Claudio Ranieri - sylwetka

Od 1 lipca obowiązki pierwszego szkoleniowca w Juventusie Turyn pełnić będzie Claudio Ranieri. Włoch, który w swojej 20-letniej karierze trenerskiej prowadził już m.in. Napoli, Fiorentinę, Valencię, Atletico Madryt, Chelsea Londyn czy ostatnio Parmę, dotarł na szczyt włoskiej piłki – poprowadzi najsłynniejszy włoski klub, popularną Starą Damę, znajdującą się na początku drogi do odbudowy swej potęgi. Zachęcamy do zapoznania się z obszerną biografią nowego trenera Bianconerich.

Kariera piłkarska

ranieri7.jpg Swoją profesjonalną karierę piłkarską Ranieri rozpoczął w AS Romie, jednak przez 2 sezony zaliczył w jej barwach zaledwie 2 występy, był także na jeden miesiąc wypożyczony do ekipy Siracusa. Przez najdłuższy okres czasu Ranieri występował jako obrońca w drużynie Catanzaro (1974-82), a potem w Catanii (1982-84) oraz Palermo (1984-86). Ze swymi zespołami czterokrotnie awansował do wyższej klasy rozgrywkowej: dwukrotnie z Catanzaro, po razie z Catanią i Palermo.

Włochy

Swoja przygodę z trenowaniem Ranieri rozpoczął od amatorskiej drużyny Vigor Lamezia, natomiast pierwszą poważną pracę podjął w zespole Campania, z małego miasteczka Pozzuoli, który objął w 1987 roku. Jego imię stało się jednak znane dopiero, gdy w dwa lata udało mu się wprowadzić Cagliari z Serie C1 do Serie A. Kolejnym przystankiem w karierze Ranieriego okazało się Napoli, do którego trafił w 1991 roku. Z zespołem z Neapolu udało mu się zająć tylko 4 miejsce w lidze. Na jego konto można również zapisać wprowadzenie do pierwszego zespołu Gianfranco Zoli, który zastąpił samego Diego Maradonę. W 1993 roku Claudio Ranieri przeniósł się do Fiorentiny, z którą już w swym pierwszym sezonie awansował do Serie A. Następnie, z ekipą Violi, udało mu się zdobyć Coppa Italia, dzięki pokonaniu w finale w dwumeczu drużynę Atalanty Bergamo 1:0 i 2:0. Jako zwycięzca Pucharu Włoch Fiorentina zagrała w meczu o SuperCoppa Italia w 1996 roku na San Siro z drużyną AC Milan, którą pokonała 2:1, dzięki dwóm trafieniom Gabriela Batistuty. Słynny Batigol fantastycznie spisywał się pod opieką Ranieriego, zostając nawet w sezonie 1994-95 królem strzelców, z 26 golami na koncie. W wakacje 1997 roku następcą Ranieriego na stanowisku trenera Fiorentiny, która w dopiero co zakończonym sezonie zajęła w lidze 10 miejsce, został Alberto Malesani.

Hiszpania

ranieri4.jpgW latach 1997-1999 Claudio Ranieri trenował drużynę Valencii, którą wprowadził do Ligi Mistrzów oraz zdobył z nią Copa del Rey w 1997 roku. Pracą na Estadio Mestalla zaskarbił sobie wdzięczność władz klubu i kibiców, gdyż położył on podstawy pod przyszłe sukcesy Valencii w Lidze Mistrzów i La Liga. Za jego kadencji w drużynie rozwinęły się talenty wielu młodych zawodników, takich jak: Gaizka Mendieta, Miguel Angel Angulo, Javier Farinós oraz David Albelda. Ranieri ściągnął również piłkarzy, którzy stanowili później o sile zespołu, czyli Santiago Canizaresa oraz Claudio Lopeza. W 1999 roku włoski szkoleniowiec przyjął ofertę Atletico Madryt. Jednym z jego pierwszych transferów był zawodnik Leeds Jimmy Floyd Hasselbaink, którego kupił za 12 milionów funtów, co okazało się idealnym posunięciem, gdyż Holender wywalczył wtedy koronę króla strzelców hiszpańskiej La Liga. W klubie ze stolicy Hiszpanii nie wiodło mu się jednak najlepiej, a charyzmatycznemu prezesowi Atletico Jesusowi Gilowi postawiono zarzuty o malwersacje. Klub został wzięty pod administrację sądową, natomiast w marcu 2000 roku Ranieri, w obliczu degradacji, zrezygnował z prowadzenia Atletico. Roszada na stanowisku pierwszego szkoleniowca nie pomogła madrytczykom, którzy ostatecznie opuścili 1 ligę hiszpańską.

