet w takim wypadku bez pudła można założyć, że udałoby się odzyskać zainwestowane pieniążki. Przecież za byle solidnego zawodnika żądają z 15 mln, czasem zakup rezerwowego, który zabezpieczy jedna pozycję to wydatek ponad dyszki... . A Vidal to gracz o bardzo fajnej charakterystyce mogący grać na kilku pozycjach a tacy zawodnicy są zawsze w cenie.
Tak oczywiście wielu kwestionuje czy posiada on atrybuty potrzebne do zrównoważenia mniejszego zaangażowania Pirlo w defensywie. Tu pojawiają się pewnego rodzaju statystyki. Tylko ja jestem ostrożny w posługiwaniu się takimi argumentami bo są one trudne do porównywania. Zależą od ustawienia drużyny, zadań taktycznych samego zawodnika, specyfiki samej ligi itd. Nawet dość rzadkie tego typu dane w przypadku tego samego zawodnika w dwóch źródłach mogą się różnić o kilkanaście procent (a to przecież nie jest już subtelna różnica). Takie rzeczy można dopiero ocenić w praktyce tzn na podstawie tego jak dany gracz wpasuje się w drużynę. No i rozważając konieczność posiadania klasycznego defensywnego pomocnika warto by zastanowić nad konkretnymi i realnymi alternatywami. A tu ewentualne propozycje będą zawsze subiektywne. Ktoś powie taki Diarra (tylko przykład) jest na wylocie z Realu ale kariera piłkarza zapowiadanego jako "nowy Makelele" jest na zakręcie, nie ufa mu trener w klubie, nie znajduje się nawet w szerokiej kadrze Blanca więc czy dałby on gwarancje na tą jakość jaką w takim przypadku chodzi?
Przede wszystkim więcej argumentów wskazuje na to, że Vidal będzie cennym nabytkiem Juventusu czego oczywiście nie da się rozstrzygnąć teoretyzując za bardzo...

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Problem z Vidalem polega na tym, że jeśli on nie wypali (puk!) to Juventus zostaje w środku pola z Pirlo, Pazienzą i Marchisio. Pary Pirlo-Marchisio sobie nie wyobrażam jako podstawowej, a Pazienza to dla mnie mimo wszystko duża niewiadoma. Poza tym Chilijczyk zastąpił jeden z nielicznych jasnych punktów ubiegłego sezonu - Melo. Ryzyko może się opłacić, ale IMO było ono niepotrzebne.

  Załączniki
 

Poza tym Chilijczyk zastąpił jeden z nielicznych jasnych punktów ubiegłego sezonu - Melo[/quote

Właśnie sprawa Melo... . Wydaje mi się z uwagi na okoliczności "transferu" Brazylijczyka wcale nie jest pewne, że przebiegało to w tak oczywisty sposób: nowy trener mówi - "nie widzę w żadnym wypadku Melo w mojej drużynie, panie M. sprzedaj go czym prędzej". Melo, ulubieniec poprzedniego szkoleniowca, jest krnąbrnym człowiekiem i wydaje się też wrażliwym, potrzebującym takiego wsparcia bo przecież rzeczywiście ostatni sezon miał niezły.
Mogło przecież to wyglądać tak, że powiedziano mu nie możesz liczyć w tym sezonie na pewne miejsce w jedenastce co spotkało się z reakcją typu "zasługuje...

Poza tym Chilijczyk zastąpił jeden z nielicznych jasnych punktów ubiegłego sezonu - Melo[/quote

Właśnie sprawa Melo... . Wydaje mi się z uwagi na okoliczności "transferu" Brazylijczyka wcale nie jest pewne, że przebiegało to w tak oczywisty sposób: nowy trener mówi - "nie widzę w żadnym wypadku Melo w mojej drużynie, panie M. sprzedaj go czym prędzej". Melo, ulubieniec poprzedniego szkoleniowca, jest krnąbrnym człowiekiem i wydaje się też wrażliwym, potrzebującym takiego wsparcia bo przecież rzeczywiście ostatni sezon miał niezły.
Mogło przecież to wyglądać tak, że powiedziano mu nie możesz liczyć w tym sezonie na pewne miejsce w jedenastce co spotkało się z reakcją typu "zasługuje na kluczową role drużynie i stosowne apanaże a tu zapowiada się trzech nowych gracz środka pola". Dodać należy kilka niejednoznacznych wypowiedzi o drużynie . No w każdym razie na tym tle powstały komplikacje i nie była tylko decyzja trenera/zamiana

Czytaj więcej
  Załączniki
 

[quote="matekkuba":15z3uzsv]Problem z Vidalem polega na tym, że jeśli on nie wypali

Szczególnie że ten transfer jest jednak obarczony sporym ryzykiem, bo to piłkarz zupełnie niesprawdzony poza Bundesligą. A za nie aż tak wiele większe pieniądze (różnica bodaj 3,5 mln euro) Napoli sprowadziło do siebie sprawdzonego od kilku sezonów w Italii Inlera.

Poza tym Chilijczyk zastąpił jeden z nielicznych jasnych punktów ubiegłego sezonu - Melo. Ryzyko może się opłacić, ale IMO było ono niepotrzebne.


To jest jedna z rzeczy, której nie mogę zrozumieć u Marotty. Z jednej strony sprawia wrażenie, jakby bał się niepowodzenia w przypadku spektakularnego i kosztownego transferu, a z drugiej strony...

[quote="matekkuba":15z3uzsv]Problem z Vidalem polega na tym, że jeśli on nie wypali

Szczególnie że ten transfer jest jednak obarczony sporym ryzykiem, bo to piłkarz zupełnie niesprawdzony poza Bundesligą. A za nie aż tak wiele większe pieniądze (różnica bodaj 3,5 mln euro) Napoli sprowadziło do siebie sprawdzonego od kilku sezonów w Italii Inlera.

Poza tym Chilijczyk zastąpił jeden z nielicznych jasnych punktów ubiegłego sezonu - Melo. Ryzyko może się opłacić, ale IMO było ono niepotrzebne.


To jest jedna z rzeczy, której nie mogę zrozumieć u Marotty. Z jednej strony sprawia wrażenie, jakby bał się niepowodzenia w przypadku spektakularnego i kosztownego transferu, a z drugiej strony kupuje za dość spore kwoty np. Martineza z Catanii, niesprawdzonego poza dość egzotyczną ligą rosyjską Krasicia, albo omawianego tutaj Vidala, który niewątpliwie jest utalentowanym piłkarzem i może się okazać naprawdę dobrą inwestycją, ale równie dobrze może być klapą. Brakuje mi tu konsekwencji, bo mam wrażenie, że zamiast wykładać pieniądze na zawodników znanych, to bawi się w dość ryzykowne gry (vide: negocjacje dotyczące Rossiego), a śmielej wykłada fundusze na kupno piłkarzy o znacznie mniejszej renomie i wydaje mu się, że to będą takie strzały w dziesiątkę jak choćby Camoranesi.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Powiem Wam, że zabawnie czyta się ten artykuł po roku

  Załączniki
 

Sam niedawno z ciekawości ten artykuł przejrzałem i jestem mile zaskoczony tym, jak wiele w nim tez zostało potwierdzonych. Fajnie, że praca na marne nie poszła.

  Załączniki
 
Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu