Juventus - Reggina. Zapowiedź spotkania

Dzisiejszego wieczoru Juventus stoi przed szansą na zdobycie trzech punktów, a także na podreperowanie swojego dorobku bramkowego. Drużyna ze strefy spadkowej nie wydaje się być wymagającym przeciwnikiem, punkty wszyscy dopisują Juventusowi już przed meczem. Pytanie tylko – iloma bramkami wygra Juve.
Odpowiedź na to pytanie z pewnością nie znajduje się w poniższej zapowiedzi, ale mam nadzieję, że przybliży Wam ona wszelkie niejasności i wypełni czas oczekiwania na pojedynek.
Garść informacji:
Pełna nazwa: Reggina Calcio SpA
Przydomek: Amaranto
Barwy: Amarantowe
Rok założenia: 1914
Stadion: Stadio Oreste Granillo (27 763 miejsc)
Trener: Nevio Orlandi Wczorajszego wieczoru, szukając inspiracji przed spisaniem zapowiedzi, byłem na nocnym spacerze nad brzegiem jeziora. Pozwolicie więc, że dzisiejszą zapowiedź rozpocznę poetycko…
Reggina jest niczym powiewający późną jesienią liść na drzewie. Nie może się zdecydować: spadać już teraz czy jeszcze trochę poczekać. I tak kolejnymi sezonami balansuje na krawędzi, w ostatnich kolejkach stwierdzając: zbyt wczesna jesień. I odkładając spadek przynajmniej do przyszłego sezonu. Mówiąc bardziej serio: Regina to drużyna specyficzna. Pierwszy raz awans do Serie A, mimo długiej tradycji, klub uzyskał zaledwie dziesięć lat temu. Później jeszcze spadł i momentalnie awansował. Od lat jest typowany jako jeden z głównych faworytów do spadku, a mimo to w kolejnych sezonach mamy okazję podziwiać ten klub w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Może zaskakiwać, wiedząc, że działacze tak naprawdę niewiele robią by zapewnić w przyszłości spokojniejszy byt w Serie A. Największy tegoroczny transfer (choć darmowy) Corradi znakomicie się sprawuje, ale został on sprowadzony ze względu na odejście największej gwiazdy Regginy ubiegłego sezonu – Amoroso. Odszedł także Modesto, ceniony zawodnik w Serie A. A Corradi to tak naprawdę jedyny głośniejszy transfer klubu, bo od Santosa czy Di Gennaro trudno oczekiwać czegoś więcej, niż gry na poziomie właśnie końcówki tabeli. Ale z takimi zawodnikami klub ma zawitać do Turynu, jeśli wierzyć bukmacherom – przyjeżdżają po jak najmniejszy wymiar kary. Bodaj nie było w tym sezonie meczu, w którym tak jednoznacznie stawiano by na wygraną Juventusu. Nie powinno to dziwić. Reggina fatalnie radzi sobie na wyjeździe w tym sezonie. Zdobyli zaledwie trzy wyjazdowe punkty, choć były one dość zaskakujące – w ostatniej kolejce z Udinese (inna sprawa, że Udinese w ostatnich kolejkach prezentuje fatalną formę, zdobywając zaledwie jeden punkt w czterech kolejnych meczach). Wcześniej Reggina zanotowała porażki nawet na boiskach Chievo czy Palermo.
To na pewno cieszy, bo Juventus potrafi grac na własnym stadionie, zwłaszcza z naszym najbliższym rywalem. Spośród siedmiu spotkań rozgrywanych w Turynie Reggina zdobyła zaledwie jeden punkt – blisko dziesięć lat temu, remisując 1-1. Była to też jedyna strzelona przez nich bramka. Od tamtej pory Juventus wygrał wszystkich sześć rozegranych spotkań, strzelając trzynaście bramek i ani razu nie pozwalając rywalom na trafienie.
Jeśli gdziekolwiek szukać optymistycznych wieści dla polskich kibiców Regginy (a raczej dla kibiców Interu czy Milanu) to w formie zespołu. Serwis bet365 prezentuje ciekawą statystykę – tabelę stworzoną z ostatnich 4 spotkań rozegranych w Serie A.
Na pierwszym miejscu znajduje się oczywiście Inter Mediolan (12 punktów), Juventus z trzema wygranymi (9 punktów) znajduje się na miejscu drugim. A Reggina? Mimo zaledwie 18 miejsca w pełnej tabeli Serie A, w tej częściowej znajduje się na 10 miejscu, co pokazuje, że ich forma w ostatnich tygodniach pozytywnie odbiega od fatalnej dyspozycji z początku sezonu – kiedy zdobyli zaledwie dwa punkty w pierwszych siedmiu kolejkach. Sytuacja Juventusu jest oczywiście dużo korzystniejsza, choć jeszcze kilka tygodni temu nie wyglądała ona najlepiej – Juventus znajdował się w środku tabeli. Później jednak coś zaskoczyło, klub odprawiał z kwitkiem kolejnych rywali, zatrzymując się dopiero na Interze Mediolan w meczu wyjazdowym. Teraz kibice mają nadzieję na powrót do zwycięskiej passy. Zawodnicy obiecywali to już przed poprzednim meczem – w odległym Sankt Petersburgu spotkanie zakończyło się jednak remisem, co wcale nie zdziwiło ani nie zmartwiło szczególnie kibiców. Zupełnie inaczej będzie obecnie – nikt nie wyobraża sobie straty punktów w spotkaniu zapowiadającym się na tak banalne.
Nastroje w klubie, zarówno te przedmeczowe jak i te dłuższe, są znakomite i niezwykle bojowe. Nikt nie myśli o zadowoleniu się trzecim miejscem i nie ma zamiaru patrzeć na kluby goniące Starą Damę. Wszyscy spoglądają naprzód – na kluby z Mediolanu. Jeden rzut oka na tabelę ligową wystarczy, by liczyć na festiwal strzelecki. Obrona Regginy jest bardzo dziurawa, stracone 24 bramki w 13 ligowych pojedynkach stawiają klub na niechlubnym pierwszym miejscu w rankingu najgorzej broniących się klubów Serie A (w meczach wyjazdowych bilans wygląda jeszcze gorzej – aż 16 straconych bramek w siedmiu spotkaniach). Genoa, Inter, Napoli oraz Roma to kluby, które potrafiły zakończyć pojedynki z Regginą mając na koncie przynajmniej trzy strzelone bramki. Nawet pamiętając o dwóch ostatnich meczach Juve (i zerowym dorobku strzeleckim) wielu kibiców będzie rozczarowanych, jeśli dziś do tego grona nie dołączy także drużyna Starej Damy. Nasza sytuacja kadrowa wciąż odbiega od ideału, choć powoli zaczynają klarować się powroty. Buffon i Trezeguet wznowili lekkie treningi i ich powrót szacowany jest na styczeń. Jeszcze wcześniej zagrać mają  Zanetti oraz Poulsen, a to pozwoli uspokoić naszą sytuację w środku pola, gdzie od początku sezonu na tych dwóch pozycjach grywało już siedmiu różnych zawodników. Pierwsze spotkanie od w wyjściowej jedenastce rozegrał Camoranesi i znów żaden kibic Juve nie wyobraża sobie podstawowego składu bez tego kreatywnego pomocnika. A wielu wierzy, że to on będzie remedium na wiele problemów w grze klubu, która bywa toporna, bez polotu – a to w dłuższym okresie czasu zawsze przekłada się na straty punktowe.
W przypadku Regginy kadra także nie wygląda najlepiej – brak Valdeza, Lanzaro czy Vigianiego, a, co gorsza, Corradi ma usiąść na ławce rezerwowych. Miejsca w tabeli:

3. Juventus

18. Reggina Ostatnie mecze rozgrywane na naszym stadionie:
Juventus vs. Reggina 4:0      
Juventus vs. Reggina 1:0    
Juventus vs. Reggina 1:0    
Juventus vs. Reggina 1:0    
Juventus vs. Reggina 5:0    
Juventus vs. Reggina 1:0    
Juventus vs. Reggina 1:1 W międzyczasie była jeszcze porażka w meczu pucharowym. Jak to oceniają bukmacherzy (nasza wygrana/remis/poraża – szanse procentowe)
Bet365: 73/19/8
Bwin: 73/18/9
STS: 70/20/10
Kontuzjowani gracze: Juventus:
Buffon
Andrade
Knezevic
Zebina
Salihamidzic
Zanetti
Poulsen
Tiago
Trezeguet Reggina:
Giosa – środkowy obrońca, bez gry w tym sezonie. Żadne osłabienie
Puggioni – rezerwowy bramkarz
Valdez – podstawowy lewy obrońca klubu.
Lanzaro – podstawowy środkowy pomocnik w klubie.
Vigiani – prawy pomocnik, jedna z najważniejszych postaci w drużynie. Zastąpić ma go młody Argentyńczyk Alvarez, który do tej pory rzadko dostaje szanse od trenera – grając czasami na prawej obronie, czasami w pomocy. To jego drugi sezon w klubie i cały czas jest głębokim rezerwowym. Przewidywane składy: Juventus:
Manninger
Grygera – Legrottaglie – Chiellini – Molinaro
Camoranesi – Sissoko – Marchisio – Nedved
Del Piero – Amauri Wiele w potencjalnych zmianach mówiło się o pojawieniu się De Ceglie w miejscu Nedveda (co mnie osobiście – i nie tylko – bardzo by ucieszyło) oraz o grze Mellberga w wyjściowym składzie – na środku obrony, z tym, że plotki rozmijały się w kwestii gracza, którego miałby zastąpić.
Mniej pozytywną plotką jest powrót Camoranesiego na ławkę rezerwowych. Reggina:
Campagnolo
Cosenza – Cirillo – Santos – Costa
Alvarez – Barreto – Di Gennaro – Carmona
Brienza - Cozza Kluczowa postać: Juventus:
Camoranesi – nie wierzę, że zostanie znów posadzony na ławkę rezerwowych. Jego obecność w składzie będzie na pewno wielkim wzmocnieniem naszej siły ofensywnej, bo zawsze możemy liczyć na kilka jego niekonwencjonalnych zagrań oraz celnych i ostrych dośrodkowaniach w pole karne. Reggina:
Corradi – najlepszy strzelec i prawdopodobnie najlepszy gracz Regginy. Jego sześć trafień może robić wrażenie, pamiętając o nikłych możliwościach tego klubu w pomocy. Wiele źródeł sadza tego gracza na ławce rezerwowych (oczywiście z powodu przemęczenia, nie przegranej o miejsce w składzie). Mimo wszystko w przypadku niepewnej sytuacji na boisku, przy szansie wywiezienia punktu/punktów z Turynu – trener prawdopodobnie sięgnie po niego. Na kogo warto zwrócić uwagę: Juventus:
Marchisio – od goal.com dostał niesłychanie pochlebną cenzurkę w przedmeczowej zapowiedzi „znakomity przegląd pola, mierzone podania, potężny strzał z dystansu – jak tylko pojawia się na boisku to zawsze jego gra wygląda imponująco”. Jest to opinia zdecydowanie na wyrost, choć mam nadzieję za rok powiedzieć, że redaktor goal.com wykazał się po prostu wyższą przenikliwością niż moja. Póki co to niezły gracz, który swoją prawdziwą wartość dopiero musi pokazać. Kto wie, może już w dzisiejszym spotkaniu? To najlepszy moment, bo po powrocie Zanettiego będzie mu niezwykle ciężko. Reggina:
Brienza – niezwykle doświadczony włoski zawodnik, jedna z najważniejszych postaci w tej drużynie. Jeśli prawdą jest ławka rezerwowych dla Corradiego, to właśnie na tym zawodniku spocznie ciężar kreowania gry w ataku i jednocześnie strzelania bramek.
Moim okiem:
Reggina kojarzy mi się, jak wspomniałem na wstępie, z ich niezwykła umiejętnością by zawsze ostatkiem sił zapewniać sobie ligowy byt, znajdując się ostatecznie punkt, dwa albo trzy nad strefą spadkową. Najpiękniejszym tego objawem był sezon 2006/07, w którym Reggina przystępowała do ligowych bojów mając na starcie jedenaście punktach kary za udział w aferze calciopoli, by w ostatniej kolejce zwycięstwem nad zespołem Milanu wydostać się z strefy spadkowej, mając na koniec, jakżeby inaczej, punkt przewagi nad zdegradowanymi zespołami.
Drugie skojarzenie zapewne zdziwi wielu kibiców – Nakamura, gwiazda Celticu, był nie tak dawno jednym z ulubieńców kibiców Amaranto. To właśnie w tym klubie wypromował swoje nazwisko na tyle, by sięgnął po niego ten utytułowany klub.
Te skojarzenia oczywiście nie będą miały najmniejszego wpływu na dzisiejszy mecz. Dodajmy, że mecz, który koniecznie trzeba wygrać. Dystans sześciu punktów do Interu Mediolan nie nastraja mnie przesadnie pesymistycznie, ale ewentualna dzisiejsza porażka (czy nawet remis) i dziewięć (osiem) punktów straty – to byłoby zbyt wiele na tym etapie rozgrywek.
Nasi najwięksi rywale (wspomniany Inter oraz ich lokalny rywal) mają w tej kolejce zdecydowanie trudniejszych rywali, jest więc okazja by stratę zminimalizować. I dodatkowo udowodnić niedowiarkom, że Juventus faktycznie ma najlepszy atak Serie A – aplikując rywalom kilka bramek. Okazja ku temu idealna – nie ze względu na fatalną obronę rywala, bardziej martwi mnie głód bramek napastników – choć w rzeczywistości to nie jest wina ‘najlepszego ataku Serie A’ lecz mało kreatywnej pomocy.
I tu się otwiera droga Camoranesiego, by zostać najlepszym zawodnikiem spotkania. I udowodnienie Ranieriemu, że kolejna próba zbędnego sadzania go na ławce rezerwowych to niemal jak próba samobójcza – grozi linczem ze strony kibiców.
Mój typ:
Juventus: Reggina 3:0
Czyli dwa ostatnie mecze w żadnym razie nie nadwyrężają mojego optymizmu. Powrót Amauriego powinien zapewnić nam element skuteczności (którego zabrakło w poprzednim meczu), a Camoranesi zadba o to, by okazje do strzelenia bramki były.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze (0)

Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu