Kibic vs Kibic: Juve - Milan

Serwis goal.com zamieszcza w przeddzień klasyku Juventus - Milan rozmowę z dwoma kibicami: Dino Distefano będącym za Juve oraz Roberto Riverą (AC Milan). Zapraszamy do lektury.
art-milan1.png
Goal: Na początek - jak oceniacie ligową formę swojej drużyny do tej pory?
Dino Distefano (Juventus): Jestem zadowolony z roboty, jaką wykonał do tej pory Juventus, szczególnie w kontekście poprzedniego sezonu i gry w Serie B. Myślę, że drużyna musi jeszcze popracować nad konsekwencją - radzimy sobie bardzo dobrze z najsilniejszymi ekipami, ale zacinamy się w pojedynkach z mniejszymi klubami.
Roberto Rivera (AC Milan): To jak do tej pory okropny sezon dla nas. Mało co nam wychodzi, a teraz ryzykujemy nie zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów. Goal: Jak zapatrywaliście się na pierwsze bramki zdobyte przez swoją drużynę w tym sezonie? Co teraz dla was znaczą?
DD:
Pierwsze trafienia sugerowały walkę o Scudetto i kwalifikację do Champions League. Chociaż od początku było wiadomo, że mistrzostwo jest poza naszym zasięgiem, Liga Mistrzów to jednak inny temat i jesteśmy niej coraz bliżej.
RR: Początkowo chcieliśmy walczyć o tytuł, teraz chcemy jedynie znaleźć się na pudle, zająć miejsce w pierwszej czwórce. To trochę smutne, bo 4. lokata nie powinna być naszym celem, powinniśmy być zdecydowanie wyżej w tabeli. Goal: W takim razie jak ważny jest jutrzejszy mecz?
DD:
Ogromnie ważny dla awansu do rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów. Musimy pokonać Milan, by utrzymać nad nimi przewagę punktową, w przeciwnym razie to oni powrócą do walki. To decydujący pojedynek i wierzę, że wygra Juventus. Jeśli stanie się inaczej, to może być dla nas koniec sezonu.
RR: Musimy najpewniej wygrać ten mecz. Fiorentina wyprzedza nas o cztery punkty, a na 6 kolejek przed końcem sezonu musimy pokonać Juve, a Viola przegrać z Interem, by zachować szansę na LM. Goal: Jak oceniasz grę przeciwnika w tym sezonie?
DD: Jestem szczerze zaskoczony postawą Rossonerich, nie spodziewałem się, że będą radzić sobie tak słabo w lidze, do tego Liga Mistrzów w ich wykonaniu nie była udana, szczególnie, że byli obrońcami tytułu. Oczekiwałem po nich zdecydowanie więcej, ale możliwe, że w tym sezonie priorytetem były Klubowe Mistrzostwa Świata.
RR: Ogólnie Juventus zagrał znakomicie. Mieli kilka potknięć, ale generalnie swoją dobrą grą zaskoczyli wszystkich. Goal: Co zaważy najbardziej na ostatecznym wyniku jutrzejszego spotkania?
DD:
Myślę, że nie ma takiego jednego aspektu, który zaważy najbardziej. Na papierze obie ekipy są mocne, dlatego myślę, że decydujące będzie to, która drużyna bardziej będzie chciała wygrać. To będzie trudny pojedynek, ale jeśli Juve zagra tak, jak z Interem, wtedy: "Arrivederci Milan".
RR: Przewaga będzie po stronie Milanu, do gry tydzień temu powrócił Kaka, który po prostu rozbił defensywę Cagliari. Juventus przegrał niespodziewanie z Palermo, co w kontekście ich nierównej gry również można odebrać jako przewagę Rossonerich.
art-milan2.png
Goal: Co w sferze taktycznej będzie miało największe znaczenie?
DD:
Myślę, że walka na środku boiska, bowiem w linii pomocy Milan przypomina nieco opancerzony czołg, który może bronić się jak brytyjski Mark 1, a atakować jak niemiecki Panzer. Rossoneri mają niesamowitych pomocników, którzy mogą samodzielnie wpłynąć na losy meczu. Ale i Juve może pochwalić się weteranem Nedvedem, wspieranym przez Sissoko oraz Camoranesiego, więc powinno być ciekawie.
RR: Dla nas to linia pomocy. Nasi napastnicy albo są kontuzjowani, albo bez formy, a obrona na ten mecz bardzo przetrzebiona, bowiem zawieszeni są Kaladze i Nesta. Potrzebujemy Pirlo, który musi odzyskać formę i zagrać dobrze. Goal: Którego zawodnika z drużyny przeciwnej uważasz za największe zagrożenie w jutrzejszym spotkaniu?
DD:
Z pewnością będzie to Kaka - klasowy gracz, mimo, że nie rozgrywający najlepszego sezonu. Posiada jednak wszystkie umiejętności, by pogrążyć w pojedynkę Juve. Wszyscy zawodnicy będą na niego najbardziej uważać i postarają się ograniczyć jego kontakt z piłką do minimum. Jeśli pozwoli się mu czarować, wtedy to koniec dla Starej Damy.
RR: Pomimo wieku - albo właśnie ze względu na wiek - będzie to Alessandro Del Piero. Powrócił do najwyższej formy i jest w stanie ograć każdą defensywę. Goal: Czy chciałbyś, by wskazany przez ciebie zawodnik trafił do twojej drużyny?
DD:
Nie, mieliśmy okazję pozyskać go lata temu, ale na taki ruch nie zdecydował się Luciano Moggi, bowiem jego nazwisko brzmiało bardzo podobnie do obraźliwego słowa w języku włoskim, dlatego trafił on nie do nas, a do Milanu. Wątpię również, by Kaka pasował do stylu Juventusu czy nawet taktyki.
RR: Tak, chciałbym, wierzę również, że znalazłoby się dla niego miejsce w składzie. Nigdy dosyć dobrych, doświadczonych ofensywnych zawodników, szczególnie w takiej lidze jak Serie A, gdzie gra tak silnie opiera się na założeniach technicznych.

