Artykuły

Statistics
  • 99 Articles
Matteo Paro, którego połowa karty zawodniczej została przed początkiem sezonu sprzedana Genoa...
Matteo Paro, którego połowa karty zawodniczej została przed początkiem sezonu sprzedana Genoa CFC, nie może doczekać się pojedynku z Juventusem - klubem, w którym spędził większość swojej dotychczasowej kariery. Do pojedynku dojdzie w niedzielny wieczór, kiedy to Genoa zagości na Stadio Olimpico. Dla zawodnika, który jest tak silnie związany z biało-czarnymi barwami, jest to bardzo emocjonalne wydarzenie:
„To spotkanie wyzwoli wiele wspomnień, to jak powrót do szkoły, do której chodziło się w dzieciństwie." - przyznał 24-latek.
„ W Turynie zostawiłem wiele wspomnień: mój pierwszy raz w koszulce Bianconerich, kiedy miałem 10 lat, debiut w Serie A, świętowanie awansu. Spotkam tam wielu przyjaciół i znajomych, z którymi utrzymuje bardzo dobre stosunki. To nie tylko piłka, to też przyjaźń i wzajemny szacunek." - zakończył Paro.

Źródło: goal.com

  1.   17 październik 2007
  2.   Prawdopodobny
Nie cichną echa wczorajszego przedłużenia kontraktu przez Alessandro Del Piero....
Nie cichną echa wczorajszego przedłużenia kontraktu przez Alessandro Del Piero. Kolejną osobą, która wypowiedziała się w tej sprawie jest dyrektor generalny Juve - Jean Claude Blanc: „Wynik tych negocjacji jest bardzo ważny dla przyszłości Juventusu. Umowa z Del Piero potwierdza nasze ambicje i wiarę w piłkarza o tak ogromnej wartości, który nadal będzie dzielił się swym doświadczeniem by pomóc drużynie i milionom fanów. To Mistrz Świata, wzór profesjonalisty i światowej klasy zawodnik, który będzie współtworzył dalsze rozdziały w historii Juve."

Umowa ta ucina wszelkie spekulacje na temat przejścia Del Piero do innego klubu. Wcześniej swoje zainteresowanie zawodnikiem, jednak tylko poprzez prasę, wyraziły Milan, Palermo, Brescia i Qeens Park Rangers.

Źródło: channel4.com

  1.   17 październik 2007
  2.   Prawdopodobny
„To był wybór decydujący zarówno o mojej karierze jak i życiu" - skomentował Del Piero zaraz...
„To był wybór decydujący zarówno o mojej karierze jak i życiu" - skomentował Del Piero zaraz po podpisaniu nowego kontraktu do 2010 roku - „Juventus dał mi bardzo wiele i to tu chcę nadal wygrywać. Negocjacje prowadzące do podpisania tego kontraktu były długie i męczące, ale chciałbym podkreślić wysiłek jaki włożyli w to Jean Claude Blanc, Alessio Secco, mój brat Stefano oraz Dario Tosetti - prezydent Family Office, który pomaga mi od 10 lat. Jestem spokojny i pewny siebie, ponieważ jestem częścią projektu, który, jestem przekonany, da naszym fanom możliwość cieszenia się kilkoma pięknymi chwilami" - zakończył Il Capitano.
Tymczasem Juventus wydał oświadczenie, które sugeruje, że Del Piero zgodził się na częściową obniżkę swojej płacy: „Ten kontrakt to dowód uznania dla światowej klasy piłkarza jakim jest Del Piero, ale pozwala on nam także dalej się rozwijać w nowych krajach i sektorach dzięki pełnej współpracy komercyjnych struktur Juventusu."
Channel4.com podaje z kolei, że obniżka wynagrodzenia Del Piero wyniosła 20% i ma wzrosnąć do 25% na sezon 2009-10.
Źródło: juventus.com/channel4.com
  1.   17 październik 2007
  2.   Prawdopodobny
Serwis goal.com postanowił sprawdzić, którzy piłkarze zasłużyli na miano najbardziej...
Serwis goal.com postanowił sprawdzić, którzy piłkarze zasłużyli na miano najbardziej wyróżniających się w tej części sezonu. Na liście 17 piłkarzy znajduje się czterech piłkarzy Juventusu, z czego jeden gra na wypożyczeniu. Oto Ci piłkarze wraz z opisem:

Gianluigi Buffon (Juventus) - to już staje się nudne tak za każdym razem powtarzać to co jest oczywiste - Buffon jest numerem jeden na świecie. Juventus może i znajduje się na bezpiecznym drugim miejscu w Serie A, ale to w dużej mierze zaleta światowej klasy interwencji Gigiego w meczach z Cagliari, Romą i Fiorentiną.

David Trezeguet (Juventus) - tak jak powiedział to sam Trezeguet po tym jak po raz kolejny nie został powołany do kadry Francji przez Raymonda Domenecha: "Nigdy nie miałem lepszego startu sezonu.". Siedem goli w siedmiu meczach stawia Trezeguet na czele klasyfikacji Capocannoniere. Prawdziwa maszynka do zdobywania goli.

Vincenzo Iaquinta (Juventus) - wielu wątpiło w zdolność Iaquinty do zabłyśnięcia w jednym z klubów górnej półki, niemniej jednak 27-latek miał wspaniały start swojej kariery w Juventusie. Cztery gole w czterech meczach i tytuł Man-of -the-match w potyczce z Violą mówią same za siebie.

Sebastian Giovinco (Empoli) – Ten 20-latek był nie wiedzieć czemu pomijany przez Gigiego Cagni przy wyborze składu Empoli. Jednak w reprezentacji Włoch U-21 Giovinco grał rewelacyjnie. Niski, dobry technicznie, obdarzony świetnym przyśpieszeniem dla wielu jest włoską odpowiedzią na Leo Messiego. Wschodząca gwiazda.

Pozostali piłkarze na liście: Riccardo Zampagna (Atalanta), Pasquale Foggia (Cagliari), Adrian Mutu (Fiorentina), Marco Borriello (Genoa), Zlatan Ibrahimovic (Inter), Cesar (Inter),Andrea Pirlo (Milan), Ezequiel Lavezzi (Napoli), Paolo Cannavaro (Napoli), Christian Panucci (Roma), Francesco Totti (Roma), Alessandro Rosina (Torino), Antonio Di Natale (Udinese).

Źródło: www.goal.com

  1.   17 październik 2007
  2.   Prawdopodobny
Trener Torino - Walter Novellino był wściekły po przegranych derby i sugeruje, że David...
Trener Torino - Walter Novellino był wściekły po przegranych derby i sugeruje, że David Trezeguet znajdował się na pozycji spalonej: „Trezeguet był na spalonym , a potem brał udział w akcji - sędzia nie może zmieniać reguł. Jestem wściekły, bo to okropne patrzeć na taką sytuację. Pracowaliśmy ciężko, a i tak straciliśmy cenne punkty." Ta sytuacja jest wątpliwa, jako, że zmiany, które jakiś czas temu zaszły w zasadach dotyczących spalonego mogą być po stronie Francuza, jako że kiedy piłka została zagrana po raz pierwszy nie ruszył do niej, a zagranie do niego nie doszło. Wszystko jednak zależy od interpretacji. Francuz dostał piłkę po ‘podaniu' obrońcy Torino, więc nie może być mowy o spalonym. Dopiero po tym podaniu Trezeguet zaczął uczestniczyć w akcji. Novellino jednak wierzy, że to już nie pierwszy raz Torino zostało skrzywdzone przez nieprawidłową decyzję sędziego i skierował swoje słowa do Pierluigiego Coliny: „Musimy uświadomić Colinie, że my także tu jesteśmy. Jest mi przykro gdy patrzę na naszą pozycje w tabeli pomimo dobrego stylu gry, który prezentujemy."

  1.   01 październik 2007
  2.   Prawdopodobny
Claudio Ranieri właśnie przeżył swoje pierwsze Derby Della Mole i po zwycięstwie swoich...
Claudio Ranieri właśnie przeżył swoje pierwsze Derby Della Mole i po zwycięstwie swoich zawodników pochwalił pokonane Torino:
„Derby to zawsze derby i to niesamowita satysfakcja wygrać je" - cieszył się po zwycięstwie 1-0. „Może nie było tu pięknej piłki, ale była walka pomiędzy dwoma zespołami, które naprawdę chciały odnieść zwycięstwo." Ranieri wypowiedział się także o golu Davida Trezeguet z końcówki spotkania: „Trezeguet jest obecnie w niesamowitej formie. On teraz cieszy się piłką i jak zauważyłem zaczął nawet bardziej naciskać na obrońców drużyny przeciwnej. Uważam, że cały zespół ma charakter. Trener może mówić, może motywować, jednak jeśli zespół nie ma charakteru, to trener nic nie poradzi." Juve wygrało mecz i zdobyło upragnione trzy punkty, jednak był to nerwowy pojedynek z dużą ilością ostrej gry: „Torino zagrało świetne spotkanie. Czuliśmy presje, a dla niektórych z nas były to pierwsze derby i nie mieliśmy wcześniej takiego doświadczenia, bo to jest mecz jak żaden inny. Derby to coś zupełnie innego - pozycja w tabeli, forma - tutaj to nic nie znaczy." To zwycięstwo sytuuje Juventus tylko jeden punkt za liderami - Interem i pozwala Juventusowi na wyprzedzenie dotychczasowego lidera - Romy: „Inter to Inter. Media mówiły o ich kryzysie, a oni są na czele tabeli! Będzie bardzo ciężko dotrzymać im tempa. Jednak fakt, że nie gramy w europejskich rozgrywkach pozwoli nam zachować świeżość, więc wszystko co możemy zrobić to postarać się być w prowadzącej grupie i myślę, że to wystarczy."

  1.   01 październik 2007
  2.   Prawdopodobny
David Trezeguet był wniebowzięty po tym jak dwie minuty przed końcem spotkania zapewnił...
David Trezeguet był wniebowzięty po tym jak dwie minuty przed końcem spotkania zapewnił Juventusowi zwycięstwo w derbach Turynu. Swojego gola zadedykował fanom Starej Damy: „To zwycięstwo to dla nas wszystkich ogromna satysfakcja, przede wszystkim satysfakcja dla fanów." - powiedział zaraz po zakończeniu spotkania. „Dzisiaj zagraliśmy lepiej niż Toro. To był dobry mecz, szczególnie w pierwszej połowie, a Torino postawiło nam twarde warunki. Obydwie drużyny chciały udowodnić, że są warte Serie A. Strzeliliśmy w ostatniej chwili, ale takie są właśnie te mecze. Pozycja w tabeli czy styl gry w derby przestają się liczyć, wszystko zależy od determinacji. Obydwa zespoły pokazały się z dobrej strony." Bianconeri są teraz na drugiej pozycji, tylko punkt za nowym liderem - Interem, jednak już za tydzień czeka ich spotkanie z odwiecznym rywalem, zajmującą trzecie miejsce Fiorentinie: „Teraz na pewno zamierzamy świętować to zwycięstwo nad Toro. Jednak już od wtorku myślimy tylko o Fiorentinie - to będzie kolejne bardzo wyrównane spotkanie." Trezeguet przewodzi w klasyfikacji Capocannoniere w siedmioma golami na koncie. Jest to taki sam rezultat jak Zlatana Ibrahimovica, jednak Szwed swoje gole, w przeciwieństwie do Davida, strzelał także z karnych.

  1.   01 październik 2007
  2.   Prawdopodobny
Juventus pokonał w derbach Turynu 1-0 Torino. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył...
Juventus pokonał w derbach Turynu 1-0 Torino. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył niezastąpiony David Trezeguet w ostatnich minutach spotkania.
Cały mecz był bardzo zacięty, choć sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. W postawie Bianconerich przeszkadzała przede wszystkim niedokładność, natomiast zawodnicy Toro byli bardzo zmotywowani i starali się prowadzić grę na połowie przeciwnika. Wynik nie uległ zmianie przez regulaminowe 90 minut, a sędzia doliczył dodatkowe pięć. W 93' piłkę pod kole karny Granaty wysłał Gigi Buffon, została ona wybita przez obrońców gospodarzy, doszedł jednak do niej Pavel Nedved, który zagrał ją głową z powrotem w okolice bramki Sereniego. Jeden z defensorów Torino tak niefortunnie ją odbił, że spadła pod nogi Davida Trezeguet, który strzałem przy słupku zapewnił zwycięstwo Juve.

Stadio Olimpico było areną nie tylko dla piłkarzy, ale także dla fanów obydwu drużyn, którzy postarali się o bardzo dobrą choreografię na to spotkanie. Fakt ten nie może dziwić, skoro ostatnie derby Turynu odbyły się ponad 4 lata temu. Niestety fani „rywalizowali" także poza stadionem co zakończyło się kilkoma aresztowaniami.

Mecz rozpoczął się dobrze dla Juventusu, już po niespełna minucie swoją szansę po rzucie rożnym miał Trezeguet jednak Sereni obronił jego strzał. Mimo, że to Torino było częściej przy piłce, to Juventus miał więcej szans na strzelenie gola. Niestety w kolejnej akcji po dośrodkowaniu Palladino próbujący dojść do piłki Nedved i Trezeguet zderzyli się i z akcji nic nie wyszło.

W pierwszej połowie Palladino był najaktywniejsyzm zawodnikiem Juventusu, jednak jego dośrodkowania najczęściej przechwytywał Sereni. W 22 minucie Nedved został ukarany żółtą kartką za faul na kapitanie Torino - Comotto. Po tym faulu z wolnego szczęścia próbował Alvaro Recoba, ale piłka odbiła się od Nicoli Ventoli i wyszła poza bramkę.

Dwie minuty później zółtą kartkę ujrzał Grella za niebezpieczny faul na Cristianie Molinaro. Następnie szansę miał Del Piero, który jednak nie potrafił wykorzystać błędu obrońcy Torino - Dellafiore i Sereni przejął piłkę.

W 32 minucie pod bramką Juventusu zrobiło się naprawdę groźnie - Paolo Zanetti zagrał prostopadle do Recoby, Legrottaglie nie był w stanie wybić tej piłki, a Juventus musiał ratować Buffon, który wybił piłkę na rzut rożny tuż sprzed nóg Recoby.

Napięcie narastało z każdą minutą meczu. Eugenio Corini powinien dostać żółtą kartkę za...pociągnięcie Nedveda za włosy po wymianie zdań pomiędzy tymi zawodnikami. Chwilę później szczęścia próbował ciągle aktywny Palladino, ale jego strzał zza pola karnego obronił Sereni. W kolejnej akcji Del Piero główką zagrywał w środek pola karnego, ale ani Nedved, ani Trezeguet nie byli w stanie umieścić piłki w bramce. Z drugiej strony boiska Buffon znów pokazał, że jest najlepszym bramkarzem we Włoszech i bardzo dobrze przechwycił sprytne podanie Recoby do Simone Barone.

Następnie rozgrywający całkiem dobre spotkanie Del Piero zdecydował się na rajd, minął dwóch obrońców, ale został powstrzymany przez Comotto. Była to ostatnia godna uwagi akcja w pierwszej połowie, w której było kilka sytuacji, ale strzałów na bramkę - jak na lekarstwo.

Już na początku drugiej połowy mogło być 1-0 dla Torino ale zespół znów uratował Buffon najpierw broniąc strzał Recoby, a potem ofiarnie rzucając się na piłkę tuż przed czyhającym na dobitkę Comotto. W tej akcji został kopnięty w głowę przez zawodnika Torino, ale, że nie było to zagranie zamierzone to obeszło się bez kartek.

Kolejną akcję Torino zażegnał Cristiano Zanetti przechwytując podanie Recoby do Ventoli. Ta dwójka sprawiała Juventusowi najwięcej problemów i już w kolejnej akcji Buffon pochwalił się dobrym przechwytem dośrodkowania Recoby do Ventoli. Gra Juventusu wyglądała bardzo ospale, bardzo mało piłek było rozgrywanych przez pomocników i w 68 minucie Claudio Ranieni zdecydował się zmienić zmęczonego i posiadającego na swoim koncie żółtą kartkę Zanettiego na Almirona. W Torino także doszło do zmiany - kontuzjowanego Cesare Natali zmienił młody Mateo Rubin.

W kolejnej niegroźnie wyglądającej akcji dośrodkowywał świeżo wprowadzony Rubin a strzelał, głową, Nicola Ventola. Jednak po strzale piłka zmierzała idealnie pod poprzeczkę bramki Buffona, i bramkarz Juventusu musiał wybić piłkę na rzut rożny. Torino jednak dalej atakowało i tylko dzięki dobremu wybiciu Molinaro po dobrym dośrodkowaniu Recoby Motta nie mógł umieścić piłki w bramce.

Następnie długiego podania ze środka boiska nie przechwycili obrońcy Juventusu i Buffon musiał wyjść poza pola karne, przejąć piłkę i wrócić w obręb pola karnego gdzie mógł ją złapać, cały czas będąc naciskanym przez młodego Rubina. W 78 minucie za Palladino wszedł Salihamidzić i już po chwili po dobrej wymianie piłek z Del Piero dośrodkowywał w pole karne, tam jednak Trezeguet nie doszedł do piłki.

Juve swoją najlepszą sytuację miało w 40 minucie drugiej połowy. Del Piero oszukał Comotto na brzegu pola karnego i zagrał bardzo dobrą piłkę do wbiegającego w pole karne Nedveda. Czech przejął piłkę jednak naciskany przez obrońcę z pięciu metrów strzelił ponad Serenim, ale także wysoko ponad bramką.

W grze nie było zbyt wiele przestojów, jednak mimo to sędzia zdecydował się przedłużyć spotkanie o całe 5 minut. I gdy wydawało się, że mecz skończy się remisem, Trezeguet po raz kolejny pokazał, że nikt tak jak on nie potrafi wykorzystywać nadarzających się okazji. Cała wina za bramkę spada na Dellafiore, który zamiast wybijać główką piłkę przed siebie, nie trafił nią dobrze i zagrał do tyłu, dokładnie w miejsce gdzie znajdował się Trezeguet. Francuz ani przez chwilę się nie zastanawiając strzelił z pierwszej piłki z woleja tuż przy słupku bramki Sereniego. Trezeguet był na spalonym przy pierwszym podaniu, jednak piłka dotarła do niego dopiero po główce zawodnika Torino i sędzie uznał gola. Radość w zespole była niesamowita, Trezeguet i wszyscy zawodnicy pobiegli do sektora zajmowanego przez kibiców Juve. Tam Francuz nawet ściągnął koszulkę, ale o dziwo nie została to zachowanie ukarany żółtą kartką. Po wznowieniu gry przez ostatnie 2 minuty już nic się nie działo i po tej krótkiej przerwie zawodnicy i fani mogli wrócić do celebrowania - tym razem zwycięstwa Juventusu w derbach Turynu.


TORINO - JUVENTUS 0-1 (0-0)

Bramka: 90'+3' Trezeguet

TORINO: Sereni; Comotto, Natali (70' Rubin), Dellafiore, Lanna; Paolo Zanetti (77' Motta), Corini, Barone, Grella; Recoba; Ventola (88' Bjelanovic)
Ławka: Fontana, Malonga, Bottone, Oguro
Trener: Novellino

JUVENTUS: Buffon; Grygera, Legrottaglie, Chiellini, Molinaro; Nocerino, Cristiano Zanetti (70' Almiron), Nedved; Palladino (80' Salihamidzic); Trezeguet, Del Piero
Ławka: Belardi, Birindelli, Criscito, Tiago, Olivera
Trener: Ranieri

Żółte kartki: 21' Nedved, 24' Grella, 38' Cristiano Zanetti, 45' Barone, 54' Nocerino, 90' Bjelanovic, 90'+3' Trezeguet

