Biało-czarna komedia...

...czyli podróż po kręgach mercato

Zakończył się kolejny okres transferowy. Okres szczególny dla wszystkich fanów Juventusu, bo niezwykle gorączkowy i pracowity. Tak jednak być musiało, tego wszyscy się spodziewali, wszak finisz poprzedniego sezonu był upokarzający, niósł ze sobą coś, czego w klubie dawno nie zaznano. Przełknięto więc gorzką pigułkę wstydu, zapewne obficie popijając grappą, i zakasano rękawy do pracy, do ciężkich robót mających na celu podźwignięcie chylącego się ku ziemi gmachu. Dziś na finiszu owego przedsięwzięcia przejrzyjmy stan robót, ze świadomością, że efekty przyjdzie nam oglądać później, a spodziewać możemy się dokładnie wszystkiego.

art-chyczes1


W głębi ciemnego znalazłem się lasu – mógłby powtórzyć za Dantem każdy kibic Bianconerich, więc tak jak przesławny wieszcz rozpoczął swą podróż od piekieł, tak i my zstąpmy tam, gdzie wciąż jeszcze wznoszą się gruzy. Nie rozebrano ich doszczętnie, nie pozbyto się ludzi w zespole zbędnych, a wręcz klubowi szkodzących. Zaczęto budować, i owszem, ale część fundamentów pozostała ta sama, i to wcale nie ta najlepsza część. Pozostali w klubie Fabio Grosso i Hasan Salihamidzić - piłkarze, którzy nie dają nic zespołowi. Pierwszy z nich zawiódł na całej linii, a miał przecież stać się iglicą uruchamiającą Amauriego celnymi dośrodkowaniami. To się jednak nie udało, wszelkie rachuby okazały się mylne. Opierano je bowiem na przekonaniu, że Grosso jest zawodnikiem klasowym, na tyle klasowym, że z miejsca stanie się wzmocnieniem, że uczyni z lewej obrony filar zespołu. Okazał się jednak piłkarzem przeciętnym. Jego mit prysł szybko, a pozostał po nim jedynie zawód i obrazek będący w jakiś sposób symbolem całego minionego sezonu, a mianowicie uśmiech po porażce z Milanem.

Bośniak natomiast najzwyczajniej w świecie się wypalił, stracił swoje największe atuty jak szybkość, nieustępliwość i waleczność. Przyszedł czas w którym winien zakończyć karierę, lub przynajmniej przenieść się do klubu walczącego o inne cele. Obaj powinni odejść, brakowało jednak, w ostatnim okresie, chętnych na ich usługi, okoliczność, która rozstrzygnęła. W dalszym ciągu tkwią więc w zespole owe dwa zbędne elementy i naprawdę ciężko powiedzieć jaki będzie ich los. Czy cały następny sezon spędzą na trybunach? Czy może inne jeszcze okoliczności sprawią, że trener będzie musiał korzystać z ich usług? A może, jak śpiewał Kaczmarski, jeszcze stać ich by historii się przypomnieć, może zaskoczą wszystkich nagłym powrotem formy z najlepszych lat, może okażą się nie pęknięciami na fundamencie nowego Juventusu, a kamieniem węgielnym. Póki co jednak nie zanosi się na to.

Do Turynu przybyło tego lata wielu nowych piłkarzy. Wszak klubowa fasada wciąż lśni blaskiem, wciąż jest marzeniem wielu. Przyciąga, niczym oaza zmęczonych wędrowców, sęk w tym, że jedynie pewien typ graczy, nie najwyższych lotów wcale. Takim właśnie zjawiskiem okazał się Davide Lanzafame. Wydaje się, że jest to transfer zbędny. Davide nie pokazał niczego wielkiego w dorosłej piłce i wcale nie zapowiada się, że w przyszłości będzie lepiej. Zarówno w Bari, Palermo, jak i Parmie, był średniakiem. Być może jego talent jeszcze rozbłyśnie niczym supernowa i oślepi wszystkich, łącznie z autorem niniejszych słów. Wtedy przyjdzie czas na pokajanie się i posypanie głowy popiołem. Póki co jednak nie przekonuje, nie przekonuje do tego stopnia, że chętnie zamieniłbym go na Sławka Peszkę (no może troszkę przesadziłem).

Poza Lanzafeme ciężko w tegorocznym mercato dopatrzeć się innego, równie błędnego zakupu Każdy inny piłkarz przychodził z określonego powodu i ma spełnić pewną rolę w orkiestrze nowego dyrygenta. Kibice jednak spodziewali się jeszcze więcej. Wiele mówiło się o astronomicznych sumach przeznaczonych na wzmocnienia i niewątpliwie wydano wiele, co jednak z tymi zakupami, których nie dokonano? Co z pozycjami ciągle wymagającymi wzmocnień?

Po pierwsze prawy obrońca realnie tworzący konkurencję na owej pozycji, nie jakiś wielki gwiazdor, nie głośne nazwisko za kilkanaście milionów, ale ktoś zbliżonej klasy do naszego pewniaka na tej pozycji. Ktoś w rodzaju Matti Cassaniego, który przez walkę o pierwszy skład podwyższałby umiejętności zarówno swoje, jak i Motty. Nie mówiąc o tym, że Francoisa Clerca można było pozyskać za darmo. Po drugie doświadczony środkowy obrońca, najlepiej za darmo i godzący się na rolę rezerwowego. Próbowano, a jakże, przewijały się przez portale internetowe nazwiska Gallasa, Marquesa, Burdisso. Nie udało się, ale można było postarać się o jeszcze kogoś, kogoś takiego jak Sol Campbell - idealny w roli czwartego, piątego obrońcy. Mało kosztowny w utrzymaniu, a mający przede wszystkim przekazywać wiedzę, jest to wszak esencja włoskiego catenaccio w brytyjskim opakowaniu.

Pamiętacie jeszcze czerwcowe tourne po Stanach Zjednoczonych? Jakże zdziwił mnie ten wyjazd. Nie z powodu fatalnych wyników, tym, co mną wstrząsnęło najbardziej, była wycieczka nad wodospad Niagara. Ciągle mam przed oczyma jedno zdjęcie z owej ekspedycji. Zdjęcie, na którym zawodnicy nie przypominają wcale sportowców, a wesołą wycieczkę domu spokojnej starości. Jak to się stało? Spytałem sam siebie i do dziś nie znajduję odpowiedzi. Nasz zespół najzwyczajniej się zestarzał.

Przejdźmy teraz do weselszych kręgów pracy, jaką wykonał nasz klub w to lato. Hetman Chmielnicki mawiał ręka ludzka zbudowała, ręka ludzka może zepsować, a my z nadzieją serca pamiętajmy, że i odbudować można to, co zostało zepsowane, bo uczyniła to ręka ludzka, nie anonimowa wcale. Niewiadomo, jaki efekt przyniesie większość transferów. Czy są to wzmocnienia, czy tylko dorzucanie do, i tak już zgęstniałego, barszczu kolejnych grzybów tego samego rodzaju. Jako jeden z pierwszych przybył Marco Motta, młody, niewątpliwie zdolny prawy obrońca odznaczający się nienaganną aparycją. Zdarzają mu się błędy, i owszem, ale potencjał posiada spory. Podoba mi się zwłaszcza jego dynamiczne podwieszania się do akcji ofensywnych. Może, naprawdę może, stać się pewnym punktem zespołu, ale czeka go mnóstwo pracy.

art-trezeguet1

 

 

 

Inny zawodnik przybyły jeszcze przed otwarciem okna transferowego to Simone Pepe. Jest to piłkarz niezwykle dynamiczny i waleczny, czasem może aż zbyt nerwowy. Niestety jego postawa w dużej mierze zależy od formy całego zespołu, bo nie potrafi wziąć na siebie ciężaru gry. W otoczeniu innych sobie podobnych wyrobników staje się równie dobrym, lub równie słabym zawodnikiem i tu upatrywać należy przyczyny, czemu nie może być uważany za kluczowego zawodnika. Jest wypożyczony, a więc w zasadzie niewiele ryzykujemy. Bywa czasem tak, że przeciętny piłkarz w silnym zespole wyrasta na jego lidera. Zdaje się, że władze Juventusu zdają sobie sprawę z owej właściwości niektórych graczy, wszak tak stało się z Zambrottą i Camoranesim, i miejmy nadzieję, że tak będzie z Jorge Martinezem.

Zjawił się w zasadzie znikąd, jak ścigacz w bocznym lusterku, z tą różnicą jednak, że i słychać go nie było. Po kilku meczach, w których zagrał do tej pory, coś jednak w nim jest. Nie zabłysnął, tego nie możemy powiedzieć, ale pokazał dobrą technikę i wszechstronność. Jest szybki i silny, widać w nim również zmysł do gry kombinacyjnej, coś, czego u nas dawno nie było. Możemy więc być umiarkowanymi optymistami. Tylko ta cena. Mercato to nie tylko kupno, ale i sprzedaż. Istnieją kluby, których istnienie uzależnione jest od tego jak drogo uda się sprzedać wyszkolonych w klubie chłopaków. Juventus do takich nie należy i należeć nie może.

Dlatego zapewne tak ciężko wytłumaczyć kibicom, i nie tylko, sprzedaż Diego. Tak naprawdę nie wiadomo, co było przyczyna tej transakcji. Diego chciał zostać, przynajmniej tak mówi, Del Neri widział go w zespole, tak się wydawało, a jednak odszedł, wywołując wśród kibiców poruszenie większe niemal niż degradacja do Serie B. Czy słusznie, to się okaże. W moim głębokim przekonaniu powodem sprzedaży Brazylijczyka były jednak kwestie ekonomiczne. Trzeba było obniżyć budżet płacowy, a w obliczu odmowy odejścia Grosso, Salihamidzica i Grygery był to jedyny możliwy ruch. Narażając się większości czytelników, stwierdzę, że ruch słuszny. Diego nigdy nie był zawodnikiem pasującym do Juventusu i nie robił różnicy, czego od niego wymagano. Trochę szkoda, i pieniędzy, i chłopaka, ale mam przeczucie, a jest ono poparte logiką, że wyjdzie to wszystkim na dobre, tylko czemu nie postąpiono tak z Tiago.

Wypożyczono go, i owszem, ale rok minie szybko i znów przyjdzie nam znosić obecność portugalskiego gwiazdora. Dużo mówiło się także, a raczej dużo pisało w Internecie, o odejściu Amauriego, od zera do bohatera, można by rzec o okresie letnim w wykonaniu Brazylijczyka. Amauri zostaje z nami i zapowiada wielkie rzeczy. Oby, oby okazał się drugim Viallim, czy Trezeguetem, choć oni w tym wieku już dawno bywali królami strzelców Serie A.

A jeśli mowa o Trezeguet, wspomnieć należy, że odszedł. Piłkarz ten to kawał historii Juventusu i należy się mu szacunek, więcej nawet – pamięć i wdzięczność, ale już czas. Naprawdę czas już rozstać się z Davidem, bo nie jest on w stanie dać z siebie tyle, ile Juventus potrzebuje. Nie ujmie to nic samemu zawodnikowi. Wszak w podobny sposób odchodzili Vialli, Ravanelli, Charles, Rossi, a więc najwięksi napastnicy w historii klubu. Więc żegnaj, David, dziękujemy i pamiętamy.

Należy też wspomnieć o czwartym obrońcy, który zasilił Juventus w ostatniej chwili. Tu nie można było spodziewać się niczego wielkiego i tak się stało. Leandro Rinaudo jest odpowiedni do roli, jaką ma sprawować. Całym tym cyrkiem, wybaczcie kolokwializm, ale sam sunie się pod pióro w obliczu poprzedniego sezonu, kierować będzie Luigi Del Neri, nowy trener. Nie wiadomo tak naprawdę, czego się po nim spodziewać. Zdaje się, że wie, co robi, czego dawno nie mogliśmy powiedzieć o trenerze, a i zawodnicy, chyba rozumieją, o co mu chodzi. Wszelako obawa istnieje, istnieje nawet bardzo wyraźnie, bo co będzie, jeśli Luigi się nie sprawdzi. Każdemu klubowi może trafić się słabszy sezon, ale jeśli trafią się dwa takie z rzędu, to niestety klub taki staje się klubem klasy średniej. Dlatego właśnie na Del Nerim spoczywa tak wielkie zadanie. Czy podoła? Miejmy nadzieję, że tak. Pierwszy mecz sezonu nie napawa optymizmem.

Nadszedł czas, aby opuścić, te, nieco przykre, sfery mercato i zająć się tym, co przyjemne. A że najlepsze lubimy, bardzo lubimy, zachować na koniec, tak i my wstąpmy w te rejony, gdzie serce cieszy się na widok stworzonego dzieła. Przybył Leonadro Bonucci. Nareszcie! Można by wykrzyknąć. Nareszcie mamy obrońcę dorównującego umiejętnościami i charakterem Chielliniemu. Bonucci to ściana, ściana twarda i potrafiąca ukłuć w ataku. Trzeba czasu, aby zgrał się z nowym partnerem, ale możemy mieć pewność, bo widać to w pierwszych meczach, że będzie to najlepszy środek obrony w lidze.

Przybył również Alberto Aquilani, idealny partner na środek pomocy dla Felipe Melo, który w drugim meczu ze Sturmem zaimponował, jak nigdy wcześniej. Alberto nie lubi odbierać piłki, ale potrafi świetną ją dograć, dużo widzi na boisku, a jeśli dołożymy do tego potężny strzał, mamy lidera drugiej linii. Kolejnym, zdaje się świetnym, nabytkiem jest Milos Krasić Z całą pewnością nie nowy Nedved, tego o Miłoszu powiedzieć nie możemy, ale drugi Vladimir Jugović? Bardzo prawdopodobne. Nie widziałem Krasica często, ot kilka meczów w europejskich pucharach i kilka w reprezentacji, ale już wtedy nasunęło mi się to porównanie. Milos ma podobny do Vladimira strzał, po którym piłka nabiera dziwnej rotacji. Jest równie szybki, podanie ma może nawet lepsze, ale nie potrafi, póki co, poruszać się tak po boisku i znaleźć się tam, gdzie spadnie piłka, ale to jeszcze przed nim. Gwiazdy są oczami wojownika — mówi stare serbskie przysłowie. W oczach Milosa niewątpliwie coś jest, tylko czy to gwiazdy, czy tylko blask fleszy?

art-chyczes2

 

Nowy napastnik Juventusu Fabio Quagliarella przybył nagle wzbudzając poruszenie wśród kibiców swego dawnego klubu. Poruszenie to podobne było do tego, jakie rozpętało się po transferze Diego, z tę różnicą jednak, że kibice Napoli słowa goryczy kierowali do samego piłkarza, kibice Juventusu, wiadomo do kogo. Quagliarella posiada bardzo mocny strzał z dystansu, jeden z lepszych w Serie A. Do tej pory nie strzelał zbyt wielu bramek, ale te dziesięć zawsze zdobył. Dla Amauriego partner idealny. Wierzę, że strzeli wiele bramek, ale to, na co mam największą nadzieję, to schemat typu: strzał Fabio, bramkarz broni, a Amauri dobija piłę, ciułając te swoje dwadzieścia, a może więcej bramek w sezonie. Kwota też nie wydaje mi się wygórowana, zwłaszcza, że w przyszłym sezonie na pewno przyjdzie kolejny napastnik. W tym mercato Juventus zdaje się inwestować w rodzimy futbol i młodych.

Potwierdza to posuniecie z ostatniego dnia, kiedy na lewą stronę obrony sprowadzony został Armand Traore, dwudziestoletni Francuz, póki co uważany jedynie za talent. Miejmy nadzieję, a jest to nadzieja posiadająca wielkie szanse na spełnienie, że Armand okaże się wielkim piłkarzem, na pewno lepszym niż De Ceglie.

Największe wzmocnienie, bez wątpienie, to nie piłkarz wcale. Sam fakt, że Andrea Agnielli, zasiadł za sterami Juventusu zmienił sytuację diametralnie. W pierwszych poczynaniach Andrei widać determinację i chęć bronienia klubu. Wszak zapowiedział, że odbierzemy Interowi zabrane nam Scudetto. Oby.

Wielkim wzmocnieniem jest też Giuseppe Marotta. Może narażę się kilku czytelnikom, ale jest to moim zdaniem świetny fachowiec. Widzę w jego poczynaniach wielki spokój i konsekwencję. Po pierwsze, buduje zespół, nie zlepek gwiazd. Po drugie, odmładza skład. Po trzecie, patrzy w przyszłość. Każdy jego krok ma kilka alternatywnych rozwiązań w przyszłości. Po czwarte, dotrzymuje słowa. Dobrze przeczytaliście, nie przyłapałem go na kłamstwie. Marotta to jednym słowem fachowiec i, znów się narażę, wolę go od Moggiego.

Sprowadzono również nowy sztab szkoleniowy, doświadczony i zgrany zespół skompletowany przez Del Neriego, może stać się tym elementem, który uczyni różnice w najbardziej potrzebnym momencie. Conti, D’Angelo, Filippi, De Bellis i Alimonta to odpowiedni ludzie w odpowiednim miejscu. Należy również pamiętać, że w końcu pozbyliśmy się kilku zbędnych piłkarzy pobierających za swoje wyczyny ogromne pensje. Chodzi tu oczywiście o Poulsena, Zebinę, Camoranesiego, należy dodać także Almiron i Molinaro.

Tym, co cieszy jest również nabycie ziemi wokół stadionu. Bardzo mądre posunięcie. Zaowocuje w przyszłości stworzeniem jednego z najlepszych kompleksów sportowych w Europie, które w dodatku będzie całkowicie własnością klubu. Przyciągnie kibiców, a z tym w Juventusie bywa różnie, a przede wszystkim piłkarzy, bo kto nie chciałby korzystać z takiego zaplecza.

Ale aby to się stało, Juventus znów musi stać się wielki. Gmach znów musi stanąć pewnie na miejscu, już nie tylko ze lśniącą fasadą, ale z doskonałymi strukturami wewnętrznymi i zespołem odnoszącym sukcesy. Na to my, kibice, czekamy i tego od wszystkich związanych z klubem wymagamy.

Marcin Chyczewski

Komentarze (21)

W porzadku artykul. Troche chaotyczny, ale mimo wszystko milo sie czyta kim jest ow autor, M. Chyczewski? Ktos z SJ?

  Załączniki
 

Nareszcie głos rozsądku w sprawie mercato Juventusu. Fajny felieton, dobrze się czyta, pozdrowienia dla autora.

  Załączniki
 

Jedyne czego brakuje to wspomnienie o wypożyczeniu Giovinco, ale czyta się bardzo dobrze.

  Załączniki
 

[color=#FF0000:2qe9hw4p]FELIETON PRZECIĘTNY!![/color:2qe9hw4p] Zamiast skupic sie na piłce i jej zagadnieniach to co chwile czytam o jakis barszczach,chmielnickim,supernowych i bezsensownych porównaniach. marotta leprzy niz MOGGI to mowi wszystko o autorze tego tekstu

[color=#FF0000:2qe9hw4p]Prosimy bez krzyku - Leon[/color:2qe9hw4p]

  Załączniki
 

Jeżeli to przeciętny felieton, no to ja widzę się nie znam, czyta się bardzo dobrze, a że są jakieś ciekawe wtrącenia z literatury, to tylko uatrakcyjnia całość. To że ktoś ma inne zdanie, w tym przypadku co do Marotty i Moggiego, nie oznacza, że jest pustakiem, wręcz przeciwnie to świadczy o zdrowej odwadze którą trzeba operować w takich tekstach.

  Załączniki
 

Najlepsze, że krytykuje to ktoś, dla kogo

marotta jest leprzy niż MOGGI
. Nie potrzeba chyba nawet komentować tego postu.

  Załączniki
 

[quote="Chmiel_":33ka4pnr]kim jest ow autor, M. Chyczewski? Ktos z SJ?
Przynajmniej na tę chwilę najprecyzyjniejsze będzie określenie współpracownik To pierwszy tekst jaki otrzymaliśmy od Marcina, także czas zweryfikuje. Zdaje się, że możemy w najbliższej przyszłości liczyć na kolejny.

[quote="hoffmann112":33ka4pnr]marotta leprzy niz MOGGI to mowi wszystko o autorze tego tekstu
Myślę, że nieświadomie bardzo dobrze się podsumowałeś :tuptup:

  Załączniki
 

kamillo i lucid_dreamer ALE Z WAS CIENIASY,ZAMIAST SIE WYPOWIEDZIEC TO ŁATWIEJ SIE DO CZEGOS PRZYCZEPIC GRATULUJE FRAJERSKIEJ POSTAWY

[color=#FF0000:1h87pfng]Nie krzyczymy. Nadużywanie capslocka jest karalne, ostrzeżenie - Leon[/color:1h87pfng]

  Załączniki
 

[quote="hoffmann112":3c5t7h42]kamillo i lucid_dreamer ALE Z WAS CIENIASY,ZAMIAST SIE WYPOWIEDZIEC TO ŁATWIEJ SIE DO CZEGOS PRZYCZEPIC GRATULUJE FRAJERSKIEJ POSTAWY

A jak oceniasz swoją postawę w kontekście Twoich własnych słów, że "ZAMIAST SIE WYPOWIEDZIEC TO ŁATWIEJ SIE DO CZEGOS PRZYCZEPIC"? :wink:

  Załączniki
 

Harun, na Twoim miejscu bym się nie kłócił. Wystarczy krótka lektura jego postów by stwierdzić, że koleś we frajerskich postawach jest ekspertem

  Załączniki
 

Zapewne trafiliśmy na prawdziwego znawcę tematu.

  Załączniki
 

Harun, Rasi, Lucek, Panowie, szanujmy sie Bez osobistych wycieczek, psujacych sielankowa atmosfera na Juve Cafe :P Jesli juz zabieracie sie za ocene kogos wypocin, to warto byloby powstrzymac sie od uniesien i wszelkiego rodzaju napinki i to nie tylko pod adresem autora ale innych uzytkownikow wypowiadajacych sie na ten temat.

Wyzej, Kulfon dobrze napisal... milo sie czyta a i zawartosc merytoryczna jest malina Co do Twojego pytania Kulfoniku :P Felietonista, bodajze znajomy z JuvePoland... nadziergal calkiem sensowny tekst.
Pozdrownienia dla Marcina i zycze kolejnych tak sensownych tekstow

  Załączniki
 

[bm4rryt2]aro04071989[/bm4rryt2] - zwróć uwagę, że nasze posty były tylko odpowiedzią na hmmm "nie najwyższych lotów" posty hoffmana112. Generalnie na SJ panuje zasada: atakujemy poglądy a nie ich autora. Jeśli jednak ktoś nie potrafi się do tego stosować, nie może się spodziewać, że inni będą traktować go inaczej