Goal: Jakie są obecnie silne strony twojej drużyny?
DD:
Naszą siłą jest to, że udało się zatrzymać w klubie naszych najlepszych zawodników, do tego utrzymali oni wysoką formę - jak Del Piero czy Trezeguet. Nie licząc Andrade, nikt nie doznał jakiejś poważnej kontuzji, dlatego myślę, że utrzymanie silnego składu to nasz największy sukces.
RR: Obecnie, ciężko wskazać jakieś oczywiste silne punkty, ale determinacja to coś, co posiadamy od zawsze. Goal: A słabości?
DD:
Brak konsekwencji - potrafimy wygrać trzy czy cztery mecze pod rząd, a potem przegrać. To nasza największa słabość, której nie udało nam się jeszcze zwalczyć.
RR: W składzie z powodu kontuzji brakuje tak wielu zawodników, nasi obrońcy i napastnicy padają w tym sezonie jak muchy, w tej chwili też nie jest inaczej. Po raz kolejny będziemy musieli polegać na naszych pomocnikach, to oni będą musieli strzelać decydujące bramki. Goal: Kogo z twojej drużyny powinniśmy obserwować najdokładniej?
DD:
Buffona. Nasz bramkarz popisuje się przez cały sezon znakomitymi paradami, dzięki czemu łatwiej nam o zwycięstwa. Gigi gra po prostu znakomicie i to on odegra kluczową rolę w zatrzymaniu Seedorfa czy Kaki, którzy lubią strzelać z dystansu.
RR: Bez wątpienia to będzie Kaka. Od jakiegoś czasu gra naprawdę wyśmienicie i to od niego zależy, czy Milan wygra ten mecz. Ronaldo być może jest nadal w centrum zainteresowania Europy, ale to Kaka jest już legendą. Goal: Czy jest piłkarz w drużynie przeciwnej, którego wyjątkowo nie lubisz?
DD:
Właściwie to nie ma nikogo takiego, choć uważam transfer Didy do Milanu za jakiś głupi żart. Wciąż nie wierzę, że on nadal jest ich zawodnikiem.
RR: Zawsze traktowałem Juventus z szacunkiem za to, czego dokonał, do tego to drużyna, którą miło oglądać w akcji. No i podziwiałem Gianlukę Viallego, który kiedy chciał, to potrafił błyszczeć.
art-milan3.png
Goal: Czy jest coś, czego zazdrościsz drużynie przeciwnika?
DD: Ich wszystkich Pucharów Europy! Ale w tym sezonie to raczej niczego. Może Kaki.
RR: Takiej liczby Scudetti, jaką posiadają. Oni niedługo dobiją do trzydziestego tytułu, a my dopiero zbliżamy się do dwudziestego. Ale przy porządnych inwestycjach w lecie, może uda się nam ich podgonić.

Goal: Jaki był najlepszy interes między obiema drużynami?
DD: Dla nich to transfer Inazghiego z Turynu do Mediolanu. SuperPippo wpasował się idealnie i dzięki jego bramkom zdobyli Ligę Mistrzów. W ogóle to lepiej prezentował się u nich, niż u nas.
RR: Filippo Inzaghi, który bardzo nam pomógł przy zdobyciu LM w 2003 i 2007 roku. Wydawało się wszystkim, że on wystrzelał się już w Juventusie, ale dowiódł, że jest inaczej, chociażby w ostatniej kolejce, zdobywając dwie bramki. Goal: Który pojedynek między Juventusem a Milanem pamiętasz najlepiej?
DD: To z pewnością 6-1 na San Siro w 1997. Grający dla nas wtedy Vieri rozbił Milan, co to był za piękny mecz... Możliwe, że jeden z najlepszych, jaki rozegraliśmy przeciwko nim.
RR: Finał Ligi Mistrzów 2003, w którym pokonaliśmy Juventus po rzutach karnych - bardzo nerwowy, ale jeszcze bardziej szczęśliwy. Obie ekipy zagrały bardzo twardo w defensywie, ale stworzyły również kilka dogodnych sytuacji bramkowych. Na koniec Andriy Shevchenko pokonał Gigiego Buffona zdobywając decydującą bramkę. Goal: Jaki padnie jutro wynik i jak wpłynie to na twój przyszły tydzień?
DD: Myślę, że będzie remis 2-2. Łupy zostaną równo podzielone, ale nie wpłynie to na moje życie. Nawet, jeśli przegramy, ponieważ wiem, kto będzie w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów, a nie będą to Rossoneri.
RR: Ciężko prorokować, jakim wynikiem zakończy się jutrzejszy mecz. Juve jest w stanie pokonać każdego, co dowiodło ogrywając Inter dwa tygodnie temu. Ale Milan potrzebuje trzech punktów, dlatego zrobi wszystko, by je zgarnąć. Szczerze wierzę, że stać nas na zwycięstwo, ale nie oznacza to, że tak się stanie. Możliwe, że padnie remis, a wtedy przy porażce Fiorentiny z Interem, zbliżymy się do nich o jeden punkt. źródło: goal.com

Komentarze (0)

Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu