Artykuły

Statistics
  • 830 Articles

Juventus wygrywa z Romą po serii rzutów karnych 6-5. W regulaminowym czasie gry padł remis 1-1...

Juventus wygrywa z Romą po serii rzutów karnych 6-5. W regulaminowym czasie gry padł remis 1-1 po bramkach Mandzukicia oraz Džeko. 

Stara Dama w zwycięskim stylu kończy swoje amerykańskie tournée w ramach International Champions Cup 2017 i po triumfie w bezpośrednim włoskim starciu może z powodzeniem wrócić na Półwysep Apeniński z tarczą. Nie sprawdziły się deklaracje ze strony Radji Nainggolana oraz części jego kolegów z drużyny, którzy twierdzili, że dzisiejsze starcie z Juventusem będzie czymś znacznie więcej niż zwykłym meczem towarzyskim, czymś wykraczającym daleko poza przyjęte normy przedsezonowego sparingu. Niestety, wbrew zapowiedziom, byliśmy świadkami wzorcowego przykładu towarzyskiego grania, w którym zespoły przesadnie nie forsują tempa, któremu w kilku momentach daleko było do miana piłkarskiego spektaklu, co oczywiście w jakimś stopniu można tłumaczyć wczesnym etapem sezonu oraz warunkami atmosferycznymi, panującymi obecnie w Stanach Zjednoczonych.

Jak przystało na włoski pojedynek, dużo było w nim taktyki i kalkulowania, szczególnie w pierwszych dziesięciu minutach zawodów. Później gra ożywiła się i swoje szanse na zdobycie gola zmarnowali Higuain, Dybala, Džeko oraz Nainggolan. W 23. minucie meczu byliśmy świadkami składnej i ciekawej akcji Bianconerich, która została sfinalizowana mocnym dośrodkowaniem Juana Cuadrado na dalszy słupek, gdzie na piłkę czekał Mario Mandžukić. Chorwat dopadł do niej na wślizgu, jednak ostatecznienie nie był w stanie skierować jej do bramki strzeżonej przez Alissona. Chwilę później groźnym uderzeniem z dystansu popisał się Pjanić, niestety futbolówka po raz kolejny przeleciała obok bramki. To, co nie wyszło napastnikowi wcześniej, udało się 6 minut później. W 29. minucie Mario Mandžukić w tempo wybiegł zza obrońców, co natychmiast dostrzegł Alex Sandro. 

Brazylijczyk posłał mocne prostopadłe podanie po ziemi, które dotarło do Chorwata, który bez problemu minął próbującego przeszkodzić w całej akcji Alissona i strzałem po ziemi, mimo ofiarnej interwencji obrońcy Romy, wyprowadził Starą Damę na prowadzenie. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i to Bianconeri schodzili do szatni w dobrych nastrojach. Na pochwałę po pierwszych 45 minutach zasłużył Claudio Marchisio, który dwoił się i troił, odbierał piłki, rozdzielał je precyzyjnymi, długimi podaniami. Książę Turynu z każdym kolejnym meczem tylko potwierdza, że powraca do dawnej formy. 

Druga połowa rozpoczęła się pod znakiem wielu zmian w obu drużynach i na pierwsze poważne zagrożenie pod bramką jednej z ekip czekaliśmy do 51. minuty, kiedy to Kevin Strootman znalazł sobie nieco miejsca przed polem karnym Juventusu i potężnym strzałem obił poprzeczkę. W 58. minucie Douglas Costa zszedł ze skrzydła do środka boiska i nieprzyjemnym dla bramkarza uderzeniem sprawdził Alissona, który instynktownie odbił piłkę przed siebie, wprost pod nogi Gonzalo Higuaina. Argentyńczyk, mimo dogodnej okazji, nie był w stanie pokonać brazylijskiego golkipera, który wykazał się wyśmienitą interwencją. Rzymianie cały czas szukali swoich szans na doprowadzenie do wyrównania i dokonali tego w 74. minucie za sprawą Edina Džeko. Precyzyjne dośrodkowanie Aleksandara Kolarova trafiło do będącego w polu karnym byłego zawodnika VfL Wolfsburg, który z najbliższej odległości pokonał Pinsoglio. W 85. minucie, debiutujący w biało-czarnej koszulce Federico Bernardeschi, mógł okazać się bohaterem i zapewnić zwycięstwo mistrzom Włoch, jednak nie zrobił on użytku z podania Douglasa Costy, strzelając obok bramki. 

Była to ostatnia poważna okazja do zdobycia gola. Wynik nie uległ już zmianom i po 90 minutach mieliśmy remis, co zgodnie z regulaminem International Champions Cup, oznaczało serię jedenastek. W nich lepsi okazali się podopieczni Massimiliano Allegriego, którzy nie pomylili się przy żadnym z rzutów karnych. Wszystkie pięć prób znalazło drogę do bramki Alissona, czego nie można powiedzieć o Romie - w drużynie z Wiecznego Miasta nie trafił Marco Tumminello. Strzał młodego Włocha został obroniony przez Carlo Pinsoglio, który był bliski obronienia kolejnych dwóch jedenastek. W ten sposób Bianconeri wygrali 5-4 w serii rzutów karnych, pieczętując tym samym wiktorię w całym meczu 6-5.


ROMA-JUVENTUS 5-6 (1-1 w regulaminowym czasie gry)

Gole: Mandžukić 29', Dzeko 74'
Wykonywane rzuty karne: Tumminello obroniony, Lichststeiner gol, Pellegrini gol, Barzagli gol, Iturbe gol, Bernardeschi gol, Bruno Peres gol, Khedira gol, Cengiz gol, Douglas Costa gol.

Wyjściowy skład Juventusu:
 Buffon (60' Pinsoglio); De Sciglio (45' Lichtsteiner), Benatia (45' Barzagli), Rugani (45' Chiellini), Alex Sandro (60' Asamoah); Pjanić (60'Bentancur), Marchisio (45' Khedira); Cuadrado (45' Douglas Costa), Dybala (60' Bernardeschi), Mandžukić (60' Sturaro); Higuain (75' Kean).


Przed meczem:

Już za niecałą godzinę początek meczu Juventusu z Romą. Powoli zaczynają się pojawiać wyjściowe jedenastki obu zespołów. Dla tych, którzy nie mieli okazji jeszcze przeczytać, przypominamy o zapowiedzi tego spotkania, która pozwoli lepiej wrzuć się w klimat czekającego nas włoskiego starcia.

Przed chwilą poznaliśmy skład Romy, wciąż czekamy na jedenastkę desygnowaną do gry przez Massimiliano Allegriego.

Roma (4-3-3): Alisson; Bruno Peres, Fazio, Jesus, Kolarov; Nainggolan, De Rossi, Strootman; Defrel, Džeko, Perotti.

ławka: Skorupski, Lobont, Romagnoli, Nura, Moreno, Castan, Gonalons, Gerson, Pellegrini, Cengiz Under, Iturbe, Sadiq, Tumminello, Antonucci, Keba.

Przyszła kolej i na skład Bianconerich.

Juventus (4-2-3-1): Buffon; De Sciglio, Rugani, Benatia, Alex Sandro; Pjanić, Marchisio; Cuadrado, Dybala, Mandžukic; Higuain.

 ławka: Pinsoglio, Del Favero, Asamoah, Lichtsteiner, Chiellini, Sturaro, Lemina, Khedira, Rincon, Caligara, Coccolo, Vogliacco, Mandragora, Bernardeschi, Douglas Costa, Kean, Bentancur.

  1.   30 lipiec 2017
  2.   Oficjalny

Nowy sezon, nowy Higuain. W jeszcze lepszej formie i jeszcze bardziej skoncentrowany - oto...

Nowy sezon, nowy Higuain. W jeszcze lepszej formie i jeszcze bardziej skoncentrowany - oto Higuain w wersji 2.0.

Przygotowania do nowego sezonu rozpoczęte od samego początku z Juventusem wraz pomocą specjalisty od żywienia spowodowały, że Argentyńczyk natychmiast powrócił do formy. W porównaniu z ubiegłym rokiem jego sylwetka jest wyraźnie szczuplejsza, bardziej zwarta, a sam 29-latek prezentuje się lepiej. Odżywianie pod czujnym okiem dietetyka poskutkowało zrzuceniem kilku kilogramów. Lekki na boisku, tak jak wtedy gdy ruszył do prostopadłej piłki od Dybali i strzelił gola na 1-0 w meczu z Paris Saint-Germain, lekki również poza boiskiem. W końcu jego głowa jest wolna od problemów i złych myśli związanych z głośnym transferem z Napoli do Starej Damy. „Dojrzałem” - przyznał Pipita w długim wywiadzie dla Corriere dello Sport.

Okres przygotowawczy od początku w biało-czarnych barwach, dni spędzone na treningach w Bostonie, wspólnie z innymi graczami z Ameryki Południowej, pod czujnym okiem sztabu szkoleniowego Starej Damy, robią różnicę. Szczuplejszy, jeszcze silniejszy mentalnie, przesądzający o losach meczów swoimi golami. Mimo że to dopiero początek sezonu, w biało-czarnym środowisku daje się odczuć, że Higuain może w tym roku wznieść Juventus na wyżyny.

źródło: vecchiasignora.com

  1.   30 lipiec 2017
  2.   Komentarze prasowe

W każdym z awizowanych składów na spotkanie Juventusu z Romą na próżno szukać Juana Cuadrado....

W każdym z awizowanych składów na spotkanie Juventusu z Romą na próżno szukać Juana Cuadrado. Kolumbijczyk w dzisiejszym spotkaniu ma nie znaleźć się nawet na ławce rezerwowych.

W ostatnich dniach Stara Dama nie wydała żadnego oficjalnego komunikatu dotyczącego stanu zdrowia zawodnika, nie poinformowała nas także o innych, prywatnych przyczynach nieobecności 29-latka na Gillette Stadium. Cała sprawa nie mogła pozostać długo bez echa. Z pomocą w wyjaśnieniu absencji Cuadrado natychmiast ruszyły media. Według wciąż nieoficjalnych informacji Eurosportu i La Gazzetta dello Sport, skrzydłowy znajduje się w kręgu zainteresowań Romy i z tego powodu nie pojawi się dzisiaj na boisku. 

Pierwsze źródło podaje, że Juventus nie jest obecnie zainteresowany sprzedażą swojego zawodnika, tym bardziej rywalowi na krajowym podwórku, dla którego podkupienie Kolumbijczyka byłoby pokazem siły. Bianconeri mieliby rozważać transfer Cuadrado jedynie po wcześniejszym zapewnieniu sobie usług Keity Baldé Diao. Z kolei, La Gazzetta dello Sport uważa, że były zawodnik Fiorentiny i Chelsea mógł nawet zostać zaoferowany Romie przez Bianconerich.

Pomimo sprzecznych i nieoficjalnych informacji, jedno jest pewne - cała sprawa jest bardzo skomplikowana i obecnie istnieją niewielkie szanse na to, by Cuadrado zamienił Turyn na rzecz Rzymu.

źródło: tuttojuve.com

  1.   30 lipiec 2017
  2.   Transfery

Amerykańska przygoda Bianconerich dobiega końca. Ostatnim elementem tego towarzyskiego turnieju...

Amerykańska przygoda Bianconerich dobiega końca. Ostatnim elementem tego towarzyskiego turnieju będzie włoskie starcie w Bostonie: naprzeciw siebie staną Juventus i Roma, aktualny mistrz i wicemistrz kraju. Zapraszamy do zapowiedzi tego spotkania, które zobaczyć będzie można od godziny 22:00 na antenie Eleven.

Kluczowe informacje:

Nazwa drużyny: A.S. Roma

Rok założenia: 1927

Stadion: Stadio Olimpico

Trener: Eusebio Di Francesco

Lato zmian:
Francesco Totti, legenda Romy, wraz z końcem ostatniego sezonu Serie A postanowił ostatecznie zakończyć swoją wybitną karierę. Przez 25 lat pomógł on Giallorossim wywalczyć Scudetto w 2001 roku, a także zdobyć dwa Puchary Włoch oraz dwa Superpuchary Włoch. 17 lipca br. rzymski klub oficjalnie ogłosił, że ich nowym dyrektorem zostanie Totti.

W trakcie lata nastąpiła jeszcze jedna istotna zmiana w szeregach rzymian. Drugie podejście Luciano Spallettiego w Wiecznym Mieście dobiegło końca. Schedę po nim przejął Eusebio Di Francesco, wcześniej związany z Sassuolo, a sam Spalletti objął posadę szkoleniowca Interu Mediolan.

Transfery:
Do tej pory było to bardzo intensywne okienko transferowe dla Romy. Pomimo sprzedaży Mohameda Salaha do Liverpoolu, Antonio Rüdigera do Chelsea i Leandro Paredesa do Zenitu Petersburg, zespół udało się wzmocnić kapitanem reprezentacji Meksyku, Hectorem Moreno, pozyskanym z PSV Eindhoven, Aleksandarem Kolarovem z Manchesteru City, Rickiem Karsdorpem z Feyenoordu i Maximem Gonalonsem z Lyonu. Nie sposób nie wspomnieć o ponownym sprowadzeniu do Rzymu utalentowanego Lorenzo Pellegriniego z Sassuolo, a także o transferze francuskiego napastnika, Gregoire'a Defrela, również z ekipy Neroverdich.

Ostatnie dwa spotkania:
Juventus i Roma nie są dla siebie żadnym zaskoczeniem, wszak znają się bardzo dobrze - obie drużyny mierzyły się już 166 razy w rozgrywkach Serie A. 79 meczów padło łupem Juventusu, 48 skończyło się remisem, a 38 wiktorią zespołu z Wiecznego Miasta.

Poprzedni sezon przyniósł dwa odmienne wyniki. Pierwszy, domowy mecz w grudniu został wygrany przez Juventus 1-0 po fantastycznym trafieniu Gonzalo Higuaina. Majowy rewanż na Stadio Olimpico nie był już dla Bianconerich tak udany - mistrzowie Włoch ulegli Romie 3-1.


Informacje o stadionie:

Nazwa obiektu: Gillette Stadium

Lokalizacja: Foxborough, Massachusetts

Pojemność: 66,829 widzów

Drużyny występujące na co dzień: New England Patriots (NFL), New England Revolution (MLS)

O obiekcie: Gillette Stadium to jedyny obiekt spośród całej amerykańskie przygody Juventusu, na którym regularnie rozgrywane są mecze piłkarskie. Jest on domem dla drużyny New England Revolution, która występuje w Major League Soccer, jednak kojarzony jest bardziej z aktualnymi zwycięzcami Super Bowl - ekipą New England Patriots.


Przewidywane składy:


Corriere dello Sport:

Tuttosport:

La Gazzetta dello Sport:

źródło: vecchiasignora.com/juventus.com

  1.   30 lipiec 2017
  2.   Oficjalny

Daniele Rugani obchodzi dzisiaj 23. urodziny.

Kalendarz piłkarski jest nieubłagany dla naszego...

Daniele Rugani obchodzi dzisiaj 23. urodziny.

Kalendarz piłkarski jest nieubłagany dla naszego środkowego obrońcy, który bardzo często zmuszony jest świętować swoje urodziny podczas zagranicznych zgrupowań przygotowujących do sezonu. W poprzednim roku „Ruga” obchodził urodziny w Hongkongu, teraz w Stanach Zjednoczonych, w Bostonie, w trakcie Juventus Summer Tour 2017. Ten szczególny dzień dla Włocha zostanie spędzony w trakcie dwóch sesji treningowych, które przybliżają Starą Damę do ostatniego towarzyskiego spotkania przed powrotem na Półwysep Apeniński - niedzielnego meczu z Romą na Gillette Stadium.

Z tej specjalnej okazji, wszyscy w Juventusie życzą Daniele wszystkiego najlepszego, a także udanego sezonu.

źródło: juventus.com

  1.   29 lipiec 2017
  2.   Oficjalny

Sala przeznaczona dla dziennikarzy wypełniona po brzegi, bowiem dzisiaj jako nowy piłkarz...

Sala przeznaczona dla dziennikarzy wypełniona po brzegi, bowiem dzisiaj jako nowy piłkarz Juventusu prezentowany jest Federico Bernardeschi. Zapraszamy na relację z tego wydarzenia.

Założysz koszulkę z numerem „10”?
„Ta koszulka wiąże się z wielkim szacunkiem. Wierzę, że byłoby to najlepsze rozwiązanie. Uważam również, że pokazałem już, że mógłbym ją tutaj nosić, tak jak udowodniłem to we Florencji. Jednakże, w tym sezonie wydaje się słusznym, by najpierw pokazać klubowi, trenerowi i kolegom z drużyny, że zasługuję na nią”.

Co oznacza dla ciebie Juventus i co oznaczał wtedy, kiedy byłeś dzieckiem?
„Juventus to jeden z najlepszych klubów na świecie, jest wśród 4-5 pięciu najlepszych. Juventus reprezentuje sobą historię, również historię światowej piłki. Możliwość przebywania tutaj to wielkie emocje. Chcę nimi żyć od początku do końca. Nie chcę niczego przegapić, nie chcę stracić żadnej chwili”.

Co uderzało ciebie najbardziej, kiedy przyszło ci się mierzyć z Juve?
„Zawsze jedna rzecz - mentalność, którą Juventus od zawsze miał, i którą zdołał utrzymać przez lata. Mentalność, zapał, trwałość, determinacja. Kiedy wychodzisz na boisko jako przeciwnik Juventusu, dostrzegasz te cechy, da się je odczuć”.

Lubisz numer „10”? Dlaczego akurat wybrałeś „33”?
„Zdecydowanie tak, lubię, to mój numer. Gdyby to tylko ode mnie zależało, wziąłbym go, ale słusznie się stało. Wyjaśniłem już to wcześniej - to sprawiedliwe, kiedy sam na nią zasłużę. „33”, ponieważ jestem wierzący, jestem religijny, dlatego uważam, że ten numer ma znaczenie. Jest jeszcze cięższy niż „10”- (śmiech - przyp.tłum.)”.

W Juventusie czeka na ciebie spora konkurencja. Martwi cię to czy raczej motywuje? Jaka jest twoja ulubiona pozycja? Gdzie wydaje ci się, że będziesz grał?
„Uważam, że konkurencja w zespole wychodzi tylko na dobre, wytwarza bodźce dla mnie i dla moich kolegów. Żeby osiągać znaczące cele, potrzeba konkurencji, mówiłem to już wcześniej. Jestem do dyspozycji trenera, odkryłem wiele pozycji na boisku i kiedy trener zadecyduje, porozmawiamy o mojej roli. Jak już mówiłem, jestem do dyspozycji trenera i moich kolegów”.

Negocjacje przeciągały się. Czy były takie momenty, kiedy mówiłeś sobie, że nic z tego nie będzie?
„Były długie, to prawda, jednak były też piękne i emocjonujące. Nie były łatwe, ale dzięki zaufaniu, które Juventus mi od razu okazał, dzięki mojemu agentowi i bliskim mi osobom, w końcu udało nam się wrócić do domu z dobrym rezultatem”.

Jak duży wpływ na twoją decyzję miała osoba Buffona?
„Tak jak zawsze powtarzałem, Gigi jest dla mnie przykładem, wierzę, że jest również przykładem dla wszystkich na poziomie międzynarodowym. Jego historia przemawia za nim, nie ma potrzeby nic więcej dodawać. Oczywiście, kiedy masz lidera takiej skali, masz jeszcze większą ochotę, by go naśladować ”.

Refleksja na temat tego, czym była dla ciebie Fiorentina?
„Spodziewałem się tego pytania. Fiorentina, nie wiem, czy czytaliście oświadczenie w mediach społecznościowych - jestem jej wdzięczny z prostego powodu - ponieważ dwanaście lat to nie mało, przeciwnie, to bardzo dużo. Chcę podziękować klubowi, który zawsze wiele dla mnie robił. Za to jak mnie rozwinął, pozwolił stać się mężczyzną, za to, że zawsze mnie bronił - za to wszystko muszę po prostu podziękować, tak samo jak jestem wdzięczny osobom, które były zawsze blisko mnie, na dobre i na złe. Uważam, że podziękowania dla Fiorentiny, jakie napisałem wcześniej, były tymi prosto z serca”.

źródło: tuttojuve.com

  1.   28 lipiec 2017
  2.   Oficjalny

Radja Nainggolan, pomimo wielu niezbyt pochlebnych słów w kierunku Juventusu, przyznał, że Stara...

Radja Nainggolan, pomimo wielu niezbyt pochlebnych słów w kierunku Juventusu, przyznał, że Stara Dama jest silnym zespołem.

Belg niedawno przedłużył umowę z klubem z Wiecznego Miasta do 2021 roku i z tej okazji udzielił wywiadu dla oficjalnej strony internetowej Romy. Jedno z zadanych pytań dotyczyło niedzielnego meczu w ramach International Champions Cup 2017, w którym spotkają się obie włoskie drużyny. 

Roma-Juventus nie będzie dla ciebie towarzyskim spotkaniem, prawda?
„Po prostu przygotowujemy się do nowego sezonu, jednak jest to mecz, który od zawsze uwielbiam. To jest coś, co rozpoczęło się wiele lat temu. Jestem sportowcem i kiedy zespół jest silny, powiem to: oni są silnym zespołem. Żarty, gierki, uszczypliwe uwagi są zawsze, to jest część gry”.

źródło: asroma.com

  1.   28 lipiec 2017
  2.   Komentarze prasowe

W ramach przeglądu prasy pod lupę bierzemy dzisiejsze wydanie Tuttosport, które obfituje w...

W ramach przeglądu prasy pod lupę bierzemy dzisiejsze wydanie Tuttosport, które obfituje w ciekawe tematy dla każdego kibica Juventusu.

Na początek, okładka i dojść jasny przekaz idący od Starej Damy - Paulo z nami zostaje.

Dybala: „Czuję się dobrze w Juve”.
Marotta: „Paulo nie jest na sprzedaż za żadną cenę”.

W rozwinięciu czytamy: „Argentyńczyk nie ma wątpliwości: Szczęśliwy jako bianconero, przygotowuję wielki sezon. Jeśli przyjdzie za mnie oferta, to klub zdecyduje”. 

Zaczynamy od artykułu dotyczącego La Joyi, który jest tematem numer jeden.

Napis „Dybala”wykonany przez kibiców na jednej z plaż Miami North Beach, tuż obok hotelu, który gościł Juventus, wywarł na 23-letnim piłkarzu spore wrażenie. Argentyńczyk od początku pobytu w Stanach Zjednoczonych jest dosłownie rozchwytywany przez fanów. Pobija rekord świata w ilości zrobionych selfie, rozdanych autografów i podpisanych koszulek, nie tylko tych Juventusu, choć to one dominują. Być może wśród tych wszystkich trykotów znalazł się ten, z którym Dybala jest intensywnie łączony - trykot Barcelony. 


W ostatnim czasie coraz śmielej mówi się o tym, że były zawodnik Palermo miałby przejść do Dumy Katalonii, gdzie wzmocniłby konkurencję w ataku, lub, w razie odejścia Neymara do Paris Saint-Germain, zostać jego następcą. Po ostatnim meczu Juventusu, właśnie z drużyną wicemistrza Francji, Dybala postanowił przerwać milczenie i zapytany o swoją przyszłość, ze spokojem odpowiedział, że o niej zadecyduje klub, ponieważ on czuje się dobrze w stolicy Piemontu i nie chce tego zmieniać. 

„Czuję się szczęśliwy w Juventusie. Jest mi tutaj dobrze i w najbliższych dnia będę trenował jak najlepiej, by móc zaliczyć wielki rok. Chciałbym, żeby ten sezon w moim wykonaniu był lepszy od poprzedniego. Moja przyszłość? Wszystko zależy od decyzji klubu. Jeśli przyjdzie za mnie oferta, będzie trzeba przekonać się, czy mówimy o czymś konkretnym, czy też nie. To nie zależy ode mnie. Powtórzę - czuję się dobrze tu, gdzie jestem. Pewnie, jeśli zapytacie mnie o zainteresowanie ze strony Realu Madryt czy Barcelony, mogę tylko odpowiedzieć, że sprawia mi ono przyjemność, bo jeśli to prawda, to oznacza, że pracujesz tak jak należy”.

Matuidi na tak, ale Goretzka...

W ten sposób zostajemy przy sprawach traktujących o rynku transferowym, tym razem skupimy się jednak nie na przyszłości Dybali, a na potencjalnych zakupach bianconerich, bo ci, po twardym stanowisku Liverpoolu w sprawie Emre Cana, który najprawdopodobniej zostanie w mieście Beatlesów na kolejny rok, zostają zmuszeni do szukania innych piłkarzy mogących wzmocnić drugą linię. 

Teraz, na pierwsze miejsce wysuwa się kandydatura Blaise'a Matuidiego, który otrzymał od Paris Saint-Germain zgodę na transfer do Starej Damy. Działania Mino Raioli, przebywającego w środowy wieczór w Miami na meczu Juventusu z wicemistrzami Francji, pozwoliły uporać się z problemami z zeszłego roku i w konsekwencji przekonać paryżan do sprzedaży swojego zawodnika, dzięki czemu agent piłkarski ma teraz w ręku zgodę PSG na transfer Matuidiego do Juventusu za około 20 mln euro. Sam piłkarz już od 12 miesięcy, od czasów zeszłego okienka transferowego, jest optymistycznie nastawiony co do przenosin do stolicy Piemontu. 30-letni pomocnik wniósłby do drugiej linii Juventusu to, czego oczekuje Allegri - doświadczenie, dynamikę i uniwersalność, jednak nie zapewni „centymetrów”, na których w pomocy również zależy trenerowi Starej Damy. Z tego powodu wciąż nie ucichł do końca temat transferu Stevena N'Zonziego, za którego Sevilla niezmiennie oczekuje 40 mln euro, czyli w praktyce zapłacenia zapisanej w kontrakcie klauzuli wykupu.

Obaj Francuzi mają swoje zalety, jednak patrząc przez pryzmat przyszłości klubu, na pewno nie należy do nich ich wiek - Matuidi, mający 30 lat, N'Zonzi, liczący sobie 28 wiosen, nie są zawodnikami, na których można opierać drużynę w długoterminowej perspektywie. Dlatego też Fabio Paratici wraz z Giuseppe Marottą powracają do sondowania możliwości sprowadzenia do Turynu Leona Goretzki, będącego już wcześniej na celowniku mistrzów Włoch. Kontrakt 22-latka, mierzącego 189 centymetrów wzrostu, z FC Schalke 04 wygasa 30 czerwca 2018 roku, co sprawia, że staje się on jeszcze bardziej łakomym kąskiem dla innych klubów. Na jego kartę zawodniczą ostrzy sobie zęby Bayern Monachium. Juventus spodziewa się, że walka z mistrzem Niemiec o Goretzkę będzie bardzo ciężka, jednak bianconeri nie poddają się na starcie i zamierzają spróbować swoich sił. Alternatywą dla Niemca pozostaje Sergej Milinković-Savić, który zgodnie ze słowami jego brata, Vanji, „chce tylko Juventus”, jednak przekonanie prezydenta Lazio do sprzedaży swojego utalentowanego zawodnika wydaje się być zadaniem ponad siły nawet dla Giuseppe Marotty. Gdzieś daleko z tyłu przewija się nazwisko Williama Carvalho ze Sportingu Lizbona. Mistrzem Europy interesuje się również Arsenal.


Keita chce Juve, jednak Lotito wstrzymuje się i czeka na Inter.

Po tym, jak przed środową ceremonią losowania terminarza Serie A Giuseppe Marotta wyznał, że złożył oficjalną ofertę za Keitę Baldé Diao, w mediach dyskusja o tym transferze rozgorzała na dobre. Według najnowszych informacji, właściciel i prezydent Lazio, Claudio Lotito, w żaden sposób nie został usatysfakcjonowany ofertą ze strony Juventusu i cały czas ostro obstaje przy 30 mln euro, za jakie jest w stanie sprzedać senegalskiego skrzydłowego. Tym samym negocjacje stoją w martwym punkcie, ponieważ Stara Dama nie wykazuje chęci do płacenia takiej sumy za gracza z rocznym kontraktem. Mistrz Włoch na razie czeka i dokładnie analizuje najbliższe ruchy. Mówi się, że najbliższe dni mają być decydujące dla transakcji. Pat w rozmowach może starać wykorzystać się za to Inter Mediolan, który również widziałby w swoich szeregach Keitę, także Lotito wolałby sprzedać swojego piłkarza do Mediolanu aniżeli do Turynu. Co ciekawe, gdyby Senegalczyk przeszedł do Starej Damy, to wtedy nerazzurri planują zgłosić się po Juana Cuadrado.


Witamy z powrotem, Claudio!

Co, jeśli najlepszym letnim zakupem byłby Claudio Marchisio? - na wstępie pyta Stefano Lanzo, który dość ciekawie pisze o księciu Turynu. Nie tylko doppietta ustrzelona w meczu z Paris Saint-Germain popiera tę tezę, bowiem powoli daje się odczuć, że wrócił stary, dobry Marchisio sprzed poważnej kontuzji, która na wiele miesięcy pokrzyżowała szyki 31-latkowi. „Przy tym typie urazu potrzeba roku, by powrócić do stuprocentowej formy” - przewidywał Massimiliano Allegri i miał rację. Claudio w nowy sezon wszedł z biegu, szybko pokazując, że wciąż może być punktem orientacyjnym dla reszty kolegów i wzmocnieniem dla drużyny. W meczu z Paris Saint-Germain pomocnik zdobył dwie bramki, biegał, walczył, odbierał piłki, konstruował akcje. Kilka dni wcześniej, w starciu z Barceloną, pokazał zapał i wolę walki. Po zawodach Marchisio był mocno chwalony przez Allegriego, który w spotkaniu z PSG użył go jako jokera, zastępując Dybalę na pozycji 3/4, w ofensywnym trójkącie za plecami Moise Kean'a. 31-latek i 17-latek, dwa zupełnie inne pokolenia, obaj dążący do doskonałości i dobrze rozumiejący się w środę w Miami. 

Stefano Lanzo w swoim artykule zwraca uwagę na to, że Marchisio dawno nie był w tak dobrej dyspozycji fizycznej i odsyła do niedanej wypowiedzi Il Principino, która wiele mówi o nastawieniu zawodnika. „Bardzo ważne jest, żebyśmy dobrze pracowali w ciągu następnych dni, ponieważ za kilka tygodni czeka na nas pierwsze oficjalne wyzwanie w nadchodzącym sezonie - mamy przed sobą Superpuchar Włoch, który musimy zdobyć. Kwestią fundamentalną jest spędzenie okresu, w którym się znajdujemy, w zwartej grupie - trzeba być w bliskim kontakcie z innymi, lepiej poznać się i stworzyć prawdziwą drużynę. W ciągu ostatnich dwóch lat pracowałem naprawdę ciężko i nie miałem możliwości, by cieszyć się wakacjami. W tym roku udało mi się i kiedy mój urlop skończył się, powiedziałem sobie, że mam ogromną chęć, by zacząć wszystko od nowa. Czuję się dobrze i jestem nadzwyczaj zmotywowany”.

źródło: Tuttosport, wydanie z 28 lipca 2017 roku.

  1.   28 lipiec 2017
  2.   Komentarze prasowe

Federico Bernardeschi pojawił się na treningu Juventusu w ośrodku przy Babson College.

Niedługo...

Federico Bernardeschi pojawił się na treningu Juventusu w ośrodku przy Babson College.

Niedługo po środowej wiktorii nad Paris Saint-Germain, podopieczni Massimiliano Allegriego powrócili do swojego ośrodka treningowego przy Babson College w Bostonie, by odpocząć i przygotować się do ostatniego wyzwania czekającego na nich w Stanach Zjednoczonych - niedzielnego spotkania z Romą. 

Wczoraj do drużyny dołączył Federico Bernardeschi, który razem z resztą zawodników wziął udział w treningu regeneracyjnym po meczu w Miami. Na dzisiaj zostały zaplanowane kolejne dwie sesje treningowe, a nowy nabytek bianconerich o 19.30 zostanie oficjalnie zaprezentowany. Relacja z konferencji prasowej z jego udziałem oczywiście pojawi się  na naszej stronie.


 

źródło: juventus.com

 

  1.   28 lipiec 2017
  2.   Oficjalny

Po meczu obfitującym w emocje, ciekawe akcje i przede wszystkim gole, Juventus pokonuje Paris...

Po meczu obfitującym w emocje, ciekawe akcje i przede wszystkim gole, Juventus pokonuje Paris Saint-Germain 3-2. 

W przeciwieństwie do spotkania z Barceloną, Stara Dama od pierwszej minuty wzięła się ostro do pracy i przejęła kontrolę nad zawodami, w początkowych fragmentach meczu sprawiając problemy graczom z Paryża. Gołym okiem widać było poprawę w grze ofensywnej względem pojedynku z wicemistrzem Hiszpanii. Ataki zazębiały się, a obrona w postaci Chielliniego i Benatii skutecznie broniła dostępu do bramki Buffona, który w 27. minucie zawodów popisał się znakomitą interwencją po ciekawej akcji Marco Verrattiego, zakończonej strzałem z pierwszej piłki Angela Di Marii. Najaktywniejszym bianconerim był bez wątpienia Paulo Dybala, który kilkukrotnie stał przed szansą pokonania Areoli, jednak na przeszkodzie stała albo celność strzałów Argentyńczyka, albo francuski bramkarz, tak jak wtedy, gdy w 29. minucie meczu wyciągnął on piłkę lecącą tuż pod poprzeczkę po pięknym uderzeniu z rzutu wolnego La Joyi. Pierwsza, dobra w wykonaniu Juventusu połowa, w trakcie której okazje bramkowe miały obie strony, zakończyła się prowadzeniem Starej Damy. W ostatniej minucie piłkę od Dybali otrzymał Gonzalo Higuain, który znalazł się sam na sam z Areolą i bez większych kłopotów pokonał 24-latka.

Przed gwizdkiem sędziego rozpoczynającym drugie 45 minut, w ekipie mistrza Włoch doszło aż do 10 zmian. Na placu boju z podstawowych zawodników pozostał tylko Gigi Buffon, co znalazło odzwierciedlenie w przebiegu dalszej części meczu - to Paris Saint-Germain miało więcej z gry, prowadziło atak pozycyjny, Juventus w większości przypadków tylko odgryzał się, kontrując. W trakcie początkowego fragmentu drugiej połowy widzieliśmy prawdziwą walkę cios za cios. W 50. minucie Stefano Sturaro został obsłużony dobrym podaniem przez Mattię De Sciglio i od utraty gola paryżan uratował słupek. Akcja ta nie zbiła z tropu wicemistrza Francji, który błyskawicznie wyprowadził kontrę i w mgnieniu oka znalazł się pod bramką Buffona. Kapitana bianconerich postanowił sprawdzić Giovani Lo Celso, jednak 39-latek po raz kolejny pokazał, dlaczego jest nazywany legendą futbolu. Pomimo najszczerszych chęci, chwilę później, w 54. minucie spotkania, Gigi nie był już w stanie uchronić Juventusu przed utratą gola - piłkę do pustej bramki po podaniu Di Marii skierował Guedes. Biało-czarni nie potrzebowali jednak wiele czasu, by ponownie objąć prowadzenie. W 63. minucie Moise Kean, który był jednym z tych zawodników, którzy rozpoczęli drugą połowę, odebrał piłkę graczom Paris Saint-Germain, a następnie podprowadził ją przed pole karne, by tam oddać ją Claudio Marchisio. 


psg_juve09_J017922-05


Wychowanek Juventusu bez zawahania uderzył z pierwszej piłki i była to najlepsza możliwa decyzja - po pięknym strzale mistrz Włoch ponownie wygrywał. Kolejne emocje przyszły w 76. minucie, kiedy to Carlo Pinsoglio, zastępujący w bramce bianconerich Buffona, popisał się niesamowitą interwencją, dosłownie wyciągając strzał Lo Celso. Kilkoma innymi paradami potwierdził tylko, że Juventus nie musi martwić się nawet o obsadę trzeciego golkipera. Cztery minuty później był bez szans przy strzale głową Javiera Pastore. Na tablicy wyników widniał remis. Wszystko wskazywało na to, że spotkanie zakończy się rezultatem 2-2, który zgodnie z regulaminem International Champions Cup, oznaczałby serię rzutów karnych, jednak kłam tym myślom zadał Moise Kean, który pokazał wszystkim, że nie bez powodu jest określany mianem wielkiego talentu. W 88. minucie w fenomenalny sposób zastawił się, dzięki czemu przechytrzył obronę Paris Saint-Germain i znalazł się w sytuacji sam na sam, wbiegając w pole karne, gdzie został sfaulowany przez Kimpembe. Arbiter nie zawahał się i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Claudio Marchisio, dla którego było to już drugie trafienie w meczu. Wynik nie uległ już zmianie - Juventus okazał się lepszy.



PARIS SAINT-GERMAIN - JUVENTUS 2-3

Gole: Higuain 45', Guedes 54', Marchisio 63', Pastore 80', Marchisio (rzut karny) 89'

Skład Juventusu na pierwszą połowę: Buffon; Lichtsteiner, Benatia, Chiellini, Alex Sandro; Khedira, Bentancur; Cuadrado, Dybala, Mandzukic; Higuain.

Skład Juventusu na drugą połowę: Buffon; De Sciglio, Barzagli, Mandragora, Asamoah; Sturaro, Marchisio, Pjanić, Rincon; Caligara, Kean.

89. minuta meczu - Wszystko na to wskazuje, że nie będzie serii rzutów karnych. Moise Kean sprytnie zastawia się, wychodzi sam na sam i jest faulowany. Jedenastkę na bramkę zamienia Claudio Marchisio. Prowadzimy 3-2!

80. minuta meczu - Javier Pastore głową kieruje piłkę do bramki Pinsoglio, który zmienił Buffona. 2-2.

62. minuta meczu - Co to był za gol! Moise Kean przejmuje piłkę, podprowadza futbolówkę przed pole karne i tam oddaje ją Claudio Marchisio, który pięknym strzałem z pierwszej piłki wyprowadza Starą Damę na prowadzenie.

54. minuta meczu - Na tablicy wyników widnieje już wynik 1-1. Paryżanie doprowadzają do remisu za sprawą Guedesa.

45. minuta meczu - Koniec pierwszej połowy. Tuż przed końcowym gwizdkiem sytuację sam na sam z Areolą wykorzystuje Gonzalo Higuain. Asystuje mu Paulo Dybala. Juventus prowadzi z Paris Saint-Germain 1-0.

03:11 - Spotkanie rozpoczęli podopieczni Massimiliano Allegriego.

03:07 - Juventus zyskuje nowych fanów w Stanach Zjednoczonych.

02:59 - Przed spotkaniem głos zabrał Gianlugi Buffon, który powrócił myślami do przegranego finału w Cardiff: 

„Dla mnie świadomość, że to może być ostatni sezon w moim wykonaniu i ostatni taki turniej, jest na swój sposób bardzo piękna i interesująca. W Cardiff przegraliśmy, bo trafiliśmy na lepszą drużynę. Nie wydarzyło się absolutnie nic, w przeciwnym wypadku, byłbym cicho. Chcę, żeby moi kibice, ludzie Juventusu, byli spokojni i wiedzieli, że poziom naszego profesjonalizmu, oddania Juve i tak znaczącego zaangażowania z pewnością nie mógł zostać zdestabilizowany przez zmyślone kłótnie, które obecnie, niestety, służą jedynie jako alibi. Przegraliśmy nie przez zmyślone kłótnie, ale przez fakt, że trafiliśmy na drużynę, która zdominowała nas w drugiej połowie i zasłużyła na zwycięstwo”.

02:38 - 
Pojawiła się również wyjściowa jedenastka paryżan. Znalazło się w niej miejsce dla Blaise'a Matuidiego, który jest dość poważnie łączony z przenosinami do stolicy Piemontu:

02:31 - Piłkarze Starej Damy meldują się już na Hard Rock Stadium w Miami.

02:25 - Poznaliśmy już wyjściowy skład Juventusu:

02:19 - W dzisiejszym starciu w barwach mistrza Włoch na pewno nie zobaczymy Douglasa Costy, Wojciecha Szczęsnego, Daniele Ruganiego oraz Federico Bernardeschiego. Brazylijczyk został w Bostonie, gdzie realizuje indywidualny plan treningowy, pozwalający mu powrócić do optymalnej formy na Superpuchar Włoch, zaplanowany na 13 sierpnia. Polski bramkarz na jednym z ostatnich treningów skręcił kostkę w lewej nodze i również pozostał w ośrodku treningowym Starej Damy w Stanach Zjednoczonych, by poddać się zabiegom fizjoterapeutycznym. Stan zdrowia Szczęsnego jest na biężąco monitorowany przez klubowych lekarzy. Jeśli chodzi o młodego obrońcę bianconerich, to nie poleciał on z resztą drużyny do Miami z powodu zaległości treningowych, jakie zostały spowodowane dłuższym urlopem z racji uczestnictwa w młodzieżowych mistrzostwach Europy do lat 21, rozgrywanych w czerwcu w Polsce. Nowy nabytek Juventusu, Federico Bernardeschi, już niebawem spotka się z nowymi kolegami z drużyny i będzie do dyspozycji Massimiliano Allegriego.


02:07 - Miejsce dzisiejszego pojedynku prezentuje się naprawdę okazale.

02:03 - W oczekiwaniu na wyjściowe jedenastki, polecamy zapoznać się z zapowiedzią dzisiejszego spotkania, oto jej fragmenty:


Zeszły sezon:

„Drużyna Unaia Emery'ego w sezonie 2016/2017 co prawda zdobyła wszystkie trzy krajowe puchary (Superpuchar Francji, Puchar Francji i Puchar Ligi), jednak nie udało jej się wywalczyć tego najważniejszego trofeum - mistrzostwa, które powędrowało do rąk AS Monaco. W nadchodzących rozgrywkach ekipa z Parc des Princes będzie starała się poprawić swój wynik w Lidze Mistrzów oraz odzyskać dominację w Ligue 1”.

Kluczowy zawodnik:

„Nim bez wątpienia jest Edinson Cavani, który zasilił szeregi PSG w 2013 roku, przechodząc z Napoli. W ciągu czterech sezonów, jakie zdążył rozegrać we Francji, we wszystkich rozgrywkach strzelił aż 130 goli w 198 występach. W poprzednim sezonie popisał się niesamowitym wyczynem, wpisując się na listę strzelców 49 razy w 50 występach we wszystkich rozgrywkach. Rewelacyjna skuteczność pod bramką przeciwników doprowadziła Cavaniego do tytułu króla strzelców, gracza roku w Ligue 1, oraz zapewniła miejsce w jedenastce sezonu 2016/2017 w Ligue 1”.

Całość jest dostępny pod tym linkiem.

źródło: tuttojuve.com




 

 

  1.   27 lipiec 2017
  2.   Oficjalny
Poznaliśmy już dokładny terminarz Serie A na sezon 2017/2018. W kolejce otwierającej nowe...
Poznaliśmy już dokładny terminarz Serie A na sezon 2017/2018. W kolejce otwierającej nowe rozgrywki Juventus na Allianz Stadium podejmie drużynę Cagliari Calcio.
 
W 6. kolejce dojdzie do derbów Turynu, w których gospodarzem będą biało-czarni, a w 11. serii gier na San Siro bianconeri zmierzą się z Milanem. W 15. kolejce Juventus uda się na południe Włoch, by zagrać z Napoli, a już w 16. kolejce przyjdzie czas na derby Włoch - do Turynu przyjeżdża Inter Mediolan. 18. seria gier to starcie Starej Damy z Romą w stolicy Piemontu, zaplanowane tuż przed świętami, na 23 grudnia. Sezon zakończy się 20 maja spotkaniem z tegorocznym beniaminkiem, drużyną Hellas Werona.
 
Aktualizacja: Pierwsze dwa mecze nowego sezonu, z Cagliari Calcio i z Genoą, Juventus rozegra w soboty o godzinie 18.00 - kolejno 19 sierpnia i 26 sierpnia.
 
1. kolejka:
https://twitter.com/SerieA_TIM/status/890260715898064896
2. kolejka:
https://twitter.com/SerieA_TIM/status/890261310432325632
3., 4. i 5. kolejka:
https://twitter.com/SerieA_TIM/status/890262291488419840
https://twitter.com/juventusfc/status/890263053282967557
6. kolejka:
https://twitter.com/SerieA_TIM/status/890263177073655808
https://twitter.com/juventusfc/status/890264346751885312
7. i 8. kolejka:
https://twitter.com/SerieA_TIM/status/890263835961118720
9.,10. i 11. kolejka:
https://twitter.com/SerieA_TIM/status/890265260896251904
https://twitter.com/juventusfc/status/890266182892367874
12. i 13. kolejka:
https://twitter.com/SerieA_TIM/status/890267295234363392
14.,15.,16. i 17. kolejka:
https://twitter.com/SerieA_TIM/status/890269889906188288
https://twitter.com/juventusfc/status/890270221147271168
https://twitter.com/juventusfc/status/890270802591010816
18. i 19. kolejka:
https://twitter.com/SerieA_TIM/status/890271604156059648
https://twitter.com/juventusfc/status/890272887294308353
 
Pełen terminarz na sezon 2017/2018:
https://twitter.com/juventusfc/status/890275187018563587
  1.   26 lipiec 2017
  2.   Oficjalny
Czas na drugi mecz bianconerich w International Champions Cup 2017. Podopieczni Massimiliano...
Czas na drugi mecz bianconerich w International Champions Cup 2017. Podopieczni Massimiliano Allegriego sprawdzą swoje siły w starciu z Paris Saint-Germain, które rozpocznie się 27 lipca o godzinie 03.05 czasu polskiego - transmisja od 03.00 na antenach Eleven. Zapraszamy do krótkiej prezentacji najbliższego rywala Starej Damy.
 
Amerykańskie tournée nie oszczędza piłkarzy Juventusu. Po meczu z Barceloną w Nowym Jorku nie mieli oni zbyt wiele czasu na odpoczynek, ponieważ trzy dni później, już w Miami, czeka na nich nowy rywal. Co o nim wiemy?
 
Kluczowe informacje:
Nazwa: Paris Saint-Germain
Data założenia: 1970 r.
Stadion: Parc des Princes
Trener: Unai Emery
 
Ostatnie spotkanie pomiędzy tymi drużynami:
Juventus musi cofnąć się pamiecią aż o 20 lat do ostatniego oficjalnego meczu z Paris Saint-Germain. 15 stycznia 1997 i 5 lutego tego samego roku Paryżanie mierzyli się z turyńczykami w dwumeczu o Superpuchar Europy. W pierwszym starciu, w Paryżu, bianconeri triumfowali aż 6-1. Rewanż, który był już tylko formalnością, zakończył się również wiktorią Starej Damy, tym razem 3-1.
 
 
Zeszły sezon:
Drużyna Unaia Emery'ego w sezonie 2016/2017 co prawda zdobyła wszystkie trzy krajowe puchary (Superpuchar Francji, Puchar Francji i Puchar Ligi), jednak nie udało jej się wywalczyć tego najważniejszego trofeum - mistrzostwa, które powędrowało do rąk AS Monaco. W nadchodzących rozgrywkach ekipa z Parc des Princes będzie starała się poprawić swój wynik w Lidze Mistrzów oraz odzyskać dominację w Ligue 1.
 
Skład Les Parisiens zasilili lewy obrońca Realu Sociedad, Yuri Berchiche, oraz były zawodnik Starej Damy, Dani Alves. Wśród zawodników, którzy pożegnali się z Paryżem, można wymienić Jeana-Kévina Augustina, który powędrował do RB Leipzig, oraz Salvatore Sirigu, powracającego do ojczyzny, do Torino. 
 
Kluczowy zawodnik:
Nim bez wątpienia jest Edinson Cavani, który zasilił szeregi PSG w 2013 roku, przechodząc z Napoli. W ciągu czterech sezonów, jakie zdążył rozegrać we Francji, we wszystkich rozgrywkach strzelił aż 130 goli w 198 występach. W poprzednim sezonie popisał się niesamowitym wyczynem, wpisując się na listę strzelców 49 razy w 50 występach we wszystkich rozgrywkach. Rewelacyjna skuteczność pod bramką przeciwników doprowadziła Cavaniego do tytułu króla strzelców, gracza roku w Ligue 1, oraz zapewniła miejsce w jedenastce sezonu 2016/2017 w Ligue 1 .
 
 
Czy wiesz, że...?
Juventus nigdy nie przegrał z Paris Saint-Germain w oficjalnym meczu. Stara Dama wygrywała sześć razy i zremisowała dwa razy spośród ostatnich ośmiu oficjalnych zawodów.
 
Bianconeri po raz drugi będą mieli okazję zagrać w Miami. Ich pierwszym meczem rozegranym na Hard Rock Stadium było starcie z Interem Mediolan w 2013 roku.
 
Pozostałe informacje:

Termin meczu: środa 26 lipca, godzina 21.05 czasu lokalnego (godzina 03.05 w Polsce, transmisja od 03.00 na antenie Eleven)

Miejsce: Hard Rock Stadium; Miami, Floryda

Pojemność stadionu: 65,326 widzów

Drużyny, które na co dzień występują na tym obiekcie: Miami Dolphins (NFL), University of Miami Hurricanes (NCAA football)

 
Przewidywane składy:
 
La Gazzetta dello Sport:
 
Tuttosport:
 
 
Na naszej stronie pojawi się szczegółowa relacja z meczu z Paris Saint-Germain, podobnie jak miało to miejsce w przypadku spotkania z Barceloną.
 
źródło: juventus.com/vecchiasignora.com
 
 
 
  1.   26 lipiec 2017
  2.   Oficjalny
Powrót rozgrywek Serie A zbliża się wielkimi krokami. Pierwsze mecze nowego sezonu odbędą się w...
Powrót rozgrywek Serie A zbliża się wielkimi krokami. Pierwsze mecze nowego sezonu odbędą się w niedzielę 20 sierpnia, a my już dzisiaj poznamy kalendarz gier na sezon 2017/2018.
 
Dzisiaj o godzinie 18.45 w siedzibie Sky Sport rozpocznie się ceremonia losowania terminarza Serie A, która odbędzie się w obecności prezydentów wszystkich 20 klubów występujących w najwyższej klasie rozgrywkowej na Półwyspie Apenińskim. Rozgrywki w tym sezonie będą specjalne, inne od poprzednich. Przede wszystkim dlatego, że od tego roku włoska liga będzie miała cztery miejsca bezpośrednio premiujące do gry w Lidze Mistrzów, bez konieczności przechodzenia kwalifikacji. Do Serie A powracają Spal oraz Hellas Werona, a dla trzeciego, ostatniego beniaminka, drużyny Benevento, będzie to dopiero pierwszy sezon na tak wysokim poziomie. Interesująco zapowiada się walka o kolejne Scudetto, która najprawdopodobniej rozegra się pomiędzy urzędującym mistrzem, Juventusem, a Napoli, Romą i Milanem, który po imponującej kampanii na rynku transferowym, ponownie chce się liczyć w walce o najwyższe cele.
 
Sezon ligowy 2017/2018 oficjalnie rozpocznie się w niedzielę 20 sierpnia, a zakończy w niedzielę 20 maja. Tydzień wcześniej, 13 sierpnia, na Stadio Olimpico odbędzie się za to mecz o Superpuchar Włoch, który w praktyce będzie rewanżem za ostatni finał Pucharu Włoch, ponieważ ponownie w boju sprawdzą się Juventus oraz Lazio. Terminarz nowego sezonu przewiduje trzy kolejki rozgrywane w ciągu tygodnia - zaplanowane zostały kolejno na środę 20 września, środę 25 października i środę 18 kwietnia. Kalendarz gier przewiduje również pięć przerw w rozgrywkach - cztery z nich zostały poświęcone na przerwy dla reprezentacji narodowych - kolejno 3 września, 8 października, 12 listopada i 25 marca, podczas gdy piąta pauza będzie miała miejsce 14 stycznia.
 
Regulamin losowania terminarza zabrania meczów derbowych w pierwszej kolejce. Zespoły z tego samego miasta zamienią się rolami- ta drużyna, która w poprzednim sezonie zaczynała meczem u siebie, teraz rozpocznie od wyjazdu i na odwrót. W pierwszej kolejce nie mogą się również spotkać ekipy, które w ciągu ostatnich 2 lat grały ze sobą na otwarcie sezonu. Niemożliwym jest również, by zespoły walczące w kwalifikacjach do europejskich pucharów - Napoli o Ligę Mistrzów, Milan o Ligę Europejską, spotkały się w pierwszej kolejce.
 
Zmieniają się godziny rozgrywania meczów. W sobotę będzie się grać o godzinie 15.00, 18.00 i 20.45. W niedzielę o 12.30, 15.00, 18.00 i 20.45, a cała kolejka będzie kończona poniedziałkowym spotkaniem o godzinie 20.30. Mecze, które będą rozgrywane w środku tygodnia, będą mogły mieć miejsce jedynie we wtorek, środę lub w czwartek.
 
źródło: gianlucadimarzio.com
 
  1.   26 lipiec 2017
  2.   Oficjalny
Juventus za pośrednictwem swojej oficjalnej strony wyjawił, że Douglas Costa, Daniele Rugani...
Juventus za pośrednictwem swojej oficjalnej strony wyjawił, że Douglas Costa, Daniele Rugani oraz Wojciech Szczęsny nie udadzą się z resztą drużyny do Miami na środowy mecz towarzyski z drużyną Paris Saint-Germain w ramach International Champions Cup 2017. Do przywołanej trójki, która pozostanie w Bostonie, niebawem dołączy nowy nabytek biało-czarnych - Federico Bernardeschi.
 
Z oświadczenia dowiadujemy się, że brazylijski skrzydłowy będzie realizował indywidualny plan treningowy, podczas gdy polski bramkarz na wczorajszym treningu skręcił kostkę w lewej nodze i od razu został poddany zabiegom fizjoterapeutycznym. Stan zdrowia Szczęsnego będzie monitorowany w ciągu najbliższych dni.
 
źródło: tuttojuve.com 
  1.   25 lipiec 2017
  2.   Oficjalny
W dzisiejszej wersji przeglądu włoskiej prasy sportowej zapraszamy na kompletny wywiad Gonzalo...
W dzisiejszej wersji przeglądu włoskiej prasy sportowej zapraszamy na kompletny wywiad Gonzalo Higuaina, który pojawił się we wtorkowym wydaniu Corriere dello Sport.
 
Rok Juventusu. Gonzalo Higuain został bianconero 26 lipca 2016 roku wśród wielu polemik i wielkich oczekiwań względem jego osoby. Wśród aplauzu turyńczyków i niechęci ze strony neapolitańczyków. „Dzisiaj jestem dojrzalszym zawodnikiem. W Juventusie znalazłem chęć, której szukałem”.
 
Trzydzieści dwa gole, Scudetto i Puchar Włoch na koncie. Napastnik jest gotowy, by stawić czoła nadchodzącemu sezonowi. Motywacja jest teraz na jeszcze wyższym poziomie, mentalność jest zupełnie inna niż rok temu. „Poprzednie lato było dla mnie ciężkie i stresujące” - opowiada zawodnik. „Nie było łatwo opuścić Napoli. Zmiana drużyny nie jest tak prostą czynnością jak kupno bułki. Cierpiałem z powodu miasta, które dało mi tak wiele, z powodu ludzi, ponieważ opuszczałem wspaniałą grupę i wspaniałych pracowników. Dzisiaj jest już nieco inaczej, czuję się dobrze, zarówno mentalnie, jak i fizycznie, znalazłem niesamowitych kibiców, wygrałem, w końcu znalazłem spokój i równowagę”.
 
Higuain, przejście Leonardo Bonucciego do Milanu wywołało spore dyskusje, dokładnie tak jak twoja decyzja o porzuceniu Napoli na rzecz Juventusu - co o tym wszystkim sądzisz?
„Uważam, że każdy musi robić to, co czyni go szczęśliwym, jeśli uważa, że w ten sposób może się rozwinąć. To była jego decyzja, która została uszanowana. Każdy jest kowalem własnego losu”.
 
Są tacy, którzy twierdzą, że bez Bonucciego jesteście słabsi.
„Z pewnością straciliśmy ważnego zawodnika, który pomógł Juventusowi wygrywać, jednak pomimo tego wciąż pozostajemy najsilniejszą drużyną. Tylko od nas zależy to, czy odczujemy nieobecność Leonardo. Mamy zawodników, którzy mogą go zastąpić”.
 
Podobnie sprawa ma się w przypadku Daniego Alvesa...
„Film z moimi słowami został stworzony przez inne osoby (Pipita ma tutaj na myśli filmik pożegnalny, który trafił do sieci jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem odejścia Alves - przyp.tłum.), w rzeczywistości nie wiedziałem, że odejdzie. Przykro mi również z powodu tego, że wytworzyła się między nami przyjaźń, jednak taki jest futbol”.
 
Mówi się, że Barcelona kusi Dybalę, co poradziłbyś swojemu "braciszkowi"?
„Jest w delikatnym wieku, ja również to przeżyłem. Mając 18 lat byłem już w Realu Madryt, odszedłem mając tych lat 25, po sześciu-siedmiu sezonach spędzonych w tak znaczącym klubie. Wszyscy lubią grać z wielkimi piłkarzami. Nie będę dawał mu rad ani przykładał pistoletu do głowy, starając się go przekonać. Musi robić to, co uczyni go szczęśliwym - tutaj jest szczęśliwy, życzymy mu wszyscy dobrze i wszyscy chcemy, żeby został”.
 
Doradziłbyś mu pozostanie w Juventusie, by wygrać Ligę Mistrzów?
„W poprzednim sezonie byliśmy przekonani, że uda nam się ją wygrać, dotarliśmy do finału. W tym roku będzie jeszcze ciężej, ale spróbujemy. Nie uważam jednak, żeby musiał zostać tutaj dla Ligi Mistrzów. Musi zostać, żeby zdobyć siódme Scudetto z rzędu, czwarty Puchar Włoch z rzędu. Tutaj jest ciągłość, zna środowisko, klub oraz kibice życzą mu dobrze. Juventus pozwolił mu rozwinąć się”.
 
Transfer Bonucciego, Milan zainwestował mnóstwo pieniędzy, rośnie dodatkowy rywal do Scudetto...
„Osobiście uważam, że pierwszymi rywalami jesteśmy my sami, jako że musimy potwierdzić to, co Juventus robi od 6 lat. Za każdym razem mówi się o innych drużynach walczących o Scudetto, jednak ostatecznie i tak wygrywa Juventus. Nie możemy się jednak rozluźnić, bo w tym sezonie będzie jeszcze ciężej”.
 
Milanowi wciąż brakuje wysuniętego napastnika. Najlepszego ma cały czas Juventus?
„Mam swoje przemyślenia na ten temat, jednak nie podzielę się nimi. Osądy zostawiam wam”.
 
"Twoje" Napoli ponownie kandyduje do tytułu.
„To będzie nasz najpoważniejszy rywal, podobnie jak w poprzednich latach, jednak nasza drużyna jest na tyle silna, że może z powodzeniem walczyć na wszystkich frontach”.
 
Luiz Adriano uważa, że z Douglasem Costą za plecami będziesz w stanie strzelić 40 goli.
„Mimo że trenowaliśmy wspólnie na razie jeden dzień, wywarł na mnie dobre wrażenie, jest spokojny i szczęśliwy jak wszyscy Brazylijczycy. Mamy nadzieje, że uda nam się pomóc mu poznać filozofię Juventusu. Jest w stanie zagwarantować nam wszystko, czego oczekujemy - jest szybki w dryblingu i to, co bardzo mi się podoba - dośrodkowuje od razu, bez niepotrzebnego tracenia czasu”.
 
Bernardeschi również wniesie do drużyny sporo jakości. Klub wykonał znaczące transfery...
„Bernardeschi nie będzie miał większych problemów, ponieważ zna już włoską piłkę, podobnie jak De Sciglio i Szczęsny. To ważne, ponieważ Serie A jest najbardziej skomplikowaną ligą. Douglas i młody Bentancur - pomożemy im dopasować się do ligi najszybciej jak się da. Odnoszę wrażenie, że będziemy teraz grać szybciej i bardziej bezpośrednio”.
 
Zaczęło się od 4-2-3-1...
„To formacja mojego życia, w zeszłym sezonie pozwoliła nam zaliczyć świetne rozgrywki. Z drugiej strony, poprzednie pięć Scudetti zostało zdobytych w innym ustawieniu. Taka jest piłka nożna, nie ma jednej jedynej, idealnej prawdy”.
 
W Cardiff to nie wystarczyło...
„Podejście do meczu było pozytywne, na początku to my dominowaliśmy, byliśmy lepsi, jednak w drugiej połowie za bardzo zrelaksowaliśmy się i zostaliśmy zmasakrowani, w dosłownym znaczeniu tego słowa. Przeszłość jest jednak przeszłością, teraz myślimy o zbliżającym się sezonie, które będzie długi i wymagający. Jesteśmy bardzo zmotywowani i możemy robić wspaniałe rzeczy”.
 
Cele osobiste?
„Wygrywać, strzelać jeszcze więcej goli, poprawiać się. Każdego roku trzeba myśleć o tym, by się rozwijać, nigdy nie zatrzymywać się w miejscu”.
 
Krytyka, jaka spadła na was za przegrany finał, była bezlitosna...
„Zgadzam się tutaj z Allegrim - krytyka po finale zdyskredytowała nadzwyczajny sezon w naszym wykonaniu. Przed finałem byliśmy najleszą drużyną w Europie, po finale nagle staliśmy się już tylko normalnym zespołem. Nie można w ten sposób zmieniać swoich opinii. Nie uważamy się ani za taką, ani za taką ekipę. Mamy się za silną drużynę, która może rywalizować z każdym”.
 
Bardziej irytujące były gwizdy na San Paolo czy słuchanie, że nie strzelasz goli w Lidze Mistrzów?
„Denerwuję się kiedy ktoś z mojej rodziny lub moich przyjaciół ma problemy ze zdrowiem. Wiele osób nie zna się na piłce nożnej, a mimo tego wydaje osądy, niezależnie od tego czy ma 5 czy 70 lat. Nie umiem gotować, dlatego nie poruszam tego tematu, w zamian słucham tych, którzy na gotowaniu znają się”.
 
Bałeś się kiedykolwiek, że nie zobaczysz już więcej na ławce Allegriego?
„Nie, nigdy, czułem, że zostanie”.
 
Czy istnieje ryzyko, że po sześciu Scudetti z rzędu nie będziecie odczuwać już więcej takiego samego głodu na kolejne?
„Zdobyłem na razie jedno, mam w sobie ogromny głód na kolejne”.
 
Chiellini zapewnia, że cechuje go większy głód na Scudetti niż Bonucciego...
„Bonucci również ma w sobie chęć wygrywania, łączą nas te same przekonania”.
 
Przeciwko Milanowi, to właśnie Bonucci będzie ciebie krył. Strzelenie wtedy gola byłoby bardziej piękne niż zazwyczaj?
„Dla mnie, niezależnie z kim gramy, zdobywanie bramek zawsze jest przyjemne”.
 
Na jakim etapie znajduje się sprawa sądowa z prezydentem De Laurentiisem?
„Wszystko jest w rękach moich prawników, ja skupiam się na grze w piłkę”.
 
Allegri twierdzi, że w Lidze Mistrzów powinieneś strzelać więcej goli...
„Zgadzam się z nim”.
 
Autor wywiadu: Antonio Barillà, Corriere dello Sport, wydanie z dnia 25 lipca 2017 roku.
Tłumaczenie: Filip Waluś
  1.   25 lipiec 2017
  2.   Komentarze prasowe
Póki co brak artykułów
Unable to load tooltip content.