  Załączniki
 

Rasi, sie rozumie. Tez nie naleze do "najgrzeczniejszych" forumowiczow, aczkolwiek riposta za riposte do niczego nie prowadzi
Fakt, faktem, hoffmann112 moglby sobie darowac okresalenie "cieniasy" czy tez nazwanie czyjejs postawy "frajerska". Zwlaszcza, ze zastosowal to chyba tylko dlatego, ze nie posiadal sensownej argumentacji merytorycznej. Jednak zauwaz to, ze od zarzadzajacych, redaktorow SoloJuve oczekuje sie innej rekacji na tego typu zaczepki niz od takich jak my... szarych uzytkownikow Macie wladze w klawiaturze w postaci ostrzezen czy tez banow.
Odziwo ja takowego nie posiadam... a to dziwne :P

  Załączniki
 

Ja tam felieton bym sobie nawet przeczytał, gdyby nie to, że formatowanie kaleczy moje oczy.

Jesli sam autor nie pokusił się o formatowanie to chociaż ktoś z nas, kto to przeczytał, powinien to zrobić.

Długi tekst a raptem 2 akapity - naprawdę

  Załączniki
 

Kubuś, przeczytaj wersję na stronie, a nie forum

  Załączniki
 

Kurka, nie używam strony. Czemu tu sie nie pojawiają akapity?

  Załączniki
 

Bo forum świetnie radzi sobie z edytowaniem newsów, a nie jest tak doskonale przygotowane do wstawiania artykułów. Jakbyś wszedł przez SJ.com na ten tekst, to byś zrozumiał, czemu to trochę inna robota. Notabene mod się bierze za ocenianie czegoś, czego nie widział w rzeczywistości? I jeszcze wydaje mu się, że byśmy wkleili kilkustronnicowy tekst dająd do tego dwa akapity? Wstyd

  Załączniki
 

[quote="Kamillo":19r7so9d]Bo forum świetnie radzi sobie z edytowaniem newsów, a nie jest tak doskonale przygotowane do wstawiania artykułów. Jakbyś wszedł przez SJ.com na ten tekst, to byś zrozumiał, czemu to trochę inna robota. Notabene mod się bierze za ocenianie czegoś, czego nie widział w rzeczywistości? I jeszcze wydaje mu się, że byśmy wkleili kilkustronnicowy tekst dająd do tego dwa akapity? Wstyd

No cóż - widzę w rzeczywistości. Chyba, że na forum nie ma rzeczywistości a na stronie jest. Nie muszę wchodzić na stronę - po prostu nie potrzebuje.

Już obczaiłem tekst na stronie i jest bardzo w porządku. Szkoda, ze tu nie działa - no, jeden z akapitów działa a pozostałe nie :P Nie...

[quote="Kamillo":19r7so9d]Bo forum świetnie radzi sobie z edytowaniem newsów, a nie jest tak doskonale przygotowane do wstawiania artykułów. Jakbyś wszedł przez SJ.com na ten tekst, to byś zrozumiał, czemu to trochę inna robota. Notabene mod się bierze za ocenianie czegoś, czego nie widział w rzeczywistości? I jeszcze wydaje mu się, że byśmy wkleili kilkustronnicowy tekst dająd do tego dwa akapity? Wstyd

No cóż - widzę w rzeczywistości. Chyba, że na forum nie ma rzeczywistości a na stronie jest. Nie muszę wchodzić na stronę - po prostu nie potrzebuje.

Już obczaiłem tekst na stronie i jest bardzo w porządku. Szkoda, ze tu nie działa - no, jeden z akapitów działa a pozostałe nie :P Nie to, że coś mi tu śmierdzi...

Czytaj więcej
  Załączniki
 

[quote="-Kuba":cdyadho3]No cóż - widzę w rzeczywistości. Chyba, że na forum nie ma rzeczywistości a na stronie jest. Nie muszę wchodzić na stronę - po prostu nie potrzebuje.

Tekst sam wrzucałem, ale na stronę, nie na forum. Warto więc zanim się zacznie komentować spojrzeć, czy rzeczywiście wygląda tak źle.

[quote="-Kuba":cdyadho3]Nie to, że coś mi tu śmierdzi...

Nic nie śmierdzi. Ot, skrypt dodawania wątków działa tak, że mając newsa, kasuje z niego dwa pierwsze obrazki i pozostawia tekst. To chyba nic dziwnego, że mając nagłówek bez obrazków, trzy obrazki i masę tekstów, może się pogubić. Ot cała tajemnica.

Co do tekstu, to powtórzę za poprzednikami - miło i fajnie się to czyta....

[quote="-Kuba":cdyadho3]No cóż - widzę w rzeczywistości. Chyba, że na forum nie ma rzeczywistości a na stronie jest. Nie muszę wchodzić na stronę - po prostu nie potrzebuje.

Tekst sam wrzucałem, ale na stronę, nie na forum. Warto więc zanim się zacznie komentować spojrzeć, czy rzeczywiście wygląda tak źle.

[quote="-Kuba":cdyadho3]Nie to, że coś mi tu śmierdzi...

Nic nie śmierdzi. Ot, skrypt dodawania wątków działa tak, że mając newsa, kasuje z niego dwa pierwsze obrazki i pozostawia tekst. To chyba nic dziwnego, że mając nagłówek bez obrazków, trzy obrazki i masę tekstów, może się pogubić. Ot cała tajemnica.

Co do tekstu, to powtórzę za poprzednikami - miło i fajnie się to czyta. Rzeczywiście zabrakło chyba jedynie oceny odejścia Giovinco, a tak to poruszone są wszystkie niuanse ostatnich miesięcy. Z niecierpliwością czekam na kolejny tekst.

Czytaj więcej
  Załączniki
 


Tekst sam wrzucałem, ale na stronę, nie na forum. Warto więc zanim się zacznie komentować spojrzeć, czy rzeczywiście wygląda tak źle.


Rzeczywiście tak wygląda - skomentowałem to co widzę... Naprawdę nie problem wejść na forum i dodać parę enterów w trosce o jakość forum, tym bardziej jeśli ma się taką wiedzę:

Nic nie śmierdzi. Ot, skrypt dodawania wątków działa tak, że mając newsa, kasuje z niego dwa pierwsze obrazki i pozostawia tekst. To chyba nic dziwnego, że mając nagłówek bez obrazków, trzy obrazki i masę tekstów, może się pogubić. Ot cała tajemnica.


Spoko, sam ogarnę. Sorry za pisanie tego tutaj wogóle. Jakby co dyskusja na forum redakcji.

Z niecierpliwością czekam na kolejny...


Tekst sam wrzucałem, ale na stronę, nie na forum. Warto więc zanim się zacznie komentować spojrzeć, czy rzeczywiście wygląda tak źle.


Rzeczywiście tak wygląda - skomentowałem to co widzę... Naprawdę nie problem wejść na forum i dodać parę enterów w trosce o jakość forum, tym bardziej jeśli ma się taką wiedzę:

Nic nie śmierdzi. Ot, skrypt dodawania wątków działa tak, że mając newsa, kasuje z niego dwa pierwsze obrazki i pozostawia tekst. To chyba nic dziwnego, że mając nagłówek bez obrazków, trzy obrazki i masę tekstów, może się pogubić. Ot cała tajemnica.


Spoko, sam ogarnę. Sorry za pisanie tego tutaj wogóle. Jakby co dyskusja na forum redakcji.

Z niecierpliwością czekam na kolejny tekst.


I tu się zgadzam. Napisane bardzo w porządku.

Czytaj więcej
  Załączniki
 
Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu