Artykuły

Statistics
  • 417 Articles
milan
Kwestia zawieszenia Zlatana Ibrahimovicia jest we Włoszech szeroko komentowana i łatwo można...
milan
Kwestia zawieszenia Zlatana Ibrahimovicia jest we Włoszech szeroko komentowana i łatwo można znaleźć zarówno zwolenników, jak i przeciwników trzymeczowego zawieszenia. Po oficjalnym odrzuceniu apelacji Milanu głos w sprawie zabrał Daniele Tombolini, którego do rozmowy zaprosił portal MilanNews

To już jest pewne: kara dla Zlatana Ibrahimovicia nie zostanie zmniejszona i nie zobaczymy go w spotkaniu z Juventusem. To odpowiednia decyzja?
Zawieszenie na trzy mecze to zbyt surowa kara jeśli zwrócimy uwagę na to, że to był tylko policzek. Ile spotkań Zlatan musiałby odpoczywać gdyby w grę wchodziło prawdziwe uderzenie kogoś pięścią? Należy jednak pamiętać, że przy podobnych decyzjach należy wciąż pod uwagę wiele aspektów i tak naprawdę należało się spodziewać, że apelacja zostanie odrzucona. Ciężko o łagodne potraktowanie recydywisty - nie tylko w sporcie, ale także w prawie cywilnym.

Czy decyzja mogłaby być inna gdyby w grę wchodził inny mecz?
Któż to może wiedzieć? Ale sędziowie też są ludźmi. Wyobraźmy sobie jednak, że kara została zmniejszona, a Ibrahimović strzela bramkę albo prokuruje wątpliwy rzut karny dla swojej drużyny. Kontrowersje byłyby ogromne. Milan już pokazał, że bez Szweda potrafi być nawet bardziej nieprzewidywalny i jego brak może być pozytywnym bodźcem dla Rossonerich.

Czy sam wyrok nie mógł zapaść wcześniej? Do meczu pozostały już tylko dwa dni.
Sportowy wymiar sprawiedliwości rządzi się swoimi prawami - jeśli decyzja została podjęta w takim czasie, to widocznie nie można było jej podjąć wcześniej.

Zostawmy za sobą kwestię Zlatana i przejdźmy do meczu. Na sędziego został wyznaczony Tagliavento - czy to najlepsza decyzja?
Oczywiście. Na łamach La Gazzetta dello Sport można przeczytać moją wypowiedź sprzed kilku dni. Już wtedy twierdziłem, że to właśnie on będzie sędzią tego spotkania. Nie jestem jasnodziwem - to po prostu najlepszy możliwy wybór. Desygnator nie chciał ryzykować, więc zdecydował się na sędziego, który w tym sezonie popełnił najmniej błędów. To dobra decyzja i życzę mu powodzenia.

W ostatnim czasie z obozu Bianconerich słychać było krytykę pracy sędziów. Uważa Pan, że nie ma w tym niczego nieodpowiedniego?
Pewien poziom dyskusji z pewnością zaszkodzić nie może. Wypowiedzi były stonowane i wyważone, a takie są tylko przyprawą dla prawdziwego futbolu. Conte narzekał, ale tak jak wielu innych widzi błędy na niekorzyść swojej drużyny, a kontrowersyjny rzut karny dla Juventusu nie zostaje skomentowany. Allegriemu podobne niekonsekwencje również się zdarzały. Sędziowie zdają sobie sprawę z podstaw krytyki i jest ona dla nich pozytywnym bodźcem.
  1.   23 luty 2012
  2.   Komentarze prasowe

Symbol nowego Juve czy powtórka z rozrywki?

Arturo Vidal urodził się 22 maja 1987 roku w...

Symbol nowego Juve czy powtórka z rozrywki?

Arturo Vidal urodził się 22 maja 1987 roku w Santiago, stolicy i największym mieście Chile. Jako syn pochodzący z rodziny rzemieślników nie miał przed sobą znakomitych perspektyw. Gdyby nie talent i charakter musiałby do dziś mierzyć się z trudem codziennego życia, a tak staje przed największą przygodą i jednocześnie największym wyzwaniem w swojej dotychczasowej karierze.




Juventus jest jego zaledwie trzecim klubem i pierwszym, w którym musi sprostać wielkiej presji i wysokim oczekiwaniom – zastępując Felipe Melo, którego odejście wzbudza spore kontrowersje wśród kibiców – a jednocześnie skazując się być może na ciężką walkę o rolę lidera środkowej formacji Bianconerrich. Andrea Pirlo nie jest zawodnikiem, który mógłby pogodzić się z rolą ‘tego drugiego’. Gdy tylko w Milanie zagroziła mu na dłużej ławka rezerwowych zapomniał przecież o historii i przywiązaniu, przechodząc do jednego z największych rywali Rossonerich w historii.

Kim jest ten zaledwie 24-letni chłopak, na którego w najbliższym roku zwrócone będą oczy kibiców nie tylko Juventusu, ale fanów calcio w ogóle? A nade wszystko: czy faktycznie pasuje do roli, jaką planuje dla niego Conte?

Colo-Colo

Dorastając od najmłodszych lat w Santiago i marząc o wielkiej karierze Vidal trafił jednocześnie bardzo dobrze i bardzo źle. Z jednej strony od dziecka mógł trenować w Colo-Colo, największym i najbardziej utytułowanym klubie chilijskiej piłki. Tutaj swoje kariery zaczynali Matias Fernandes czy Pablo Contreras, piłkarskich szlifów nabierał Alexis Sanchez i Lucas Barrios. Z drugiej strony Santiago to największe miasto Chile, skupiające ponad 30% całej ludności – w tym dziesiątki tysięcy dzieci, które w piłce widzą swoją nadzieję na lepszą przyszłość.Dlatego już od najmłodszych lat należy się liczyć z ciężką walką o to, by się pokazać i zaistnieć na kolejnych szczeblach drużyn młodzieżowych Colo-Colo (Vidal zaliczył je wszystkie, będąc od początku wyróżniającym się graczem). To wymaga i jednocześnie uczy charakteru. Być może dlatego gracze, którzy opuszczali drużyny młodzieżowe Colo-Colo nie podążają tropem wielu brazylijskich kolegów. Zamiast imprez cenią sobie ciężkie treningi, a ich pracowitość na boisku jest widoczna i pożądana.

Nie byłoby jednak prawdziwego Vidala gdyby nie piłkarski talent. Wyróżniać się na tle rówieśników potrafi wielu, lecz przekucie tego w dorosłą piłkę jest o wiele trudniejsze. Swój debiut w dorosłej piłce zaliczył w 2005 roku. Wówczas to w wieku 18 lat został przesunięty z drużyny młodzieżowej do pierwszego składu Colo-Colo. Początkowo nie odgrywał ważniejszej roli (zaledwie trzy spotkania w pół roku), jednak treningi z pierwszą ekipą miały szybko zaprocentować.
W kolejnym sezonie Vidal dostaje coraz więcej szans na pokazanie swoich umiejętności i na ogół potrafi je wykorzystać. Wprawdzie zalicza tylko 13 ligowych występów, jednak powoli staje się ważnym elementem zespołu – a pełnię swoich umiejętności pokazuje na turnieju Copa Sudamericana (odpowiednik naszej Ligi Europy) gdzie strzela trzy bramki, walnie przyczyniając się do zaskakującego awansu Colo-Colo do finału rozgrywek.

Bayer

Rok 2007 okazał się przełomowym w karierze młodego zawodnika. Szybko staje się najważniejszym elementem drużyny, jednak kluczem do rozwoju kariery okazały się mistrzostwa kontynentu reprezentacji młodzieżowych. Vidal, grając wówczas jako ofensywny pomocnik, poprowadził swoją reprezentację do czwartego miejsca, strzelając przy tym sześć bramek (drugi najlepszy wynik turnieju – królem strzelców został Cavani). Dzięki swojej postawie przyciągnął uwagę wielu europejskich klubów i coraz częściej mówiło się, że dni Vidala w Colo-Colo są już policzone. I całkiem słusznie, w niespełna pół roku po sukcesie na turnieju młodzieżowym Vidal staje przed kolejnym wyzwaniem, tym razem już na starym kontynencie. Klubem, który ostatecznie zdecydował się wyłożyć sporą kwotę (całość sięgnęła ostatecznie 11 milionów euro, co dało Vidalowi status najdroższego piłkarza Colo-Colo w historii) był Bayer Leverkusen i tak ostatecznie przygoda zawodnika z europejską piłką rozpoczęła się w Niemczech.
VidalPoczątkowo wielu kibiców miało poważne wątpliwości. Nie było wiadomo na jakiej pozycji będzie grał ten zawodnik, ani czy jego umiejętności są wystarczające do zapłacenia dość wysokiej kwoty. Swój debiut ligowy zalicza już w drugiej kolejce – występuje na lewej obronie i zalicza katastrofalne zawody. Nie radzi sobie z zawodnikami rywala i głupim zachowaniem prokuruje rzut karny, który dał ostatecznie przeciwnikowi zwycięstwo. Szybko jednak Michael Skibbe, młody i niezbyt utalentowany niemiecki trener, zaczyna ustawiać Vidala na przewidzianej dla niego pozycji – defensywnego pomocnika, obok Simona Rolfesa (z którym, jak się okazało, rozegrał wszystkie cztery sezony w Bayerze). Szybko staje się istotnym elementem drużyny, choć recenzje jego występów są bardzo mieszane. I zmienne – młody zawodnik ma problemy z ustabilizowaniem formy, przez co pod koniec sezonu traci miejsce w podstawowym składzie.
Drugi sezon jest odmienny od pierwszego. Vidal wprawdzie stabilizuje swoją pozycję w środku pola, niemniej w taktyce Labbadii (kolejny trener bez doświadczenia) nie potrafi się już tak dobrze odnaleźć i mimo zaufania trenera ma trudności by nawiązać do debiutanckiego sezonu. Należy jednak dodać, że zawodzi nie tylko on, ale cały zespół gra poniżej oczekiwań. Przegrywając blisko 40% spotkań ligowych zajmuje ostatecznie zaledwie siódme miejsce. W klubie nikt nie zamierza zostawić obecnego trenera. Wręcz przeciwnie, po dwóch niedoświadczonych szkoleniowcach postanowiono zatrudnić kogoś z doświadczeniem i sukcesami. Oczy działaczy z Leverkusen zwróciły się ku Heynckesowi.
Decyzja ta okazała się trafiona, mając go za sterami Bayer zajmuje kolejno czwarte i drugie miejsce w lidze (co skutkuje objęciem Bayernu Monachium przed zbliżającym się sezonem) a pod jego okiem Vidal zaczyna rozkwitać. Heynckes wyraźnie stawia na młodego Chilijczyka. Wystawia go praktycznie w każdym meczu i najczęściej pozostawia na boisku do ostatniego gwizdka. Zawodnik odpłaca mu dobrą grą, zmazującą w oczach kibiców formę z poprzedniego sezonu. Cieniem na występach zawodnika kładą się jednak jego umiejętności defensywne. Najgłębiej grającym pomocnikiem pozostaje Rolfes, jednak Vidal zbyt często nie radzi sobie z odbiorem piłki rywalom. Wtedy też od lutego do kwietnia zalicza długą serię ośmiu ligowych spotkań zakończonych z żółtym kartonikiem na koncie.
To wszystko miało się zmienić się z nadejściem kolejnego, ostatniego już w barwach Bayeru, sezonu. Pozycja zawodnika pozostała ta sama, Heynckes wciąż widział go przede wszystkim jako defensywnego pomocnika (choć z konieczności rozgrywał mecze także na kilku innych pozycjach). Niemniej jego zadania uległy zmianie. Okazało się to korzystne zarówno dla zawodnika, jak i drużyny. Vidal już od pierwszych meczów staje się prawdziwym liderem drużyny, zaliczając kolejne bramki i asysty, walnie przyczyniając się do znakomitych wyników. Z racji kończącego się powoli kontraktu pojawia się wiele plotek na temat jego rzekomego odejścia. Faworytem do jego pozyskania jest Bayern, czego nie ukrywa sam zawodnik. „Chciałbym w następnym sezonie grać w Monachium. Mam wielką nadzieję, że kluby wkrótce osiągną porozumienie. Pojawiło się oficjalne zainteresowanie ze strony Bayernu, jednak na razie rozmowy nie dały konkretnego rezultatu”. Te słowa wypowiedziane na początku roku wydają się nie pozostawiać większych złudzeń. Trudno zrozumieć jak więc się stało, że Vidal trafił ostatecznie do Turynu. Niemniej oby ta radość nie okazała się przedwczesna - podobnie jak rok dwa lata temu, gdy wyprzedziliśmy Bawarczyków pozyskując Brazylijczyka Diego.

Juventus

art-vidal2

Najbardziej nurtującym pytaniem podczas sprowadzania Vidala do Juventusu było: jakim jest on w zasadzie typem piłkarza? Czy potrafi uzupełnić lukę po odejściu Melo i Sissoko? Na te pytania bardzo ciężko odpowiedzieć. Z dwóch nawet powodów.
Po pierwsze – Vidal pokazał w Bayerze niesamowitą wszechstronność. Zapomnijcie o Salihamidziciu – to Chilijczyk będzie mógł załatać każdą dziurę spowodowaną kontuzjami. Tylko w minionym sezonie w wyjściowym składzie rozgrywał mecze na pięciu różnych pozycjach. I na wszystkich się sprawdził.

Pozycja Mecze Bramki Asysty Średnia nota
Defensywny pomocnik 17 5 7 7,80
Środkowy pomocnik 8 2 3 7,66
Ofensywny pomocnik 3 2 0 7,58
Prawy obrońca 2 1 1 8,03
Lewy skrzydłowy 1 0 0 7,36

To oczywiście nie wszystko: w poprzednich sezonach zdarzało mu się w klubie grać na pozycji lewego obrońcy. Dodatkowo w reprezentacji, grającej dość dziwnym ustawieniem 3-3-1-3 gra na lewej obronie, lewej i prawej pomocy, w zależności od potrzeb trenera.
Dzięki tam bogatemu doświadczeniu gry na wielu pozycjach Vidal potrafi się doskonale odnaleźć w każdym sektorze boiska, co procentuje u tego wszędobylskiego zawodnika.

Po drugie – Vidal dojrzał w Niemczech. Rozwinął się w tych elementach, które niegdyś nie stanowiły o jego sile. „Przez te kilka lat gry w Bundeslidze znacznie poprawił odbiór piłki, o czym świadczy to, że z sezonu na sezon łapał mniej kartek. Poprawił także szybką grę, na jeden kontakt” – mówi o nim Martin Huć (wieloletni kibic Bayeru, prowadzący portale Bayer04.pl oraz Takdlakadry.pl). I można mu ufać, bo już od kilku lat uważnie śledzi karierę tego zawodnika, przepowiadając mu wielką przyszłość i zachwalając transfer do Juventusu.

Pojawiły się informacje, że Vidal to podobny typ zawodnika co Marchisio, tylko o wyższych umiejętnościach. Od strony klasy technicznej tę tezę da się obronić. Vidal odbiera piłkę lepiej niż Claudio, lepiej podaje i strzela, potrafi lepiej grać pod presją. Jednak zupełnie inaczej wyglądają aspekty psychologiczne – Chilijczyk jest niezwykle ambitnym, nieustępliwym piłkarzem, który jednocześnie szuka gry przez 90 minut na boisku i stara się wziąć ciężar gry na swoje barki. Nieustannie ustawia się do podań, a mając piłkę przy nodze decyduje się na rajd albo rozgląda się za partnerem stojącym bliżej pola karnego rywala. Pod tym względem bije Claudio na głowę, kiedy ten regularnie chowa się za partnerami i oddaje piłkę do kolegi blisko siebie.

Zawodnik Występy Odbiory Przechwyty Przerwania akcji Minięty
Vidal 31(2) 4,7 2,8 0,6 1,8
Pirlo 12(5) 1,4 2,4 0,9 0,7
Marchisio 32 2,3 2,3 1,1 1
Melo 28(1) 2,7 1,6 1,8 1
Aquilani 31(2) 3 1,5 1,9 0,9
Cambiasso 28(2) 2,5 2 1,2 1,3
Gattuso 28(3) 3,8 1,9 1,4 1,8


Zawodnik Bramki Asysty Strzały Udane dryblingi Straty
Vidal 10 11 1,2 0,8 1,8
Pirlo 1 3 0,6 0,6 0,7
Marchisio 4 4 0,8 0,9 1,1
Melo 2 0 0,8 0,9 1,1
Aquilani 1 5 1,3 0,5 1
Cambiasso 7 0 0,7 0,1 0,4
Gattuso 2 2 0,5 0,2 1,4


Zawodnik Podania Procent dokładnych podań Kluczowe podania Skuteczne długie piłki Skuteczne prostopadłe piłki
Vidal 57,3 84 1,9 4,5 0,1
Pirlo 60,1 86 1,4 9,1 0,6
Marchisio 42,1 84 1,3 2,1 0,2
Melo 51,8 86 0,7 5,9 0,1
Aquilani 50,2 82 1,2 4,7 0,3
Cambiasso 51,7 90 1 4,2 0,3
Gattuso 46,8 83 0,7 2,2 0,2

Czy Vidal pasuje do Bianconerich?

yesDlaczego tak:
Conte poszukuje zawodnika, który sprawdzi się jako defensywny pomocnik, ale jednocześnie nie będzie tak bezproduktywny w rozgrywaniu piłki jak Sissoko czy także Melo. Paul Mckinnon, redaktor portalu Whoscored.com, stawia Vidala wśród 10 najlepszych pomocników minionego sezonu. Mocno chwali posunięcie Juve, widząc w nim najlepszego obecnie zawodnika z Chile, bijącego na głowę zakupionego trzykrotnie drożej Alexisa Sancheza. Wśród największych zalet wymienia umiejętność odbioru piłki rywalom, podania oraz zdolność do szybkiego przeniesienia ciężaru gry daleko do przodu. Potwierdzają to przytoczone powyżej statystyki. Vidal regularnie zagrywa piłki kluczowe dla rozwoju akcji, potrafi też podać precyzyjnie przez połowę boiska, a jednocześnie częściej odbiera i przechwytuję futbolówkę niż wszyscy przytoczeni przeze mnie piłkarze. ‘Vidal jest najbardziej wszechstronnym spośród klasowych, młodych pomocników w europejskiej piłce. Trudno znaleźć podobnego piłkarza i jeśli tylko Conte znajdzie dla niego odpowiednie miejsce, stanie się nie tylko podstawowym, ale i kluczowym piłkarzem Starej Damy’.
Dodatkowo Vidal zdaje się pasować doskonale do drugiej najczęściej stosowanej przez Conte taktyki: 4-3-3. Jego ambicja, wybieganie, połączenie umiejętności ofensywnych z defensywnymi są kluczowe dla pomocnika w tej taktyce.

noDlaczego nie: Wbrew temu co sugerują media (a także wszystkie powyższe akapity) Vidal nie jest defensywnym pomocnikiem - nie takim z krwi i kości. Polskie nazewnictwo ogranicza się do defensywnego/środkowego/ofensywnego pomocnika, ewentualnie przydzielając jeszcze rolę rozgrywającego. To zbyt ubogie. W języku angielskim jest jeszcze jedna pozycja na boisku, która nie ma odpowiedniego polskiego określenia. Box-to-box midfielder. Zawodnik, który biega od pola karnego do pola karnego. W akcjach ofensywnych znajduje się daleko z przodu, natomiast gdy rywale posiadają piłkę pomocnik ustawia się obok klasycznego defensywnego pomocnika i broni razem z nim. Taki piłkarz nie nadaje się do asekuracji. Nie zostanie z tyłu, nie będzie oglądał akcji ofensywnej ze środka boiska, ale będzie w niej aktywnie uczestniczył. Najlepsze mecze Vidal rozgrywa właśnie w opisany wyżej sposób. Jeśli mamy oczekiwać od niego asekuracji Pirlo i ofensywnych skrzydeł to bardzo szybko zabijemy jego potencjał. ‘Vidal to wolny ptaszek, nie może być uziemiony taktycznie, bo będzie się męczył na boisku. Potrafi pilnować swojej strefy w defensywie, ale musi mieć świadomość, że gdy drużyna ma piłkę może w każdym momencie wbiec w pole karne przeciwnika. Heynckes na wiele pozwalał graczom Bayeru - mało obowiązków taktycznych, szybka gra z pierwszej piłki i to pasowało Vidalowi, bo czuł się jak ryba w wodzie’. Pozycję Vidala na boisku doskonale obrazują przedstawione poniżej schematy, przedstawiające rzeczywiste, uśrednione miejsce zawodnika w trakcie meczu. A także kierunek poruszania się po boisku:

vidal_boisko1
vidal_boisko2



Te schematy są bardzo znaczące. Nawet w meczach z silnymi rywalami, usposobionymi ofensywnie, Vidal nie był przeznaczony tylko do ubezpieczania tyłów. Wręcz przeciwnie: widać wyraźnie wyższe ustawienie zawodnika, a strzałki dodatkowo udowadniają, że zawodnik w akcjach ofensywnych gra głęboko na połowie przeciwnika. Przez całą karierę w Bayerze, gdy tylko grał w środku pola, Vidal miał obok siebie klasycznego defensywnego pomocnika, który zabezpieczał Chilijczyka oraz ofensywne skrzydła, a także był gwarantem bezpieczeństwa w razie szybkiego kontrataku rywala. Gwarantem, którym w Juventusie ma być właśnie Vidal. I który w tej roli wcale odnaleźć się nie musi. A nawet jeśli – to wymiana Melo=>Vidal może się okazać zupełnie zbędna, bo zawodnicy będą prezentować zbliżony poziom.


Wszystko w głowie i umiejętnościach Conte. Jeśli będzie potrafił poskładać wszystkie elementy w sprawnie funkcjonującą maszynkę to transfer Vidala może się okazać najlepszym, jaki Juventus dokonał w ostatnich latach. Będzie to jednak wymagało od naszego trenera takiego ustawienia elementów zespołu, byśmy faktycznie potrafili utrzymywać się długo przy piłce, unikając niedokładności w środku pola. A gdy już nasi ofensywni gracze stracą piłkę (Krasiciowi przytrafia się to nazbyt często) kontratak rywali nie może być zatrzymywany tylko przez środkowych obrońców, albo samego Pirlo przed nimi. Kto wie, być może ambitny plan uczynienia z nas włoskiej Barcelony faktycznie się powiedzie, a fatalna przygoda trenerska Conte z Serie A jest wynikiem zbyt słabych graczy do tak odważnej taktyki. Tego mu osobiście życzę – bo jeśli następny sezon zakończymy równie źle jak dwa potrzebnie, Antonio będzie oceniany jeszcze surowiej niż poprzednicy. Bo nie tylko okaże się trenerską pomyłką, ale także zostawi nas z dziwnym składem, gdzie proporcje typów zawodników nie pozwolą jego następcy na stworzenie niczego sensownego bez kolejnej rewolucji. A to ostatnie, czego Juventusowi trzeba.
  1.   28 lipiec 2011
  2.   Felietony

sj2Początek sezonu to specyficzny okres dla kibica. Dogasają transferowe emocje, a górę biorą te...

sj2Początek sezonu to specyficzny okres dla kibica. Dogasają transferowe emocje, a górę biorą te czysto sportowe. Kto sięgnie po sukces, kto zasmuci swoich kibiców, a jaki zawodnik stanie się niekwestionowaną gwiazdą ligi.Te i inne pytania zadaje sobie każdy kibic piłkarski. I każdy ma swoje odpowiedzi. Redakcja SoloJuve ma przyjemność zaprezentować czytelnikom dwa artykuły. W pierwszym z nich zaprosiliśmy do współpracy fanów włoskich drużyn piłkarskich Dzięki niemu będziecie mogli poznać jak wygląda ukochana drużyna, a także cała liga, oczyma innych kibiców – od tych, którzy na co dzień wspierają futbolowe potęgi (jak Inter czy Milan) po tych, którzy wiernie trwają przy borykającym się z problemami Lazio. - >link<

Drugi jest efektem rozmowy dwóch kibiców, których łączy wieloletnia fascynacja calcio. Ale dzieli ulokowanie piłkarskich uczuć… czy Juventino i Interista mogą się jednak dogadać? - >link<

Zachęcamy do komentowania artykułów i dzielenia się pod nimi własnymi spostrzeżeniami na tematy w nich poruszane.

  1.   21 wrzesień 2010
  2.   SoloJuve

Poniższy tekst trudno nazwać felietonem. Jest wynikiem zaplanowanej, ale bardzo luźnej rozmowy...

Poniższy tekst trudno nazwać felietonem. Jest wynikiem zaplanowanej, ale bardzo luźnej rozmowy dwóch kibiców, którzy całe swoje życie kibicowskie poświęcili calcio. Mimo wszystko ciężko o bardziej odległe od siebie osoby. Juventino i Interista - to już mówi samo za siebie. Jeden tęskniący za dawnymi latami, drugi wspominający je z odrazą. Jeden wyglądający utalentowanych Włochów, drugi łaknący obcokrajowców. Czym taka polemika mogła się zakończyć? Zapraszamy do lektury.

Luker
Felieton za felietonem, wiec może tym razem to ty się przedstawisz czytelnikom... i jak długo kibicujesz Starej Damie ?
Venomik
Racja. Mam na imię Ryszard, mam 25 lat, a kibicuję od... Cóż, to trudno określić. Ale mniej więcej od pamiętnego finału z Borussią Dortmund.
Wszystko przez Bravo Sport w którym był plakat Alessandro Del Piero i artykuł na temat Juventusu. Od tego czasu były wzloty i upadki kibicowania, ale tak chyba zawsze jest?
Luker
Zdecydowanie tak, i coś kibic Interu może o tym powiedzieć ;-)
Bravo Sport łączy nas obu na to wygląda... bo to również powód, dla którego ja zacząłem moją przygodę na serio z Interem. Rok 1998, i artykuł dwustronicowy o magicznych zakupach Massimo Morattiego, czyli między innymi Roberto Baggio.
Venomik
Czyli ja jestem kibicem sukcesu, Ty podążyłeś za nazwiskami. Niby drobiazgi, a mocno wpłynęły na naszą dwójkę.
A propos sukcesu - gratulacje za poprzedni sezon.
Luker
No cóż, nieczęsto się to zdarza, a przynajmniej nie w takim stopniu, wiec dziękuję podwójnie.
Na pewno to był wielki sezon Interu, cos co na długo, bardzo długo zapadnie w pamięci każdemu interiście.
Venomik
Dużo się przez ostatnie miesiące zmieniło w świecie kibicowskim Interu? O 'Kalendarzu Milanisty' nie mogło być od dawna już mowy, ale Europa była piętą achillesową Nerazzurrich w ostatnich sezonach, mimo dominacji w lidze.
Luker
Zdecydowanie tak. Kalendarzyk Milanisty jakby podsumowywał ta cala "klątwę" Interu od wielu lat. Wiele pieniędzy, wielu piłkarzy, nazwisk uznanych, wielu trenerów, ale ciągle czegoś brakowało.
Venomik:
Ktoś zawinił?
Luker
Myślę, ze to wszystko się wzięło od Massimo Morattiego. Jego wizja sukcesu bardziej była nastawiona na błyskawiczny sukces. Dlatego ciągle zmieniający się trenerzy, dlatego kadry po 35 zawodników, dlatego powtarzające się niepowodzenia.
Venomik:
A później?
Luker
Od 2002 roku, zaczęło się to powoli zmieniać. Massimo Moratti zaczął mniej szastać pieniędzmi, co o dziwo przyniosło wręcz odwrotny efekt, który sobie Massimo założył. Drużyna zaczynała powoli wyglądać na drużynę, zaczęto bardziej się nastawiać na jej "cementowanie".
Venomik
Pamiętam, że notorycznie zazdrościłem Wam transferów utalentowanych graczy. Van der Meyde, Okan, Farinos czy Emre. Był nawet okres, że bałem się Was w walce o scudetto bardziej niż Milanu, ale Was czas nigdy nie nadchodził.
Luker
Dużo lat minęło zanim dotarliśmy do miejsca, gdzie jesteśmy dziś. No cóż, ty pewnie wiesz najlepiej... że same nazwiska to nie wszystko. Wy jeszcze 5-7 lat temu mieliście zbudowaną drużynę od podstaw tak jak się ja powinno mięć zbudowaną, a teraz pewnie możesz coś nie coś powiedzieć, że chyba się sytuacja wręcz odwróciła?
Venomik
Tak, przyszło nieszczęsne calciopoli, które zburzyło podstawy Juventusu.
Ciekawe jak potoczyłyby się losy włoskiej piłki bez tej afery.
Luker
No tak, gdyby nie Calciopoli... myślę, ze wielu kibiców jeszcze długo będzie rozważać, co by było gdyby, czy to kibice Milanu, czy kibice Juve, czy kibice Interu, czy nawet Romy.
Venomik
To prawda, sukcesy Interu rozpoczęły się właśnie od tego właśnie okresu. Ale wiem, że Milan czy Juve mogło znacznie lepiej poradzić sobie z konsekwencjami, brakło odpowiedniego zarządzania. Nie zarzucam więc nikomu budowania ekipy na zgliszczach innych - raczej zastanawia mnie, gdzie byłaby teraz włoska piłka reprezentacyjna gdyby nie ta afera.
Luker
Na pewno duży w tym udział calciopoli. W końcu to od zawsze niemal na kadrze Milanu i Juve drużyna reprezentacyjna była budowana, a ze jednej z tych drużyn zabrakło... Myślę jednak, ze sytuacja tak naprawdę ma źródło głębiej.
Venomik
Większość reprezentantów przebywała podobną drogę – wyróżniali się w słabszych klubach, po czym trafiali do Juventusu, Milanu czy Romy i tam zbierali piłkarskie szlify na europejskim poziomie. Ta droga została zburzona. Na pierwszy plan wyszedł Inter, który nigdy nie chciał w tym uczestniczyć.
Luker
Massimo Moratti nigdy nie chciał tworzyć drużyny w oparciu wyłącznie o piłkarzy zagranicznych, co dla wielu pewnie wydaje się twierdzeniem absurdalnym. Jednak właściciel Interu zawsze powtarzał, ze piłkarze włoscy, którzy prezentują odpowiedni poziom są rzadkością w ostatnich latach, a jak juz są, to są bardzo drodzy lub w ogóle niedostępni. Zresztą problemy z młodymi talentami we Włoszech dostrzegła federacja włoska, która zatrudniła legendę Roberto Baggio, żeby się z tym problemem uporać...
Venomik
Miesiąc temu czytałem słowa Galliego, asystenta menadżera w Milanie. Mówił on o młodych zawodnikach włoskich. Ubolewał nad tym, że w primaverach zamiast kłaść nacisk na rozwój piłkarski, chce się zdobywać młodzieżowe mistrzostwa i puchary. Milan miał zacząć to zmieniać, w końcu to nie zawsze idzie w parze.
Luker
Zdecydowanie nie. Na pewno puchary i nagrody nie są najważniejsze w takim wieku, przynajmniej nie z punktu widzenia całej kariery piłkarskiej, co zresztą do niedawna podkreślano również w Polsce. Nie wiem jednak, czy to tu trzeba doszukiwać problemu.
Venomik
Co proponujesz w zamian?
Luker
Włoska reprezentacja jest znana z tego, ze młodych piłkarzy się z reguły "chroni" przed kadrą, tak samo jak i w drużynach, gdzie z reguły się czeka dość długo, żeby dać zawodnikowi szansę. Czy to może być powodem tego, ze dziś jest taki stan włoskiej piłki narodowej, czy to bardziej trzeba szukać po prostu w braku odpowiedniego "materiału" ?
Venomik
Ciężko powiedzieć, ale w końcu ochrona młodych graczy kilka lat temu skutkuje dziś brakiem odpowiedniego materiału. Trzeba jednak pamiętać, że Serie A wciąż jest najtrudniejszą ligą dla młodych graczy. Tutaj wszelkie błędy taktyczne nie są wybaczane, więc czasami stawianie na starszych graczy ma
Luker
No i dochodzi do tego presja na klubach ze strony kibiców. Nie ma tu czasu na zbudowanie drużyny, zwłaszcza w tych największych klubach. Taka sytuacja, jaką ma Arsene Wenger nie byłaby do pomyślenia w realiach calcio...
Venomik
Mało pocieszające. Juventus właśnie nabył 20-letniego bocznego obrońcę, który był zbyt mało doświadczony jak na Arsenal. W ekipie Bianconerich ma rywalizować z niewiele starszym od siebie De Ceglie o prymat na lewej obronie
Luker
A propos zakupów w Juventusie, pozwól mi się teraz zabawić w felietonistę i zadać parę pytań na temat Juventusu, bo o tym pewnie możesz mówić godzinami. W ostatnim roku w Juventusię doszło do sporych zmian, i nie mowie tutaj o piłkarzach ale bardziej o tym wyższym pionie klubu. Czy juz widzisz jakieś efekty... i jeśli tak to bardziej niepokojące, czy pozwalające patrzeć optymistycznie w przyszłość?
Venomik
Nie, ja nie patrzę optymistycznie. Po tym jak w zeszłym roku Ferrara zabawił się w kopiowanie taktyki Lippiego z reprezentacji (zapominając tylko, że drewniana pomoc za Diego wszystko zniszczy) obecny projekt raczej bawi niż uspokaja.
Luker
A no właśnie, tajemniczy projekt, który chyba trzeba powiedzieć szczerze się opóźnił o parę lat. Widzę, ze należysz do grona tych bardziej pesymistycznych kibiców Juventusu. Z pewnością są jednak jakieś plusy...
Venomik
Zaproponuj jeden.
Luker
Pan Marotta co prawda nie zaczął od zakupu piłkarzy najbardziej uznanych nazwiskami, ale wydaje mi się, ze jego kadencja będzie bardziej pozytywna od poprzednika (?).

Venomik
Dla takiego klubu jak Juve siódme miejsce to przysłowiowe 'gorzej być nie może'.
A budowanie zespołu przez Ferrarę i budowanie zespołu przez Del Neriego to swoisty poradnik 'Jak nie grać w Football Managera', że posłużę się porównaniem do tej kultowej, w kręgach kibiców, gry.
Ferrara zachowuje się jak dzieciak, który ściągnął taktykę z internetu i mu 'nie działa'. Zapomniał tylko, że kopiując ustawienie od Lippiego, z którym pracował, zamiast Pirlo będzie miał Melo, a zamiast De Rossięgo jest Sissoko. Piłkarze o innych charakterystykach. Mówiąc brutalnie, chcieliśmy grać do przodu mając ofensywę w postaci: trzy drewna – Diego – dwa drewna. Jak to miało działać?
A Del Neri? Cóż, jeśli się chce grać skrzydłami to potrzeba skrzydłowych, tego się nie da przeskoczyć. Żelazne postanowienie trenera doprowadziło do ściągania graczy, by uzupełnić luki, a zakupy liczne i za małe pieniądze nie mogą być jednocześnie zakupami klasowymi. Gdzie podziali się tacy trenerzy jak Capello, którzy potrafili szukać idealną taktykę pod posiadanych graczy, a nie zmuszać zespół do jeszcze większej przebudowy, niż to konieczne?
Luker
Ciężko się z tym nie zgodzić i widać jak na dłoni, że pan Marotta buduje zespół pod wizję trenera, co może mięć dwojaki efekt pod koniec sezonu.
Venomik
W Sampie się sprawdziło, ale wskoczenie na wyższy poziom to nie tylko wymiana zawodników na odpowiednio lepszych.

Luker
A jak juz rozmawiamy o nowym sezonie, bo jak wspomniałeś poprzedniego chyba nie ma co komentować, to jak plasujesz swoja drużynę w nowym sezonie? Które miejsce podpowiada ci przeczucie, zdołacie ugrać w tym roku w Serie A?
Venomik

O dziwo stawiam na trzecie, czyli dość wysoko. Roma w zeszłym roku ugrała więcej niż powinna, w tym roku wróci to do normy. Zwłaszcza, że grając w Lidze Mistrzów tradycyjnie będzie im szło gorzej niż w Serie A. Inter i Milan powalczą o scudetto i będą raczej poza zasięgiem Juve.
Luker

Tu się bardzo nie pomyliłem, bo ja stawiam was na miejscu czwartym. Zgadzam się całkowicie odnośnie Romy i ich miejscu ligowym w połączeniu z przygodą w CL. Wasz zespół miałby pewnie podobne problemy, ale, ze w CL nie bierzecie udziału, na pewno wam bardzo pomoże. W moim przypadku miejsce trzecie przeznaczyłem na Genoę. Myślę, ze to w końcu będzie ich rok, kiedy dogonią to upragnione miejsce premiowane grą w CL. Czy ich zakupy w tym roku zrobiły na tobie wrażenie ? Z pewnością tacy gracze jak Veloso czy Rafinha to transfery, które bardzo mało osób było w stanie przewidzieć...
Venomik
Na pewno nie ja. Wręcz przeciwnie - jestem zaskoczony transferami Genoi, mile zaskoczony dodam. Leży mi na sercu dobro włoskiej piłki. W przeciwieństwie do Ciebie nie wierzę, by Genoa miała zacząć podbijać Ligę Mistrzów czy nawet Ligę Europy, ale jeśli transfery się sprawdzą, to zawodnicy trafią do lepszego klubu. Motta i Milito przetarli dokładnie tę samą ścieżkę. Choć tym razem wolałbym, aby sprawdzeni w Genoi gracze trafiali do Juve, a nie wzmacniali największego rywala.
Luker
Genoa to z pewnością interesujący klub i życzę im jak najlepiej. Trzeba przyznać, ze źle mój zespół nie wyszedł na interesach z Genoa. Udało się pozyskać Milito, Mottę w rozliczeniu praktycznie za samych piłkarzy primavery, a za rok do Interu przyjdzie bardzo obiecujący zawodnik Ranocchia, który do niedawna grał w parze... z waszym nowym piłkarzem. Wracając wiec do Juventusu oraz Bonucciego, jak oceniasz transfery te 'do' jak i 'z' klubu. Z tego co czytałem, 11 nowych zawodników Juventus sprowadził, wiec klub bardzo się zmienił od ostatniego sezonu. Na lepsze, czy na gorsze, czy to dopiero czas powie?
Venomik
Uważam, że kadrowo nie stoimy lepiej niż przed rokiem. Jeśli zawodnik, który ma doświadczenie niemal tylko w lidze rosyjskiej, ma być naszym zbawcą to coś jest nie tak. Oddaliśmy Diego i Giovinco, który już w pierwszym meczu stają się liderami swoich nowych ekip, a nasi skrzydłowi w pełnym składzie nie potrafią stworzyć jednej dobrej okazji napastnikom.
Mimo wszystko mam nadzieję, że taktyka zniweluje trochę lukę w jakości zawodników (względem poprzedniego sezonu). W końcu za coś to trzecie miejsce mieć będziemy :-)
Częściowo już to widać - Melo zamiast niechlubnego posiadacza Złotego Śmietnika jest naszym najlepszym graczem. Podobnie Amauri, który żyjąc z dośrodkowań już zdołał strzelić blisko połowę tego co przez cały poprzedni sezon.
Luker
Czyli twój typ trzeciego miejsca w zdecydowanej części leży na barkach Del Nerego. Co o nim myślisz? Czy bardziej go widzisz jako gościa, który rok temu zapewnił Sąmpdorii pierwszą od wielu lat, możliwość gry w LM, czy raczej widzisz go jako osobę, która tak szybko jak się pojawiła w klubie Porto, tak szybko zniknęła?
Venomik
Nie pamiętam dokładnie kulisów odejścia z Romy czy Porto, jednak z Juventusu zbyt szybko nie ucieknie. Powody są prozaiczne - za wiele poświęcono na dopasowanie warunków pracy specjalnie dla niego. No i wymiana Ferrary na Zaccheroniego była zbyt bolesna, by mogła być zapomniana po kilku miesiącach.
Luker
Z Porto, jak się mówiło, odszedł, bo mu podziękowano po tym, kiedy bardziej go ciągnęło do swojej ojczyzny niż do pracy w klubie. Według mnie trener to na pewno taki, który pozwoli ustabilizować trochę sytuację w klubie po waszych dwóch poprzednich szkoleniowcach, ale nigdy go nie widziałem jako kogoś, kto pasuje i potrafi dokonać czegoś znaczącego w tych największych klubach. Myślę, ze większość kibiców ciągle pamięta go jako tego, który czynił cuda z malutkim klubem jeszcze parę lat temu, czyli Chievo. Na pewno jednak jego pozycja znacznie się umocniła po poprzednim sezonie w Sampdorii.
Venomik
Spalletti wypromował się w podobnym Udinese. Dziś, patrząc na grę Zenitu w lidze, powinien być idolem kibiców.
Luker
Swoją drogą kaprys losu sprawił, ze waszego niedoszłego trenera zatrudniono w Interze parę chwil po tym, jak Jose Mourinho podziękował swojemu pracodawcy. Jakie miałeś zdanie wtedy, kiedy toczyły się rozmowy z Juventusem i jakie masz zdanie teraz, kiedy Rafa Benitez jest trenerem Interu? Czy uważasz, ze wart był tego większego wysiłku finansowego ze strony Juve, czy jednak jesteś zdania, ze klub bardzo dobrze zrobił nie zatrudniając tego szkoleniowca?
Venomik
Jeśli pytasz o osobiste zapatrywania to nie przepadam za Hiszpanem. Klasy trenerskiej nie odmawiam, ale mam do niego dwa zarzuty. Po pierwsze transfery – wiele wpadek, a mało perełek. Po drugie – przez tyle lat pracy w Anglii wypadałoby się poszczycić większymi sukcesami, albo przynajmniej walką o nie.
Choć to w dużym stopniu pochodna pierwszego zarzutu. A w Interze, zdaje się, nie będzie już miał wolnej ręki?
Luker
Bez dwóch zdań. To juz nie będzie Anglia, co zresztą sam Benitez wiele razy powtarzał, gdy był pytany o tego czy tego piłkarza. Jego odpowiedz była krotka: "W Anglii byłem managerem, we Włoszech jestem trenerem". Na pewno będzie miał swój głos, podobnie jak Jose Mourinho, ale będzie się to raczej ograniczało do opinii o typach piłkarzy, jakich potrzebuje, a to już, a których konkretnie piłkarzy będziemy zabiegać, będzie raczej zależało od Marco Branci. Jeśli wiec wyeliminujemy tę jego przykrą przypadłość, to wydaje się, ze Rafa Benitez może być całkiem pozytywnym zaskoczeniem na ławce Interu. Strateg to wszak wybitny...
Venomik
Tego nie ukrywam. Ale mawia się też, że to kiepski motywator, a to w tym sezonie w Interze może być kluczowy problem.
Luker
Jak najbardziej się zgadzam i uważam, ze to będzie największa przeszkoda Rafy Beniteza w Interze. Jego problemy w szatni są znane nie od dziś. Liczę jednak, ze tacy piłkarze jak Materazzi, Stankovic, Cordoba, Zanetti, Cambiasso będą trzymać to wszystko w ryzach i większych problemów nie będzie. Jeśli juz jesteśmy przy Interze, to pomijając nasze animozje międzyklubowe, jest jakiś piłkarz, którego byś od reki wziął do Juventusu i jeśli tak, to dlaczego?
Venomik
Patrząc na różnice kadrowe, to oczywiście niejednego. Ale moi ulubieńcy z Interu są raczej wiekowi - jak Zanetti czy Cambiasso, a na sukcesy Juve przyjdzie jeszcze poczekać. Zawsze jest Santon - jedna z moich nadziei na lata włoskiej kadry. Ale skoro juz o składzie Interu mowa - co z nowościami? Narzekałem na Juventus, gdzie alternatywami na skrzydła są Lanzafame i Martinez. Inter, jeśli będzie wybiegał wciąż ofensywnym trio: Eto - Milito - Pandev nie będzie miał dla nich rozsądnych alternatyw. A takie trio wybiegło w pierwszym meczu w Serie A. Babiany i Coutinho to chyba nie ta klasą, a zakupów brak.
Luker
No i tu trafiłeś w sedno. Kadra na tamten rok była zbudowana w oparciu o taktykę z 3 ofensywnymi piłkarzami, czy to miało być 4-3-3, czy 4-4-2 Rombo. Mourinho mógł grac pod koniec sezonu taktyka 4-2-3-1 tylko dlatego, ze piłkarze z przodu nie łapali żadnej kontuzji. Jestem bardzo zawiedziony, ze w tym roku praktycznie nie naprawiono tego problemu. Inter posiada 6 pilkarzy ofensywnych na 4 pozycje, licząc w to bardzo utalentowanego ale jednak praktycznie żółtodzioba na włoskich boiskach jakim jest Coutinho, oraz Biabianego, który jednak po paru meczach kontrolnych uświadomił nam wszystkim, że chwile potrwa, zanim przestawi się z gry dla Parmy do gry dla Interu. Wygląda więc na to, ze przyszły sezon dla kibiców Interu będzie w bardzo dużej mierze uzależniony od tego, czy kwartet Eto'o/Milito/Sneijder/Pandev będzie w stanie zagrać co najmniej 90% sezonu. Wiec jak widzisz, to nie tylko Juventus ma swoje problemy ;-).


Tym optymistycznym akcentem, o kłopotach Interu, zakończyliśmy dyskusję. Trwała ona długo, zdecydowaine dłużej niż planowaliśmy. Pozostał jednak spory niedosyt. Przecież nie byliśmy w stanie rozwinąć niektórych tematów, a innych w ogóle nie zostały rozpoczęte. Międzynarodowość Interu, casus Balotellego, ale nie tylko.

Kto wie, może następnym razem...

  1.   16 wrzesień 2010
  2.   Felietony

Wraz z początkiem września zakończyła się karuzela transferowa, a rozpoczął nowy sezon....

Wraz z początkiem września zakończyła się karuzela transferowa, a rozpoczął nowy sezon. Kolejnych 10 miesięcy będzie weryfikowało marzenia i plany działaczy, piłkarzy, ale także kibiców. Juventini z pewnością mają dość upokorzeń z poprzednich rozgrywek. Ulga po ich zakończeniu jest stopniowo zastępowana… no właśnie, czym? Nadzieją? Optymizmem? Pesymizmem? Czas pokaże gdzie kończyła się wiara, a zaczynały złudzenia. W kręgu zainteresowań Juventinich pozostaje cała Serie A. Dlatego redakcja SoloJuve.com ma przyjemność zaprezentować Wam poniższy tekst, w którym sami nie zabieramy głosu, lecz oddajemy go kibicom największych drużyn calcio.

 

 

Na początek poproszę Was o krótkie przedstawienie swojej osoby naszym czytelnikom.

Juventus: Mam na imię Kamil, mam 23 lata, a Juventusowi kibicuję od 1996 roku.

Inter: Lukair, Luker, Luka, Luk. 26 lat. Kibicuję "The Cherished One" czyli La Beneamata 12 lat.

Roma: Posługuję się ksywą Wuju, mam 26 lat. Romie kibicuje od bardzo dawna, praktycznie od pierwszej mojej styczności z piłką, oczywiście w wieku juz rozumnym. A miałem wtedy zaledwie 6 lat – czyli jestem z Romą praktycznie cale życie. Kibicowanie Giallorossim zawdzięczam przede wszystkim mojej Rodzinie która mieszka niedaleko wiecznego miasta.

Milan: Na forum ACMilan.pl czy tutaj na SoloJuve.com widoczny jestem jako chrissnail. Kibicem Milanu jestem od sezonu 92/93 z pamiętnym finałem z Marsylią. Tak jakoś wyszło, że „główka rozpaczy” Basile Boli spowodowała, iż tak na poważnie zacząłem interesować się wynikami Rossonerich (choć jak pamiętają moi rówieśnicy, w tamtych czasach ograniczało się to do kupowania poniedziałkowego Przeglądu Sportowego i cotygodniowej Piłki Nożnej).

Sampdoria: W Internecie posługuje się nickiem Lider i jestem świeżym kibicem Sampdorii, moje serce jest z nimi dopiero pół roku. Ale wiem, że tak pozostanie już zawsze.

Parma: Nazywam się Łukasz, w internecie jestem znany pod pseudonimem Odys. Mam 18 lat i od 1997 roku jest kibicem Parmy.

Genoa: Nazywam się Gianni, w internecie znany jako "Italiano", urodziłem się w 1991 roku, moim ulubionym klubem jest włoska Genoa CFC, której kibicuje dość krótko, bo od 2008 roku.

Fiorentina: Witam, mam na imię Ireneusz, w internecie znany pod pseudonimem Chiesa. Fiorentina gości w mym sercu już od 20lat i myślę, że trochę wiedzy na jej temat posiadam.

Lazio: Witam, nazywam się Michał, mam 21 lat i kibicuje Lazio od 2002 roku.

Udinese: Jestem Aimon, mam 20 lat. Jestem fanem Udinese od 3 lat.

 

Jak krótko scharakteryzowałbyś poprzedni sezon w wykonaniu swojej drużyny?

Bosiontko (Juventus): Kiepski – biorąc pod uwagę wszystkie struktury klubu, beznadziejny biorąc pod uwagę rozdmuchane oczekiwanie z początku sezonu. Zarząd nieznający się na futbolu zbudował niespójną drużynę po czym postawił za jej sterami amatora. Kilka miesięcy w takiej postaci doprowadziło do kompletnego bałaganu i utracenia wszelkiej pewności siebie przez całą drużynę. Zmiany w środku sezonu to tylko bezsilne miotanie się we własnej niemocy. Kontuzje dołożyły swoje 3 grosze – bez nich czwarte miejsce było w zasięgu.

Luker (Inter): 6/6

Wuju (Roma): Poprzedni sezon w wykonaniu Magici oceniam jak najbardziej pozytywnie, patrząc poprzez pryzmat tabeli końcowej, jak i możliwości finansowych zespołu ze Stolicy. Porównując możliwościami z takimi markami jak Milan czy Juve, a patrząc na tabele końcową jest to bardzo dobry wynik. Jednak pozostaje niedosyt po przegranym meczu z Blucerchiati, przez który tak naprawdę straciliśmy szanse na scudetto.

Chrissnail (Milan): To co w lidze włoskiej ugrał Leonardo z tym składem, dla Mnie i dla wielu kibiców było miłym zaskoczeniem. W pucharach… cóż, dwumecz z MU pokazał miejsce Milanu na europejskiej arenie.

Lider (Sampdoria): Poprzedni sezon w wykonaniu Sampdorii był wyśmienity. Czwarta lokata i wywalczenie eliminacji do Ligi Mistrzów- kto by się tego spodziewał? Zapewne nikt, więc nie bez powodu Doria jest uważana za największą niespodziankę minionych rozgrywek.

Odys (Parma): Poprzedni sezon w wykonaniu Parmy moim zdaniem był bardzo udany. 8. miejsce w lidze było dość niespodziewany wynikiem, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt iż byliśmy beniaminkiem i dysponowaliśmy młodą kadrą.

Italiano (Genoa): Ostatni sezon to niewypał. Genoa była jedną z najgorzej grających drużyn na wyjazdach, gra w Lidze Europy bardzo była męcząca, a co za tym idzie dużo kontuzji. Przed sezonem oczekiwania były wielkie, zwłaszcza po transferach za ponad 70 milionów. Crespo, Floccari (dali za niego 11 milionów!) czy Amelia nic nie pokazali i ten pierwszy i drugi (najpierw został wypożyczony) zostali już sprzedani w przerwie zimowej, a Amelia odszedł tego lata do Milanu.

Chiesa (Fiorentina): Ocena poprzedniego sezonu nie jest łatwa; z jednej strony wspaniały występ w Lidze Mistrzów, okraszony zwycięstwami z takimi drużynami jak Liverpool czy Lyon, z drugiej fatalna postawa w lidze, której efektem jest brak gry w europejskich pucharach dzisiaj. Powrócić na salony europy łatwo nie będzie, nadzieją miało być rozsądne mercato. Czy takie było?

Michał (Lazio): Niestety poprzedni sezon był w wykonaniu Lazio fatalny. Biancocelesti praktycznie do ostatnich kolejek musieli walczyć o utrzymanie. Ostatecznie skończyło się na dwunastym miejscu, co jest bardzo dużym rozczarowaniem. Słabo poszło również w Lidze Europejskiej. Mały plus za zdobycie Superpucharu Włoch, ale to marne pocieszenie jeśli spojrzymy na "wyczyn" drużyny w Serie A.

Aimon (Udinese): Na pewno spisaliśmy się poniżej oczekiwań, na co wpływ miało wiele rzeczy. Począwszy od zawirowań trenerskich, problemów zdrowotnych kluczowych graczy i prawdziwa niemoc na wyjazdach. Gdyby nie Toto Di Natale, to pożegnalibyśmy się z Serie A. Miejmy nadzieję, że był to tylko wypadek przy pracy, bo miejsce Udinese jest w pierwszej "10" ligi włoskiej.

 

Jak oceniasz minione marcato?

Bosiontko (Juventus): Po pierwsze budowanie ItalJuve za wszelką cenę to w obecnej kondycji włoskiego futbolu nienajlepsze rozwiązanie.
Storari – wydaje się być lepszy od Manningera, jednakże wiedząc, że z legendarnych 80 mln na letnie mercato zostaje 30, nie wydałbym prawie 5 mln na 33-letniego bramkarza mając w składzie Austriaka,
Motta – dobre posunięcie. Chłopak pokazuje jakieś predyspozycje i biorąc pod uwagę jakość konkurencji na prawej obronie jaką musiał pokonać oraz niską cenę, nie można narzekać,
Bonucci – największe wzmocnienie letniego mercato, błyskawiczna kariera, awans
do reprezentacji (zarówno tej Lippiego, jak i Prandellego), miejsce takich graczy jest w Juventusie,
Rinaudo – jako 3/4 stoper za jakieś drobne to może być,
Traore – W jego wieku zdolni gracze Arsenalu rozgrywają piąty sezon na najwyższym poziomie i za pół miliona można wypożyczyć ich ochraniacze. Typowy gest rozpaczy, to nie może się udać, jednak patrząc na postawę De Ceglie, nie przekreślam szans Armanda (przynamniej w ofensywie),
Aquilani – popieram. Transfer, który może wnieść największy postęp do drużyny, pod warunkiem, że Alberto plagę kontuzji ma już za sobą. Na pewno jest tam jakość, ale czy się uda? Oceniam 50/50,
Lanzafame – Serie B, liga belgijska to byłyby optymalne miejsca na rozwój tego „talentu”. Niestety klubu środka tabeli nie stać na lepszych rezerwowych i trzeba zadowolić się wychowankiem,
Pepe – symbol przeciętności ItalJuve. Ogólnie, całe szczęście, że tylko wypożyczony. W razie awansu do Ligi Mistrzów i planowanego postępu sportowego drużyny, Simone jest pierwszy w kolejce do odesłania,
Martinez – najbardziej niezrozumiały transfer tego mercato. Ani z niego skrzydłowy, ani cofnięty napastnik – ot taki gwiazdor małej drużyny, w której mógł robić co mu się podoba. Cena zbliżona do ceny Diego szokuje,
Krasic - wydaje się, że wart swojej ceny. Należy poczekać na aklimatyzację oraz ściskać kciuki, ponieważ Milos jako jedyny daje nadzieję na jakąkolwiek jakość
na skrzydle nowego Juve,
Quagliarella – ItalJuve, ItalJuve, ItalJuve, aż się rzygać chce. Warunki kontraktu wydają się być korzystne, Fabio ma swoją szansę w wielkim klubie, ale prawdopodobnie 10 goli w sezonie to wszystko na co go stać.

Luker (Inter): Mercato Interu trzeba podzielić na dwoje. Mercato wzmacniające drużynę na dzień dzisiejszy, i mercato mające na uwadze Inter za parę lat. W przypadku tego drugiego, mercato było bardzo, bardzo dobre. Ranocchia, Mariga, Coutinho, oraz do primavery Benedetti czy Faraoni to piłkarze, którzy mogą stanowić o sile Interu już za parę lat.
Gorzej się ma sprawa z mercato na dziś. Co prawda sprzedanie Balotellego uważam za strzał w dziesiątkę, który według mnie sprawiałby w przyszłości więcej problemów niż pożytku, sprzedanie Burdisso za 8 mln uważam za świetny interes, o tyle zakup piłkarzy, których Inter najzwyczajniej w świecie potrzebował... no cóż tu klapa na całej linii. Dziś czasy są jakie są, nikt nie spodziewa się zakupów za całe dostępne pieniądze, ale według mnie po zarobku 100mln+ w sezonie poprzednim, kibice Interu mieli prawo spodziewać się transferów. Z pewnością można było wydać 1/2 czy 1/3 tych zarobionych pieniędzy na klasowego piłkarza do pomocy lub na skrzydło, oraz na wzmocnienie ławki ataku.
Marco Branca twierdzi, że piłkarze klasowi, którzy nas interesowali nie byli w tym roku do wzięcia, a innych wartość nie była prawidłowo odzwierciedlona. Jeśli tak było, przekonamy się o tym możliwie już za rok, bo te pieniądze nadal gdzieś są.

Wuju (Roma): W skali szkolnej 5-. Pisałem wcześniej o niewielkich możliwościach finansowych Romy, mercato uznaje za udane, gdyż za małe pieniądze udało się pozyskać uznanych graczy naszej ligi.Za najlepszy transfer tego mercato w wykonaniu naszej drużyny uważam Marco Boriello, a tacy gracze jak Adriano, Burdisso, Burdisso jr. czy Simplicio robią różnicę. Zdrowa i zaciekła walka o pozycje może tylko podnieść morale tego zespołu.Zobaczymy co będzie z Adriano, bo to jest naprawdę jego życiowa szansa, a co najważniejsze ostatnia...

Chrissnail (Milan): Wiadomo - Ibra. Początkowo transfer absolutnie wbrew transferowej logice. Jednakże zmiany w formacji ofensywnej klubu z Katalonii spowodowały ambicyjne perturbacje związane z graczem. Milan zakontraktował w końcu prawdziwego napastnika, a nie „zamienniki” jak Oliveira. Wiem doskonale, że Zlatan mówiąc kulturalnie jest „niestały w uczuciach”, jednakże dla Milanu „zrobi różnicę”.
Kolejnym zawodnikiem jest Robinho. Mimo wysokich umiejętności jakie posiada Brazylijczyk, martwi mnie jego chimeryczność. Tym bardziej, że przychodząc do Milanu najprawdopodobniej będzie pierwszym zmiennikiem dla graczy ofensywnych.
Yepes, Papastathopoulos, Boateng oraz Amelia to uzupełnienia składu. W rozpoczętym niedawno sezonie każdy z nich otrzyma sporo szans na pokazanie swoich umiejętności. Choć osobiście sądzę, że każdy z wymienionych za jakiś czas będzie kartą przetargową w innych transferach.
Ktoś musiał odejść aby inni przyszli - to filozofia zakończonego kilka dni temu mercato Milanu. Stąd też zespół pożegnali Jan Klaas Huntelaar oraz Marco Borriello. Holender najwidoczniej nie przekonał do siebie Leonardo, a i nowy trener Rossonerich - Massimiliano Allegri nie miał do niego zaufania. Natomiast Marco mimo całkiem udanego sezonu, chciał mieć pewne miejsce na placu gry, co po transferze Ibry wydawało się mało realne.

Lider (Sampdoria): Prezydent Riccardo Garrone nie jest zbyt hojny jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy na nowe transfery, dlatego też byliśmy bardzo pasywni w tym okienku, co wielu kibiców zawiodło i zdziwiło zarazem, gdyż można było się spodziewać większych wzmocnień po niedawnym sukcesie. Większość wzmocnień to po prostu powroty z wypożyczeń. Doszli też Gianluca Curci ze Sieny, czy Daniele Dessena z Cagliari, a więc nie są to jakieś spektakularne transfery. Można nawet powiedzieć, że bardziej się osłabiliśmy, bo przecież nie udało się zatrzymać Storariego czy Castelazziego.

Odys (Parma): W skali 1-10 mercato Parmy ocenił bym na 7. Klub wzmocniło kilku naprawdę wartościowych zawodników jak np. Giovinco, Candreva, Gobbi czy Marques. Jeżeli chodzi o poszczególne formacje to porównaniu z poprzednim sezon pomoc praktycznie nie uległa zmianie. Do ataku doszli wspomniani wcześniej Marques i Giovinco. Największe pretensje można mieć w stosunku do obrony gdzie żadnych więszkych wzmocnień nie było. Moim zdaniem najlepszym posunięciem tego lata było przedłużenie kontraktu z Lucą Antonellim, o którego tego lata mocno zabiegały między innymi Inter, Juventus czy Lazio.

Italiano (Genoa): Mercato w tym sezonie jest bardzo udane i przemyślane, nie każda drużyna może sobie pozwolić na takie wzmocnienia jak Toni, Veloso, Eduardo, Rafinha, Ranocchia (powrót z wypożyczenia) i nie kupowali na "siłę" tak jak w tamtym sezonie, tylko były to przemyślane transfery.

Chiesa (Fiorentina): Wielu kibiców Fiorentiny spodziewało się sprzedaży niepotrzebnych graczy oraz zakupu na miarę Jovetica czy Vargasa. Było zupełnie inaczej, w tym roku dyrektor sportowy - Panataleo Corvino zdecydował się zakupić trzech graczy, są to: Artur Boruc, Gaetano D'Agostino, Alessio Cerci. Wbrew ogólnej nagonce na defensywe Violi nie został sprowadzony żaden odpowiedni zawodnik, pomimo szeregu nazwisk jak choćby Insua czy Munoz. Cieszyć może oczywiście zakup D'Agostino (który rok temu kosztował jeszcze bagatela 25mln) za 'psie' pieniądze. Wspaniały zawodnik, zresztą już pokazuje swoje nieprzeciętne umiejętności (bramka przeciwko SSC Napoli). Miłym zaskoczeniem był również transfer doświadczonego Artura. Boruc zapewnił odpowiednią konkurencje na pozycji bramkarza. Uważam ten ruch za znakomity. Alessio Cerci, ex-rezerwowy Romy, budził mieszane odczucia, jednak już po 20 minutach gry wszyscy mamy pewność, że przyda się zespołowi. Moja ocena mercato? 6/10.

Michał (Lazio): Letnie mercato w wykonaniu Lazio było całkiem niezłe. Szczególnie jeśli porównamy je z ostatnimi chudymi latami, jakie fundował nam prezydent Claudio Lotito. Największy hit to oczywiście sprowadzenie na Olimpico Hernanesa z Sao Paolo. Brazylijczyk to szybki i kreatywny środkowy pomocnik, który już w pierwszym meczu z Sampdorią pokazał się z dobrej strony. Solidnym wzmocnieniem powinni być pozostali dwaj gracze środka pola - Mark Bresciano, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać oraz Alvaro Gonzalez z Nationalu Montevideo. Urugwajczyk w sparingach prezentował się nieźle, nominalnie gra na prawym skrzydle, niegdyś był pewnym punktem Boca Juniors. Na razie wielką niewiadomą jest na lewej stronie defensywy Javier Garrido z Manchesteru City. Ma zastąpić sprzedanego Aleksandara Kolarova. Łatwo nie będzie, szczególnie, że Hiszpanom zawsze słabo wiodło się w Lazio. Warto nadmienić, że udało się zatrzymać skutecznego Sergio Floccariego i Cristiana Ledesmę. Zabrakło niestety transferów niechcianych zawodników. Kadra zespołu liczy obecnie 33 osoby! Ocena mercato 6,5/10.

Aimon (Udinese): Ja osobiście bardzo krytycznie oceniam mercato. Moim zdaniem, właściciele klubu wydają za mało pieniędzy, przeprowadzają za mało spektakularnych transferów, a na wychowankach i młodych graczach warto się opierać, ale nie tylko na nich. Fajnie, że udało się ściągnąć Denisa. Jak dojdzie do pełni sił po kontuzji, to może być ważnym ogniwem w talii trenera. Wiele pożytku może być też z powracającego z Chievo, Gianpiero Pinziego. To gracz, który po odejściu D'Agostino i Candrevy może fajnie uzupełniać Inlera i Asamoah.

 

Co będzie mocną, a co słabą stroną Twojego klubu w najbliższym sezonie?

Bosiontko (Juventus): Przegląd formacji:
Bramka – można spać spokojnie, szukanie słabych stron w tej formacji byłoby przesadą, gdy inne formacje rażą problemami z każdej strony,
Obrona – środek wydaje się być solidny, jeśli Chiellini z Bonuccim zgrają się w miarę szybko ze sobą, to nie powinno być problemów. Tylko nic to nie da, jeśli obaj będą musieli się martwić o boczne sektory oraz przyjmować na siebie liczne kontry wynikające z braku umiejętności gry piłką przez przednie formacje. W ofensywie wygląda to nieco lepiej, Chiellini ma szanse zostać najlepszym strzelcem drużyny, Bonucci również udowadnia, że potrafi znaleźć się w polu karnym. Boki obrony
są w optymistycznym wariancie przeciętne, w naszej lewej obronie nawet przeciętny skrzydłowy z nadwagą mógłby siać spustoszenie. Motta powinien zapewnić przynajmniej tę przeciętność, Traore jeśli pokaże się dobrze w ofensywie,
a w obronie będzie niewiększym ignorantem od De Ceglie, to powinien dotrzymać mu tempa,
Pomoc – brak lewego skrzydła kłuje w oczy, niby każdy może tam zagrać, ale prawdopodobnie nikt dobrze. Cieszy natomiast środek, który w przypadku zgrania się i braku kontuzji daje liczne warianty gry, zarówno pod względem jakości oraz ilości,
Atak – strzelenie 10 goli w sezonie przez któregokolwiek z naszych napastników uznam za niespodziankę. Brak szybkości, dryblingu, gry 1 na 1, a po odejściu Trezeguet również skuteczności. Grupa podstarzałych panów, z których tym najlepszym jest 36 latek. Z takim atakiem można tylko powiedzieć – koniec imprezy, dziękuję, dobranoc.

Luker (Inter): Mocne:
- Charakter
- Mentalność zwycięzcy
- Doświadczenie
- Zgrana, niezmieniona drużyna
- Jakość i siła całej drużyny; w obronie jak i w pomocy pełne pole manewru
Słabe:
- Pomimo, że swietny, to jednak NOWY trener, który będzie potrzebował na pewno czasu na oswojenie się ze specyficzną ligą włoską oraz ze słabymi i mocnymi stronami drużyny
- Małe pole manewru w przypadku gry taktyką 4-2-3-1
- Kreatywność drużyny z przodu w dalszym ciągu będzie spoczywać na barkach Sneijdera
- Możliwa stagnacja, mniejsza determinacja do zwyciężania.

Wuju (Roma): Bolączką squadry della capitale są głupie straty punktów z teoretycznie słabszymi rywalami, a także stracone bramki w końcówce spotkań, co nieraz wydzierało zwycięstwa i odbierało bardzo ważne punkty. Słabą stroną jest także charakter zezspolu, jednak Ranieri powoli sobie z tym radzi. Najsilniejsza strona to chyba właśnie w tej chwili trener i jego motywacja oraz pole rażenia zespołu, bo Roma w ofensywie naprawdę ma kim postraszyć.

Chrissnail (Milan): Do mocnych stron zaliczę rzecz jasna atak oraz graczy mających zadania typowo ofensywne. Kolejny dobrze przepracowany okres przygotowawczy (oraz nieobecność na Mistrzostwach Świata) przez Ronaldinho oraz Pato może przełożyć się na lepszą formę niż ostatnio. Zagadką na chwilę obecną jest dyspozycja Robinho.
Słabiej natomiast przedstawia się sytuacja na bokach obrony. Nic wielkiego się nie zmieniło. Ewentualne problemy będą musiały być korygowane już w styczniu.
Kolejna, newralgiczna sprawa to wygasające w czerwcu kontrakty - dotyczy to głownie pomocników. Pirlo, Seedorf, Ambrosini oraz Ronaldinho aby zostać, będą musieli zgodzić się na redukcję pensji – co, jak wiadomo, będzie problemem szczególnie dla ostatniego z wymienionych

Lider (Sampdoria): Mocna strona to na pewno ofensywa. Pewnie wiele klubów z najwyższej półki chciałoby mieć w swoich szeregach duet napastników Cassano- Pazzini. Pomoc też prezentuje się całkiem dobrze, w końcu w poprzednich rozgrywkach dużo goli zdobyliśmy dzięki skrzydłowym. Jeśli chodzi o słabe strony to należy wymienić obronę. Defensorzy często dopuszczają do groźnych strzałów (idealny przykład to bramka Rosenberga na 3:1 z Werderem Brema). Dużą zagadką jest też nowy, mało doświadczony trener, Domenico Di Carlo.

Odys (Parma): Już pierwszy mecz przeciwko Bresci pokazał, iż największą siłą Parmy będzie atak. Nowy trener, Marino preferuje bardzo ofensywny styl gry z szczególnym uwzględnieniem gry skrzydłami. Tacy piłkarze jak Bojinov, Giovinco, Paloschi, Crespo czy Marques powinni budzić respekt nawet wśród największych klubów w Italii. Z kolei piętą achillesową, tak jak co roku, moim zdaniem będzie obrona... Paci, Lucarelli czy Paletta to piłkarze, którym głupie błędy i straty zdarzają się nadzwyczaj często... Dobrze, że w bramce znajduje się Mirante, który bardzo często zmuszony jest naprawiać błędy swoich defensorów.

Italiano (Genoa): Słaba strona Rossoblu to na pewno brak zgrania, w wyjściowej jedenastce z Udinese zagrało 5 nowych zawodników. Mocną stroną na pewno będą mecze na Marassi, Genoa to drużyna własnego boiska.

Chiesa (Fiorentina): Słabą stroną, zresztą od kilku lat, jest defensywa. Stoperzy cierpią na brak dostatecznych umiejętności, a i o formę ciężko. Pocieszeniem jest De Silvestri, który znakomicie sobie radzi na prawej stronie. Pomimo starań, lewa flanka nie została wzmocniona. Jeżeli Pasqual nie wróci do formy może być... lepiej nie krakać ;) Czwórka stoperów to czwórka co najwyżej zmienników. Jeszcze sezon temu spieralibyśmy się kto będzie grał u boku Gamberiniego, na dzień dzisiejszy jego forma pozwala co najwyżej na ławkę rezerwowych. Ale dość już od słabych stronach, teraz coś o mocnej. Tutaj bezstronnie wskażę ofensywę w postaci czwórki graczy - Vargas, Ljajic, Cerci, Gila. Każdy z nich posiada indywidualne umiejętności, które połączone w całość dają niesamowity efekt. Vargas dysponuje wspaniałą szybkością i świetnym dryblingiem, nie wspominając o atomowym strzale. Ljajic to taki typ Jojo, to tu, to tam się pokręci, dostanie piłkę odegra. Ma jednak przewagę w postaci wspaniałej techniki strzału. Pod okiem Sinisy Mihajlovica powinien stać się podstawowym wykonawcą rzutów wolnych. Cerci dopiero dołączył do drużyny, ale już możemy zachwalać jego zaangażowanie w walkę o każdą piłkę i szybkość. Gilardino przedstawiać chyba nikomu nie muszę (?). W koszarach czekają Papa Waigo (spokojnie mógłby biegać na 100metrów u boku Bolt'a), Marchionni (braki w umiejętnościach nadrabia dużym zaangażowaniem, ostatnio pokazał, że przewrotka nie stanowi dla niego problemu), Santana (z typowego prawo-skrzydłowego stał się chłopakiem na posyłki... yy... znaczy na każdą pozycję w ofensywie czy pomocy, no może poza lewą stroną), Carraro (młody świetnie sobie radzi i jest chętny do współpracy z bardziej doświadczonymi zawodnikami, bez problemu zagra odgrywającego), Mutu (było minęło, poczekać musi).

Michał (Lazio): Słabe strony to z pewnością wspomniana już przeze mnie wcześniej lewa strona defensywy, chyba, że Garrido okaże się strzałem w "10". W środku obrony nie bardzo przekonuje Biava, który wyraźnie odstaje od pozostałych kolegów z formacji. Różnie bywa też z formą Fernando Muslery. Najsłabszą stroną Lazio jest obecnie obrona.

Mocne strony to na pewno osoba trenera Edoardo Reji. Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Świetny motywator, szanowany przez piłkarzy, bardzo zżyty z zespołem. Interesująco prezentuje się również formacja ofensywna Lazio. Sergio Floccari na szpicy, wspierany przez południowoamerykański duet Zarate - Hernanes. Może być naprawdę ciekawie.

Aimon (Udinese): Mocną stroną będzie na pewno atak, gdzie mamy trochę kłopotów bogactwa. Preferujemy grę 3 napastnikami, a aspirujących do gry w pierwszym składzie jest co najmniej pięciu. Fajnie też prezentuje się środek pomocy w postaci Kwadwo Asamoah i Gokhana Inlera oraz będącego na ławce Gianpiero Pinziego. Nie mógłbym zapomnieć także o Samirze Handanoviciu. Gdyby nie on, to zeszły sezon zakończyłby się tragicznie. Co do mankamentu to myślę, że bolączką jest gra w obronie, a zwłaszcza jej środek. Jest tylko Coda i Domizzi, a ci dwaj zawodnicy wielokrotnie popełniają błędy.

 

Czego oczekujecie od swojej drużyny w ciągu najbliższych 10 miesięcy?

Bosiontko (Juventus): Oczekiwania na nowy sezon – każdy marzy o awansie do Ligi Mistrzów, jednakże może być o to bardzo trudno. Wszystko zależy od tego jak szybko Del Neri poukłada i zgra drużynę. Rozsądna ilość kontuzji również będzie bardzo pomocna. Jeśli chodzi o poszczególne miejsca:
1-2 – poza zasięgiem,
3-4 – bliskie cudu, wszystkie elementy układanki będą musiały zaskoczyć,
5-6 – na miarę możliwości,
7-8 – słabo, ale nie zdziwię się ani trochę,
9 i poniżej – adios Juventus na wieki, witamy w świecie Parmy i Udinese po wsze czasy.

Luker (Inter): Drużyna nie zyskała na wartości, ale to nie zmienia faktu, że Inter to nadal klasowa drużyna, według wielu nadal najlepsza we Włoszech oraz jedna z najlepszych w Europie.
Wygranie CL nie jest możliwe bez względu na to jak się drużynę wzmocni. Patrząc na mercato w którymś momencie sezonu przyjdzie zadyszka, zwłaszcza z przodu. Myślę, że realne oczekiwanie to 1/4 CL. Liga to oczywiście scudetto. Wiele klubów się wzmocniło, przewaga Interu nad pościgiem się zmniejszyła, ale nadal Inter jest faworytem, i jak to faworyt scudetto dowieźć musi. Coppa Italia - puchar raczej bez większego znaczenia, co się może jednak zmienić w trakcie sezonu. Ale raczej interiści nie będą płakać jeśli nic specjalnego się tu nie osiągnie. Natomiast bardzo ważny będzie puchar klubowy w grudniu, o którego walkę okazji nie musi być zbyt wiele, a na pewno jest to puchar jak najbardziej do zgarnięcia.

Wuju (Roma): Scudetto! Bo jak nie teraz, to kiedy? Wystarczy juz tej gonitwy za Interem!

Chrissnail (Milan): Scudetto. Najważniejsze krajowe trofeum jest priorytetem dla zespołu Rossonerich. Wynik w europejskich pucharach ma dla Mnie drugorzędne znaczenie.

Lider (Sampdoria): Gdyby udało się powtórzyć sukces z sezonu 2009/10 i zająć czwartą pozycję, to byłbym niezmiernie szczęśliwy. Wiem jednak, że będzie o to bardzo, ale to bardzo trudno, więc oczekuję chociaż, że ponownie zagramy w europejskich pucharach. Wiele będzie zależeć od Pazziniego, czyli głównego motoru napędowego naszej ekipy. Jeśli utrzyma formę, którą teraz prezentuje, to jego kilkanaście bramek będzie na wagę złota. Oczywiście mogę nawet przeboleć parę porażek po słabszej czy nie najlepszej grze, gorsze dni zdarzają się każdemu. Jednak klęski w derbach z Genoą sobie nie wyobrażam.

Odys (Parma): Głównym celem Parmy na ten rok bedzie utrzymanie się w lidze, tak zapowiadają zarówno piłkarze, jaki działacze jednakże kibice liczą na coś więcej, a konkretnie na powrót do europejskich pucharów. Ja osobiście uważam, że jeśli uda nam się dostatecznie szybko zdobyć 40 punktów (matematyczną granicę utrzymania), wtedy szansa na udział w Lidze Europejskiej będzie bardzo realna. Oczywiście wiele zależy też od tego, czy zespół nie będzie dziesiątkowany przez kontuzje i inne tego typu zrządzenia losu jednak tego, niestety, nie da się przewidzieć...

Italiano (Genoa): Niektórzy po wzmocnieniach z letniego okienka transferowego oczekują, że Genoa zajmie miejsce premiowane grą w eliminacjach Ligi Mistrzów, a nawet słyszałem o Scudetto. Mi jednak wystarczy miejsce 5-6 (pozwala na grę w Lidze Europy).

Chiesa (Fiorentina): Oczekiwania na nowy sezon? Przede wszystkim poprawa gry na wyjazdach. By móc walczyć o najwyższe pozycje trzeba wygrywać zarówno u siebie, jak i na wyjazdach. Tego w Fiorentinie brakuje i możemy mieć tylko nadzieję, że w tym roku będzie pod tym względem lepiej. Nie byłbym sobą, gdybym nie widział Violi na miejscu 4-5. Niestety na chwilę obecna na więcej chyba Nas nie stać. Ale od lat jesteśmy tuż za Wielką Trójką, czasami krzyżujemy im plany (jak np. zepchnięcie Milanu do Pucharu UEFA), najwyższy czas pokazać zęby i ugryźć co niektórych.

Michał (Lazio): Kibice Lazio po udanym mercato liczą na wysoką pozycję w tabeli. Trener Reja asekuracyjnie mówi o pierwszej ósemce, ale myślę, że czołowa piątka jest spokojnie w zasięgu Biancocelestich. Fajnie byłoby powalczyć o Ligę Mistrzów, ale może być ciężko. Liga Europejska to chyba najbardziej rozsądne postawienie sprawy. Niezwykle istotne będą również derby Rzymu. Dwie porażki z poprzedniego sezonu bardzo zabolały kibiców, dlatego teraz liczymy na rewanż. Czołową postacią Lazio powinien być Hernanes. Czekamy również na przebudzenie Zarate. W poprzednim sezonie grał słabo, ale każdy doskonale wie, że to zawodnik o nieprzeciętnych umiejętnościach.

Aimon (Udinese): Oczekiwania? Myślę, że nie będę oryginalny. Chciałbym, abyśmy włączyli się do walki o Scudetto, a przynajmniej o europejskie puchary. Myślę, że jest to w naszym zasięgu. Bardzo liczę na Antonio, który pokazał swoje przywiązanie do klubu odmawiając Juventusowi. Mam nadzieję, że dorzuci przynajmniej 25 bramek w lidze, które pomogą nam zająć dobrą lokatę.

 

Na tym zakończymy pytania o ukochany klub. Wszyscy przecież wiemy, że nie tylko nim kibic żyje. Co z całą włoską ligą? Może na początek – jak będzie wyglądała pierwsza trójka na koniec sezonu?

Bosiontko (Juventus): Inter, Milan, Roma

Luker (Inter): Inter, Milan, Genoa

Wuju (Roma): Roma, Milan, Inter

Chrissnail (Milan): Milan, Inter, Roma… lub Juventus

Lider (Sampdoria): Roma, Milan, Juventus

Odys (Parma): 1.Milan-bardzo dobre mercato które pomoże włączyć się do walki o mistrza 2.Inter- marcato bez rewelacji co może spowodować utratę tytułu w tym roku 3.Roma-zawsze groźna, choć bez większych wzmocnień, to z bardzo dobrym, doświadczonym trenerem.

Italiano (Genoa): Inter (nie ma co tłumaczyć, obecnie najlepsza drużyna), Milan (dobre transfery, nowy trener), Roma (choć na początku będzie słabo grała, ale i tak daleko zajdzie)

Chiesa (Fiorentina): Inter Mediolan (jeszcze jeden sezon na topie, jeden), AC Milan (kto by pomyślał, że i Ibra i Robinho... a jeszcze kilku ciekawych też dołączyło + zmiana trenera. Będzie dobrze, chyba), Juventus Turyn (odpowiedni trener na odpowiednim miejscu, tylko ten Diego? Po co?)

Michał (Lazio): Inter (po prostu najlepsza drużyna w Serie A), Milan (świetna końcówka mercato, jeśli trener Allegri udźwignie ciężar jaki na nim spoczął, to mogą być bardzo groźni), Roma (niestety, jeszcze kilka dni temu typowałbym ich poza pierwszą piątką, ale wykupienie Burdisso i wypożyczenie Borriello to bardzo dobre posunięcia).

Aimon (Udinese): 1. Inter Mediolan 2. AC Milan 3. Genoa

 

Która drużyna zaskoczy swoich kibiców i sprawi im najwięcej nieoczekiwanej radości?

Bosiontko (Juventus): Genoa bądź Parma

Luker (Inter): Genoa - po poprzednim sezonie, w którym już wielu ich uważało za drużynę na miejsce 4'te, w tym stali się jeszcze mocniejszą drużyną. To wyjdzie im tylko na dobre.

Wuju (Roma): Cesena - i wcale nie dlatego, ze uzyskali w pierwszej kolejce dobry wynik z Romą. Maja bardzo ciekawy zespół, pod koniec mercato zrobili bardzo dobre zakupy (Jimenez i Budan). Niejeden faworyt się potknie.

Chrissnail (Milan): Genoa – jeżeli nowi gracze się sprawdzą to Rossoblu mogą sprawić kilka niespodzianek.

Lider (Sampdoria): Oby ponownie Sampdoria.

Odys (Parma): Parma-po dobrym mercato liczę na miejsce od 5-7

Italiano (Genoa): Genoa! A tak na poważnie to myślę, że któryś z beniaminków – Cesena.

Chiesa (Fiorentina): AC Parma - fajne mercato, wracają z wielkim rozpędem, nazwałbym ich "Parmezańską Lokomotywą", ale może się jeszcze obrażą...

Michał (Lazio): Wierzę, że pozytywnie zaskoczy wszystkich Lazio. Liczę, że Biancocelesti wreszcie zrobią krok naprzód i na dobre włączą się do walki o czołowe miejsca w lidze. Ciekawy jestem dyspozycji Genoi, która po dobrym mercato powinna namieszać w czołówce.

Aimon (Udinese): Genoa - klub który prężnie się rozwija i z roku na rok pnie się w hierarchii włoskiej piłki coraz wyżej. Tegoroczne transfery tylko to potwierdzają.

 

A kto zawiedzie oczekiwania fanów?

Bosiontko (Juventus): Juventus oraz Lazio

Luker (Inter): Roma – Liga Mistrzów sprawi (co już się staje powoli normą u Romy), że wypadną poza pierwszą czwórkę.

Wuju (Roma): Inter - cisza w mercato oraz trener. Według mnie nie sprawdzi się w Interze i nie pociągnie tego zespołu tak wysoko, jak jego poprzednik. Czy nawet Mancini.

Chrissnail (Milan): Ze względu na szacunek do rywali nie mam zamiaru komukolwiek źle życzyć i prognozować „wtopy”.

Lider (Sampdoria): Stawiam tutaj na Fiorentinę bądź Inter.

Odys (Parma): Sampdoria- słaby trener i praktycznie brak wzmocnień mogą przyczynić się do dużego spadku tego klubu w hierarchii.

Italiano (Genoa): Bari, będzie walczyć o utrzymanie, a nie jak ostatnio o Ligę Europy.

Chiesa (Fiorentina): CFC Genoa - kupować nie znaczy wygrywać, przykład podręcznikowy.

Michał (Lazio): Największe negatywne zaskoczenie - Juventus. Spora pieniądze wydane na transfery, ale moim zdaniem nie przełożą się na oczekiwany wynik sportowy.

Aimon (Udinese): Stawiam na Juventus. Znów masa fajnych transferów, a już inauguracyjny pojedynek z Bari wylał im kubeł zimnej wody na głowę.

 

Tyle o drużynach. Kto sięgnie po tytuł króla strzelców?

Bosiontko (Juventus): Pato

Luker (Inter): Pazzini - stały postęp, myślę że to będzie jego sezon

Wuju (Roma): Vucinic - ma wszystko co potrzebne by stać się królem strzelców.

Chrissnail (Milan): Jeżeli ominą go kontuzje, to stawiam na Pato. Choć Ibra również może powalczyć o Capocannoniere.

Lider (Sampdoria): Zdecydowanie Pazzini

Odys (Parma): Pato

Italiano (Genoa): Najlepszy strzelec - Diego Milito - jak nie on to kto?

Chiesa (Fiorentina): Ibra - zaczaruje niejednego bramkarza.

Michał (Lazio): Milito

Aimon (Udinese): Jeśli nasza gra znów będzie się opierać na Toto, to myślę, że jest on w stanie ponownie sięgnąć po koronę króla strzelców. Z drugiej strony w Serie A pojawili się tacy zawodnicy, jak Zlatan Ibrahimović, Robinho, w Interze pozostali Eto i Milito i myślę, że w gronie tej czwórki rozstrzygnie się ta walka.

 

Włoskie mercato było bogate - nie obyło się bez spektakularnych powrotów, jak i zaskakujących transferów. Który zakup po sezonie zostanie okrzyknięty tym najlepszym?

Bosiontko (Juventus): Toni (za darmo, a 10-15 goli będzie jego).

Luker (Inter): Veloso (Genoa)

Wuju (Roma): Robinho (Milan)

Chrissnail (Milan): Ibrahimovic – zna specyfikę serie A i zagra w zespole, który może dokonać wielkich rzeczy. Z ciekawością będę spoglądał również na dokonania nowych nabytków w Rossoblu

Lider (Sampdoria): Trudno powiedzieć, ale zdecyduję się na przenosiny Ibrahimovica do AC Milanu

Odys (Parma): Cavani(Napoli)

Italiano (Genoa): Ibrahimovic powróci do starej dobrej formy

Chiesa (Fiorentina): D'Agostino - z 25mln na 9mln!

Michał (Lazio): Ibrahimovic

Aimon (Udinese): Ciężko to określić, bo najlepsze transfery we Włoszech dokonały się 31 sierpnia. Można tylko spekulować. Ja myślę, że najlepszym transferem może być ściągnięcie Robinho przez Milan. To gracz nieszablonowy i nietuzinkowy, który sam potrafi przedryblować defensywnę rywala. Na Wyspach zawiódł, ale myślę, że klimat włoski będzie mu sprzyjał i to do niego będzie należał nowy sezon w Italii.

 

W felietonie padło wiele słów. Z niektórymi się zgadzam, inne okazały się dla mnie zaskakujące. Jako kibic mogę się cieszyć, że w piłce nożnej nie ma demokracji – bo wówczas, głosami powyższych kibiców, Juventus byłby skazany na walkę najwyżej o czwarte miejsce z maleńką Genoą. I nawet nie byłby faworytem. Czy martwi mnie ten brak wiary w ukochany klub? Trochę tak, trochę nie. Z jednej strony tęsknię do czasów, kiedy nie dało się nie wymieniać Juventusu jako głównego faworyta do scudetto. Z drugiej sam nie jestem optymistą przed sezonem, ale też wolę być miło zaskoczony, niż rozczarowany na koniec. Jak, nie szukając głęboko, w poprzednim sezonie.

  1.   11 wrzesień 2010
  2.   Felietony

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

 

Na początek...

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

 

Na początek poproszę Was o krótkie przedstawienie swojej osoby naszym czytelnikom.

Juventus: Mam na imię Kamil, mam 23 lata, a Juventusowi kibicuję od 1996 roku.

Inter: Lukair, Luker, Luka, Luk. 26 lat. Kibicuję "The Cherished One" czyli La Beneamata 12 lat.

Roma: Posługuję się ksywą Wuju, mam 26 lat. Romie kibicuje od bardzo dawna, praktycznie od pierwszej mojej styczności z piłką, oczywiście w wieku juz rozumnym. A miałem wtedy zaledwie 6 lat – czyli jestem z Romą praktycznie cale życie. Kibicowanie Giallorossim zawdzięczam przede wszystkim mojej Rodzinie która mieszka niedaleko wiecznego miasta.

Milan: Na forum ACMilan.pl czy tutaj na SoloJuve.com widoczny jestem jako chrissnail. Mam 30 lat, więc w piłkarskim żargonie - „czas umierać” ;) . Kibicem Milanu jestem od sezonu 92/93 z pamiętnym finałem z Marsylią. Tak jakoś wyszło, że „główka rozpaczy” Basile Boli spowodowała, iż tak na poważnie zacząłem interesować się wynikami Rossonerich (choć jak pamiętają moi rówieśnicy, w tamtych czasach ograniczało się to do kupowania poniedziałkowego Przeglądu Sportowego i cotygodniowej Piłki Nożnej).

Sampdoria: W Internecie posługuje się nickiem Lider i jestem świeżym kibicem Sampdorii, moje serce jest z nimi dopiero pół roku. Ale wiem, że tak pozostanie już zawsze.

Parma: Nazywam się Łukasz, w internecie jestem znany pod pseudonimem Odys. Mam 18 lat i od 1997 roku jest kibicem Parmy.

Genoa: Nazywam się Gianni, w internecie znany jako "Italiano", urodziłem się w 1991 roku, moim ulubionym klubem jest włoska Genoa CFC, której kibicuje dość krótko, bo od 2008 roku.

Fiorentina: Witam, mam na imię Ireneusz, w internecie znany pod pseudonimem Chiesa (www.acffiorentina.eu). Fiorentina gości w mym sercu już od 20lat i myślę, że trochę wiedzy na jej temat posiadam.

Lazio: Witam, nazywam się Michał, mam 21 lat i kibicuje Lazio od 2002 roku.

Udinese: Jestem Aimon, mam 20 lat. Jestem fanem Udinese od 3 lat.

 

Jak krótko scharakteryzowałbyś poprzedni sezon w wykonaniu swojej drużyny?

 

Bosiontko (Juventus): Kiepski – biorąc pod uwagę wszystkie struktury klubu, beznadziejny biorąc pod uwagę rozdmuchane oczekiwanie z początku sezonu. Zarząd nieznający się na futbolu zbudował niespójną drużynę po czym postawił za jej sterami amatora. Kilka miesięcy w takiej postaci doprowadziło do kompletnego bałaganu i utracenia wszelkiej pewności siebie przez całą drużynę. Zmiany w środku sezonu to tylko bezsilne miotanie się we własnej niemocy. Kontuzje dołożyły swoje 3 grosze – bez nich czwarte miejsce było w zasięgu.

Luker (Inter): 6/6

Chrissnail (Milan): To co w lidze włoskiej ugrał Leonardo z tym składem, dla Mnie i dla wielu kibiców było miłym zaskoczeniem. W pucharach… cóż, dwumecz z MU pokazał miejsce Milanu na europejskiej arenie.

Lider (Sampdoria): Poprzedni sezon w wykonaniu Sampdorii był wyśmienity. Czwarta lokata i wywalczenie eliminacji do Ligi Mistrzów- kto by się tego spodziewał? Zapewne nikt, więc nie bez powodu Doria jest uważana za największą niespodziankę minionych rozgrywek.

Odys (Parma): Poprzedni sezon w wykonaniu Parmy moim zdaniem był bardzo udany. 8 miejsce w lidze było dość niespodziewany wynikiem, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt iż byliśmy beniaminkiem i dysponowaliśmy młodą kadrą.

Italiano (Genoa): Ostatni sezon to niewypał. Genoa była jedną z najgorzej grających drużyn na wyjazdach, gra w Lidze Europy bardzo była męcząca, a co za tym idzie dużo kontuzji. Przed sezonem oczekiwania były wielkie, zwłaszcza po transferach za ponad 70 milionów. Crespo, Floccari (dali za niego 11 milionów!) czy Amelia nic nie pokazali i ten pierwszy i drugi (najpierw został wypożyczony) zostali już sprzedani w przerwie zimowej, a Amelia odszedł tego lata do Milanu.

Chiesa (Fiorentina): Ocena poprzedniego sezonu nie jest łatwa; z jednej strony wspaniały występ w Lidze Mistrzów, okraszony zwycięstwami z takimi drużynami jak Liverpool czy Lyon, z drugiej fatalna postawa w lidze, której efektem jest brak gry w europejskich pucharach dzisiaj. Powrócić na salony europy łatwo nie będzie, nadzieją miało być rozsądne mercato. Czy takie było?

Michał (Lazio): Niestety poprzedni sezon był w wykonaniu Lazio fatalny. Biancocelesti praktycznie do ostatnich kolejek musieli walczyć o utrzymanie. Ostatecznie skończyło się na dwunastym miejscu, co jest bardzo dużym rozczarowaniem. Słabo poszło również w Lidze Europejskiej. Mały plus za zdobycie Superpucharu Włoch, ale to marne pocieszenie jeśli spojrzymy na "wyczyn" drużyny w Serie A.

Aimon (Udinese): Na pewno spisaliśmy się poniżej oczekiwań, na co wpływ miało wiele rzeczy. Począwszy od zawirowań trenerskich, problemów zdrowotnych kluczowych graczy i prawdziwa niemoc na wyjazdach. Gdyby nie Toto Di Natale, to pożegnalibyśmy się z Serie A. Miejmy nadzieję, że był to tylko wypadek przy pracy, bo miejsce Udinese jest w pierwszej "10" ligi włoskiej.

 

Jak oceniasz minione marcato?

Bosiontko (Juventus): Po pierwsze budowanie ItalJuve za wszelką cenę to w obecnej kondycji włoskiego futbolu nienajlepsze rozwiązanie.

Storari – wydaje się być lepszy od Manningera, jednakże wiedząc, że z legendarnych 80 mln na letnie mercato zostaje 30, nie wydałbym prawie 5 mln na 33-letniego bramkarza mając w składzie Austriaka,

Motta – dobre posunięcie. Chłopak pokazuje jakieś predyspozycje i biorąc pod uwagę jakość konkurencji na prawej obronie jaką musiał pokonać oraz niską cenę, nie można narzekać,

Bonucci – największe wzmocnienie letniego mercato, błyskawiczna kariera, awans

do reprezentacji (zarówno tej Lippiego, jak i Prandellego), miejsce takich graczy jest w Juventusie,

Rinaudo – jako 3/4 stoper za jakieś drobne to może być,

Traore – W jego wieku zdolni gracze Arsenalu rozgrywają piąty sezon na najwyższym poziomie i za pół miliona można wypożyczyć ich ochraniacze. Typowy gest rozpaczy, to nie może się udać, jednak patrząc na postawę De Ceglie, nie przekreślam szans Armanda (przynamniej w ofensywie),

Aquilani – popieram. Transfer, który może wnieść największy postęp do drużyny, pod warunkiem, że Alberto plagę kontuzji ma już za sobą. Na pewno jest tam jakość, ale czy się uda? Oceniam 50/50,

Lanzafame – Serie B, liga belgijska to byłyby optymalne miejsca na rozwój tego „talentu”. Niestety klubu środka tabeli nie stać na lepszych rezerwowych i trzeba zadowolić się wychowankiem,

Pepe – symbol przeciętności ItalJuve. Ogólnie, całe szczęście, że tylko wypożyczony. W razie awansu do Ligi Mistrzów i planowanego postępu sportowego drużyny, Simone jest pierwszy w kolejce do odesłania,

Martinez – najbardziej niezrozumiały transfer tego mercato. Ani z niego skrzydłowy, ani cofnięty napastnik – ot taki gwiazdor małej drużyny, w której mógł robić co mu się podoba. Cena zbliżona do ceny Diego szokuje,

Krasic - wydaje się, że wart swojej ceny. Należy poczekać na aklimatyzację oraz ściskać kciuki, ponieważ Milos jako jedyny daje nadzieję na jakąkolwiek jakość

na skrzydle nowego Juve,

Quagliarella – ItalJuve, ItalJuve, ItalJuve, aż się rzygać chce. Warunki kontraktu wydają się być korzystne, Fabio ma swoją szansę w wielkim klubie, ale prawdopodobnie 10 goli w sezonie to wszystko na co go stać.

Luker (Inter): Mercato Interu trzeba podzielić na dwoje. Mercato wzmacniające drużynę na dzień dzisiejszy, i mercato mające na uwadze Inter za parę lat. W przypadku tego drugiego, mercato było bardzo, bardzo dobre. Ranocchia, Mariga, Coutinho, oraz do primavery Benedetti czy Faraoni to piłkarze, którzy mogą stanowić o sile Interu już za parę lat.

Gorzej się ma sprawa z mercato na dziś. Co prawda sprzedanie Balotellego uważam za strzał w dziesiątkę, który według mnie sprawiałby w przyszłości więcej problemów niż pożytku, sprzedanie Burdisso za 8 mln uważam za świetny interes, o tyle zakup piłkarzy, których Inter najzwyczajniej w świecie potrzebował... no cóż tu klapa na całej linii. Dziś czasy są jakie są, nikt nie spodziewa się zakupów za całe dostępne pieniądze, ale według mnie po zarobku 100mln+ w sezonie poprzednim, kibice Interu mieli prawo spodziewać się transferów. Z pewnością można było wydać 1/2 czy 1/3 tych zarobionych pieniędzy na klasowego piłkarza do pomocy lub na skrzydło, oraz na wzmocnienie ławki ataku.