Chelsea

Claudio Ranieri był pierwszym trenerem Chelsea od 18 września 2000 roku do 31 maja 2004 roku. Nie miał łatwego życia w Londynie. Fani "The Blues" z trudem akceptowali Włocha w swym klubie, mając jeszcze świeżo w pamięci jego poprzednika Gianlukę Viallego, który zdobył z londyńskim klubem aż 5 trofeuów. Władze klubu domagały się mistrzowskiego tytułu i występów w elitarnej Lidze Mistrzów. Szczególny problem w relacjach Ranieriego z klubem stanowiła bariera językowa, gdyż szkoleniowiec z ogromnym trudem porozumiewał się w języku angielskim, co niekorzystnie wpływało między innymi na relacje z piłkarzami. Szczęśliwie dla niego, w klubie ze Stamford Bridge pracowało kilka osób umiejących posługiwać się językiem włoskim i hiszpańskim, dlatego zwłaszcza na początku korzystał z ich usług podczas treningów Nie miało to jednak wpływu na aklimatyzację Ranieriego w Wielkiej Brytanii. "Lubię ten kraj, kocham atmosferę tutejszych stadionów i cieszę się, że podjąłem decyzję o pracy tutaj. Bardzo podoba mi się angielski duch walki, walki o każdą piłkę." Jego pierwszy sezon w Chelsea był bardzo nierówny, udało mu się jednak zająć w Premiership 6 miejsce oraz wywalczyć awans do Pucharu UEFA.

ranieri8.jpgPrzebudowa drużyny z Londynu nastąpiła w lato 2001 roku. Ranieri praktycznie od nowa skompletował linię pomocy ściągając Franka Lamparda z West Ham United, Emmanuela Petit oraz Boudewijna Zendena z Barcelony, Jesper Gronkjara z Ajaxu, a także Williama Gallasa z Olympique Marsylia, wszystkich za ponad 44 miliony euro. Włoch nie uniknął jednak krytyki za sprzedaż ulubieńca fanów Dennisa Wise'a, tym bardziej, że Chelsea nie udało się poprawić swego miejsca w lidze, gdyż po raz kolejny uplasowała się ona na 6 pozycji, warte odnotowania jest jednak zwycięstwo aż 3:0 z Manchesterem United na Old Trafford. "The Blues" zagrali jeszcze w finale Pucharu Anglii na Millenium Stadium, gdzie polegli jednakże z Arsenalem 2:0.

Podczas sezonu 2002-03 Ranieri był wielokrotnie oskarżany o zbytnią rotację w składzie, czym zyskał sobie wśród prasy przydomek "Tinkerman" (majsterkowicz). Coraz bardziej zniecierpliwieni byli również fani londyńskiego zespołu, którzy przed przyjściem Włocha święcili okres największych triumfów "The Blues". Chluby klubowi nie przyniósł fakt, iż z europejskich pucharów wyeliminował go malutki Viking Stavangar. Niemniej, sezon zakończył się dla Chelsea sukcesem, gdyż zajęła ona miejsce dające awans do Ligi Mistrzów, pokonując w ostatniej kolejce drużynę Liverpoolu 2:1. Wyczyn ten został należycie doceniony, ponieważ Chelsea zaczęła przeżywać kłopoty finansowe, czego efektem było sprowadzenie po zakończeniu rozgrywek zaledwie jednego piłkarza, Enrique de Lucasa z Espanyolu, za którego nie trzeba było płacić. Ranieri potrafił wydobyć wszystko co najlepsze z takich zawodników jak Samuele Dalla Bona czy Mario Stanic, a także dostrzegł talenty, między innymi Johna Terry, Roberta Hutha oraz Carltona Cole'a.

Pod koniec swego drugiego sezonu na Stamford Bridge Ranieri nieoczekiwanie podpisał nowy, 5-letni kontrakt z Chelsea, tuż przed meczem półfinału Pucharu Anglii przeciwko Fulham. Była to po części reakcja prezesa Kena Batesa na pogłoski o rychłej przeprowadzce do Barcelony. Ranieri tak skomentował wtedy parafowanie nowego kontraktu. "Mamy dobry skład i mam nadzieję, że zdobędziemy jakieś trofea. Wiem, że będzie to trudne, ale ja lubię trudności."

ranieri1.jpgW 2003 roku Chelsea Londyn została przejęta przez rosyjskiego miliardera, Romana Abramowicza. Ranieri otrzymał ogromną sumę na wzmocnienia, ale równocześnie jego posada stała się zagrożona. Kilka dni po przejęciu londyńskiego klubu Abramowicz był widziany z ówczesnym trenerem reprezentacji Anglii Sven-Goranem Erikssonem, jednakże szybko zaprzeczono pogłoskom o zmianie szkoleniowca. Sam Ranieri nigdy nie dał się wciągnąć w spekulacje prasowe, koncentrując się tylko i wyłącznie na swojej pracy w klubie. Włoski trener wydał podczas wakacji w 2003 roku ponad 170 milionów euro na transfery. Wsród graczy, których sprowadził na Stamford Bridge byli: irlandzki skrzydłowy Damien Duff, młodzi angielscy zawodnicy Wayne Bridge, Joe Cole, Scott Parker, Glen Johnson, argentyńska para Juan Sebastian Veron i Hernan Crespo, Francuz Claude Makalele oraz rumuński gwiazdor Adrian Mutu, zwolniony po 14 miesiącach za wykrycie w jego organizmie kokainy.

Te potężne inwestycje przyczyniły się do zajęcia przez "The Blues" 2 pozycji w lidze, najwyższej od 49 lat, która dawała automatyczną kwalifikację do rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów. Chelsea pod wodzą Ranieriego awansowała również do półfinału Ligi Mistrzów, pobito także rekord najmniejszej liczby straconych goli w sezonie oraz największej liczby punktów.

ranieri11.jpgWyniki te nie usatysfakcjonowały wielu osób w klubie, oczekiwano wręcz natychmiastowych sukcesów. Ranieri tłumaczył się, że trudno jest wpasować tak dużą liczbę zawodników do drużyny w tak krótkim czasie, dlatego jest on zadowolony z osiągniętych rezultatów. „The Blues" bardzo dobrze radzili sobie za to w europejskich pucharach. W ćwierćfinale Ligi Mistrzów przeciwnikiem Chelsea był Arsenal, drużyna pewnie zmierzająca po tytuł Mistrza Anglii. To jednak podopieczni Ranieriego zwycięsko wyszli z tej rywalizacji, udało im się nawet wygrać na Highbury 2:1, dzięki bramce zdobytej w końcówce spotkania przez Wayne'a Bridge'a. Tak Włoch wspomina tamten dwumecz. "W Premier League niemożliwym było pokonanie Arsenalu, oni przez cały sezon nie przegrali nawet raz!" Fala krytyki spadła na niego dopiero za kiepskie zmiany, jakich dokonał podczas półfinałowego dwumeczu w Lidze Mistrzów przeciw Monaco, kiedy Chelsea przegrała na wyjeździe 3:1, a później prowadząc 2:0, pozwoliła rywalom doprowadzić do remisu, przez co to francuski zespół, pod wodzą Didiera Deschamps'a awansował do finału Ligi Mistrzów.

Były reprezentant Anglii David Platt wypowiedział później, w kontekście postaci Ranieriego, słynne słowa, że "budowa drużyny, która może zdobyć mistrzostwo, a poprowadzenie jej do tego tytułu to dwie zupełnie różne rzeczy." Mimo to, część fanów "The Blues" popierało poczynania Włocha, doceniając fakt, iż pracował pod nieustanną presją związaną z osobą Romana Abramowicza, który przesądził o jego zwolnieniu. Warto jednakże odnotować fakt, iż w czwartym, ostatnim sezonie Ranieriego w Chelsea, drużyna przez niego prowadzona uzyskała najwięcej punktów, a późniejsi gracze, którzy stanowili o sile nowej Chelsea, tacy jak Terry, Gallas, Makelele, Lampard, Cech, Gudjohnsen czy Robben zostali sprowadzeni na Stamford Bridge lub odkryci właśnie przez Ranieriego. 31 maja 2004 roku Claudio Ranieri ostatecznie przestał być trenerem londyńskiego klubu. Jego następcą został Jose Mourinho, który prowadził zespół do dziś. Włoch nie miał jednak pretensji o to, że tak szybko nowy właściciel pozbył się go z klubu. "Pomimo kłopotów finansowych tuż przed przyjściem Abramowicza, zdałem sobie sprawę, że Chelsea jest dla mnie jak drugi dom. Relacje z prasą i fanami układały się fantastycznie, a kiedy Abramowicz uratował klub, zrozumiałem, że sygnalizuje to początek kolejnego znakomitego okresu klubu, a ja będę jego częścią. Niemniej, kilka lat później nadal mam dobre wspomnienia z kontaktów z rosyjskim miliarderem. Spotykaliśmy się przynajmniej raz w tygodniu i uważam, że fani Chelsea wiele mu zawdzięczają."

Na podstawie swojego ostatniego roku pracy w Chelsea Ranieri opublikował we wrześniu 2004 roku książkę "Proud man walking". Cały dochód z jej sprzedaży został przeznaczony na jeden z londyńskich szpitali. Claudio Ranieri wciąż ma dom w Londynie i wciąż mile wspomina tamten okres. "To, co wiedziałem przed przyjściem do Chelsea, brało się z telewizji. Jak się później okazało, nie było to nawet w 5% zbliżone do rzeczywistości."

Valencia

ranieri6.jpg Claudio Ranieri nie musiał długo czekać na kolejną ofertę. Już 8 czerwca 2004 roku podpisał 3-letni kontrakt z Valencią. Tym samym, po raz drugi w karierze dane mu było poprowadzić ten hiszpański zespół. Włoch przejął schedę po Rafaelu Benitezie, człowieku który w poprzednim sezonie zdobył z Valencią Puchar UEFA i wygrał ligę hiszpańską, po czym przeniósł się do Anglii, by tam pracować z Liverpoolem. Ranieri postanowił dokonać wzmocnień przede wszystkim piłkarzami z Serie A, dlatego sprowadził na Estadio Mestalla takich zawodników jak: Marco Di Vaio, Stefano Fiore, Bernardo Corradi oraz Emiliano Moretti. Niestety, wszystkie nowe nabytki okazały się chybione, pomimo imponującego startu, kiedy Valencia zdobyła 14 z 18 możliwych punktów w lidze oraz zdobyła Superpuchar Europy, pokonując Porto. Kryzys przyszedł w październiku, Valencia zdołała wtedy wygrać zaledwie 1 mecz spośród 7 w lidze, a także odpadła z Ligi Mistrzów. W tych elitarnych rozgrywkach drużyna z Estadio Mestalla doznała upokarzającej porażki w meczu z Interem na własnym boisku aż 5:1, dodatkowo jej pomocnik Miguel Angulo otrzymał czerwoną kartkę za oplucie rywala. Po chwilowej zwyżce formy, kolejna zła passa przytrafiła się Valencii już w połowie stycznia - 6 spotkań bez zwycięstwa z rzędu. Krytycy wypominali Ranieriemu nie tylko nietrafione wzmocnienia, ale także nie korzystanie z usług zdolnego Argentyńczyka Pablo Aimara oraz nieustanne zmiany w taktyce, które tak często stosował przecież będąc już w Chelsea. 25 lutego 2005 roku Ranieri został zwolniony, tuż po tym jak z pucharu UEFA Valencię wyeliminowała ekipa Steauy Bukareszt. Claudio Ranieri pozostawił drużynę na 6 miejscu w tabeli, otrzymał także ponad 4 miliony euro za przedterminowe rozwiązanie umowy.

Parma

ranieri5.jpg12 lutego 2007 roku, dzień po zakończeniu 23 kolejki Serie A, następcą Stefano Pioli na stanowisku trener Parmy ogłoszono Claudio Ranieriego, który wracał do ligi włoskiej po ośmiu latach nieobecności. Kiedy odchodził z Fiorentiny, Parma była czołowym zespołem Serie A, zdolnym do walki o najwyższe trofea. Od tamtej pory wiele się jednak zmieniło, a głównym celem Ranieriego było uratowanie dla parmeńczyków 1 ligi. Optymizmem mógł napawać fakt, iż po wcześniejszym bankructwie, Parma została przejęta przez konsorcjum lokalnych przemysłowców, których pierwszym ruchem było wypożyczenie napastnika Manchesteru United Giuseppe Rossiego. Strzałem w dziesiątkę okazało się również zatrudnienie Ranieriego. Jak powiedział wtedy jeden z fanów dla lokalnej prasy. "Z Ranierim możemy występować nawet w 8 zawodników." Włoch miał świadomość, że praca na Ennio Tardini może być tylko tymczasowa. "Nowy projekt dla tej drużyny dopiero się tworzy, dlatego też podpisałem umowę tylko do czerwca, potem zobaczymy jak potoczą się sprawy. Parma to teraz jednak solidny klub, z poważnymi intencjami, który chce odbudować swoją potęgę. Kiedy awansowałem z Cagliari z 3 ligi do Serie A w 2 lata, musieliśmy potem ciężko walczyć o jej utrzymanie. Teraz czeka mnie podobne wyzwanie."

Pierwszy mecz pod wodzą nowego szkoleniowca Gialloblu przegrali jednak z Sampdorią 1:0, jednakże sukcesywnie osiągali coraz lepsze rezultaty i w 10 pojedynkach zdobyli 17 punktów. Był to wyczyn godny odnotowania, gdyż we wcześniejszych 23 meczach Parma zgromadziła na swym koncie zaledwie 15 oczek. Szczególnie spektakularne było zwycięstwo z Palermo na wyjeździe 4:3, które spowodowało zwolnienie szkoleniowca Rosanero Francesco Guidolina. Parma pod wodzą Ranieriego przeszła prawdziwą metamorfozę i dokonała czegoś, co wydawało się niemożliwe - utrzymała się w lidze. Ranieri tak wspomina swoje początki w Parmie. "Nie myślałem, że Parma jest gorsza od drużyn plasujących się wyżej od niej w tabeli. Pioli [poprzedni trener] był moim podopiecznym we Fiorentinie, mogę więc powiedzieć, że byli dobrze zorganizowani, ale jak tylko tracili gola - poddawali się. Pierwszą rzeczą, którą zrobiłem, było wstrząśniecie zespołem. Powiedziałem piłkarzom, że możemy spaść, ale nie jesteśmy gorsi od innych drużyn. Różnicą jest tylko to, że nie walczymy tak jak inni. Ci, którzy nie są gotowi dać z siebie wszystko za naszą sprawę... powiedziałem, że ich po prostu zabiję. Przysporzyło mi to trochę krytyki osób, które nie zrozumiały moich intencji, ale musiałem podkreślić dramaturgię sytuacji. Dodałem, że nasza łódź znajduje się w centrum sztormu, ci którzy są ze mną niech wykonują swoją pracę, natomiast pozostałych wyrzuci się za burtę. Przegraliśmy nasze pierwsze 3 mecze, 2 z nich przeciwko Sportingowi Braga w Pucharze UEFA, ale widziałem, że mam ze sobą zespół, zaczęli reagować odpowiednio na moje polecenia i w końcu wszyscy zaczęli ciągnąć zespół w dobrą stronę, wtedy przyszły wyniki."

Dzięki zwycięstwu w ostatniej kolejce rozgrywek nad Empoli 3:1, Parma uplasowała się nawet na 12 pozycji. Drużyna zaczęła przede wszystkim w końcu strzelać gole, oprócz wspomnianego pojedynku z Palermo, podopieczni Ranieriego zaaplikowali między innymi 4 gole Messinie, ostatecznie pokonując ją 4:1. Nadspodziewanie dobre wyniki Parmy nie umknęły uwadze wielu klubów, w szczególności z Wysp Brytyjskich. Ranieriego typowano na nowego trenera między innymi w Fulham, Manchesterze City i Palermo. 16 maja 2007 roku renomowana firma bukmacherska William Hill zabroniła nawet typowania Włocha na nowego szkoleniowca City, ze względu na zbyt dużą aktywność graczy na tym polu. Szkoleniowiec sam podsycał te spekulacje swoimi wypowiedziami. "Życie zagranicą pozwoliło mi otworzyć się na nowe doświadczenia i nie ukrywam, że kiedyś chciałbym wrócić do Premier League." 31 maja Parma oficjalnie ogłosiła, że Claudio Ranieri nie będzie jej trenerem w kolejnym sezonie. Juventus

ranieri9.jpg19 maja 2007 roku, tuż po zwycięstwa nad Mantovą, z pracy w Juventusie Turyn zrezygnował Didier Deschamps. Jego tymczasowym zastępcą, na dwie ostatnie kolejki rozgrywek Serie B został dotychczasowy asystent Francuza – Giancarlo Corradini. 4 czerwca sprawa nowego trenera Bianconerich ostatecznie się wyjaśniła – 3-letni kontrakt ze Starą Damą podpisał bowiem Claudio Ranieri. Jak sam przyznaje, otrzymał ofertę, której nie potrafił odrzucić - "Kiedy zgłasza się po ciebie Juventus, nie zastanawiasz się długo.” Szkoleniowiec ma świadomość ciążącej na nim presji oraz oczekiwań fanów wobec jego osoby. "Pozytywne rezultaty to coś wspaniałego , ale istnieje coś większego: móc powiedzieć, że jest się kibicem Juventusu i być z tego dumnym."

Ranieri jest bardzo wymagającym szkoleniowcem, jego sesje treningowe są zwykle bardzo ciężkie, natomiast preferowany przez niego styl gry wymaga ogromnej kondycji i pracy na całej szerokości boiska. Jego publiczny wizerunek pasuje idealnie do stereotypu klasycznego włoskiego "Mister", czyli surowego taktyka, który wymaga bezwzględnego szacunku. Poza boiskiem jest jednak czarującym i towarzyskim człowiekiem, bardzo szanowanym w środowisku piłkarskim. Warto podkreślić, że Ranieni bardzo utożsamia się z zespołem, który prowadzi, a odpowiedzialność za wyniki woli brać na swoje barki, niż zrzucać winę za niepowodzenia na piłkarzy. Jak sam kiedyś powiedział - "Wolę, gdy wszyscy są przeciwko mnie, a nie zawodnikom. Jestem starym człowiekiem, wiele już widziałem. Jestem trenerem od 1987 roku. Zniosę to." Życzymy mu, aby w Juventusie nie miał okazji doświadczyć podobnej sytuacji.

Komentarze (0)

Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Napoli 9 0 1 28
2 Juventus 9 1 1 28
3 Inter 8 0 2 26
4 Lazio 8 1 1 25
5 Roma 8 2 0 24
6 Sampdoria 5 2 2 17
7 Fiorentina 5 4 1 16

Wasze Sondy

Pjanic
67%
Matuidi
33%
Mandzukic
0%
Ktoś inny? Wpisz kto
0%
Panel Menu