Marco Branca twierdzi, że piłkarze klasowi, którzy nas interesowali nie byli w tym roku do wzięcia, a innych wartość nie była prawidłowo odzwierciedlona. Jeśli tak było, przekonamy się o tym możliwie już za rok, bo te pieniądze nadal gdzieś są.

 

Chrissnail (Milan): Wiadomo - Ibra. Początkowo transfer absolutnie wbrew transferowej logice. Jednakże zmiany w formacji ofensywnej klubu z Katalonii spowodowały ambicyjne perturbacje związane z graczem. Milan zakontraktował w końcu prawdziwego napastnika, a nie „zamienniki” jak Oliveira. Wiem doskonale, że Zlatan mówiąc kulturalnie jest „niestały w uczuciach”, jednakże dla Milanu „zrobi różnicę”.

Kolejnym zawodnikiem jest Robinho. Mimo wysokich umiejętności jakie posiada Brazylijczyk, martwi mnie jego chimeryczność. Tym bardziej, że przychodząc do Milanu najprawdopodobniej będzie pierwszym zmiennikiem dla graczy ofensywnych.

Yepes, Papastathopoulos, Boateng oraz Amelia to uzupełnienia składu. W rozpoczętym niedawno sezonie każdy z nich otrzyma sporo szans na pokazanie swoich umiejętności. Choć osobiście sądzę, że każdy z wymienionych za jakiś czas będzie kartą przetargową w innych transferach.

Ktoś musiał odejść aby inni przyszli - to filozofia zakończonego kilka dni temu mercato Milanu. Stąd też zespół pożegnali Jan Klaas Huntelaar oraz Marco Borriello. Holender najwidoczniej nie przekonał do siebie Leonardo, a i nowy trener Rossonerich - Massimiliano Allegri nie miał do niego zaufania. Natomiast Marco mimo całkiem udanego sezonu, chciał mieć pewne miejsce na placu gry, co po transferze Ibry wydawało się mało realne.

Lider (Sampdoria): Prezydent Riccardo Garrone nie jest zbyt hojny jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy na nowe transfery, dlatego też byliśmy bardzo pasywni w tym okienku, co wielu kibiców zawiodło i zdziwiło zarazem, gdyż można było się spodziewać większych wzmocnień po niedawnym sukcesie. Większość wzmocnień to po prostu powroty z wypożyczeń. Doszli też Gianluca Curci ze Sieny, czy Daniele Dessena z Cagliari, a więc nie są to jakieś spektakularne transfery. Można nawet powiedzieć, że bardziej się osłabiliśmy, bo przecież nie udało się zatrzymać Storariego czy Castelazziego.

Odys (Parma): W sakli 1-10 mercato Parmy ocenił bym na 7. Klub wzmocniło kilku na prawdę wartościowych zawodników jak np. Giovinco, Candreva, Gobbi czy Marques. Jeżeli chodzi o poszczególne formacje to porównaniu z poprzednim sezon pomoc praktycznie nie uległa zmianie. Do ataku doszli wspomniani wcześniej Marques i Giovinco. Największe pretensje można mieć w stosunku do obrony gdzie żadnych więszkych wzmocnień nie było. Moim zdaniem najlepszym posunięciem tego lata był przedłużenie kontraktu z Lucą Antonellim o którego tego lata mocno zabiegały między innymi Inter, Juventus czy Lazio.

Italiano (Genoa): Mercato w tym sezonie jest bardzo udane i przemyślane, nie każda drużyna może sobie pozwolić na takie wzmocnienia jak Toni, Veloso, Eduardo, Rafinha, Ranocchia (powrót z wypożyczenia) i nie kupowali na "siłę" tak jak w tamtym sezonie, tylko były to przemyślane transfery.

Chiesa (Fiorentina): Wielu kibiców Fiorentiny spodziewało się sprzedaży niepotrzebnych graczy oraz zakupu na miarę Jovetica czy Vargasa. Było zupełnie inaczej, w tym roku dyrektor sportowy - Panataleo Corvino zdecydował się zakupić trzech graczy, są to: Artur Boruc, Gaetano D'Agostino, Alessio Cerci. Wbrew ogólnej nagonce na defensywe Violi nie został sprowadzony żaden odpowiedni zawodnik, pomimo szeregu nazwisk jak choćby Insua czy Munoz. Cieszyć może oczywiście zakup D'Agostino (który rok temu kosztował jeszcze bagatela 25mln) za 'psie' pieniądze. Wspaniały zawodnik, zresztą już pokazuje swoje nieprzeciętne umiejętności (bramka przeciwko SSC Napoli). Miłym zaskoczeniem był również transfer doświadczonego Artura. Boruc zapewnił odpowiednią konkurencje na pozycji bramkarza. Uważam ten ruch za znakomity. Alessio Cerci, ex-rezerwowy Romy, budził mieszane odczucia, jednak już po 20 minutach gry wszyscy mamy pewność, że przyda się zespołowi. Moja ocena mercato? 6/10.

Michał (Lazio): Letnie mercato w wykonaniu Lazio było całkiem niezłe. Szczególnie jeśli porównamy je z ostatnimi chudymi latami, jakie fundował nam prezydent Claudio Lotito. Największy hit to oczywiście sprowadzenie na Olimpico Hernanesa z Sao Paolo. Brazylijczyk to szybki i kreatywny środkowy pomocnik, który już w pierwszym meczu z Sampdorią pokazał się z dobrej strony. Solidnym wzmocnieniem powinni być pozostali dwaj gracze środka pola - Mark Bresciano, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać oraz Alvaro Gonzalez z Nationalu Montevideo. Urugwajczyk w sparingach prezentował się nieźle, nominalnie gra na prawym skrzydle, niegdyś był pewnym punktem Boca Juniors. Na razie wielką niewiadomą jest na lewej stronie defensywy Javier Garrido z Manchesteru City. Ma zastąpić sprzedanego Aleksandara Kolarova. Łatwo nie będzie, szczególnie, że Hiszpanom zawsze słabo wiodło się w Lazio. Warto nadmienić, że udało się zatrzymać skutecznego Sergio Floccariego i Cristiana Ledesmę. Zabrakło niestety transferów niechcianych zawodników. Kadra zespołu liczy obecnie 33 osoby! Ocena mercato 6,5/10.

Aimon (Udinese): Ja osobiście bardzo krytycznie oceniam mercato. Moim zdaniem, właściciele klubu wydają za mało pieniędzy, przeprowadzają za mało spektakularnych transferów, a na wychowankach i młodych graczach warto się opierać, ale nie tylko na nich. Fajnie, że udało się ściągnąć Denisa. Jak dojdzie do pełni sił po kontuzji, to może być ważnym ogniwem w talii trenera. Wiele pożytku może być też z powracającego z Chievo, Gianpiero Pinziego. To gracz, który po odejściu D'Agostino i Candrevy może fajnie uzupełniać Inlera i Asamoah.

 

Co będzie mocną, a co słabą stroną Twojego klubu w najbliższym sezonie?

Bosiontko (Juventus): Przegląd formacji:

Bramka – można spać spokojnie, szukanie słabych stron w tej formacji byłoby przesadą, gdy inne formacje rażą problemami z każdej strony,

Obrona – środek wydaje się być solidny, jeśli Chiellini z Bonuccim zgrają się w miarę szybko ze sobą, to nie powinno być problemów. Tylko nic to nie da, jeśli obaj będą musieli się martwić o boczne sektory oraz przyjmować na siebie liczne kontry wynikające z braku umiejętności gry piłką przez przednie formacje. W ofensywie wygląda to nieco lepiej, Chiellini ma szanse zostać najlepszym strzelcem drużyny, Bonucci również udowadnia, że potrafi znaleźć się w polu karnym. Boki obrony

są w optymistycznym wariancie przeciętne, w naszej lewej obronie nawet przeciętny skrzydłowy z nadwagą mógłby siać spustoszenie. Motta powinien zapewnić przynajmniej tę przeciętność, Traore jeśli pokaże się dobrze w ofensywie,

a w obronie będzie niewiększym ignorantem od De Ceglie, to powinien dotrzymać mu tempa,

Pomoc – brak lewego skrzydła kłuje w oczy, niby każdy może tam zagrać, ale prawdopodobnie nikt dobrze. Cieszy natomiast środek, który w przypadku zgrania się i braku kontuzji daje liczne warianty gry, zarówno pod względem jakości oraz ilości,

Atak – strzelenie 10 goli w sezonie przez któregokolwiek z naszych napastników uznam za niespodziankę. Brak szybkości, dryblingu, gry 1 na 1, a po odejściu Trezeguet również skuteczności. Grupa podstarzałych panów, z których tym najlepszym jest 36 latek. Z takim atakiem można tylko powiedzieć – koniec imprezy, dziękuję, dobranoc.

Luker (Inter): Mocne:

- Charakter

- Mentalność zwycięzcy

- Doświadczenie

- Zgrana, niezmieniona drużyna

- Jakość i siła całej drużyny; w obronie jak i w pomocy pełne pole manewru

Słabe:

- Pomimo, że swietny, to jednak NOWY trener, który będzie potrzebował na pewno czasu na oswojenie się ze specyficzną ligą włoską oraz ze słabymi i mocnymi stronami drużyny

- Małe pole manewru w przypadku gry taktyką 4-2-3-1

- Kreatywność drużyny z przodu w dalszym ciągu będzie spoczywać na barkach Sneijdera

- Możliwa stagnacja, mniejsza determinacja do zwyciężania

Chrissnail (Milan): Do mocnych stron zaliczę rzecz jasna atak oraz graczy mających zadania typowo ofensywne. Kolejny dobrze przepracowany okres przygotowawczy (oraz nieobecność na Mistrzostwach Świata) przez Ronaldinho oraz Pato może przełożyć się na lepszą formę niż ostatnio. Zagadką na chwilę obecną jest dyspozycja Robinho.

Słabiej natomiast przedstawia się sytuacja na bokach obrony. Nic wielkiego się nie zmieniło. Ewentualne problemy będą musiały być korygowane już w styczniu.

Kolejna newralgiczna sprawa to wygasające w czerwcu kontrakty - dotyczy to głownie pomocników. Pirlo, Seedorf, Ambrosini oraz Ronaldinho aby zostać, będą musieli zgodzić się na redukcję pensji – co jak wiadomo będzie problemem szczególnie dla ostatniego z wymienionych

Lider (Sampdoria): Mocna strona to na pewno ofensywa. Pewnie wiele klubów z najwyższej półki chciałoby mieć w swoich szeregach duet napastników Cassano- Pazzini. Pomoc też prezentuje się całkiem dobrze, w końcu w poprzednich rozgrywkach dużo goli zdobyliśmy dzięki skrzydłowym. Jeśli chodzi o słabe strony to należy wymienić obronę. Defensorzy często dopuszczają do groźnych strzałów (idealny przykład to bramka Rosenberga na 3:1 z Werderem Brema). Dużą zagadką jest też nowy, mało doświadczony trener Domenico Di Carlo.

Odys (Parma): Już pierwszy mecz przeciwko Bresci pokazał iż największą siłą Parmy będzie atak. Nowy trener Marino preferuje bardzo ofensywny styl gry z szczególnym uwzględnieniem gry skrzydłami. Tacy piłkarze jak Bojinov, Giovinco, Paloschi, Crespo czy Marques powinni budzić respekt nawet wśród największych klubów w Italii. Z kolei piętą achillesową tak jak co roku moim zdaniem będzie obrona... Paci, Lucarelli czy Paletta to piłkarzy którym głupie błędy i straty zdarzają się nadzwyczaj często... Dobrze że w bramce znajduje się Mirante, który bardzo często zmuszony jest naprawiać błędy swoich defensorów.

Italiano (Genoa): Słaba strona Rossoblu to na pewno brak zgrania, w wyjściowej jednostce z Udinese zagrało 5 nowych zawodników. Mocną stroną na pewno będą mecze na Marassi, Genoa to drużyna własnego boiska.

Chiesa (Fiorentina): Słabą stroną, zresztą od kilku lat, jest defensywa. Stoperzy cierpią na brak dostatecznych umiejętności, a i o formę ciężko. Pocieszeniem jest De Silvestri, który znakomicie sobie radzi na prawej stronie. Pomimo starań, lewa flanka nie została wzmocniona. Jeżeli Pasqual nie wróci do formy może być... lepiej nie krakać ;) Czwórka stoperów to czwórka co najwyżej zmienników. Jeszcze sezon temu spieralibyśmy się kto będzie grał u boku Gamberiniego, na dzień dzisiejszy jego forma pozwala co najwyżej na ławkę rezerwowych. Ale dość już od słabych stronach, teraz coś o mocnej. Tutaj bezstronnie wskażę ofensywę w postaci czwórki graczy - Vargas, Ljajic, Cerci, Gila. Każdy z nich posiada indywidualne umiejętności, które połączone w całość dają niesamowity efekt. Vargas dysponuje wspaniałą szybkością i świetnym dryblingiem, nie wspominając o atomowym strzale. Ljajic to taki typ Jojo, to tu, to tam się pokręci, dostanie piłkę odegra. Ma jednak przewagę w postaci wspaniałej techniki strzału. Pod okiem Sinisy Mihajlovica powinien stać się podstawowym wykonawcą rzutów wolnych. Cerci dopiero dołączył do drużyny ale już możemy zachwalać jego zaangażowanie w walkę o każdą piłkę i szybkość. Gilardino przedstawiać chyba nikomu nie muszę (?). W koszarach czekają Papa Waigo (spokojnie mógłby biegać na 100metrów u boku Bolt'a), Marchionni (braki w umiejętnościach nadrabia dużym zaangażowaniem, ostatnio pokazał, że przewrotka nie stanowi dla niego problemu), Santana (z typowego prawo-skrzydłowego stał się chłopakiem na posyłki... yy... znaczy na każdą pozycję w ofensywie czy pomocy, no może poza lewą stroną), Carraro (młody świetnie sobie radzi i jest chętny do współpracy z bardziej doświadczonymi zawodnikami, bez problemu zagra odgrywającego), Mutu (było minęło poczekać musi).

Michał (Lazio): Słabe strony to z pewnością wspomniana już przeze mnie wcześniej lewa strona defensywy, chyba, że Garrido okaże się strzałem w "10". W środku obrony nie bardzo przekonuje Biava, który wyraźnie odstaje od pozostałych kolegów z formacji. Różnie bywa też z formą Fernando Muslery. Najsłabszą stroną Lazio jest obecnie obrona.

Mocne strony to na pewno osoba trenera Edoardo Reji. Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Świetny motywator, szanowany przez piłkarzy, bardzo zżyty z zespołem. Interesująco prezentuje się również formacja ofensywna Lazio. Sergio Floccari na szpicy, wspierany przez południowoamerykański duet Zarate - Hernanes. Może być naprawdę ciekawie.

Aimon (Udinese): Mocną stroną będzie na pewno atak, gdzie mamy trochę kłopotów bogactwa. Preferujemy grę 3 napastnikami, a aspirujących do gry w pierwszym składzie jest co najmniej pięciu. Fajnie też prezentuje się środek pomocy w postaci Kwadwo Asamoah i Gokhana Inlera oraz będącego na ławce Gianpiero Pinziego. Nie mógłbym zapomnieć także o Samirze Handanoviciu. Gdyby nie on, to zeszły sezon zakończyłby się tragicznie. Co do mankamentu, to myślę, że bolączką jest gra w obronie, a zwłaszcza jej środek. Jest tylko Coda i Domizzi, a ci dwaj zawodnicy wielokrotnie popełniają błędy.

 

Jakie macie oczekiwania na najbliższy sezon w wykonaniu swojej drużyny?

 

Bosiontko (Juventus): Oczekiwania na nowy sezon – każdy marzy o awansie do Ligi Mistrzów, jednakże może być o to bardzo trudno. Wszystko zależy od tego jak szybko Del Neri poukłada i zgra drużynę. Rozsądna ilość kontuzji również będzie bardzo pomocna. Jeśli chodzi o poszczególne miejsca:

1-2 – poza zasięgiem,

3-4 – bliskie cudu, wszystkie elementy układanki będą musiały zaskoczyć,

5-6 – na miarę możliwości,

7-8 – słabo, ale nie zdziwię się ani trochę,

9 i poniżej – adios Juventus na wieki, witamy w świecie Parmy i Udinese po wsze czasy.

Luker (Inter): Drużyna nie zyskała na wartości, ale to nie zmienia faktu, że Inter to nadal klasowa drużyna, według wielu nadal najlepsza we Włoszech,oraz jedna z najlepszych w Europie.

Wygranie CL nie jest możliwe bez względu na to jak się drużynę wzmocni. Patrząc na mercato w którymś momencie sezonu przyjdzie zadyszka, zwłaszcza z przodu. Myślę, że realne oczekiwanie to 1/4 CL. Liga to oczywiście scudetto. Wiele klubów się wzmocniło, przewaga Interu nad pościgiem się zmniejszyła, ale nadal Inter jest faworytem, i jak to faworyt scudetto dowieźć musi. Coppa Italia - puchar raczej bez większego znaczenia, co się może jednak zmienić w trakcie sezonu. Ale raczej interiści nie będą płakać jeśli nic specjalnego się tu nie osiągnie. Natomiast bardzo ważny będzie puchar klubowy w grudniu, o którego walkę okazji nie musi być zbyt wiele, a na pewno jest to puchar jak najbardziej do zgarnięcia.

Chrissnail (Milan): Scudetto. Najważniejsze krajowe trofeum jest priorytetem dla zespołu Rossonerich. Wynik w europejskich pucharach ma dla Mnie drugorzędne znaczenie.

Lider (Sampdoria): Gdyby udało się powtórzyć sukces z sezonu 2009/10 i zająć czwartą pozycję, to byłbym niezmiernie szczęśliwy. Wiem jednak, że będzie o to bardzo, ale to bardzo trudno, więc oczekuję chociaż, że ponownie zagramy w europejskich pucharach. Wiele będzie zależeć od Pazziniego, czyli głównego motoru napędowego naszej ekipy. Jeśli utrzyma formę, którą teraz prezentuje, to jego kilkanaście bramek będzie na wagę złota. Oczywiście mogę nawet przeboleć parę porażek po słabszej czy nie najlepszej grze, gorsze dni zdarzają się każdemu. Jednak klęski w derbach z Genoą sobie nie wyobrażam.

Odys (Parma): Głównym celem Parmy na ten rok bedzie utrzymanie się w lidze tak zapowiadają zarówno piłkarze jaki działacze jednakże kibice liczą na coś więcej a konkretnie na powrót do europejskich pucharów. Ja osobiście uważam że jeśli uda nam się dostatecznie szybko, zdobyć 40 punktów(matematyczną granicę utrzymania) wtedy szansa na udział w Lidze Europejskiej będzie bardzo realna. Oczywiście wiele zależy też od tego czy zespół nie będzie dziesiątkowany przez kontuzje i inne tego typu zrządzenia losu jednak tego niestety nie da się przewidzieć...

Italiano (Genoa): Niektórzy po wzmocnieniach z letniego okienka transferowego oczekują, że Genoa zajmie miejsce premiowane grą w eliminacjach Ligi Mistrzów, a nawet słyszałem o Scudetto. Mi jednak wystarczy miejsce 5-6 (pozwala na grę w Lidze Europy).

Chiesa (Fiorentina): Oczekiwania na nowy sezon? Przede wszystkim poprawa gry na wyjazdach. By móc walczyć o najwyższe pozycje trzeba wygrywać zarówno u siebie, jak i na wyjazdach. Tego w Fiorentinie brakuje i możemy mieć tylko nadzieję, że w tym roku będzie pod tym względem lepiej. Nie byłbym sobą, gdybym nie widział Violi na miejscu 4-5. Niestety na chwilę obecna na więcej chyba Nas nie stać. Ale od lat jesteśmy tuż za Wielką Trójką, czasami krzyżujemy im plany (jak np. zepchnięcie Milanu do Pucharu UEFA), najwyższy czas pokazać zęby i ugryźć co niektórych.

Michał (Lazio): Kibice Lazio po udanym mercato liczą na wysoką pozycję w tabeli. Trener Reja asekuracyjnie mówi o pierwszej ósemce, ale myślę, że czołowa piątka jest spokojnie w zasięgu Biancocelestich. Fajnie byłoby powalczyć o Ligę Mistrzów, ale może być ciężko. Liga Europejska to chyba najbardziej rozsądne postawienie sprawy. Niezwykle istotne będą również derby Rzymu. Dwie porażki z poprzedniego sezonu bardzo zabolały kibiców, dlatego teraz liczymy na rewanż. Czołową postacią Lazio powinien być Hernanes. Czekamy również na przebudzenie Zarate. W poprzednim sezonie grał słabo, ale każdy doskonale wie, że to zawodnik o nieprzeciętnych umiejętnościach.

Aimon (Udinese): Oczekiwania? Myślę, że nie będę oryginalny. Chciałbym, abyśmy włączyli się do walki o Scudetto, a przynajmniej o europejskie puchary. Myślę, że jest to w naszym zasięgu. Bardzo liczę na Antonio, który pokazał swoje przywiązanie do klubu odmawiając Juventusowi. Mam nadzieję, ze dorzuci przynajmniej 25 bramek w lidze, które pomogą nam zająć dobrą lokatę.

 

Na tym zakończymy pytania o ukochany lub. Ale wszyscy wiemy, że nie tylko nim kibic żyje. Co z całą włoską ligą? Może na początek – jak będzie wyglądała pierwsza liga trójka na koniec sezonu?

 

Bosiontko (Juventus): Inter, Milan, Roma.

Luker (Inter): Inter, Milan, Genoa

Chrissnail (Milan): Milan, Inter, Roma… lub Juventus

Lider (Sampdoria): Roma, Milan, Juventus

Odys (Parma): 1.Milan-bardzo dobre mercato które pomoże włączyć się do walki o mistrza 2.Inter- marcato bez rewelacji co może spowodować utratę tytułu w tym roku 3.Roma-zawsze groźna choć bez większych wzmocnień za to z bardzo dobrym doświadczonym trenerem.

Italiano (Genoa): Inter (nie ma co tłumaczyć, obecnie najlepsza drużyna), Milan (dobre transfery, nowy trener), Roma (choć na początku będzie słabo grała, ale i tak daleko zajdzie)

Chiesa (Fiorentina): Inter Mediolan (jeszcze jeden sezon na topie, jeden), AC Milan (kto by pomyślał, że i Ibra i Robinho... a jeszcze kilku ciekawych też dołączyło + zmiana trenera. Będzie dobrze, chyba), Juventus Turyn (odpowiedni trener na odpowiednim miejscu, tylko ten Diego? Po co?)

Michał (Lazio): Inter (po prostu najlepsza drużyna w Serie A), Milan (świetna końcówka mercato, jeśli trener Allegri udźwignie ciężar jaki na nim spoczął to mogą być bardzo groźni), Roma (niestety, jeszcze kilka dni temu typowałbym ich poza pierwszą piątką, ale wykupienie Burdisso i wypożyczenie Borriello to bardzo dobre posunięcia).

Aimon (Udinese): Inter Mediolan 2. AC Milan 3. Genoa

 

Kto będzie największym pozytywnym zaskoczeniem w najbliższych rozgrywkach?

 

Bosiontko (Juventus): Genoa bądź Parma

Luker (Inter): Genoa - po poprzednim sezonie, w którym już wielu ich uważało za drużynę na miejsce 4'te, w tym stali się jeszcze mocniejszą drużyną. To wyjdzie im tylko na dobre.

Chrissnail (Milan): Genoa – jeżeli nowi gracze się sprawdzą to Rossoblu mogą sprawić kilka niespodzianek.

Lider (Sampdoria): Oby ponownie Sampdoria.

Odys (Parma): Parma-po dobrym mercato liczę na miejsce od 5-7

Italiano (Genoa): Genoa! A tak na poważnie to myślę, że któryś z beniaminków – Cesena.

Chiesa (Fiorentina): AC Parma - fajne mercato, wracają z wielkim rozpędem, nazwałbym ich Parmezańską Lokomotywą ale może się jeszcze obrażą...

Michał (Lazio): Największe pozytywne zaskoczenie: Wierzę, że pozytywnie zaskoczy wszystkich Lazio. Liczę, że Biancocelesti wreszcie zrobią krok naprzód i na dobre włączą się do walki o czołowe miejsca w lidze. Ciekawy jestem dyspozycji Genoi, która po dobrym mercato powinna namieszać w czołówce.

Aimon (Udinese): Genoa - klub który prężnie się rozwija i z roku na rok pnie się w hierarchii włoskiej piłki coraz wyżej. Tegoroczne transfery tylko to potwierdzają.

 

A kto najbardziej rozczaruje swoich kibiców?

 

Bosiontko (Juventus): Juventus oraz Lazio

Luker (Inter): Roma – Liga Mistrzóów sprawi (co już się staje powoli normą u Romy), że wypadną poza pierwszą czwórkę.

Chrissnail (Milan): Ze względu na szacunek do rywali nie mam zamiaru komukolwiek źle życzyć i prognozować „wtopy”.

Lider (Sampdoria): Stawiam tutaj na Fiorentinę bądź Inter.

Odys (Parma): Sampdoria- słaby trener i praktycznie brak wzmocnień mogą przyczynić się do dużego spadku tego klubu w hierarchii.

Italiano (Genoa): Bari, będzie walczyć o utrzymanie, a nie jak ostatnio o Ligę Europy.

Chiesa (Fiorentina): CFC Genoa - kupować nie znaczy wygrywać, przykład podręcznikowy.

Michał (Lazio): Największe negatywne zaskoczenie - Juventus. Spora pieniądze wydane na transfery, ale moim zdaniem nie przełożą się na oczekiwany wynik sportowy.

Aimon (Udinese): Stawiam na Juventus. Znów masa fajnych transferów, a już inauguracyjny pojedynek z Bari wylał im kubeł zimnej wody na głowę.

 

Tyle o drużynach. A komu przypadnie tytuł króla strzelców?

 

Bosiontko (Juventus): Pato

Luker (Inter): Pazzini - stały postęp, myślę że to będzie jego sezon

Chrissnail (Milan): Jeżeli ominą go kontuzje to stawiam na Pato. Choć Ibra również może powalczyć o Capocannoniere.

Lider (Sampdoria): Zdecydowanie Pazzini

Odys (Parma): Pato

Italiano (Genoa): Najlepszy strzelec - Diego Milito - jak nie on to kto?

Chiesa (Fiorentina): Ibra - zaczaruje nie jednego bramkarza.

Michał (Lazio): Milito

Aimon (Udinese): Jeśli nasza gra znów będzie się opierać na Toto, to myślę, że jest on w stanie ponownie sięgnąć po koronę króla strzelców. Z drugiej strony w Serie A powoli się tacy zawodnicy, jak Zlatan Ibrahimović, Robinho, w Interze pozostali Eto i Milito i myślę, że w gronie tej czwórki rozstrzygnie się ta walka.

 

Kto po sezonie zostanie okrzyknięty najlepszym włoskim transferem?

 

Bosiontko (Juventus): Toni (za darmo, a 10-15 goli będzie jego).

Luker (Inter): Veloso (Genoa)

Chrissnail (Milan): Ibrahimovic – zna specyfikę serie A i zagra w zespole, który może dokonać wielkich rzeczy. Z ciekawością będę spoglądał również na dokonania nowych nabytków w Rossoblu

Lider (Sampdoria): Trudno powiedzieć, ale zdecyduję się na przenosiny Ibrahimovica do AC Milanu

Odys (Parma): Cavani(Napoli)

Italiano (Genoa): Ibrahimovic powróci do starej dobrej formy

Chiesa (Fiorentina): D'Agostino - z 25mln na 9mln!

Michał (Lazio): Ibrahimovic

Aimon (Udinese): Ciężko to określić, bo najlepsze transfery we Włoszech dokonały się 31 sierpnia. Można tylko spekulować. Ja myślę, że najlepszym transferem może być ściągnięcie Robinho przez Milan. To gracz nieszablonowy i nietuzinkowy, który sam potrafi przedryblować defensywnę rywala. Na Wyspach zawiódł, ale myślę, że klimat włoski będzie mu sprzyjał i to do niego będzie należał nowy sezon w Italii.

 

  1.   11 wrzesień 2010
  2.   Felietony

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

 

Na początek...

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

 

Na początek poproszę Was o krótkie przedstawienie swojej osoby naszym czytelnikom.

Juventus: Mam na imię Kamil, mam 23 lata, a Juventusowi kibicuję od 1996 roku.

Inter: Lukair, Luker, Luka, Luk. 26 lat. Kibicuję "The Cherished One" czyli La Beneamata 12 lat.

Roma: Posługuję się ksywą Wuju, mam 26 lat. Romie kibicuje od bardzo dawna, praktycznie od pierwszej mojej styczności z piłką, oczywiście w wieku juz rozumnym. A miałem wtedy zaledwie 6 lat – czyli jestem z Romą praktycznie cale życie. Kibicowanie Giallorossim zawdzięczam przede wszystkim mojej Rodzinie która mieszka niedaleko wiecznego miasta.

Milan: Na forum ACMilan.pl czy tutaj na SoloJuve.com widoczny jestem jako chrissnail. Mam 30 lat, więc w piłkarskim żargonie - „czas umierać” ;) . Kibicem Milanu jestem od sezonu 92/93 z pamiętnym finałem z Marsylią. Tak jakoś wyszło, że „główka rozpaczy” Basile Boli spowodowała, iż tak na poważnie zacząłem interesować się wynikami Rossonerich (choć jak pamiętają moi rówieśnicy, w tamtych czasach ograniczało się to do kupowania poniedziałkowego Przeglądu Sportowego i cotygodniowej Piłki Nożnej).

Sampdoria: W Internecie posługuje się nickiem Lider i jestem świeżym kibicem Sampdorii, moje serce jest z nimi dopiero pół roku. Ale wiem, że tak pozostanie już zawsze.

Parma: Nazywam się Łukasz, w internecie jestem znany pod pseudonimem Odys. Mam 18 lat i od 1997 roku jest kibicem Parmy.

Genoa: Nazywam się Gianni, w internecie znany jako "Italiano", urodziłem się w 1991 roku, moim ulubionym klubem jest włoska Genoa CFC, której kibicuje dość krótko, bo od 2008 roku.

Fiorentina: Witam, mam na imię Ireneusz, w internecie znany pod pseudonimem Chiesa (www.acffiorentina.eu). Fiorentina gości w mym sercu już od 20lat i myślę, że trochę wiedzy na jej temat posiadam.

Lazio: Witam, nazywam się Michał, mam 21 lat i kibicuje Lazio od 2002 roku.

Udinese: Jestem Aimon, mam 20 lat. Jestem fanem Udinese od 3 lat.

 

Jak krótko scharakteryzowałbyś poprzedni sezon w wykonaniu swojej drużyny?

 

Bosiontko (Juventus): Kiepski – biorąc pod uwagę wszystkie struktury klubu, beznadziejny biorąc pod uwagę rozdmuchane oczekiwanie z początku sezonu. Zarząd nieznający się na futbolu zbudował niespójną drużynę po czym postawił za jej sterami amatora. Kilka miesięcy w takiej postaci doprowadziło do kompletnego bałaganu i utracenia wszelkiej pewności siebie przez całą drużynę. Zmiany w środku sezonu to tylko bezsilne miotanie się we własnej niemocy. Kontuzje dołożyły swoje 3 grosze – bez nich czwarte miejsce było w zasięgu.

Luker (Inter): 6/6

Chrissnail (Milan): To co w lidze włoskiej ugrał Leonardo z tym składem, dla Mnie i dla wielu kibiców było miłym zaskoczeniem. W pucharach… cóż, dwumecz z MU pokazał miejsce Milanu na europejskiej arenie.

Lider (Sampdoria): Poprzedni sezon w wykonaniu Sampdorii był wyśmienity. Czwarta lokata i wywalczenie eliminacji do Ligi Mistrzów- kto by się tego spodziewał? Zapewne nikt, więc nie bez powodu Doria jest uważana za największą niespodziankę minionych rozgrywek.

Odys (Parma): Poprzedni sezon w wykonaniu Parmy moim zdaniem był bardzo udany. 8 miejsce w lidze było dość niespodziewany wynikiem, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt iż byliśmy beniaminkiem i dysponowaliśmy młodą kadrą.

Italiano (Genoa): Ostatni sezon to niewypał. Genoa była jedną z najgorzej grających drużyn na wyjazdach, gra w Lidze Europy bardzo była męcząca, a co za tym idzie dużo kontuzji. Przed sezonem oczekiwania były wielkie, zwłaszcza po transferach za ponad 70 milionów. Crespo, Floccari (dali za niego 11 milionów!) czy Amelia nic nie pokazali i ten pierwszy i drugi (najpierw został wypożyczony) zostali już sprzedani w przerwie zimowej, a Amelia odszedł tego lata do Milanu.

Chiesa (Fiorentina): Ocena poprzedniego sezonu nie jest łatwa; z jednej strony wspaniały występ w Lidze Mistrzów, okraszony zwycięstwami z takimi drużynami jak Liverpool czy Lyon, z drugiej fatalna postawa w lidze, której efektem jest brak gry w europejskich pucharach dzisiaj. Powrócić na salony europy łatwo nie będzie, nadzieją miało być rozsądne mercato. Czy takie było?

Michał (Lazio): Niestety poprzedni sezon był w wykonaniu Lazio fatalny. Biancocelesti praktycznie do ostatnich kolejek musieli walczyć o utrzymanie. Ostatecznie skończyło się na dwunastym miejscu, co jest bardzo dużym rozczarowaniem. Słabo poszło również w Lidze Europejskiej. Mały plus za zdobycie Superpucharu Włoch, ale to marne pocieszenie jeśli spojrzymy na "wyczyn" drużyny w Serie A.

Aimon (Udinese): Na pewno spisaliśmy się poniżej oczekiwań, na co wpływ miało wiele rzeczy. Począwszy od zawirowań trenerskich, problemów zdrowotnych kluczowych graczy i prawdziwa niemoc na wyjazdach. Gdyby nie Toto Di Natale, to pożegnalibyśmy się z Serie A. Miejmy nadzieję, że był to tylko wypadek przy pracy, bo miejsce Udinese jest w pierwszej "10" ligi włoskiej.

 

Jak oceniasz minione marcato?

Bosiontko (Juventus): Po pierwsze budowanie ItalJuve za wszelką cenę to w obecnej kondycji włoskiego futbolu nienajlepsze rozwiązanie.

Storari – wydaje się być lepszy od Manningera, jednakże wiedząc, że z legendarnych 80 mln na letnie mercato zostaje 30, nie wydałbym prawie 5 mln na 33-letniego bramkarza mając w składzie Austriaka,

Motta – dobre posunięcie. Chłopak pokazuje jakieś predyspozycje i biorąc pod uwagę jakość konkurencji na prawej obronie jaką musiał pokonać oraz niską cenę, nie można narzekać,

Bonucci – największe wzmocnienie letniego mercato, błyskawiczna kariera, awans

do reprezentacji (zarówno tej Lippiego, jak i Prandellego), miejsce takich graczy jest w Juventusie,

Rinaudo – jako 3/4 stoper za jakieś drobne to może być,

Traore – W jego wieku zdolni gracze Arsenalu rozgrywają piąty sezon na najwyższym poziomie i za pół miliona można wypożyczyć ich ochraniacze. Typowy gest rozpaczy, to nie może się udać, jednak patrząc na postawę De Ceglie, nie przekreślam szans Armanda (przynamniej w ofensywie),

Aquilani – popieram. Transfer, który może wnieść największy postęp do drużyny, pod warunkiem, że Alberto plagę kontuzji ma już za sobą. Na pewno jest tam jakość, ale czy się uda? Oceniam 50/50,

Lanzafame – Serie B, liga belgijska to byłyby optymalne miejsca na rozwój tego „talentu”. Niestety klubu środka tabeli nie stać na lepszych rezerwowych i trzeba zadowolić się wychowankiem,

Pepe – symbol przeciętności ItalJuve. Ogólnie, całe szczęście, że tylko wypożyczony. W razie awansu do Ligi Mistrzów i planowanego postępu sportowego drużyny, Simone jest pierwszy w kolejce do odesłania,

Martinez – najbardziej niezrozumiały transfer tego mercato. Ani z niego skrzydłowy, ani cofnięty napastnik – ot taki gwiazdor małej drużyny, w której mógł robić co mu się podoba. Cena zbliżona do ceny Diego szokuje,

Krasic - wydaje się, że wart swojej ceny. Należy poczekać na aklimatyzację oraz ściskać kciuki, ponieważ Milos jako jedyny daje nadzieję na jakąkolwiek jakość

na skrzydle nowego Juve,

Quagliarella – ItalJuve, ItalJuve, ItalJuve, aż się rzygać chce. Warunki kontraktu wydają się być korzystne, Fabio ma swoją szansę w wielkim klubie, ale prawdopodobnie 10 goli w sezonie to wszystko na co go stać.

Luker (Inter): Mercato Interu trzeba podzielić na dwoje. Mercato wzmacniające drużynę na dzień dzisiejszy, i mercato mające na uwadze Inter za parę lat. W przypadku tego drugiego, mercato było bardzo, bardzo dobre. Ranocchia, Mariga, Coutinho, oraz do primavery Benedetti czy Faraoni to piłkarze, którzy mogą stanowić o sile Interu już za parę lat.

Gorzej się ma sprawa z mercato na dziś. Co prawda sprzedanie Balotellego uważam za strzał w dziesiątkę, który według mnie sprawiałby w przyszłości więcej problemów niż pożytku, sprzedanie Burdisso za 8 mln uważam za świetny interes, o tyle zakup piłkarzy, których Inter najzwyczajniej w świecie potrzebował... no cóż tu klapa na całej linii. Dziś czasy są jakie są, nikt nie spodziewa się zakupów za całe dostępne pieniądze, ale według mnie po zarobku 100mln+ w sezonie poprzednim, kibice Interu mieli prawo spodziewać się transferów. Z pewnością można było wydać 1/2 czy 1/3 tych zarobionych pieniędzy na klasowego piłkarza do pomocy lub na skrzydło, oraz na wzmocnienie ławki ataku.

Marco Branca twierdzi, że piłkarze klasowi, którzy nas interesowali nie byli w tym roku do wzięcia, a innych wartość nie była prawidłowo odzwierciedlona. Jeśli tak było, przekonamy się o tym możliwie już za rok, bo te pieniądze nadal gdzieś są.

 

Chrissnail (Milan): Wiadomo - Ibra. Początkowo transfer absolutnie wbrew transferowej logice. Jednakże zmiany w formacji ofensywnej klubu z Katalonii spowodowały ambicyjne perturbacje związane z graczem. Milan zakontraktował w końcu prawdziwego napastnika, a nie „zamienniki” jak Oliveira. Wiem doskonale, że Zlatan mówiąc kulturalnie jest „niestały w uczuciach”, jednakże dla Milanu „zrobi różnicę”.

Kolejnym zawodnikiem jest Robinho. Mimo wysokich umiejętności jakie posiada Brazylijczyk, martwi mnie jego chimeryczność. Tym bardziej, że przychodząc do Milanu najprawdopodobniej będzie pierwszym zmiennikiem dla graczy ofensywnych.

Yepes, Papastathopoulos, Boateng oraz Amelia to uzupełnienia składu. W rozpoczętym niedawno sezonie każdy z nich otrzyma sporo szans na pokazanie swoich umiejętności. Choć osobiście sądzę, że każdy z wymienionych za jakiś czas będzie kartą przetargową w innych transferach.

Ktoś musiał odejść aby inni przyszli - to filozofia zakończonego kilka dni temu mercato Milanu. Stąd też zespół pożegnali Jan Klaas Huntelaar oraz Marco Borriello. Holender najwidoczniej nie przekonał do siebie Leonardo, a i nowy trener Rossonerich - Massimiliano Allegri nie miał do niego zaufania. Natomiast Marco mimo całkiem udanego sezonu, chciał mieć pewne miejsce na placu gry, co po transferze Ibry wydawało się mało realne.

Lider (Sampdoria): Prezydent Riccardo Garrone nie jest zbyt hojny jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy na nowe transfery, dlatego też byliśmy bardzo pasywni w tym okienku, co wielu kibiców zawiodło i zdziwiło zarazem, gdyż można było się spodziewać większych wzmocnień po niedawnym sukcesie. Większość wzmocnień to po prostu powroty z wypożyczeń. Doszli też Gianluca Curci ze Sieny, czy Daniele Dessena z Cagliari, a więc nie są to jakieś spektakularne transfery. Można nawet powiedzieć, że bardziej się osłabiliśmy, bo przecież nie udało się zatrzymać Storariego czy Castelazziego.

Odys (Parma): W sakli 1-10 mercato Parmy ocenił bym na 7. Klub wzmocniło kilku na prawdę wartościowych zawodników jak np. Giovinco, Candreva, Gobbi czy Marques. Jeżeli chodzi o poszczególne formacje to porównaniu z poprzednim sezon pomoc praktycznie nie uległa zmianie. Do ataku doszli wspomniani wcześniej Marques i Giovinco. Największe pretensje można mieć w stosunku do obrony gdzie żadnych więszkych wzmocnień nie było. Moim zdaniem najlepszym posunięciem tego lata był przedłużenie kontraktu z Lucą Antonellim o którego tego lata mocno zabiegały między innymi Inter, Juventus czy Lazio.

Italiano (Genoa): Mercato w tym sezonie jest bardzo udane i przemyślane, nie każda drużyna może sobie pozwolić na takie wzmocnienia jak Toni, Veloso, Eduardo, Rafinha, Ranocchia (powrót z wypożyczenia) i nie kupowali na "siłę" tak jak w tamtym sezonie, tylko były to przemyślane transfery.

Chiesa (Fiorentina): Wielu kibiców Fiorentiny spodziewało się sprzedaży niepotrzebnych graczy oraz zakupu na miarę Jovetica czy Vargasa. Było zupełnie inaczej, w tym roku dyrektor sportowy - Panataleo Corvino zdecydował się zakupić trzech graczy, są to: Artur Boruc, Gaetano D'Agostino, Alessio Cerci. Wbrew ogólnej nagonce na defensywe Violi nie został sprowadzony żaden odpowiedni zawodnik, pomimo szeregu nazwisk jak choćby Insua czy Munoz. Cieszyć może oczywiście zakup D'Agostino (który rok temu kosztował jeszcze bagatela 25mln) za 'psie' pieniądze. Wspaniały zawodnik, zresztą już pokazuje swoje nieprzeciętne umiejętności (bramka przeciwko SSC Napoli). Miłym zaskoczeniem był również transfer doświadczonego Artura. Boruc zapewnił odpowiednią konkurencje na pozycji bramkarza. Uważam ten ruch za znakomity. Alessio Cerci, ex-rezerwowy Romy, budził mieszane odczucia, jednak już po 20 minutach gry wszyscy mamy pewność, że przyda się zespołowi. Moja ocena mercato? 6/10.

Michał (Lazio): Letnie mercato w wykonaniu Lazio było całkiem niezłe. Szczególnie jeśli porównamy je z ostatnimi chudymi latami, jakie fundował nam prezydent Claudio Lotito. Największy hit to oczywiście sprowadzenie na Olimpico Hernanesa z Sao Paolo. Brazylijczyk to szybki i kreatywny środkowy pomocnik, który już w pierwszym meczu z Sampdorią pokazał się z dobrej strony. Solidnym wzmocnieniem powinni być pozostali dwaj gracze środka pola - Mark Bresciano, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać oraz Alvaro Gonzalez z Nationalu Montevideo. Urugwajczyk w sparingach prezentował się nieźle, nominalnie gra na prawym skrzydle, niegdyś był pewnym punktem Boca Juniors. Na razie wielką niewiadomą jest na lewej stronie defensywy Javier Garrido z Manchesteru City. Ma zastąpić sprzedanego Aleksandara Kolarova. Łatwo nie będzie, szczególnie, że Hiszpanom zawsze słabo wiodło się w Lazio. Warto nadmienić, że udało się zatrzymać skutecznego Sergio Floccariego i Cristiana Ledesmę. Zabrakło niestety transferów niechcianych zawodników. Kadra zespołu liczy obecnie 33 osoby! Ocena mercato 6,5/10.

Aimon (Udinese): Ja osobiście bardzo krytycznie oceniam mercato. Moim zdaniem, właściciele klubu wydają za mało pieniędzy, przeprowadzają za mało spektakularnych transferów, a na wychowankach i młodych graczach warto się opierać, ale nie tylko na nich. Fajnie, że udało się ściągnąć Denisa. Jak dojdzie do pełni sił po kontuzji, to może być ważnym ogniwem w talii trenera. Wiele pożytku może być też z powracającego z Chievo, Gianpiero Pinziego. To gracz, który po odejściu D'Agostino i Candrevy może fajnie uzupełniać Inlera i Asamoah.

 

Co będzie mocną, a co słabą stroną Twojego klubu w najbliższym sezonie?

Bosiontko (Juventus): Przegląd formacji:

Bramka – można spać spokojnie, szukanie słabych stron w tej formacji byłoby przesadą, gdy inne formacje rażą problemami z każdej strony,

Obrona – środek wydaje się być solidny, jeśli Chiellini z Bonuccim zgrają się w miarę szybko ze sobą, to nie powinno być problemów. Tylko nic to nie da, jeśli obaj będą musieli się martwić o boczne sektory oraz przyjmować na siebie liczne kontry wynikające z braku umiejętności gry piłką przez przednie formacje. W ofensywie wygląda to nieco lepiej, Chiellini ma szanse zostać najlepszym strzelcem drużyny, Bonucci również udowadnia, że potrafi znaleźć się w polu karnym. Boki obrony

są w optymistycznym wariancie przeciętne, w naszej lewej obronie nawet przeciętny skrzydłowy z nadwagą mógłby siać spustoszenie. Motta powinien zapewnić przynajmniej tę przeciętność, Traore jeśli pokaże się dobrze w ofensywie,

a w obronie będzie niewiększym ignorantem od De Ceglie, to powinien dotrzymać mu tempa,

Pomoc – brak lewego skrzydła kłuje w oczy, niby każdy może tam zagrać, ale prawdopodobnie nikt dobrze. Cieszy natomiast środek, który w przypadku zgrania się i braku kontuzji daje liczne warianty gry, zarówno pod względem jakości oraz ilości,

Atak – strzelenie 10 goli w sezonie przez któregokolwiek z naszych napastników uznam za niespodziankę. Brak szybkości, dryblingu, gry 1 na 1, a po odejściu Trezeguet również skuteczności. Grupa podstarzałych panów, z których tym najlepszym jest 36 latek. Z takim atakiem można tylko powiedzieć – koniec imprezy, dziękuję, dobranoc.

Luker (Inter): Mocne:

- Charakter

- Mentalność zwycięzcy

- Doświadczenie

- Zgrana, niezmieniona drużyna

- Jakość i siła całej drużyny; w obronie jak i w pomocy pełne pole manewru

Słabe:

- Pomimo, że swietny, to jednak NOWY trener, który będzie potrzebował na pewno czasu na oswojenie się ze specyficzną ligą włoską oraz ze słabymi i mocnymi stronami drużyny

- Małe pole manewru w przypadku gry taktyką 4-2-3-1

- Kreatywność drużyny z przodu w dalszym ciągu będzie spoczywać na barkach Sneijdera

- Możliwa stagnacja, mniejsza determinacja do zwyciężania

Chrissnail (Milan): Do mocnych stron zaliczę rzecz jasna atak oraz graczy mających zadania typowo ofensywne. Kolejny dobrze przepracowany okres przygotowawczy (oraz nieobecność na Mistrzostwach Świata) przez Ronaldinho oraz Pato może przełożyć się na lepszą formę niż ostatnio. Zagadką na chwilę obecną jest dyspozycja Robinho.

Słabiej natomiast przedstawia się sytuacja na bokach obrony. Nic wielkiego się nie zmieniło. Ewentualne problemy będą musiały być korygowane już w styczniu.

Kolejna newralgiczna sprawa to wygasające w czerwcu kontrakty - dotyczy to głownie pomocników. Pirlo, Seedorf, Ambrosini oraz Ronaldinho aby zostać, będą musieli zgodzić się na redukcję pensji – co jak wiadomo będzie problemem szczególnie dla ostatniego z wymienionych

Lider (Sampdoria): Mocna strona to na pewno ofensywa. Pewnie wiele klubów z najwyższej półki chciałoby mieć w swoich szeregach duet napastników Cassano- Pazzini. Pomoc też prezentuje się całkiem dobrze, w końcu w poprzednich rozgrywkach dużo goli zdobyliśmy dzięki skrzydłowym. Jeśli chodzi o słabe strony to należy wymienić obronę. Defensorzy często dopuszczają do groźnych strzałów (idealny przykład to bramka Rosenberga na 3:1 z Werderem Brema). Dużą zagadką jest też nowy, mało doświadczony trener Domenico Di Carlo.

Odys (Parma): Już pierwszy mecz przeciwko Bresci pokazał iż największą siłą Parmy będzie atak. Nowy trener Marino preferuje bardzo ofensywny styl gry z szczególnym uwzględnieniem gry skrzydłami. Tacy piłkarze jak Bojinov, Giovinco, Paloschi, Crespo czy Marques powinni budzić respekt nawet wśród największych klubów w Italii. Z kolei piętą achillesową tak jak co roku moim zdaniem będzie obrona... Paci, Lucarelli czy Paletta to piłkarzy którym głupie błędy i straty zdarzają się nadzwyczaj często... Dobrze że w bramce znajduje się Mirante, który bardzo często zmuszony jest naprawiać błędy swoich defensorów.

Italiano (Genoa): Słaba strona Rossoblu to na pewno brak zgrania, w wyjściowej jednostce z Udinese zagrało 5 nowych zawodników. Mocną stroną na pewno będą mecze na Marassi, Genoa to drużyna własnego boiska.

Chiesa (Fiorentina): Słabą stroną, zresztą od kilku lat, jest defensywa. Stoperzy cierpią na brak dostatecznych umiejętności, a i o formę ciężko. Pocieszeniem jest De Silvestri, który znakomicie sobie radzi na prawej stronie. Pomimo starań, lewa flanka nie została wzmocniona. Jeżeli Pasqual nie wróci do formy może być... lepiej nie krakać ;) Czwórka stoperów to czwórka co najwyżej zmienników. Jeszcze sezon temu spieralibyśmy się kto będzie grał u boku Gamberiniego, na dzień dzisiejszy jego forma pozwala co najwyżej na ławkę rezerwowych. Ale dość już od słabych stronach, teraz coś o mocnej. Tutaj bezstronnie wskażę ofensywę w postaci czwórki graczy - Vargas, Ljajic, Cerci, Gila. Każdy z nich posiada indywidualne umiejętności, które połączone w całość dają niesamowity efekt. Vargas dysponuje wspaniałą szybkością i świetnym dryblingiem, nie wspominając o atomowym strzale. Ljajic to taki typ Jojo, to tu, to tam się pokręci, dostanie piłkę odegra. Ma jednak przewagę w postaci wspaniałej techniki strzału. Pod okiem Sinisy Mihajlovica powinien stać się podstawowym wykonawcą rzutów wolnych. Cerci dopiero dołączył do drużyny ale już możemy zachwalać jego zaangażowanie w walkę o każdą piłkę i szybkość. Gilardino przedstawiać chyba nikomu nie muszę (?). W koszarach czekają Papa Waigo (spokojnie mógłby biegać na 100metrów u boku Bolt'a), Marchionni (braki w umiejętnościach nadrabia dużym zaangażowaniem, ostatnio pokazał, że przewrotka nie stanowi dla niego problemu), Santana (z typowego prawo-skrzydłowego stał się chłopakiem na posyłki... yy... znaczy na każdą pozycję w ofensywie czy pomocy, no może poza lewą stroną), Carraro (młody świetnie sobie radzi i jest chętny do współpracy z bardziej doświadczonymi zawodnikami, bez problemu zagra odgrywającego), Mutu (było minęło poczekać musi).

Michał (Lazio): Słabe strony to z pewnością wspomniana już przeze mnie wcześniej lewa strona defensywy, chyba, że Garrido okaże się strzałem w "10". W środku obrony nie bardzo przekonuje Biava, który wyraźnie odstaje od pozostałych kolegów z formacji. Różnie bywa też z formą Fernando Muslery. Najsłabszą stroną Lazio jest obecnie obrona.

Mocne strony to na pewno osoba trenera Edoardo Reji. Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Świetny motywator, szanowany przez piłkarzy, bardzo zżyty z zespołem. Interesująco prezentuje się również formacja ofensywna Lazio. Sergio Floccari na szpicy, wspierany przez południowoamerykański duet Zarate - Hernanes. Może być naprawdę ciekawie.

Aimon (Udinese): Mocną stroną będzie na pewno atak, gdzie mamy trochę kłopotów bogactwa. Preferujemy grę 3 napastnikami, a aspirujących do gry w pierwszym składzie jest co najmniej pięciu. Fajnie też prezentuje się środek pomocy w postaci Kwadwo Asamoah i Gokhana Inlera oraz będącego na ławce Gianpiero Pinziego. Nie mógłbym zapomnieć także o Samirze Handanoviciu. Gdyby nie on, to zeszły sezon zakończyłby się tragicznie. Co do mankamentu, to myślę, że bolączką jest gra w obronie, a zwłaszcza jej środek. Jest tylko Coda i Domizzi, a ci dwaj zawodnicy wielokrotnie popełniają błędy.

 

Jakie macie oczekiwania na najbliższy sezon w wykonaniu swojej drużyny?

 

Bosiontko (Juventus): Oczekiwania na nowy sezon – każdy marzy o awansie do Ligi Mistrzów, jednakże może być o to bardzo trudno. Wszystko zależy od tego jak szybko Del Neri poukłada i zgra drużynę. Rozsądna ilość kontuzji również będzie bardzo pomocna. Jeśli chodzi o poszczególne miejsca:

1-2 – poza zasięgiem,

3-4 – bliskie cudu, wszystkie elementy układanki będą musiały zaskoczyć,

5-6 – na miarę możliwości,

7-8 – słabo, ale nie zdziwię się ani trochę,

9 i poniżej – adios Juventus na wieki, witamy w świecie Parmy i Udinese po wsze czasy.

Luker (Inter): Drużyna nie zyskała na wartości, ale to nie zmienia faktu, że Inter to nadal klasowa drużyna, według wielu nadal najlepsza we Włoszech,oraz jedna z najlepszych w Europie.

Wygranie CL nie jest możliwe bez względu na to jak się drużynę wzmocni. Patrząc na mercato w którymś momencie sezonu przyjdzie zadyszka, zwłaszcza z przodu. Myślę, że realne oczekiwanie to 1/4 CL. Liga to oczywiście scudetto. Wiele klubów się wzmocniło, przewaga Interu nad pościgiem się zmniejszyła, ale nadal Inter jest faworytem, i jak to faworyt scudetto dowieźć musi. Coppa Italia - puchar raczej bez większego znaczenia, co się może jednak zmienić w trakcie sezonu. Ale raczej interiści nie będą płakać jeśli nic specjalnego się tu nie osiągnie. Natomiast bardzo ważny będzie puchar klubowy w grudniu, o którego walkę okazji nie musi być zbyt wiele, a na pewno jest to puchar jak najbardziej do zgarnięcia.

Chrissnail (Milan): Scudetto. Najważniejsze krajowe trofeum jest priorytetem dla zespołu Rossonerich. Wynik w europejskich pucharach ma dla Mnie drugorzędne znaczenie.

Lider (Sampdoria): Gdyby udało się powtórzyć sukces z sezonu 2009/10 i zająć czwartą pozycję, to byłbym niezmiernie szczęśliwy. Wiem jednak, że będzie o to bardzo, ale to bardzo trudno, więc oczekuję chociaż, że ponownie zagramy w europejskich pucharach. Wiele będzie zależeć od Pazziniego, czyli głównego motoru napędowego naszej ekipy. Jeśli utrzyma formę, którą teraz prezentuje, to jego kilkanaście bramek będzie na wagę złota. Oczywiście mogę nawet przeboleć parę porażek po słabszej czy nie najlepszej grze, gorsze dni zdarzają się każdemu. Jednak klęski w derbach z Genoą sobie nie wyobrażam.

Odys (Parma): Głównym celem Parmy na ten rok bedzie utrzymanie się w lidze tak zapowiadają zarówno piłkarze jaki działacze jednakże kibice liczą na coś więcej a konkretnie na powrót do europejskich pucharów. Ja osobiście uważam że jeśli uda nam się dostatecznie szybko, zdobyć 40 punktów(matematyczną granicę utrzymania) wtedy szansa na udział w Lidze Europejskiej będzie bardzo realna. Oczywiście wiele zależy też od tego czy zespół nie będzie dziesiątkowany przez kontuzje i inne tego typu zrządzenia losu jednak tego niestety nie da się przewidzieć...

Italiano (Genoa): Niektórzy po wzmocnieniach z letniego okienka transferowego oczekują, że Genoa zajmie miejsce premiowane grą w eliminacjach Ligi Mistrzów, a nawet słyszałem o Scudetto. Mi jednak wystarczy miejsce 5-6 (pozwala na grę w Lidze Europy).

Chiesa (Fiorentina): Oczekiwania na nowy sezon? Przede wszystkim poprawa gry na wyjazdach. By móc walczyć o najwyższe pozycje trzeba wygrywać zarówno u siebie, jak i na wyjazdach. Tego w Fiorentinie brakuje i możemy mieć tylko nadzieję, że w tym roku będzie pod tym względem lepiej. Nie byłbym sobą, gdybym nie widział Violi na miejscu 4-5. Niestety na chwilę obecna na więcej chyba Nas nie stać. Ale od lat jesteśmy tuż za Wielką Trójką, czasami krzyżujemy im plany (jak np. zepchnięcie Milanu do Pucharu UEFA), najwyższy czas pokazać zęby i ugryźć co niektórych.

Michał (Lazio): Kibice Lazio po udanym mercato liczą na wysoką pozycję w tabeli. Trener Reja asekuracyjnie mówi o pierwszej ósemce, ale myślę, że czołowa piątka jest spokojnie w zasięgu Biancocelestich. Fajnie byłoby powalczyć o Ligę Mistrzów, ale może być ciężko. Liga Europejska to chyba najbardziej rozsądne postawienie sprawy. Niezwykle istotne będą również derby Rzymu. Dwie porażki z poprzedniego sezonu bardzo zabolały kibiców, dlatego teraz liczymy na rewanż. Czołową postacią Lazio powinien być Hernanes. Czekamy również na przebudzenie Zarate. W poprzednim sezonie grał słabo, ale każdy doskonale wie, że to zawodnik o nieprzeciętnych umiejętnościach.

Aimon (Udinese): Oczekiwania? Myślę, że nie będę oryginalny. Chciałbym, abyśmy włączyli się do walki o Scudetto, a przynajmniej o europejskie puchary. Myślę, że jest to w naszym zasięgu. Bardzo liczę na Antonio, który pokazał swoje przywiązanie do klubu odmawiając Juventusowi. Mam nadzieję, ze dorzuci przynajmniej 25 bramek w lidze, które pomogą nam zająć dobrą lokatę.

 

Na tym zakończymy pytania o ukochany lub. Ale wszyscy wiemy, że nie tylko nim kibic żyje. Co z całą włoską ligą? Może na początek – jak będzie wyglądała pierwsza liga trójka na koniec sezonu?

 

Bosiontko (Juventus): Inter, Milan, Roma.

Luker (Inter): Inter, Milan, Genoa

Chrissnail (Milan): Milan, Inter, Roma… lub Juventus

Lider (Sampdoria): Roma, Milan, Juventus

Odys (Parma): 1.Milan-bardzo dobre mercato które pomoże włączyć się do walki o mistrza 2.Inter- marcato bez rewelacji co może spowodować utratę tytułu w tym roku 3.Roma-zawsze groźna choć bez większych wzmocnień za to z bardzo dobrym doświadczonym trenerem.

Italiano (Genoa): Inter (nie ma co tłumaczyć, obecnie najlepsza drużyna), Milan (dobre transfery, nowy trener), Roma (choć na początku będzie słabo grała, ale i tak daleko zajdzie)

Chiesa (Fiorentina): Inter Mediolan (jeszcze jeden sezon na topie, jeden), AC Milan (kto by pomyślał, że i Ibra i Robinho... a jeszcze kilku ciekawych też dołączyło + zmiana trenera. Będzie dobrze, chyba), Juventus Turyn (odpowiedni trener na odpowiednim miejscu, tylko ten Diego? Po co?)

Michał (Lazio): Inter (po prostu najlepsza drużyna w Serie A), Milan (świetna końcówka mercato, jeśli trener Allegri udźwignie ciężar jaki na nim spoczął to mogą być bardzo groźni), Roma (niestety, jeszcze kilka dni temu typowałbym ich poza pierwszą piątką, ale wykupienie Burdisso i wypożyczenie Borriello to bardzo dobre posunięcia).

Aimon (Udinese): Inter Mediolan 2. AC Milan 3. Genoa

 

Kto będzie największym pozytywnym zaskoczeniem w najbliższych rozgrywkach?

 

Bosiontko (Juventus): Genoa bądź Parma

Luker (Inter): Genoa - po poprzednim sezonie, w którym już wielu ich uważało za drużynę na miejsce 4'te, w tym stali się jeszcze mocniejszą drużyną. To wyjdzie im tylko na dobre.

Chrissnail (Milan): Genoa – jeżeli nowi gracze się sprawdzą to Rossoblu mogą sprawić kilka niespodzianek.

Lider (Sampdoria): Oby ponownie Sampdoria.

Odys (Parma): Parma-po dobrym mercato liczę na miejsce od 5-7

Italiano (Genoa): Genoa! A tak na poważnie to myślę, że któryś z beniaminków – Cesena.

Chiesa (Fiorentina): AC Parma - fajne mercato, wracają z wielkim rozpędem, nazwałbym ich Parmezańską Lokomotywą ale może się jeszcze obrażą...

Michał (Lazio): Największe pozytywne zaskoczenie: Wierzę, że pozytywnie zaskoczy wszystkich Lazio. Liczę, że Biancocelesti wreszcie zrobią krok naprzód i na dobre włączą się do walki o czołowe miejsca w lidze. Ciekawy jestem dyspozycji Genoi, która po dobrym mercato powinna namieszać w czołówce.

Aimon (Udinese): Genoa - klub który prężnie się rozwija i z roku na rok pnie się w hierarchii włoskiej piłki coraz wyżej. Tegoroczne transfery tylko to potwierdzają.

 

A kto najbardziej rozczaruje swoich kibiców?

 

Bosiontko (Juventus): Juventus oraz Lazio

Luker (Inter): Roma – Liga Mistrzóów sprawi (co już się staje powoli normą u Romy), że wypadną poza pierwszą czwórkę.

Chrissnail (Milan): Ze względu na szacunek do rywali nie mam zamiaru komukolwiek źle życzyć i prognozować „wtopy”.

Lider (Sampdoria): Stawiam tutaj na Fiorentinę bądź Inter.

Odys (Parma): Sampdoria- słaby trener i praktycznie brak wzmocnień mogą przyczynić się do dużego spadku tego klubu w hierarchii.

Italiano (Genoa): Bari, będzie walczyć o utrzymanie, a nie jak ostatnio o Ligę Europy.

Chiesa (Fiorentina): CFC Genoa - kupować nie znaczy wygrywać, przykład podręcznikowy.

Michał (Lazio): Największe negatywne zaskoczenie - Juventus. Spora pieniądze wydane na transfery, ale moim zdaniem nie przełożą się na oczekiwany wynik sportowy.

Aimon (Udinese): Stawiam na Juventus. Znów masa fajnych transferów, a już inauguracyjny pojedynek z Bari wylał im kubeł zimnej wody na głowę.

 

Tyle o drużynach. A komu przypadnie tytuł króla strzelców?

 

Bosiontko (Juventus): Pato

Luker (Inter): Pazzini - stały postęp, myślę że to będzie jego sezon

Chrissnail (Milan): Jeżeli ominą go kontuzje to stawiam na Pato. Choć Ibra również może powalczyć o Capocannoniere.

Lider (Sampdoria): Zdecydowanie Pazzini

Odys (Parma): Pato

Italiano (Genoa): Najlepszy strzelec - Diego Milito - jak nie on to kto?

Chiesa (Fiorentina): Ibra - zaczaruje nie jednego bramkarza.

Michał (Lazio): Milito

Aimon (Udinese): Jeśli nasza gra znów będzie się opierać na Toto, to myślę, że jest on w stanie ponownie sięgnąć po koronę króla strzelców. Z drugiej strony w Serie A powoli się tacy zawodnicy, jak Zlatan Ibrahimović, Robinho, w Interze pozostali Eto i Milito i myślę, że w gronie tej czwórki rozstrzygnie się ta walka.

 

Kto po sezonie zostanie okrzyknięty najlepszym włoskim transferem?

 

Bosiontko (Juventus): Toni (za darmo, a 10-15 goli będzie jego).

Luker (Inter): Veloso (Genoa)

Chrissnail (Milan): Ibrahimovic – zna specyfikę serie A i zagra w zespole, który może dokonać wielkich rzeczy. Z ciekawością będę spoglądał również na dokonania nowych nabytków w Rossoblu

Lider (Sampdoria): Trudno powiedzieć, ale zdecyduję się na przenosiny Ibrahimovica do AC Milanu

Odys (Parma): Cavani(Napoli)

Italiano (Genoa): Ibrahimovic powróci do starej dobrej formy

Chiesa (Fiorentina): D'Agostino - z 25mln na 9mln!

Michał (Lazio): Ibrahimovic

Aimon (Udinese): Ciężko to określić, bo najlepsze transfery we Włoszech dokonały się 31 sierpnia. Można tylko spekulować. Ja myślę, że najlepszym transferem może być ściągnięcie Robinho przez Milan. To gracz nieszablonowy i nietuzinkowy, który sam potrafi przedryblować defensywnę rywala. Na Wyspach zawiódł, ale myślę, że klimat włoski będzie mu sprzyjał i to do niego będzie należał nowy sezon w Italii.

 

  1.   11 wrzesień 2010
  2.   Felietony

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

 

Na początek...

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

 

Na początek poproszę Was o krótkie przedstawienie swojej osoby naszym czytelnikom.

Juventus: Mam na imię Kamil, mam 23 lata, a Juventusowi kibicuję od 1996 roku.

Inter: Lukair, Luker, Luka, Luk. 26 lat. Kibicuję "The Cherished One" czyli La Beneamata 12 lat.

Roma: Posługuję się ksywą Wuju, mam 26 lat. Romie kibicuje od bardzo dawna, praktycznie od pierwszej mojej styczności z piłką, oczywiście w wieku juz rozumnym. A miałem wtedy zaledwie 6 lat – czyli jestem z Romą praktycznie cale życie. Kibicowanie Giallorossim zawdzięczam przede wszystkim mojej Rodzinie która mieszka niedaleko wiecznego miasta.

Milan: Na forum ACMilan.pl czy tutaj na SoloJuve.com widoczny jestem jako chrissnail. Mam 30 lat, więc w piłkarskim żargonie - „czas umierać” ;) . Kibicem Milanu jestem od sezonu 92/93 z pamiętnym finałem z Marsylią. Tak jakoś wyszło, że „główka rozpaczy” Basile Boli spowodowała, iż tak na poważnie zacząłem interesować się wynikami Rossonerich (choć jak pamiętają moi rówieśnicy, w tamtych czasach ograniczało się to do kupowania poniedziałkowego Przeglądu Sportowego i cotygodniowej Piłki Nożnej).

Sampdoria: W Internecie posługuje się nickiem Lider i jestem świeżym kibicem Sampdorii, moje serce jest z nimi dopiero pół roku. Ale wiem, że tak pozostanie już zawsze.

Parma: Nazywam się Łukasz, w internecie jestem znany pod pseudonimem Odys. Mam 18 lat i od 1997 roku jest kibicem Parmy.

Genoa: Nazywam się Gianni, w internecie znany jako "Italiano", urodziłem się w 1991 roku, moim ulubionym klubem jest włoska Genoa CFC, której kibicuje dość krótko, bo od 2008 roku.

Fiorentina: Witam, mam na imię Ireneusz, w internecie znany pod pseudonimem Chiesa (www.acffiorentina.eu). Fiorentina gości w mym sercu już od 20lat i myślę, że trochę wiedzy na jej temat posiadam.

Lazio: Witam, nazywam się Michał, mam 21 lat i kibicuje Lazio od 2002 roku.

Udinese: Jestem Aimon, mam 20 lat. Jestem fanem Udinese od 3 lat.

 

Jak krótko scharakteryzowałbyś poprzedni sezon w wykonaniu swojej drużyny?

 

Bosiontko (Juventus): Kiepski – biorąc pod uwagę wszystkie struktury klubu, beznadziejny biorąc pod uwagę rozdmuchane oczekiwanie z początku sezonu. Zarząd nieznający się na futbolu zbudował niespójną drużynę po czym postawił za jej sterami amatora. Kilka miesięcy w takiej postaci doprowadziło do kompletnego bałaganu i utracenia wszelkiej pewności siebie przez całą drużynę. Zmiany w środku sezonu to tylko bezsilne miotanie się we własnej niemocy. Kontuzje dołożyły swoje 3 grosze – bez nich czwarte miejsce było w zasięgu.

Luker (Inter): 6/6

Chrissnail (Milan): To co w lidze włoskiej ugrał Leonardo z tym składem, dla Mnie i dla wielu kibiców było miłym zaskoczeniem. W pucharach… cóż, dwumecz z MU pokazał miejsce Milanu na europejskiej arenie.

Lider (Sampdoria): Poprzedni sezon w wykonaniu Sampdorii był wyśmienity. Czwarta lokata i wywalczenie eliminacji do Ligi Mistrzów- kto by się tego spodziewał? Zapewne nikt, więc nie bez powodu Doria jest uważana za największą niespodziankę minionych rozgrywek.

Odys (Parma): Poprzedni sezon w wykonaniu Parmy moim zdaniem był bardzo udany. 8 miejsce w lidze było dość niespodziewany wynikiem, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt iż byliśmy beniaminkiem i dysponowaliśmy młodą kadrą.

Italiano (Genoa): Ostatni sezon to niewypał. Genoa była jedną z najgorzej grających drużyn na wyjazdach, gra w Lidze Europy bardzo była męcząca, a co za tym idzie dużo kontuzji. Przed sezonem oczekiwania były wielkie, zwłaszcza po transferach za ponad 70 milionów. Crespo, Floccari (dali za niego 11 milionów!) czy Amelia nic nie pokazali i ten pierwszy i drugi (najpierw został wypożyczony) zostali już sprzedani w przerwie zimowej, a Amelia odszedł tego lata do Milanu.

Chiesa (Fiorentina): Ocena poprzedniego sezonu nie jest łatwa; z jednej strony wspaniały występ w Lidze Mistrzów, okraszony zwycięstwami z takimi drużynami jak Liverpool czy Lyon, z drugiej fatalna postawa w lidze, której efektem jest brak gry w europejskich pucharach dzisiaj. Powrócić na salony europy łatwo nie będzie, nadzieją miało być rozsądne mercato. Czy takie było?

Michał (Lazio): Niestety poprzedni sezon był w wykonaniu Lazio fatalny. Biancocelesti praktycznie do ostatnich kolejek musieli walczyć o utrzymanie. Ostatecznie skończyło się na dwunastym miejscu, co jest bardzo dużym rozczarowaniem. Słabo poszło również w Lidze Europejskiej. Mały plus za zdobycie Superpucharu Włoch, ale to marne pocieszenie jeśli spojrzymy na "wyczyn" drużyny w Serie A.

Aimon (Udinese): Na pewno spisaliśmy się poniżej oczekiwań, na co wpływ miało wiele rzeczy. Począwszy od zawirowań trenerskich, problemów zdrowotnych kluczowych graczy i prawdziwa niemoc na wyjazdach. Gdyby nie Toto Di Natale, to pożegnalibyśmy się z Serie A. Miejmy nadzieję, że był to tylko wypadek przy pracy, bo miejsce Udinese jest w pierwszej "10" ligi włoskiej.

 

Jak oceniasz minione marcato?

Bosiontko (Juventus): Po pierwsze budowanie ItalJuve za wszelką cenę to w obecnej kondycji włoskiego futbolu nienajlepsze rozwiązanie.

Storari – wydaje się być lepszy od Manningera, jednakże wiedząc, że z legendarnych 80 mln na letnie mercato zostaje 30, nie wydałbym prawie 5 mln na 33-letniego bramkarza mając w składzie Austriaka,

Motta – dobre posunięcie. Chłopak pokazuje jakieś predyspozycje i biorąc pod uwagę jakość konkurencji na prawej obronie jaką musiał pokonać oraz niską cenę, nie można narzekać,

Bonucci – największe wzmocnienie letniego mercato, błyskawiczna kariera, awans

do reprezentacji (zarówno tej Lippiego, jak i Prandellego), miejsce takich graczy jest w Juventusie,

Rinaudo – jako 3/4 stoper za jakieś drobne to może być,

Traore – W jego wieku zdolni gracze Arsenalu rozgrywają piąty sezon na najwyższym poziomie i za pół miliona można wypożyczyć ich ochraniacze. Typowy gest rozpaczy, to nie może się udać, jednak patrząc na postawę De Ceglie, nie przekreślam szans Armanda (przynamniej w ofensywie),

Aquilani – popieram. Transfer, który może wnieść największy postęp do drużyny, pod warunkiem, że Alberto plagę kontuzji ma już za sobą. Na pewno jest tam jakość, ale czy się uda? Oceniam 50/50,

Lanzafame – Serie B, liga belgijska to byłyby optymalne miejsca na rozwój tego „talentu”. Niestety klubu środka tabeli nie stać na lepszych rezerwowych i trzeba zadowolić się wychowankiem,

Pepe – symbol przeciętności ItalJuve. Ogólnie, całe szczęście, że tylko wypożyczony. W razie awansu do Ligi Mistrzów i planowanego postępu sportowego drużyny, Simone jest pierwszy w kolejce do odesłania,

Martinez – najbardziej niezrozumiały transfer tego mercato. Ani z niego skrzydłowy, ani cofnięty napastnik – ot taki gwiazdor małej drużyny, w której mógł robić co mu się podoba. Cena zbliżona do ceny Diego szokuje,

Krasic - wydaje się, że wart swojej ceny. Należy poczekać na aklimatyzację oraz ściskać kciuki, ponieważ Milos jako jedyny daje nadzieję na jakąkolwiek jakość

na skrzydle nowego Juve,

Quagliarella – ItalJuve, ItalJuve, ItalJuve, aż się rzygać chce. Warunki kontraktu wydają się być korzystne, Fabio ma swoją szansę w wielkim klubie, ale prawdopodobnie 10 goli w sezonie to wszystko na co go stać.

Luker (Inter): Mercato Interu trzeba podzielić na dwoje. Mercato wzmacniające drużynę na dzień dzisiejszy, i mercato mające na uwadze Inter za parę lat. W przypadku tego drugiego, mercato było bardzo, bardzo dobre. Ranocchia, Mariga, Coutinho, oraz do primavery Benedetti czy Faraoni to piłkarze, którzy mogą stanowić o sile Interu już za parę lat.

Gorzej się ma sprawa z mercato na dziś. Co prawda sprzedanie Balotellego uważam za strzał w dziesiątkę, który według mnie sprawiałby w przyszłości więcej problemów niż pożytku, sprzedanie Burdisso za 8 mln uważam za świetny interes, o tyle zakup piłkarzy, których Inter najzwyczajniej w świecie potrzebował... no cóż tu klapa na całej linii. Dziś czasy są jakie są, nikt nie spodziewa się zakupów za całe dostępne pieniądze, ale według mnie po zarobku 100mln+ w sezonie poprzednim, kibice Interu mieli prawo spodziewać się transferów. Z pewnością można było wydać 1/2 czy 1/3 tych zarobionych pieniędzy na klasowego piłkarza do pomocy lub na skrzydło, oraz na wzmocnienie ławki ataku.

Marco Branca twierdzi, że piłkarze klasowi, którzy nas interesowali nie byli w tym roku do wzięcia, a innych wartość nie była prawidłowo odzwierciedlona. Jeśli tak było, przekonamy się o tym możliwie już za rok, bo te pieniądze nadal gdzieś są.

 

Chrissnail (Milan): Wiadomo - Ibra. Początkowo transfer absolutnie wbrew transferowej logice. Jednakże zmiany w formacji ofensywnej klubu z Katalonii spowodowały ambicyjne perturbacje związane z graczem. Milan zakontraktował w końcu prawdziwego napastnika, a nie „zamienniki” jak Oliveira. Wiem doskonale, że Zlatan mówiąc kulturalnie jest „niestały w uczuciach”, jednakże dla Milanu „zrobi różnicę”.

Kolejnym zawodnikiem jest Robinho. Mimo wysokich umiejętności jakie posiada Brazylijczyk, martwi mnie jego chimeryczność. Tym bardziej, że przychodząc do Milanu najprawdopodobniej będzie pierwszym zmiennikiem dla graczy ofensywnych.

Yepes, Papastathopoulos, Boateng oraz Amelia to uzupełnienia składu. W rozpoczętym niedawno sezonie każdy z nich otrzyma sporo szans na pokazanie swoich umiejętności. Choć osobiście sądzę, że każdy z wymienionych za jakiś czas będzie kartą przetargową w innych transferach.

Ktoś musiał odejść aby inni przyszli - to filozofia zakończonego kilka dni temu mercato Milanu. Stąd też zespół pożegnali Jan Klaas Huntelaar oraz Marco Borriello. Holender najwidoczniej nie przekonał do siebie Leonardo, a i nowy trener Rossonerich - Massimiliano Allegri nie miał do niego zaufania. Natomiast Marco mimo całkiem udanego sezonu, chciał mieć pewne miejsce na placu gry, co po transferze Ibry wydawało się mało realne.

Lider (Sampdoria): Prezydent Riccardo Garrone nie jest zbyt hojny jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy na nowe transfery, dlatego też byliśmy bardzo pasywni w tym okienku, co wielu kibiców zawiodło i zdziwiło zarazem, gdyż można było się spodziewać większych wzmocnień po niedawnym sukcesie. Większość wzmocnień to po prostu powroty z wypożyczeń. Doszli też Gianluca Curci ze Sieny, czy Daniele Dessena z Cagliari, a więc nie są to jakieś spektakularne transfery. Można nawet powiedzieć, że bardziej się osłabiliśmy, bo przecież nie udało się zatrzymać Storariego czy Castelazziego.

Odys (Parma): W sakli 1-10 mercato Parmy ocenił bym na 7. Klub wzmocniło kilku na prawdę wartościowych zawodników jak np. Giovinco, Candreva, Gobbi czy Marques. Jeżeli chodzi o poszczególne formacje to porównaniu z poprzednim sezon pomoc praktycznie nie uległa zmianie. Do ataku doszli wspomniani wcześniej Marques i Giovinco. Największe pretensje można mieć w stosunku do obrony gdzie żadnych więszkych wzmocnień nie było. Moim zdaniem najlepszym posunięciem tego lata był przedłużenie kontraktu z Lucą Antonellim o którego tego lata mocno zabiegały między innymi Inter, Juventus czy Lazio.

Italiano (Genoa): Mercato w tym sezonie jest bardzo udane i przemyślane, nie każda drużyna może sobie pozwolić na takie wzmocnienia jak Toni, Veloso, Eduardo, Rafinha, Ranocchia (powrót z wypożyczenia) i nie kupowali na "siłę" tak jak w tamtym sezonie, tylko były to przemyślane transfery.

Chiesa (Fiorentina): Wielu kibiców Fiorentiny spodziewało się sprzedaży niepotrzebnych graczy oraz zakupu na miarę Jovetica czy Vargasa. Było zupełnie inaczej, w tym roku dyrektor sportowy - Panataleo Corvino zdecydował się zakupić trzech graczy, są to: Artur Boruc, Gaetano D'Agostino, Alessio Cerci. Wbrew ogólnej nagonce na defensywe Violi nie został sprowadzony żaden odpowiedni zawodnik, pomimo szeregu nazwisk jak choćby Insua czy Munoz. Cieszyć może oczywiście zakup D'Agostino (który rok temu kosztował jeszcze bagatela 25mln) za 'psie' pieniądze. Wspaniały zawodnik, zresztą już pokazuje swoje nieprzeciętne umiejętności (bramka przeciwko SSC Napoli). Miłym zaskoczeniem był również transfer doświadczonego Artura. Boruc zapewnił odpowiednią konkurencje na pozycji bramkarza. Uważam ten ruch za znakomity. Alessio Cerci, ex-rezerwowy Romy, budził mieszane odczucia, jednak już po 20 minutach gry wszyscy mamy pewność, że przyda się zespołowi. Moja ocena mercato? 6/10.

Michał (Lazio): Letnie mercato w wykonaniu Lazio było całkiem niezłe. Szczególnie jeśli porównamy je z ostatnimi chudymi latami, jakie fundował nam prezydent Claudio Lotito. Największy hit to oczywiście sprowadzenie na Olimpico Hernanesa z Sao Paolo. Brazylijczyk to szybki i kreatywny środkowy pomocnik, który już w pierwszym meczu z Sampdorią pokazał się z dobrej strony. Solidnym wzmocnieniem powinni być pozostali dwaj gracze środka pola - Mark Bresciano, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać oraz Alvaro Gonzalez z Nationalu Montevideo. Urugwajczyk w sparingach prezentował się nieźle, nominalnie gra na prawym skrzydle, niegdyś był pewnym punktem Boca Juniors. Na razie wielką niewiadomą jest na lewej stronie defensywy Javier Garrido z Manchesteru City. Ma zastąpić sprzedanego Aleksandara Kolarova. Łatwo nie będzie, szczególnie, że Hiszpanom zawsze słabo wiodło się w Lazio. Warto nadmienić, że udało się zatrzymać skutecznego Sergio Floccariego i Cristiana Ledesmę. Zabrakło niestety transferów niechcianych zawodników. Kadra zespołu liczy obecnie 33 osoby! Ocena mercato 6,5/10.

Aimon (Udinese): Ja osobiście bardzo krytycznie oceniam mercato. Moim zdaniem, właściciele klubu wydają za mało pieniędzy, przeprowadzają za mało spektakularnych transferów, a na wychowankach i młodych graczach warto się opierać, ale nie tylko na nich. Fajnie, że udało się ściągnąć Denisa. Jak dojdzie do pełni sił po kontuzji, to może być ważnym ogniwem w talii trenera. Wiele pożytku może być też z powracającego z Chievo, Gianpiero Pinziego. To gracz, który po odejściu D'Agostino i Candrevy może fajnie uzupełniać Inlera i Asamoah.

 

Co będzie mocną, a co słabą stroną Twojego klubu w najbliższym sezonie?

 

Bosiontko (Juventus): Przegląd formacji:

Bramka – można spać spokojnie, szukanie słabych stron w tej formacji byłoby przesadą, gdy inne formacje rażą problemami z każdej strony,

Obrona – środek wydaje się być solidny, jeśli Chiellini z Bonuccim zgrają się w miarę szybko ze sobą, to nie powinno być problemów. Tylko nic to nie da, jeśli obaj będą musieli się martwić o boczne sektory oraz przyjmować na siebie liczne kontry wynikające z braku umiejętności gry piłką przez przednie formacje. W ofensywie wygląda to nieco lepiej, Chiellini ma szanse zostać najlepszym strzelcem drużyny, Bonucci również udowadnia, że potrafi znaleźć się w polu karnym. Boki obrony

są w optymistycznym wariancie przeciętne, w naszej lewej obronie nawet przeciętny skrzydłowy z nadwagą mógłby siać spustoszenie. Motta powinien zapewnić przynajmniej tę przeciętność, Traore jeśli pokaże się dobrze w ofensywie,

a w obronie będzie niewiększym ignorantem od De Ceglie, to powinien dotrzymać mu tempa,

Pomoc – brak lewego skrzydła kłuje w oczy, niby każdy może tam zagrać, ale prawdopodobnie nikt dobrze. Cieszy natomiast środek, który w przypadku zgrania się i braku kontuzji daje liczne warianty gry, zarówno pod względem jakości oraz ilości,

Atak – strzelenie 10 goli w sezonie przez któregokolwiek z naszych napastników uznam za niespodziankę. Brak szybkości, dryblingu, gry 1 na 1, a po odejściu Trezeguet również skuteczności. Grupa podstarzałych panów, z których tym najlepszym jest 36 latek. Z takim atakiem można tylko powiedzieć – koniec imprezy, dziękuję, dobranoc.

Luker (Inter): Mocne:

- Charakter

- Mentalność zwycięzcy

- Doświadczenie

- Zgrana, niezmieniona drużyna

- Jakość i siła całej drużyny; w obronie jak i w pomocy pełne pole manewru

Słabe:

- Pomimo, że swietny, to jednak NOWY trener, który będzie potrzebował na pewno czasu na oswojenie się ze specyficzną ligą włoską oraz ze słabymi i mocnymi stronami drużyny

- Małe pole manewru w przypadku gry taktyką 4-2-3-1

- Kreatywność drużyny z przodu w dalszym ciągu będzie spoczywać na barkach Sneijdera

- Możliwa stagnacja, mniejsza determinacja do zwyciężania

Chrissnail (Milan): Do mocnych stron zaliczę rzecz jasna atak oraz graczy mających zadania typowo ofensywne. Kolejny dobrze przepracowany okres przygotowawczy (oraz nieobecność na Mistrzostwach Świata) przez Ronaldinho oraz Pato może przełożyć się na lepszą formę niż ostatnio. Zagadką na chwilę obecną jest dyspozycja Robinho.

Słabiej natomiast przedstawia się sytuacja na bokach obrony. Nic wielkiego się nie zmieniło. Ewentualne problemy będą musiały być korygowane już w styczniu.

Kolejna newralgiczna sprawa to wygasające w czerwcu kontrakty - dotyczy to głownie pomocników. Pirlo, Seedorf, Ambrosini oraz Ronaldinho aby zostać, będą musieli zgodzić się na redukcję pensji – co jak wiadomo będzie problemem szczególnie dla ostatniego z wymienionych

Lider (Sampdoria): Mocna strona to na pewno ofensywa. Pewnie wiele klubów z najwyższej półki chciałoby mieć w swoich szeregach duet napastników Cassano- Pazzini. Pomoc też prezentuje się całkiem dobrze, w końcu w poprzednich rozgrywkach dużo goli zdobyliśmy dzięki skrzydłowym. Jeśli chodzi o słabe strony to należy wymienić obronę. Defensorzy często dopuszczają do groźnych strzałów (idealny przykład to bramka Rosenberga na 3:1 z Werderem Brema). Dużą zagadką jest też nowy, mało doświadczony trener Domenico Di Carlo.

Odys (Parma): Już pierwszy mecz przeciwko Bresci pokazał iż największą siłą Parmy będzie atak. Nowy trener Marino preferuje bardzo ofensywny styl gry z szczególnym uwzględnieniem gry skrzydłami. Tacy piłkarze jak Bojinov, Giovinco, Paloschi, Crespo czy Marques powinni budzić respekt nawet wśród największych klubów w Italii. Z kolei piętą achillesową tak jak co roku moim zdaniem będzie obrona... Paci, Lucarelli czy Paletta to piłkarzy którym głupie błędy i straty zdarzają się nadzwyczaj często... Dobrze że w bramce znajduje się Mirante, który bardzo często zmuszony jest naprawiać błędy swoich defensorów.

Italiano (Genoa): Słaba strona Rossoblu to na pewno brak zgrania, w wyjściowej jednostce z Udinese zagrało 5 nowych zawodników. Mocną stroną na pewno będą mecze na Marassi, Genoa to drużyna własnego boiska.

Chiesa (Fiorentina): Słabą stroną, zresztą od kilku lat, jest defensywa. Stoperzy cierpią na brak dostatecznych umiejętności, a i o formę ciężko. Pocieszeniem jest De Silvestri, który znakomicie sobie radzi na prawej stronie. Pomimo starań, lewa flanka nie została wzmocniona. Jeżeli Pasqual nie wróci do formy może być... lepiej nie krakać ;) Czwórka stoperów to czwórka co najwyżej zmienników. Jeszcze sezon temu spieralibyśmy się kto będzie grał u boku Gamberiniego, na dzień dzisiejszy jego forma pozwala co najwyżej na ławkę rezerwowych. Ale dość już od słabych stronach, teraz coś o mocnej. Tutaj bezstronnie wskażę ofensywę w postaci czwórki graczy - Vargas, Ljajic, Cerci, Gila. Każdy z nich posiada indywidualne umiejętności, które połączone w całość dają niesamowity efekt. Vargas dysponuje wspaniałą szybkością i świetnym dryblingiem, nie wspominając o atomowym strzale. Ljajic to taki typ Jojo, to tu, to tam się pokręci, dostanie piłkę odegra. Ma jednak przewagę w postaci wspaniałej techniki strzału. Pod okiem Sinisy Mihajlovica powinien stać się podstawowym wykonawcą rzutów wolnych. Cerci dopiero dołączył do drużyny ale już możemy zachwalać jego zaangażowanie w walkę o każdą piłkę i szybkość. Gilardino przedstawiać chyba nikomu nie muszę (?). W koszarach czekają Papa Waigo (spokojnie mógłby biegać na 100metrów u boku Bolt'a), Marchionni (braki w umiejętnościach nadrabia dużym zaangażowaniem, ostatnio pokazał, że przewrotka nie stanowi dla niego problemu), Santana (z typowego prawo-skrzydłowego stał się chłopakiem na posyłki... yy... znaczy na każdą pozycję w ofensywie czy pomocy, no może poza lewą stroną), Carraro (młody świetnie sobie radzi i jest chętny do współpracy z bardziej doświadczonymi zawodnikami, bez problemu zagra odgrywającego), Mutu (było minęło poczekać musi).

Michał (Lazio): Słabe strony to z pewnością wspomniana już przeze mnie wcześniej lewa strona defensywy, chyba, że Garrido okaże się strzałem w "10". W środku obrony nie bardzo przekonuje Biava, który wyraźnie odstaje od pozostałych kolegów z formacji. Różnie bywa też z formą Fernando Muslery. Najsłabszą stroną Lazio jest obecnie obrona.

Mocne strony to na pewno osoba trenera Edoardo Reji. Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Świetny motywator, szanowany przez piłkarzy, bardzo zżyty z zespołem. Interesująco prezentuje się również formacja ofensywna Lazio. Sergio Floccari na szpicy, wspierany przez południowoamerykański duet Zarate - Hernanes. Może być naprawdę ciekawie.

Aimon (Udinese): Mocną stroną będzie na pewno atak, gdzie mamy trochę kłopotów bogactwa. Preferujemy grę 3 napastnikami, a aspirujących do gry w pierwszym składzie jest co najmniej pięciu. Fajnie też prezentuje się środek pomocy w postaci Kwadwo Asamoah i Gokhana Inlera oraz będącego na ławce Gianpiero Pinziego. Nie mógłbym zapomnieć także o Samirze Handanoviciu. Gdyby nie on, to zeszły sezon zakończyłby się tragicznie. Co do mankamentu, to myślę, że bolączką jest gra w obronie, a zwłaszcza jej środek. Jest tylko Coda i Domizzi, a ci dwaj zawodnicy wielokrotnie popełniają błędy.

 

Jakie macie oczekiwania na najbliższy sezon w wykonaniu swojej drużyny?

 

 

Bosiontko (Juventus): Oczekiwania na nowy sezon – każdy marzy o awansie do Ligi Mistrzów, jednakże może być o to bardzo trudno. Wszystko zależy od tego jak szybko Del Neri poukłada i zgra drużynę. Rozsądna ilość kontuzji również będzie bardzo pomocna. Jeśli chodzi o poszczególne miejsca:

1-2 – poza zasięgiem,

3-4 – bliskie cudu, wszystkie elementy układanki będą musiały zaskoczyć,

5-6 – na miarę możliwości,

7-8 – słabo, ale nie zdziwię się ani trochę,

9 i poniżej – adios Juventus na wieki, witamy w świecie Parmy i Udinese po wsze czasy.

Luker (Inter): Drużyna nie zyskała na wartości, ale to nie zmienia faktu, że Inter to nadal klasowa drużyna, według wielu nadal najlepsza we Włoszech,oraz jedna z najlepszych w Europie.

Wygranie CL nie jest możliwe bez względu na to jak się drużynę wzmocni. Patrząc na mercato w którymś momencie sezonu przyjdzie zadyszka, zwłaszcza z przodu. Myślę, że realne oczekiwanie to 1/4 CL. Liga to oczywiście scudetto. Wiele klubów się wzmocniło, przewaga Interu nad pościgiem się zmniejszyła, ale nadal Inter jest faworytem, i jak to faworyt scudetto dowieźć musi. Coppa Italia - puchar raczej bez większego znaczenia, co się może jednak zmienić w trakcie sezonu. Ale raczej interiści nie będą płakać jeśli nic specjalnego się tu nie osiągnie. Natomiast bardzo ważny będzie puchar klubowy w grudniu, o którego walkę okazji nie musi być zbyt wiele, a na pewno jest to puchar jak najbardziej do zgarnięcia.

Chrissnail (Milan): Scudetto. Najważniejsze krajowe trofeum jest priorytetem dla zespołu Rossonerich. Wynik w europejskich pucharach ma dla Mnie drugorzędne znaczenie.

Lider (Sampdoria): Gdyby udało się powtórzyć sukces z sezonu 2009/10 i zająć czwartą pozycję, to byłbym niezmiernie szczęśliwy. Wiem jednak, że będzie o to bardzo, ale to bardzo trudno, więc oczekuję chociaż, że ponownie zagramy w europejskich pucharach. Wiele będzie zależeć od Pazziniego, czyli głównego motoru napędowego naszej ekipy. Jeśli utrzyma formę, którą teraz prezentuje, to jego kilkanaście bramek będzie na wagę złota. Oczywiście mogę nawet przeboleć parę porażek po słabszej czy nie najlepszej grze, gorsze dni zdarzają się każdemu. Jednak klęski w derbach z Genoą sobie nie wyobrażam.

Odys (Parma): Głównym celem Parmy na ten rok bedzie utrzymanie się w lidze tak zapowiadają zarówno piłkarze jaki działacze jednakże kibice liczą na coś więcej a konkretnie na powrót do europejskich pucharów. Ja osobiście uważam że jeśli uda nam się dostatecznie szybko, zdobyć 40 punktów(matematyczną granicę utrzymania) wtedy szansa na udział w Lidze Europejskiej będzie bardzo realna. Oczywiście wiele zależy też od tego czy zespół nie będzie dziesiątkowany przez kontuzje i inne tego typu zrządzenia losu jednak tego niestety nie da się przewidzieć...

Italiano (Genoa): Niektórzy po wzmocnieniach z letniego okienka transferowego oczekują, że Genoa zajmie miejsce premiowane grą w eliminacjach Ligi Mistrzów, a nawet słyszałem o Scudetto. Mi jednak wystarczy miejsce 5-6 (pozwala na grę w Lidze Europy).

Chiesa (Fiorentina): Oczekiwania na nowy sezon? Przede wszystkim poprawa gry na wyjazdach. By móc walczyć o najwyższe pozycje trzeba wygrywać zarówno u siebie, jak i na wyjazdach. Tego w Fiorentinie brakuje i możemy mieć tylko nadzieję, że w tym roku będzie pod tym względem lepiej. Nie byłbym sobą, gdybym nie widział Violi na miejscu 4-5. Niestety na chwilę obecna na więcej chyba Nas nie stać. Ale od lat jesteśmy tuż za Wielką Trójką, czasami krzyżujemy im plany (jak np. zepchnięcie Milanu do Pucharu UEFA), najwyższy czas pokazać zęby i ugryźć co niektórych.

Michał (Lazio): Kibice Lazio po udanym mercato liczą na wysoką pozycję w tabeli. Trener Reja asekuracyjnie mówi o pierwszej ósemce, ale myślę, że czołowa piątka jest spokojnie w zasięgu Biancocelestich. Fajnie byłoby powalczyć o Ligę Mistrzów, ale może być ciężko. Liga Europejska to chyba najbardziej rozsądne postawienie sprawy. Niezwykle istotne będą również derby Rzymu. Dwie porażki z poprzedniego sezonu bardzo zabolały kibiców, dlatego teraz liczymy na rewanż. Czołową postacią Lazio powinien być Hernanes. Czekamy również na przebudzenie Zarate. W poprzednim sezonie grał słabo, ale każdy doskonale wie, że to zawodnik o nieprzeciętnych umiejętnościach.

Aimon (Udinese): Oczekiwania? Myślę, że nie będę oryginalny. Chciałbym, abyśmy włączyli się do walki o Scudetto, a przynajmniej o europejskie puchary. Myślę, że jest to w naszym zasięgu. Bardzo liczę na Antonio, który pokazał swoje przywiązanie do klubu odmawiając Juventusowi. Mam nadzieję, ze dorzuci przynajmniej 25 bramek w lidze, które pomogą nam zająć dobrą lokatę.

 

Na tym zakończymy pytania o ukochany lub. Ale wszyscy wiemy, że nie tylko nim kibic żyje. Co z całą włoską ligą? Może na początek – jak będzie wyglądała pierwsza liga trójka na koniec sezonu?

 

 

Bosiontko (Juventus): Inter, Milan, Roma.

Luker (Inter): Inter, Milan, Genoa

Chrissnail (Milan): Milan, Inter, Roma… lub Juventus

Lider (Sampdoria): Roma, Milan, Juventus

Odys (Parma): 1.Milan-bardzo dobre mercato które pomoże włączyć się do walki o mistrza 2.Inter- marcato bez rewelacji co może spowodować utratę tytułu w tym roku 3.Roma-zawsze groźna choć bez większych wzmocnień za to z bardzo dobrym doświadczonym trenerem.

Italiano (Genoa): Inter (nie ma co tłumaczyć, obecnie najlepsza drużyna), Milan (dobre transfery, nowy trener), Roma (choć na początku będzie słabo grała, ale i tak daleko zajdzie)

Chiesa (Fiorentina): Inter Mediolan (jeszcze jeden sezon na topie, jeden), AC Milan (kto by pomyślał, że i Ibra i Robinho... a jeszcze kilku ciekawych też dołączyło + zmiana trenera. Będzie dobrze, chyba), Juventus Turyn (odpowiedni trener na odpowiednim miejscu, tylko ten Diego? Po co?)

Michał (Lazio): Inter (po prostu najlepsza drużyna w Serie A), Milan (świetna końcówka mercato, jeśli trener Allegri udźwignie ciężar jaki na nim spoczął to mogą być bardzo groźni), Roma (niestety, jeszcze kilka dni temu typowałbym ich poza pierwszą piątką, ale wykupienie Burdisso i wypożyczenie Borriello to bardzo dobre posunięcia).

Aimon (Udinese): Inter Mediolan 2. AC Milan 3. Genoa

 

Kto będzie największym pozytywnym zaskoczeniem w najbliższych rozgrywkach?

 

Bosiontko (Juventus): Genoa bądź Parma

Luker (Inter): Genoa - po poprzednim sezonie, w którym już wielu ich uważało za drużynę na miejsce 4'te, w tym stali się jeszcze mocniejszą drużyną. To wyjdzie im tylko na dobre.

Chrissnail (Milan): Genoa – jeżeli nowi gracze się sprawdzą to Rossoblu mogą sprawić kilka niespodzianek.

Lider (Sampdoria): Oby ponownie Sampdoria.

Odys (Parma): Parma-po dobrym mercato liczę na miejsce od 5-7

Italiano (Genoa): Genoa! A tak na poważnie to myślę, że któryś z beniaminków – Cesena.

Chiesa (Fiorentina): AC Parma - fajne mercato, wracają z wielkim rozpędem, nazwałbym ich Parmezańską Lokomotywą ale może się jeszcze obrażą...

Michał (Lazio): Największe pozytywne zaskoczenie: Wierzę, że pozytywnie zaskoczy wszystkich Lazio. Liczę, że Biancocelesti wreszcie zrobią krok naprzód i na dobre włączą się do walki o czołowe miejsca w lidze. Ciekawy jestem dyspozycji Genoi, która po dobrym mercato powinna namieszać w czołówce.

Aimon (Udinese): Genoa - klub który prężnie się rozwija i z roku na rok pnie się w hierarchii włoskiej piłki coraz wyżej. Tegoroczne transfery tylko to potwierdzają.

 

A największe rozczarowanie?

 

Bosiontko (Juventus): Juventus oraz Lazio

Luker (Inter): Roma – Liga Mistrzóów sprawi (co już się staje powoli normą u Romy), że wypadną poza pierwszą czwórkę.

Chrissnail (Milan): Ze względu na szacunek do rywali nie mam zamiaru komukolwiek źle życzyć i prognozować „wtopy”.

Lider (Sampdoria): Stawiam tutaj na Fiorentinę bądź Inter.

Odys (Parma): Sampdoria- słaby trener i praktycznie brak wzmocnień mogą przyczynić się do dużego spadku tego klubu w hierarchii.

Italiano (Genoa): Bari, będzie walczyć o utrzymanie, a nie jak ostatnio o Ligę Europy.

Chiesa (Fiorentina): CFC Genoa - kupować nie znaczy wygrywać, przykład podręcznikowy.

Michał (Lazio): Największe negatywne zaskoczenie - Juventus. Spora pieniądze wydane na transfery, ale moim zdaniem nie przełożą się na oczekiwany wynik sportowy.

Aimon (Udinese): Stawiam na Juventus. Znów masa fajnych transferów, a już inauguracyjny pojedynek z Bari wylał im kubeł zimnej wody na głowę.

 

Tyle o drużynach. A komu przypadnie tytuł króla strzelców?

 

Bosiontko (Juventus): Pato

Luker (Inter): Pazzini - stały postęp, myślę że to będzie jego sezon

Chrissnail (Milan): Jeżeli ominą go kontuzje to stawiam na Pato. Choć Ibra również może powalczyć o Capocannoniere.

Lider (Sampdoria): Zdecydowanie Pazzini

Odys (Parma): Pato

Italiano (Genoa): Najlepszy strzelec - Diego Milito - jak nie on to kto?

Chiesa (Fiorentina): Ibra - zaczaruje nie jednego bramkarza.

Michał (Lazio): Milito

Aimon (Udinese): Jeśli nasza gra znów będzie się opierać na Toto, to myślę, że jest on w stanie ponownie sięgnąć po koronę króla strzelców. Z drugiej strony w Serie A powoli się tacy zawodnicy, jak Zlatan Ibrahimović, Robinho, w Interze pozostali Eto i Milito i myślę, że w gronie tej czwórki rozstrzygnie się ta walka.

 

Kto po sezonie zostanie okrzyknięty najlepszym włoskim transferem?

 

Bosiontko (Juventus): Toni (za darmo, a 10-15 goli będzie jego).

Luker (Inter): Veloso (Genoa)

Chrissnail (Milan): Ibrahimovic – zna specyfikę serie A i zagra w zespole, który może dokonać wielkich rzeczy. Z ciekawością będę spoglądał również na dokonania nowych nabytków w Rossoblu

Lider (Sampdoria): Trudno powiedzieć, ale zdecyduję się na przenosiny Ibrahimovica do AC Milanu

Odys (Parma): Cavani(Napoli)

Italiano (Genoa): Ibrahimovic powróci do starej dobrej formy

Chiesa (Fiorentina): D'Agostino - z 25mln na 9mln!

Michał (Lazio): Ibrahimovic

Aimon (Udinese): Ciężko to określić, bo najlepsze transfery we Włoszech dokonały się 31 sierpnia. Można tylko spekulować. Ja myślę, że najlepszym transferem może być ściągnięcie Robinho przez Milan. To gracz nieszablonowy i nietuzinkowy, który sam potrafi przedryblować defensywnę rywala. Na Wyspach zawiódł, ale myślę, że klimat włoski będzie mu sprzyjał i to do niego będzie należał nowy sezon w Italii.

 

  1.   11 wrzesień 2010
  2.   Felietony

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

 

Na początek...

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

ARTYKUŁ WISI NA SPECJALU!

 

Na początek poproszę Was o krótkie przedstawienie swojej osoby naszym czytelnikom.

Juventus: Mam na imię Kamil, mam 23 lata, a Juventusowi kibicuję od 1996 roku.

Inter: Lukair, Luker, Luka, Luk. 26 lat. Kibicuję "The Cherished One" czyli La Beneamata 12 lat.

Roma: Posługuję się ksywą Wuju, mam 26 lat. Romie kibicuje od bardzo dawna, praktycznie od pierwszej mojej styczności z piłką, oczywiście w wieku juz rozumnym. A miałem wtedy zaledwie 6 lat – czyli jestem z Romą praktycznie cale życie. Kibicowanie Giallorossim zawdzięczam przede wszystkim mojej Rodzinie która mieszka niedaleko wiecznego miasta.

Milan: Na forum ACMilan.pl czy tutaj na SoloJuve.com widoczny jestem jako chrissnail. Mam 30 lat, więc w piłkarskim żargonie - „czas umierać” ;) . Kibicem Milanu jestem od sezonu 92/93 z pamiętnym finałem z Marsylią. Tak jakoś wyszło, że „główka rozpaczy” Basile Boli spowodowała, iż tak na poważnie zacząłem interesować się wynikami Rossonerich (choć jak pamiętają moi rówieśnicy, w tamtych czasach ograniczało się to do kupowania poniedziałkowego Przeglądu Sportowego i cotygodniowej Piłki Nożnej).

Sampdoria: W Internecie posługuje się nickiem Lider i jestem świeżym kibicem Sampdorii, moje serce jest z nimi dopiero pół roku. Ale wiem, że tak pozostanie już zawsze.

Parma: Nazywam się Łukasz, w internecie jestem znany pod pseudonimem Odys. Mam 18 lat i od 1997 roku jest kibicem Parmy.

Genoa: Nazywam się Gianni, w internecie znany jako "Italiano", urodziłem się w 1991 roku, moim ulubionym klubem jest włoska Genoa CFC, której kibicuje dość krótko, bo od 2008 roku.

Fiorentina: Witam, mam na imię Ireneusz, w internecie znany pod pseudonimem Chiesa (www.acffiorentina.eu). Fiorentina gości w mym sercu już od 20lat i myślę, że trochę wiedzy na jej temat posiadam.

Lazio: Witam, nazywam się Michał, mam 21 lat i kibicuje Lazio od 2002 roku.

Udinese: Jestem Aimon, mam 20 lat. Jestem fanem Udinese od 3 lat.

 

Jak krótko scharakteryzowałbyś poprzedni sezon w wykonaniu swojej drużyny?

 

Bosiontko (Juventus): Kiepski – biorąc pod uwagę wszystkie struktury klubu, beznadziejny biorąc pod uwagę rozdmuchane oczekiwanie z początku sezonu. Zarząd nieznający się na futbolu zbudował niespójną drużynę po czym postawił za jej sterami amatora. Kilka miesięcy w takiej postaci doprowadziło do kompletnego bałaganu i utracenia wszelkiej pewności siebie przez całą drużynę. Zmiany w środku sezonu to tylko bezsilne miotanie się we własnej niemocy. Kontuzje dołożyły swoje 3 grosze – bez nich czwarte miejsce było w zasięgu.

Luker (Inter): 6/6

Chrissnail (Milan): To co w lidze włoskiej ugrał Leonardo z tym składem, dla Mnie i dla wielu kibiców było miłym zaskoczeniem. W pucharach… cóż, dwumecz z MU pokazał miejsce Milanu na europejskiej arenie.

Lider (Sampdoria): Poprzedni sezon w wykonaniu Sampdorii był wyśmienity. Czwarta lokata i wywalczenie eliminacji do Ligi Mistrzów- kto by się tego spodziewał? Zapewne nikt, więc nie bez powodu Doria jest uważana za największą niespodziankę minionych rozgrywek.

Odys (Parma): Poprzedni sezon w wykonaniu Parmy moim zdaniem był bardzo udany. 8 miejsce w lidze było dość niespodziewany wynikiem, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt iż byliśmy beniaminkiem i dysponowaliśmy młodą kadrą.

Italiano (Genoa): Ostatni sezon to niewypał. Genoa była jedną z najgorzej grających drużyn na wyjazdach, gra w Lidze Europy bardzo była męcząca, a co za tym idzie dużo kontuzji. Przed sezonem oczekiwania były wielkie, zwłaszcza po transferach za ponad 70 milionów. Crespo, Floccari (dali za niego 11 milionów!) czy Amelia nic nie pokazali i ten pierwszy i drugi (najpierw został wypożyczony) zostali już sprzedani w przerwie zimowej, a Amelia odszedł tego lata do Milanu.

Chiesa (Fiorentina): Ocena poprzedniego sezonu nie jest łatwa; z jednej strony wspaniały występ w Lidze Mistrzów, okraszony zwycięstwami z takimi drużynami jak Liverpool czy Lyon, z drugiej fatalna postawa w lidze, której efektem jest brak gry w europejskich pucharach dzisiaj. Powrócić na salony europy łatwo nie będzie, nadzieją miało być rozsądne mercato. Czy takie było?

Michał (Lazio): Niestety poprzedni sezon był w wykonaniu Lazio fatalny. Biancocelesti praktycznie do ostatnich kolejek musieli walczyć o utrzymanie. Ostatecznie skończyło się na dwunastym miejscu, co jest bardzo dużym rozczarowaniem. Słabo poszło również w Lidze Europejskiej. Mały plus za zdobycie Superpucharu Włoch, ale to marne pocieszenie jeśli spojrzymy na "wyczyn" drużyny w Serie A.

Aimon (Udinese): Na pewno spisaliśmy się poniżej oczekiwań, na co wpływ miało wiele rzeczy. Począwszy od zawirowań trenerskich, problemów zdrowotnych kluczowych graczy i prawdziwa niemoc na wyjazdach. Gdyby nie Toto Di Natale, to pożegnalibyśmy się z Serie A. Miejmy nadzieję, że był to tylko wypadek przy pracy, bo miejsce Udinese jest w pierwszej "10" ligi włoskiej.

 

Jak oceniasz minione marcato?

Bosiontko (Juventus): Po pierwsze budowanie ItalJuve za wszelką cenę to w obecnej kondycji włoskiego futbolu nienajlepsze rozwiązanie.

Storari – wydaje się być lepszy od Manningera, jednakże wiedząc, że z legendarnych 80 mln na letnie mercato zostaje 30, nie wydałbym prawie 5 mln na 33-letniego bramkarza mając w składzie Austriaka,

Motta – dobre posunięcie. Chłopak pokazuje jakieś predyspozycje i biorąc pod uwagę jakość konkurencji na prawej obronie jaką musiał pokonać oraz niską cenę, nie można narzekać,

Bonucci – największe wzmocnienie letniego mercato, błyskawiczna kariera, awans

do reprezentacji (zarówno tej Lippiego, jak i Prandellego), miejsce takich graczy jest w Juventusie,

Rinaudo – jako 3/4 stoper za jakieś drobne to może być,

Traore – W jego wieku zdolni gracze Arsenalu rozgrywają piąty sezon na najwyższym poziomie i za pół miliona można wypożyczyć ich ochraniacze. Typowy gest rozpaczy, to nie może się udać, jednak patrząc na postawę De Ceglie, nie przekreślam szans Armanda (przynamniej w ofensywie),

Aquilani – popieram. Transfer, który może wnieść największy postęp do drużyny, pod warunkiem, że Alberto plagę kontuzji ma już za sobą. Na pewno jest tam jakość, ale czy się uda? Oceniam 50/50,

Lanzafame – Serie B, liga belgijska to byłyby optymalne miejsca na rozwój tego „talentu”. Niestety klubu środka tabeli nie stać na lepszych rezerwowych i trzeba zadowolić się wychowankiem,

Pepe – symbol przeciętności ItalJuve. Ogólnie, całe szczęście, że tylko wypożyczony. W razie awansu do Ligi Mistrzów i planowanego postępu sportowego drużyny, Simone jest pierwszy w kolejce do odesłania,

Martinez – najbardziej niezrozumiały transfer tego mercato. Ani z niego skrzydłowy, ani cofnięty napastnik – ot taki gwiazdor małej drużyny, w której mógł robić co mu się podoba. Cena zbliżona do ceny Diego szokuje,

Krasic - wydaje się, że wart swojej ceny. Należy poczekać na aklimatyzację oraz ściskać kciuki, ponieważ Milos jako jedyny daje nadzieję na jakąkolwiek jakość

na skrzydle nowego Juve,

Quagliarella – ItalJuve, ItalJuve, ItalJuve, aż się rzygać chce. Warunki kontraktu wydają się być korzystne, Fabio ma swoją szansę w wielkim klubie, ale prawdopodobnie 10 goli w sezonie to wszystko na co go stać.

Luker (Inter): Mercato Interu trzeba podzielić na dwoje. Mercato wzmacniające drużynę na dzień dzisiejszy, i mercato mające na uwadze Inter za parę lat. W przypadku tego drugiego, mercato było bardzo, bardzo dobre. Ranocchia, Mariga, Coutinho, oraz do primavery Benedetti czy Faraoni to piłkarze, którzy mogą stanowić o sile Interu już za parę lat.

Gorzej się ma sprawa z mercato na dziś. Co prawda sprzedanie Balotellego uważam za strzał w dziesiątkę, który według mnie sprawiałby w przyszłości więcej problemów niż pożytku, sprzedanie Burdisso za 8 mln uważam za świetny interes, o tyle zakup piłkarzy, których Inter najzwyczajniej w świecie potrzebował... no cóż tu klapa na całej linii. Dziś czasy są jakie są, nikt nie spodziewa się zakupów za całe dostępne pieniądze, ale według mnie po zarobku 100mln+ w sezonie poprzednim, kibice Interu mieli prawo spodziewać się transferów. Z pewnością można było wydać 1/2 czy 1/3 tych zarobionych pieniędzy na klasowego piłkarza do pomocy lub na skrzydło, oraz na wzmocnienie ławki ataku.

Marco Branca twierdzi, że piłkarze klasowi, którzy nas interesowali nie byli w tym roku do wzięcia, a innych wartość nie była prawidłowo odzwierciedlona. Jeśli tak było, przekonamy się o tym możliwie już za rok, bo te pieniądze nadal gdzieś są.

 

Chrissnail (Milan): Wiadomo - Ibra. Początkowo transfer absolutnie wbrew transferowej logice. Jednakże zmiany w formacji ofensywnej klubu z Katalonii spowodowały ambicyjne perturbacje związane z graczem. Milan zakontraktował w końcu prawdziwego napastnika, a nie „zamienniki” jak Oliveira. Wiem doskonale, że Zlatan mówiąc kulturalnie jest „niestały w uczuciach”, jednakże dla Milanu „zrobi różnicę”.

Kolejnym zawodnikiem jest Robinho. Mimo wysokich umiejętności jakie posiada Brazylijczyk, martwi mnie jego chimeryczność. Tym bardziej, że przychodząc do Milanu najprawdopodobniej będzie pierwszym zmiennikiem dla graczy ofensywnych.

Yepes, Papastathopoulos, Boateng oraz Amelia to uzupełnienia składu. W rozpoczętym niedawno sezonie każdy z nich otrzyma sporo szans na pokazanie swoich umiejętności. Choć osobiście sądzę, że każdy z wymienionych za jakiś czas będzie kartą przetargową w innych transferach.

Ktoś musiał odejść aby inni przyszli - to filozofia zakończonego kilka dni temu mercato Milanu. Stąd też zespół pożegnali Jan Klaas Huntelaar oraz Marco Borriello. Holender najwidoczniej nie przekonał do siebie Leonardo, a i nowy trener Rossonerich - Massimiliano Allegri nie miał do niego zaufania. Natomiast Marco mimo całkiem udanego sezonu, chciał mieć pewne miejsce na placu gry, co po transferze Ibry wydawało się mało realne.

Lider (Sampdoria): Prezydent Riccardo Garrone nie jest zbyt hojny jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy na nowe transfery, dlatego też byliśmy bardzo pasywni w tym okienku, co wielu kibiców zawiodło i zdziwiło zarazem, gdyż można było się spodziewać większych wzmocnień po niedawnym sukcesie. Większość wzmocnień to po prostu powroty z wypożyczeń. Doszli też Gianluca Curci ze Sieny, czy Daniele Dessena z Cagliari, a więc nie są to jakieś spektakularne transfery. Można nawet powiedzieć, że bardziej się osłabiliśmy, bo przecież nie udało się zatrzymać Storariego czy Castelazziego.

Odys (Parma): W sakli 1-10 mercato Parmy ocenił bym na 7. Klub wzmocniło kilku na prawdę wartościowych zawodników jak np. Giovinco, Candreva, Gobbi czy Marques. Jeżeli chodzi o poszczególne formacje to porównaniu z poprzednim sezon pomoc praktycznie nie uległa zmianie. Do ataku doszli wspomniani wcześniej Marques i Giovinco. Największe pretensje można mieć w stosunku do obrony gdzie żadnych więszkych wzmocnień nie było. Moim zdaniem najlepszym posunięciem tego lata był przedłużenie kontraktu z Lucą Antonellim o którego tego lata mocno zabiegały między innymi Inter, Juventus czy Lazio.

Italiano (Genoa): Mercato w tym sezonie jest bardzo udane i przemyślane, nie każda drużyna może sobie pozwolić na takie wzmocnienia jak Toni, Veloso, Eduardo, Rafinha, Ranocchia (powrót z wypożyczenia) i nie kupowali na "siłę" tak jak w tamtym sezonie, tylko były to przemyślane transfery.

Chiesa (Fiorentina): Wielu kibiców Fiorentiny spodziewało się sprzedaży niepotrzebnych graczy oraz zakupu na miarę Jovetica czy Vargasa. Było zupełnie inaczej, w tym roku dyrektor sportowy - Panataleo Corvino zdecydował się zakupić trzech graczy, są to: Artur Boruc, Gaetano D'Agostino, Alessio Cerci. Wbrew ogólnej nagonce na defensywe Violi nie został sprowadzony żaden odpowiedni zawodnik, pomimo szeregu nazwisk jak choćby Insua czy Munoz. Cieszyć może oczywiście zakup D'Agostino (który rok temu kosztował jeszcze bagatela 25mln) za 'psie' pieniądze. Wspaniały zawodnik, zresztą już pokazuje swoje nieprzeciętne umiejętności (bramka przeciwko SSC Napoli). Miłym zaskoczeniem był również transfer doświadczonego Artura. Boruc zapewnił odpowiednią konkurencje na pozycji bramkarza. Uważam ten ruch za znakomity. Alessio Cerci, ex-rezerwowy Romy, budził mieszane odczucia, jednak już po 20 minutach gry wszyscy mamy pewność, że przyda się zespołowi. Moja ocena mercato? 6/10.

Michał (Lazio): Letnie mercato w wykonaniu Lazio było całkiem niezłe. Szczególnie jeśli porównamy je z ostatnimi chudymi latami, jakie fundował nam prezydent Claudio Lotito. Największy hit to oczywiście sprowadzenie na Olimpico Hernanesa z Sao Paolo. Brazylijczyk to szybki i kreatywny środkowy pomocnik, który już w pierwszym meczu z Sampdorią pokazał się z dobrej strony. Solidnym wzmocnieniem powinni być pozostali dwaj gracze środka pola - Mark Bresciano, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać oraz Alvaro Gonzalez z Nationalu Montevideo. Urugwajczyk w sparingach prezentował się nieźle, nominalnie gra na prawym skrzydle, niegdyś był pewnym punktem Boca Juniors. Na razie wielką niewiadomą jest na lewej stronie defensywy Javier Garrido z Manchesteru City. Ma zastąpić sprzedanego Aleksandara Kolarova. Łatwo nie będzie, szczególnie, że Hiszpanom zawsze słabo wiodło się w Lazio. Warto nadmienić, że udało się zatrzymać skutecznego Sergio Floccariego i Cristiana Ledesmę. Zabrakło niestety transferów niechcianych zawodników. Kadra zespołu liczy obecnie 33 osoby! Ocena mercato 6,5/10.

Aimon (Udinese): Ja osobiście bardzo krytycznie oceniam mercato. Moim zdaniem, właściciele klubu wydają za mało pieniędzy, przeprowadzają za mało spektakularnych transferów, a na wychowankach i młodych graczach warto się opierać, ale nie tylko na nich. Fajnie, że udało się ściągnąć Denisa. Jak dojdzie do pełni sił po kontuzji, to może być ważnym ogniwem w talii trenera. Wiele pożytku może być też z powracającego z Chievo, Gianpiero Pinziego. To gracz, który po odejściu D'Agostino i Candrevy może fajnie uzupełniać Inlera i Asamoah.

 

Co będzie mocną, a co słabą stroną Twojego klubu w najbliższym sezonie?

 

Bosiontko (Juventus): Przegląd formacji:

Bramka – można spać spokojnie, szukanie słabych stron w tej formacji byłoby przesadą, gdy inne formacje rażą problemami z każdej strony,

Obrona – środek wydaje się być solidny, jeśli Chiellini z Bonuccim zgrają się w miarę szybko ze sobą, to nie powinno być problemów. Tylko nic to nie da, jeśli obaj będą musieli się martwić o boczne sektory oraz przyjmować na siebie liczne kontry wynikające z braku umiejętności gry piłką przez przednie formacje. W ofensywie wygląda to nieco lepiej, Chiellini ma szanse zostać najlepszym strzelcem drużyny, Bonucci również udowadnia, że potrafi znaleźć się w polu karnym. Boki obrony

są w optymistycznym wariancie przeciętne, w naszej lewej obronie nawet przeciętny skrzydłowy z nadwagą mógłby siać spustoszenie. Motta powinien zapewnić przynajmniej tę przeciętność, Traore jeśli pokaże się dobrze w ofensywie,

a w obronie będzie niewiększym ignorantem od De Ceglie, to powinien dotrzymać mu tempa,

Pomoc – brak lewego skrzydła kłuje w oczy, niby każdy może tam zagrać, ale prawdopodobnie nikt dobrze. Cieszy natomiast środek, który w przypadku zgrania się i braku kontuzji daje liczne warianty gry, zarówno pod względem jakości oraz ilości,

Atak – strzelenie 10 goli w sezonie przez któregokolwiek z naszych napastników uznam za niespodziankę. Brak szybkości, dryblingu, gry 1 na 1, a po odejściu Trezeguet również skuteczności. Grupa podstarzałych panów, z których tym najlepszym jest 36 latek. Z takim atakiem można tylko powiedzieć – koniec imprezy, dziękuję, dobranoc.

Luker (Inter): Mocne:

- Charakter

- Mentalność zwycięzcy

- Doświadczenie

- Zgrana, niezmieniona drużyna

- Jakość i siła całej drużyny; w obronie jak i w pomocy pełne pole manewru

Słabe:

- Pomimo, że swietny, to jednak NOWY trener, który będzie potrzebował na pewno czasu na oswojenie się ze specyficzną ligą włoską oraz ze słabymi i mocnymi stronami drużyny

- Małe pole manewru w przypadku gry taktyką 4-2-3-1

- Kreatywność drużyny z przodu w dalszym ciągu będzie spoczywać na barkach Sneijdera

- Możliwa stagnacja, mniejsza determinacja do zwyciężania

Chrissnail (Milan): Do mocnych stron zaliczę rzecz jasna atak oraz graczy mających zadania typowo ofensywne. Kolejny dobrze przepracowany okres przygotowawczy (oraz nieobecność na Mistrzostwach Świata) przez Ronaldinho oraz Pato może przełożyć się na lepszą formę niż ostatnio. Zagadką na chwilę obecną jest dyspozycja Robinho.

Słabiej natomiast przedstawia się sytuacja na bokach obrony. Nic wielkiego się nie zmieniło. Ewentualne problemy będą musiały być korygowane już w styczniu.

Kolejna newralgiczna sprawa to wygasające w czerwcu kontrakty - dotyczy to głownie pomocników. Pirlo, Seedorf, Ambrosini oraz Ronaldinho aby zostać, będą musieli zgodzić się na redukcję pensji – co jak wiadomo będzie problemem szczególnie dla ostatniego z wymienionych

Lider (Sampdoria): Mocna strona to na pewno ofensywa. Pewnie wiele klubów z najwyższej półki chciałoby mieć w swoich szeregach duet napastników Cassano- Pazzini. Pomoc też prezentuje się całkiem dobrze, w końcu w poprzednich rozgrywkach dużo goli zdobyliśmy dzięki skrzydłowym. Jeśli chodzi o słabe strony to należy wymienić obronę. Defensorzy często dopuszczają do groźnych strzałów (idealny przykład to bramka Rosenberga na 3:1 z Werderem Brema). Dużą zagadką jest też nowy, mało doświadczony trener Domenico Di Carlo.

Odys (Parma): Już pierwszy mecz przeciwko Bresci pokazał iż największą siłą Parmy będzie atak. Nowy trener Marino preferuje bardzo ofensywny styl gry z szczególnym uwzględnieniem gry skrzydłami. Tacy piłkarze jak Bojinov, Giovinco, Paloschi, Crespo czy Marques powinni budzić respekt nawet wśród największych klubów w Italii. Z kolei piętą achillesową tak jak co roku moim zdaniem będzie obrona... Paci, Lucarelli czy Paletta to piłkarzy którym głupie błędy i straty zdarzają się nadzwyczaj często... Dobrze że w bramce znajduje się Mirante, który bardzo często zmuszony jest naprawiać błędy swoich defensorów.

Italiano (Genoa): Słaba strona Rossoblu to na pewno brak zgrania, w wyjściowej jednostce z Udinese zagrało 5 nowych zawodników. Mocną stroną na pewno będą mecze na Marassi, Genoa to drużyna własnego boiska.

Chiesa (Fiorentina): Słabą stroną, zresztą od kilku lat, jest defensywa. Stoperzy cierpią na brak dostatecznych umiejętności, a i o formę ciężko. Pocieszeniem jest De Silvestri, który znakomicie sobie radzi na prawej stronie. Pomimo starań, lewa flanka nie została wzmocniona. Jeżeli Pasqual nie wróci do formy może być... lepiej nie krakać ;) Czwórka stoperów to czwórka co najwyżej zmienników. Jeszcze sezon temu spieralibyśmy się kto będzie grał u boku Gamberiniego, na dzień dzisiejszy jego forma pozwala co najwyżej na ławkę rezerwowych. Ale dość już od słabych stronach, teraz coś o mocnej. Tutaj bezstronnie wskażę ofensywę w postaci czwórki graczy - Vargas, Ljajic, Cerci, Gila. Każdy z nich posiada indywidualne umiejętności, które połączone w całość dają niesamowity efekt. Vargas dysponuje wspaniałą szybkością i świetnym dryblingiem, nie wspominając o atomowym strzale. Ljajic to taki typ Jojo, to tu, to tam się pokręci, dostanie piłkę odegra. Ma jednak przewagę w postaci wspaniałej techniki strzału. Pod okiem Sinisy Mihajlovica powinien stać się podstawowym wykonawcą rzutów wolnych. Cerci dopiero dołączył do drużyny ale już możemy zachwalać jego zaangażowanie w walkę o każdą piłkę i szybkość. Gilardino przedstawiać chyba nikomu nie muszę (?). W koszarach czekają Papa Waigo (spokojnie mógłby biegać na 100metrów u boku Bolt'a), Marchionni (braki w umiejętnościach nadrabia dużym zaangażowaniem, ostatnio pokazał, że przewrotka nie stanowi dla niego problemu), Santana (z typowego prawo-skrzydłowego stał się chłopakiem na posyłki... yy... znaczy na każdą pozycję w ofensywie czy pomocy, no może poza lewą stroną), Carraro (młody świetnie sobie radzi i jest chętny do współpracy z bardziej doświadczonymi zawodnikami, bez problemu zagra odgrywającego), Mutu (było minęło poczekać musi).

Michał (Lazio): Słabe strony to z pewnością wspomniana już przeze mnie wcześniej lewa strona defensywy, chyba, że Garrido okaże się strzałem w "10". W środku obrony nie bardzo przekonuje Biava, który wyraźnie odstaje od pozostałych kolegów z formacji. Różnie bywa też z formą Fernando Muslery. Najsłabszą stroną Lazio jest obecnie obrona.

Mocne strony to na pewno osoba trenera Edoardo Reji. Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Świetny motywator, szanowany przez piłkarzy, bardzo zżyty z zespołem. Interesująco prezentuje się również formacja ofensywna Lazio. Sergio Floccari na szpicy, wspierany przez południowoamerykański duet Zarate - Hernanes. Może być naprawdę ciekawie.

Aimon (Udinese): Mocną stroną będzie na pewno atak, gdzie mamy trochę kłopotów bogactwa. Preferujemy grę 3 napastnikami, a aspirujących do gry w pierwszym składzie jest co najmniej pięciu. Fajnie też prezentuje się środek pomocy w postaci Kwadwo Asamoah i Gokhana Inlera oraz będącego na ławce Gianpiero Pinziego. Nie mógłbym zapomnieć także o Samirze Handanoviciu. Gdyby nie on, to zeszły sezon zakończyłby się tragicznie. Co do mankamentu, to myślę, że bolączką jest gra w obronie, a zwłaszcza jej środek. Jest tylko Coda i Domizzi, a ci dwaj zawodnicy wielokrotnie popełniają błędy.

 

Jakie macie oczekiwania na najbliższy sezon w wykonaniu swojej drużyny?

 

 

Bosiontko (Juventus): Oczekiwania na nowy sezon – każdy marzy o awansie do Ligi Mistrzów, jednakże może być o to bardzo trudno. Wszystko zależy od tego jak szybko Del Neri poukłada i zgra drużynę. Rozsądna ilość kontuzji również będzie bardzo pomocna. Jeśli chodzi o poszczególne miejsca:

1-2 – poza zasięgiem,

3-4 – bliskie cudu, wszystkie elementy układanki będą musiały zaskoczyć,

5-6 – na miarę możliwości,

7-8 – słabo, ale nie zdziwię się ani trochę,

9 i poniżej – adios Juventus na wieki, witamy w świecie Parmy i Udinese po wsze czasy.

Luker (Inter): Drużyna nie zyskała na wartości, ale to nie zmienia faktu, że Inter to nadal klasowa drużyna, według wielu nadal najlepsza we Włoszech,oraz jedna z najlepszych w Europie.

Wygranie CL nie jest możliwe bez względu na to jak się drużynę wzmocni. Patrząc na mercato w którymś momencie sezonu przyjdzie zadyszka, zwłaszcza z przodu. Myślę, że realne oczekiwanie to 1/4 CL. Liga to oczywiście scudetto. Wiele klubów się wzmocniło, przewaga Interu nad pościgiem się zmniejszyła, ale nadal Inter jest faworytem, i jak to faworyt scudetto dowieźć musi. Coppa Italia - puchar raczej bez większego znaczenia, co się może jednak zmienić w trakcie sezonu. Ale raczej interiści nie będą płakać jeśli nic specjalnego się tu nie osiągnie. Natomiast bardzo ważny będzie puchar klubowy w grudniu, o którego walkę okazji nie musi być zbyt wiele, a na pewno jest to puchar jak najbardziej do zgarnięcia.

Chrissnail (Milan): Scudetto. Najważniejsze krajowe trofeum jest priorytetem dla zespołu Rossonerich. Wynik w europejskich pucharach ma dla Mnie drugorzędne znaczenie.

Lider (Sampdoria): Gdyby udało się powtórzyć sukces z sezonu 2009/10 i zająć czwartą pozycję, to byłbym niezmiernie szczęśliwy. Wiem jednak, że będzie o to bardzo, ale to bardzo trudno, więc oczekuję chociaż, że ponownie zagramy w europejskich pucharach. Wiele będzie zależeć od Pazziniego, czyli głównego motoru napędowego naszej ekipy. Jeśli utrzyma formę, którą teraz prezentuje, to jego kilkanaście bramek będzie na wagę złota. Oczywiście mogę nawet przeboleć parę porażek po słabszej czy nie najlepszej grze, gorsze dni zdarzają się każdemu. Jednak klęski w derbach z Genoą sobie nie wyobrażam.

Odys (Parma): Głównym celem Parmy na ten rok bedzie utrzymanie się w lidze tak zapowiadają zarówno piłkarze jaki działacze jednakże kibice liczą na coś więcej a konkretnie na powrót do europejskich pucharów. Ja osobiście uważam że jeśli uda nam się dostatecznie szybko, zdobyć 40 punktów(matematyczną granicę utrzymania) wtedy szansa na udział w Lidze Europejskiej będzie bardzo realna. Oczywiście wiele zależy też od tego czy zespół nie będzie dziesiątkowany przez kontuzje i inne tego typu zrządzenia losu jednak tego niestety nie da się przewidzieć...

Italiano (Genoa): Niektórzy po wzmocnieniach z letniego okienka transferowego oczekują, że Genoa zajmie miejsce premiowane grą w eliminacjach Ligi Mistrzów, a nawet słyszałem o Scudetto. Mi jednak wystarczy miejsce 5-6 (pozwala na grę w Lidze Europy).

Chiesa (Fiorentina): Oczekiwania na nowy sezon? Przede wszystkim poprawa gry na wyjazdach. By móc walczyć o najwyższe pozycje trzeba wygrywać zarówno u siebie, jak i na wyjazdach. Tego w Fiorentinie brakuje i możemy mieć tylko nadzieję, że w tym roku będzie pod tym względem lepiej. Nie byłbym sobą, gdybym nie widział Violi na miejscu 4-5. Niestety na chwilę obecna na więcej chyba Nas nie stać. Ale od lat jesteśmy tuż za Wielką Trójką, czasami krzyżujemy im plany (jak np. zepchnięcie Milanu do Pucharu UEFA), najwyższy czas pokazać zęby i ugryźć co niektórych.

Michał (Lazio): Kibice Lazio po udanym mercato liczą na wysoką pozycję w tabeli. Trener Reja asekuracyjnie mówi o pierwszej ósemce, ale myślę, że czołowa piątka jest spokojnie w zasięgu Biancocelestich. Fajnie byłoby powalczyć o Ligę Mistrzów, ale może być ciężko. Liga Europejska to chyba najbardziej rozsądne postawienie sprawy. Niezwykle istotne będą również derby Rzymu. Dwie porażki z poprzedniego sezonu bardzo zabolały kibiców, dlatego teraz liczymy na rewanż. Czołową postacią Lazio powinien być Hernanes. Czekamy również na przebudzenie Zarate. W poprzednim sezonie grał słabo, ale każdy doskonale wie, że to zawodnik o nieprzeciętnych umiejętnościach.

Aimon (Udinese): Oczekiwania? Myślę, że nie będę oryginalny. Chciałbym, abyśmy włączyli się do walki o Scudetto, a przynajmniej o europejskie puchary. Myślę, że jest to w naszym zasięgu. Bardzo liczę na Antonio, który pokazał swoje przywiązanie do klubu odmawiając Juventusowi. Mam nadzieję, ze dorzuci przynajmniej 25 bramek w lidze, które pomogą nam zająć dobrą lokatę.

 

Na tym zakończymy pytania o ukochany lub. Ale wszyscy wiemy, że nie tylko nim kibic żyje. Co z całą włoską ligą? Może na początek – jak będzie wyglądała pierwsza liga trójka na koniec sezonu?

 

 

Bosiontko (Juventus): Inter, Milan, Roma.

Luker (Inter): Inter, Milan, Genoa

Chrissnail (Milan): Milan, Inter, Roma… lub Juventus

Lider (Sampdoria): Roma, Milan, Juventus

Odys (Parma): 1.Milan-bardzo dobre mercato które pomoże włączyć się do walki o mistrza 2.Inter- marcato bez rewelacji co może spowodować utratę tytułu w tym roku 3.Roma-zawsze groźna choć bez większych wzmocnień za to z bardzo dobrym doświadczonym trenerem.

Italiano (Genoa): Inter (nie ma co tłumaczyć, obecnie najlepsza drużyna), Milan (dobre transfery, nowy trener), Roma (choć na początku będzie słabo grała, ale i tak daleko zajdzie)

Chiesa (Fiorentina): Inter Mediolan (jeszcze jeden sezon na topie, jeden), AC Milan (kto by pomyślał, że i Ibra i Robinho... a jeszcze kilku ciekawych też dołączyło + zmiana trenera. Będzie dobrze, chyba), Juventus Turyn (odpowiedni trener na odpowiednim miejscu, tylko ten Diego? Po co?)

Michał (Lazio): Inter (po prostu najlepsza drużyna w Serie A), Milan (świetna końcówka mercato, jeśli trener Allegri udźwignie ciężar jaki na nim spoczął to mogą być bardzo groźni), Roma (niestety, jeszcze kilka dni temu typowałbym ich poza pierwszą piątką, ale wykupienie Burdisso i wypożyczenie Borriello to bardzo dobre posunięcia).

Aimon (Udinese): Inter Mediolan 2. AC Milan 3. Genoa

 

Kto będzie największym pozytywnym zaskoczeniem w najbliższych rozgrywkach?

 

Bosiontko (Juventus): Genoa bądź Parma

Luker (Inter): Genoa - po poprzednim sezonie, w którym już wielu ich uważało za drużynę na miejsce 4'te, w tym stali się jeszcze mocniejszą drużyną. To wyjdzie im tylko na dobre.

Chrissnail (Milan): Genoa – jeżeli nowi gracze się sprawdzą to Rossoblu mogą sprawić kilka niespodzianek.

Lider (Sampdoria): Oby ponownie Sampdoria.

Odys (Parma): Parma-po dobrym mercato liczę na miejsce od 5-7

Italiano (Genoa): Genoa! A tak na poważnie to myślę, że któryś z beniaminków – Cesena.

Chiesa (Fiorentina): AC Parma - fajne mercato, wracają z wielkim rozpędem, nazwałbym ich Parmezańską Lokomotywą ale może się jeszcze obrażą...

Michał (Lazio): Największe pozytywne zaskoczenie: Wierzę, że pozytywnie zaskoczy wszystkich Lazio. Liczę, że Biancocelesti wreszcie zrobią krok naprzód i na dobre włączą się do walki o czołowe miejsca w lidze. Ciekawy jestem dyspozycji Genoi, która po dobrym mercato powinna namieszać w czołówce.

Aimon (Udinese): Genoa - klub który prężnie się rozwija i z roku na rok pnie się w hierarchii włoskiej piłki coraz wyżej. Tegoroczne transfery tylko to potwierdzają.

 

A największe rozczarowanie?

 

Bosiontko (Juventus): Juventus oraz Lazio

Luker (Inter): Roma – Liga Mistrzóów sprawi (co już się staje powoli normą u Romy), że wypadną poza pierwszą czwórkę.

Chrissnail (Milan): Ze względu na szacunek do rywali nie mam zamiaru komukolwiek źle życzyć i prognozować „wtopy”.

Lider (Sampdoria): Stawiam tutaj na Fiorentinę bądź Inter.

Odys (Parma): Sampdoria- słaby trener i praktycznie brak wzmocnień mogą przyczynić się do dużego spadku tego klubu w hierarchii.

Italiano (Genoa): Bari, będzie walczyć o utrzymanie, a nie jak ostatnio o Ligę Europy.

Chiesa (Fiorentina): CFC Genoa - kupować nie znaczy wygrywać, przykład podręcznikowy.

Michał (Lazio): Największe negatywne zaskoczenie - Juventus. Spora pieniądze wydane na transfery, ale moim zdaniem nie przełożą się na oczekiwany wynik sportowy.

Aimon (Udinese): Stawiam na Juventus. Znów masa fajnych transferów, a już inauguracyjny pojedynek z Bari wylał im kubeł zimnej wody na głowę.

 

Tyle o drużynach. A komu przypadnie tytuł króla strzelców?

 

Bosiontko (Juventus): Pato

Luker (Inter): Pazzini - stały postęp, myślę że to będzie jego sezon

Chrissnail (Milan): Jeżeli ominą go kontuzje to stawiam na Pato. Choć Ibra również może powalczyć o Capocannoniere.

Lider (Sampdoria): Zdecydowanie Pazzini

Odys (Parma): Pato

Italiano (Genoa): Najlepszy strzelec - Diego Milito - jak nie on to kto?

Chiesa (Fiorentina): Ibra - zaczaruje nie jednego bramkarza.

Michał (Lazio): Milito

Aimon (Udinese): Jeśli nasza gra znów będzie się opierać na Toto, to myślę, że jest on w stanie ponownie sięgnąć po koronę króla strzelców. Z drugiej strony w Serie A powoli się tacy zawodnicy, jak Zlatan Ibrahimović, Robinho, w Interze pozostali Eto i Milito i myślę, że w gronie tej czwórki rozstrzygnie się ta walka.

 

Kto po sezonie zostanie okrzyknięty najlepszym włoskim transferem?

 

Bosiontko (Juventus): Toni (za darmo, a 10-15 goli będzie jego).

Luker (Inter): Veloso (Genoa)

Chrissnail (Milan): Ibrahimovic – zna specyfikę serie A i zagra w zespole, który może dokonać wielkich rzeczy. Z ciekawością będę spoglądał również na dokonania nowych nabytków w Rossoblu

Lider (Sampdoria): Trudno powiedzieć, ale zdecyduję się na przenosiny Ibrahimovica do AC Milanu

Odys (Parma): Cavani(Napoli)

Italiano (Genoa): Ibrahimovic powróci do starej dobrej formy

Chiesa (Fiorentina): D'Agostino - z 25mln na 9mln!

Michał (Lazio): Ibrahimovic

Aimon (Udinese): Ciężko to określić, bo najlepsze transfery we Włoszech dokonały się 31 sierpnia. Można tylko spekulować. Ja myślę, że najlepszym transferem może być ściągnięcie Robinho przez Milan. To gracz nieszablonowy i nietuzinkowy, który sam potrafi przedryblować defensywnę rywala. Na Wyspach zawiódł, ale myślę, że klimat włoski będzie mu sprzyjał i to do niego będzie należał nowy sezon w Italii.

 

  1.   11 wrzesień 2010
  2.  

Kiedy po awansie do Serie A zdobywaliśmy kolejno trzecie i drugie miejsce kibice powoli...

Kiedy po awansie do Serie A zdobywaliśmy kolejno trzecie i drugie miejsce kibice powoli zaczynali wierzyć, że jednak czas sukcesów może być bliski. Być może już nawet miniony sezon, po udanych transferach, miał nam umożliwić walkę o zwycięstwo we Włoszech oraz pokazanie angielskim i hiszpańskim ekipom, że mają w Lidze Mistrzów jeszcze jednego rywala, z którym muszą bardzo poważnie się liczyć.

 

Rzeczywistość jednak brutalnie zweryfikowała te złudzenia. Pośrednio także pracę zarządu – kiedy przyszło nam grać sezon, w którym nie mogliśmy już liczyć na grę starej gwardii (Nedved zakończył karierę, a o Camoranesim, Trezeguet i Del Piero niewiele dobrego można było powiedzieć) nagle okazało się, że brakuje nam zawodników na odpowiednim poziomie.
Lato 2010 roku to okres zmian. Dotknęły one zarządu, trenera, dyrektora sportowego a także pomniejszych trenerów i sztabu medycznego. Oraz, co oczywiste, samych zawodników.
Teraz nadchodzi pytanie – co dalej? Jaki będzie Juventus Anno Domini 2011? I jeśli nie będzie zwycięzcą Serie A, to czy przynajmniej zbuduje solidne podstawy by następne sezony mogły być już pełne sukcesów?
Zdaję sobie sprawę, że do końca okienka transferowego zostały jeszcze dwa tygodnie, ale mimo to mało już we mnie pozostało optymizmu.

Taktyka

Zaskakuje mnie z jak wielkim entuzjazmem został powitany powrót do taktyki 4-4-2, w jej jakże klasycznym wydaniu. Próbuję przypomnieć sobie, jaka drużyna święciła w ostatnim czasie triumfy grając w ten właśnie sposób i wcale nie jest to łatwe.
Owszem, był Bayern Monachium w poprzednim sezonie, ale jednak ciężko w tym szukać pozytywów dla Juventusu. Po pierwsze – daleko tej formacji do klasycznej wersji 4-4-2. Robben i Ribery to piłkarze, którzy lubią i potrafią schodzić do środka. Po drugie – obaj piłkarze są o dwie klasy lepsi od naszych ewentualnych skrzydeł (Pepe? Krasic? Martinez? Kto to w ogóle jest? – mógłby spytać przeciętny kibic piłkarski i niestety miałby w tym sporo racji).
Tak naprawdę powinniśmy się cofnąć do drużyny Capello, czyli do ostatnich (i odebranych) trofeów Juventusu - a to już powinno mówić samo za siebie. Kilka lat temu mieliśmy kapitalnych zawodników i trenera zdolnego ich poukładać (wystarczy spojrzeć na dominację w lidze), a jednak pierwszy klasowy zespół europejski z łatwością pokazywał nam miejsce w szeregu. W 2005 roku w dwumeczu z Liverpoolem zdołaliśmy strzelić zaledwie jedną bramkę (Cannavaro ze stałego fragmentu!), a rok później Arsenal nie pozwolił nam nawet na to.

Niech to będzie przestrogą. Klasyczne 4-4-2 jest już taktyką archaiczną. Piłka nożna ewoluuje. Kiedyś grywało się czwórką napastników a gra polegała na przenoszeniu gry spod jednego pola karnego pod drugie. Bez stanów pośrednich, żadnego rozgrywania, żadnego budowania akcji w obecnym rozumieniu tych pojęć.
Dziś natomiast unika się ścisłego podziału ról. Atakują niemal wszyscy, bronią wszyscy, każdy potrafi grać blisko linii i zejść do środka, dośrodkować i podać piłkę po ziemi, strzelić z dystansu i rozegrać.
Taktyka serwowana nam przed Del Neriego zapomina o rozwoju piłki nożnej i zaleca coś, co było skuteczne, ale lata temu. Dziś w ten sposób można zbudować co najwyżej drużynę solidną, ciułającą punkty. Niestety, nie będzie to już ciułanie punktów na miarę Capello, nie te czasy i nie ci zawodnicy. Mam obawy, że możemy tak ugrać najwyżej 3 miejsce. Może w kontekście minionego sezonu to dobry wynik, ale by wrócić na stałe do europejskiej czołówki zmuszeni będziemy do przebudowy drużyny.
Kolejnej.
A to nam ostatnio zdecydowanie nie wychodzi.

Budowanie drużyny:

Pochodna poprzedniego punktu, ale warta wyróżnienia oddzielnym. Piłka nożna nie jest sportem prostym ani mało skomplikowanym. Wiara w to, że jeśli coś działa odpowiednio na poziomie solidnym, będzie funkcjonowało równie dobrze także na najwyższym (wystarczy do tego zmiana zawodników na lepszych) jest zgubna. Futbol nie rządzi się tak prostymi schematami.

Prowadząc klasową drużynę i nastawiając się na grę dośrodkowaniami (zwłaszcza w lidze włoskiej) napotka się na dwa problemy:
- drużyny słabe będą regularnie murowały bramkę. W dośrodkowaniach będą przeszkadzać napastnicy, a w polu karnym będzie zawsze tłoczno. To już nie czasy Atalanty ani Sampdorii, by pomocnicy mogli dośrodkować ze stojącej piłki, a napastnicy walczyli 1 na 1.
- drużyny klasowe mają zbyt dobrych środkowych obrońców by liczyć, że Amauri będzie strzelał im regularnie, a trenerzy o odpowiednich umiejętnościach skutecznie wyeliminują nasze najgroźniejsze ogniwa (tak, jak to robili Benitez czy Wenger).

Wniosek jest prosty – to, co funkcjonuje sprawnie na poziomie Sampdorii nie będzie tak dobre na poziomie wyższym. Wręcz przeciwnie – pokaże wcześniej nieznane trenerowi wady, a nowoodkrytych zalet nie będzie.
Przedsmak tego mieliśmy w niedawnym Trofeo Tim, gdzie Inter grając wyraźnie osłabionym składem nie pozwolił nam na konstruowanie akcji ofensywnych, samemu potrafiąc regularnie gościć pod naszą bramką.
Mam obawy, że miniony sezon niejednokrotnie zafunduje nam powtórkę z rozrywki.

Trener

Powiedzmy otwarcie: Del Neri nie jest geniuszem w swoim fachu, choć pewien poziom reprezentuje. Nie chcę go za nic krytykować. Pewien problem widzę jedynie przy jego wyborze.
Wcześniej zakładałem dwa możliwe scenariusze. Albo zatrudniamy klasowego trenera i pozwalamy mu budować ekipę według własnej woli (takich trenerów jest niewielu, ale na zaufanie zapracowali), albo zatrudniamy solidnego szkoleniowca, którego wizja gry jest zgodna z posiadanym składem.

Niestety zarząd połączył te gorsze cechy obu wyborów – jednocześnie zatrudniamy trenera, który nie daje najmniejszej gwarancji, ze umie sobie radzić z piłką na wysokim poziomie - z koniecznością przebudowy dla niego składu.
Giovinco nie pasuje do taktyki, więc odchodzi. Diego też nie pasuje – być może zostanie dzięki poparciu kibiców i niemożności zakupu kogoś bardziej odpowiedniego na jego miejsce, ale nie ma co liczyć, że na nienaturalnej dla siebie pozycji pokaże pełnie możliwości.

Pójdźmy dalej: po poprzedniej taktyce pozostał nam przesyt defensywnych pomocników. Do 4-4-2 jest ich za dużo. Trzeba sprzedać Poulsena i starać się łatać dziurę.
I kluczowa kwestia – brakuje skrzydłowych. Camor się nie nadaje, Giovinco też nie. Trzeba kupić przynajmniej czterech, bo na kluczową (!) pozycję nie mamy w klubie nikogo.
Przypomina mi to budowanie drużyny rodem z FMa: ściągnęliśmy skuteczną taktykę z sieci, więc teraz wymieniamy pół składu, byle tylko gracze pasowali. A przecież nie na tym polega prawdziwy świat piłki.

Marotta

Witany radośnie po odejściu Secco miał być nowym zbawcą Juventusu, dokonywać transferów niedostępnych dla innych działaczy i łowić perełki, których inni brali za słabych graczy.
Euforia ta trwała długo i niezwykle konsekwentnie. Każdy nowy transfer Marotty witany był z radością i przekonaniem w jego słuszność.
Trochę przypominało mi to parafrazę starego dowcipu: „Marotta jest świetnym fachowcem, więc ściąga odpowiednich graczy, bo ściąga odpowiednich graczy, więc jest świetnym fachowcem”.

Beppe jest średni? Niemożliwe, przecież wyciągnął bardzo dobrych graczy, jak Motta czy Pepe. Musi być znakomity.
Motta i Pepe są średni? Niemożliwe, przecież ściągnął ich znakomity Marotta. To muszą być bardzo dobrzy gracze.

Zataczamy w argumentacji koło, podobnie jak, czego się obawiam, koło zatacza budowanie Juventusu i wracamy do roku 2007, czyli początków nieudolnego tworzenia silnej drużyny.
Optymizm wydaje mi się oparty na kruchych podstawach, a wszelka potransferowa radość wręcz śmieszna. Wyobrażacie sobie, co by było, gdyby identycznych operacji dokonał znienawidzony Secco?
"Martinez? Przecież to będzie Almiron v2.0, na dodatek za jeszcze większe pieniądze. Secco nic się nie uczy na swoich błędach."
"Bonucci? Dzieciak na pozycję, która wymaga jak największego doświadczenia. Już nas Criscito zawiódł. Dodatkowo za ogromne pieniądze – kilka milionów więcej i moglibyśmy sprowadzić klasowego obrońcę z odpowiednim stażem."
"No i kolejne drewno do pomocy. Secco na głowę upadł, jeśli wierzy, że Pepe może zastąpić Camoranesiego. Trzeba było postawić na Giovinco (jak on mógł go w ogóle sprzedać?!) zamiast kupować przeciętniaków."

Przesadzam? Raczej wręcz przeciwnie. Tak wyglądałyby co łagodniejsze posty na forach, gdyby dokładnie tych samych transferów dokonał Secco, a nie Marotta.
Można więc powiedzieć, że wiara w naszego nowego guru transferowego rozprzestrzenia się na dokonywane przez niego operacje w trakcie marcato i wszystko niepotrzebnie się napędza. Zdejmując całą otoczkę – mamy średni skład, który ‘wzmacniany’ jest kolejnymi średniakami.

Pozostaje więc wierzyć, że są oni w stanie wznieść się na wysoki poziom. Wystarczająco wysoki, by w naprawdę silnym Juventusie za 2-3 lata (bardzo optymistycznie patrząc) móc pełnić rolę ważnych zmienników.
Poza tym nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Marotta trafił do nas mocno przez przypadek i swoją obecność w Juve zawdzięcza jedynie współpracy z Del Nerim. Wystarczy przecież sięgnąć do składu Sampdorii, by się przekonać, że trudno tam znaleźć prawdziwe perełki. Być może na takie miano zapracuje w przyszłości Andrea Poli, ale za wcześnie, by o tym mówić.
Rywalem Marotty był rzekomo Marino z Napoli, czyli działacz odpowiedzialny za transfery tak ciekawych graczy jak Lavezzi, Hamsik czy wyróżniających się Gargano, Maggio, Cigarini bądź Quagliarella.
Odpowiedź sama ciśnie się na usta.

Spisane przeze mnie słowa wydają się być gorzkie. Może to efekt bolesnego zacierania się w pamięci chwil, w których Juventus był postrachem Serie A, a w Europie szczycił się pozycją jednego z największych faworytów. I nawet jeśli nie wszystko szło po naszej myśli, to były podstawy by wierzyć w rychłą poprawę.
Teraz tych podstaw po prostu nie widzę.

Solidny trener, solidny dyrektor sportowy, solidna taktyka i tylko niektórzy gracze pokazują coś ponad solidny ligowy poziom. I chociaż wiem, że lepsza jest dobrze prowadzona drużyna walecznych graczy od niezgranych ze sobą gwiazdeczek, to jednak gdzieś w czeluściach pamięci kołacze się mgliste wspomnienie, że kiedyś Juventus stanowił wzór jak układać obok siebie prawdziwe gwiazdy futbolu.
Boję się tylko, że za rok czy dwa kolejne słabe występy Juventusu zatrą te ostatnie miłe wspomnienia związane z kibicowaniem Bianconerim.
Pozostaje tylko wierzyć, że mój upadający optymizm za dwa lata okaże się tylko śmieszną i stanowczo zbyt czarną wizją.

  1.   16 sierpień 2010
  2.   Felietony
aquilani2
Pojawiło się nowe-stare nazwisko na liście celów transferowych Juventusu. Przez długi czas...
aquilani2
Pojawiło się nowe-stare nazwisko na liście celów transferowych Juventusu. Przez długi czas Aquilani był łączony z Turynem, jednak w trakcie ostatniego okienka transferowego trafił do ekipy Liverpoolu. Wiele wskazuje na to, że tym razem jego zakup może dojść do skutku.
Wychowanek Romy nie występował w tym sezonie zbyt często ze względu na problemy zdrowotne, zwłaszcza na początku sezonu. Kiedy jednak był w pełni sił, Benitez regularnie stawiał na niego, a Włoch odpłacał się dobrą grą. Mimo wszystko angielscy działacze ze względu na prawdopodobny brak awansu do Ligi Mistrzów gotowi są rozważyć odejście zawodnika, a zadowolić może ich kwota niższa od 20 milionów funtów, jaką sami wyłożyli latem na tego gracza. Jego odejście miałoby stworzyć w pomocy miejsce dla nowych graczy, natomiast w Juventusie zawodnik pełniłby rolę łącznika pomiędzy defensywnymi pomocnikami i Diego, a także wspomóc Brazylijczyka w rozgrywaniu piłki.
Dodatkowego smaku tym pogłoskom dodaje fakt, że Benitez także łączony jest z Turynem i przejście Aquilaniego mogłoby być pierwszym krokiem mającym na celu ożywienie pomocy Juventusu pod okiem hiszpańskiego szkoleniowca.
źródło: caughtoffside.com
  1.   26 kwiecień 2010
  2.   Transfery
juve2
Pojawiło się nowe głośne nazwisko na liście kandydatów do objęcia posady w Juventusie. Alberto...
juve2
Pojawiło się nowe głośne nazwisko na liście kandydatów do objęcia posady w Juventusie. Alberto Zaccheroni nie spełnia pokładanych oczekiwań i nie wydaje się możliwe, by pozostał na stanowisku dłużej niż do końca obecnego sezonu. Tym samym media regularnie donoszą o ambicjach zarządu. Podczas gdy sytuacja Beniteza jest niepewna, Prandelli i Blanc nie chcą opuszczać swoich drużyn, a Allegri nie jest wymarzonym kandydatem – oczy zarządu skierowały się w stronę Arsena Wengera. Postać uwielbiana przez jednych, przez innych traktowana z nutą pobłażliwości, ze względu na kilkuletni brak prawdziwych sukcesów. Według prasy jednym z powodów zatrudnienia Wengera, oprócz umiejętności trenerskich, jest chęć budowania drużyny na wzór angielski – z dużo większym zakresem kompetencji i swobodą działania trenera, niż ma to miejsce we włoskich ekipach.
Natomiast według Corriere dello Sport kibice najbardziej pragną powrotu Capello do Juventusu. "Potrzebujemy pewnego i silnego trenera" miał powiedzieć Claudio Conti "Capello nie ogląda się na nikogo, jedynym jego celem jest stworzenie silnej drużyny."



źródło: goal.com
  1.   07 kwiecień 2010
  2.   Plotka
blanc3
Włoski portal sportmediaset podaje zaskakującą informację. Według informatora pensje graczy...
blanc3
Włoski portal sportmediaset podaje zaskakującą informację. Według informatora pensje graczy Juventusu zostaną zamrożone dopóki zespół nie zacznie wygrywać. Sytuacja Starej Damy jest coraz trudniejsza, a ten rozpaczliwy krok ma uratować sezon i umożliwić Juventusowi zajęcie miejsca premiowanego awansem do przyszłorocznej Ligi Mistrzów.
Projekt takiego ruchu przedstawić miał  Jean-Claude Blanc podczas spotkania w Vinovo z Roberto Bettegą, trenerem Zaccheronim oraz grupą piłkarzy. Prezydent Juventusu ma za złe niektórym graczom, że brakuje im ambicji i profesjonalizmu.
źródło: sportmediaset.it
  1.   07 kwiecień 2010
  2.   Plotka
zaccheroni
Juventus po zmianie trenera powrócił na ścieżkę wygrywania. O próbę oceny zmian w drużynie...
zaccheroni
Juventus po zmianie trenera powrócił na ścieżkę wygrywania. O próbę oceny zmian w drużynie poproszony został były wieloletni obrońca Starej Damy - Sergio Brio.

Jak oceniasz Juventus pod wodzą Zaccheroniego?
Gra wyraźnie się poprawiła po jego przyjściu. Choćby dlatego, że Zaccheroni lepiej wykorzystuje potencjał zawodników. Nie wymaga od nich zadań, których wykonywać nie potrafią, ale dostosowuje taktykę pod ich umiejętności. Amauri na przykład ma dużo większe szanse otrzymania dokładnego dośrodkowania i pokazania znakomitych umiejętności gry głową. Spodobało mi się także odsunięcie Grosso, którego forma bardzo rozczarowuje. De Ceglie radzi sobie dużo lepiej.
Swój wkład w grę Juventusu ma także Del Piero, który przebłyskami geniuszu potrafi w meczu stworzyć coś z niczego. Myślę, że po powrocie Camoranesiego, Iaquinty i Trezeguet może być tylko lepiej.
Zgadzasz się więc z decyzją zarządu, który wymienił Ferrarę na Zaccheroniego?
Najczęściej nie jestem zwolennikiem wymiany trenera w środku sezonu. Ale tym razem decyzja okazała się korzystna. Było oczywiste, że coś w tej grupie musi się zmienić, bo wyniki były zbyt słabe jak na potencjał drużyny. Potrzebny był wstrząs, zmiana nastawienia, także odcięcie się od poprzednich porażek.
Czy to prawda, że znajdowałeś się wśród potencjalnych następców Ferrary, nim zatrudniony został Zaccheroni?
Ja sam o tym dowiedziałem się od mediów. Zadzwonił do mnie dziennikarz tuttosportu i spytał czy wiem, że wkrótce będę trenerem Juventusu. Odpowiedziałem prosto – to nie karnawał, nie czas na takie żarty. Na tym temat praktycznie się zakończył, tylko później rozdzwoniły się telefony z pytaniami.
Co sądzisz o Mourinho i jego słownych atakach na Juventus?
Portugalczyk to z pewnością wielki trener. Bronią go wyniki jakie osiągał przez całą swoją karierę. Potrafi zarządzać zespołem i motywować zawodników. Problem pojawia się dopiero w jego relacjach z ludźmi, bo Mourinho nie ma żadnego szacunku dla swoich kolegów.
źródło: tuttomercatoweb
  1.   24 luty 2010
  2.   Komentarze prasowe
juveJak donosi tuttomercatoweb Juventus w przyszłym sezonie może czekać rewolucja w ataku....
juveJak donosi tuttomercatoweb Juventus w przyszłym sezonie może czekać rewolucja w ataku. Bianconeri mieliby pozbyć się nieskutecznych i podatnych na kontuzje napastników, a na ich miejsce sprowadzeni byliby dwaj reprezentanci Urugwaju – Diego Forlan oraz Luis Suarez. Obaj mieliby kosztować w sumie 35 milionów euro, przy czym młody napastnik Ajaksu byłby o 5 mln euro droższy od reprezentacyjnego kolegi. Kwota ta częściowo byłaby pozyskana ze sprzedaży dwójki zawodników spośród Trezeguet, Iaquinty i Amauriego.
Warto zaznaczyć, że nie pierwszy raz Forlan jest łączony z przenosinami do ligi włoskiej. Przed sezonem był szykowany jako transfer do drużyny Milanu, jednak wysoka cena jak na piłkarza w takim wieku zmusiła Rossonerich do znalezienia alternatywy.
Źródło: tuttomercatoweb
  1.   20 luty 2010
  2.   Transfery
Póki co brak artykułów
Unable to load tooltip content.