Sędzia: Rocchi

MULTIMEDIA:
Pierwszy strzał Trezeguet, bramkarz broni
Okazja Nedveda
Próba Barone
Uderzenie Palladino
Okazja Recoby
Interwencja Buffona po główce napastnika Torino
Bramka Trezeguet
  1.   01 październik 2007
  2.   Raport z meczu
Nicola Legrottaglie to zawodnik, którego życie w Turynie należało dotychczas do jednego z...
Nicola Legrottaglie to zawodnik, którego życie w Turynie należało dotychczas do jednego z najtrudniejszych. Po transferze z Chievo w 2003 roku za 7,5mln euro Legrottaglie zamiast zacząć swoją grą spłacać wyłożoną na niego kwotę raczył kibiców coraz to nowymi kuriozalnymi błędami, przy których błędy Criscito wydają się naprawdę niewielkie. Jednak możliwe, że cztery dni temu dokonał się kolejny zwrot o 180 stopni w jego karierze. Zawodnik zazwyczaj wygwizdywany przez kibiców, w drugiej połowie meczu z Romą stanowił o sile defensywy Bianconerich. Co więcej w ostatnim meczu z Reginą Caccio zagrał bezbłędnie całe 90 minut i strzelił otwierającego wynik gola. Po tym spotkaniu w wywiadzie dla Juventus Chanel żartował: „Gdy mecz się skończył powiedziałem Buffonowi, że dzisiaj był świadkiem dwóch cudów: pierwszy to strzelenie przeze mnie gola, a drugi, że nie straciliśmy gola ze mną w składzie."
Wysoka forma Legrottaglie nie mogła przytrafić się w lepszym momencie: po kontuzji Andrade jest bezwzględnie potrzebny, szczególnie, że Juventus czekają teraz dwa trudne mecze: derby z Torino i pojedynek z Fiorentiną.
  1.   29 wrzesień 2007
  2.   Oficjalny
Stara Dama nie dała szans Regginie Calcio i wygrała w dzisiejszym spotkaniu aż 4-0. Bramki dla...
Stara Dama nie dała szans Regginie Calcio i wygrała w dzisiejszym spotkaniu aż 4-0. Bramki dla gospodarzy - wszystkie w drugiej połowie - zdobywali: w 48' Nicola Legrottaglie, w 50' Hasan Salihamidzic, w 76' David Trezeguet oraz w 90' Raffaele Palladino. Co ciekawe, w składzie Juventusu zabrakło Alessandro Del Piero oraz Pavla Nedveda, a pomimo to piłkarze osiągnęli znaczącą przewagę i przez cały mecz kontrolowali grę.

Pomimo bardzo udanego eksperymentu z trójką graczy w ataku, na mecz z Regginą Claudio Ranieri powrócił do ustawienia 4-4-2. W składzie zabrakło między innymi Nedveda i Del Piero, natomiast w zamian szanse pokazania swoich umiejętności i to już od pierwszych minut dostali Palladino oraz Tiago. Po kontuzji Andrade w środku obrony zagrali Criscito oraz Legrottaglie, a na bokach Molinaro oraz Birindelli. Nową twarzą w pomocy był Hasan Salihamdzić.

Juventus już od pierwszych minut śmiało atakował i Legrottaglie był bliski pokonania bramkarza Reginy strzałem głową jednak Campagnolo pewnie interweniował. Swojego szczęścia próbowali także Trezeguet i Criscito, ale także im nie udało się doprowadzić do zmiany rezultatu

Kilka minut później Salihamidzić niemalże przedarł się pod bramkę, jednak na jego drodze stanął Lanzaro. Następnie Tiago, który tym razem ustawiony został za napastnikami dograł dobrą piłkę do Palladino, jednak Rafaelle nie wykorzystał sytuacji. Próbował także inny z młodych zawodników Juve – Nocerino, jednak jego strzał przeszedł obok bramki.

W 26 minucie Trezeguet zdobył gola, jednak ten został (niesłusznie) anulowany z powodu spalonego. Następnie Nocerino dwukrotnie próbował pokonać Campagnolo, ale niestety za każdym razem górą był bramkarz Regginy.

W 41 minucie po rzucie rożnym głową strzelał Trezeguet, ale rozgrywający prawdopodobnie mecz swojego życia Campagnolo zdołał po raz kolejny udanie interweniować, mimo że piłka zmierzała w okienko. Chwilę później Reggina przeprowadziła jeden z bardzo niewielu groźnych ataków, po którym Buffon po strzale Amoroso bronił piłkę na raty.

Druga połowa rozpoczęła się niemal identycznie jak pierwsza. W jej trzeciej minucie, po rzucie rożnym, swoją szansę znów miał Legrottaglie, jednak tym razem piłka po strzale prawą nogą wpadła do siatki. To byłdecydujący moment meczu, jako że już dwie minuty później Salihamidzić najpierw wywalczył rzut rożny, a następnie po rozegraniu tego stałego fragmentu gry trafił do bramki rywala.

Reggina czasem próbowała przeprowadzić jakąś akcję, ale zazwyczaj kończyło się to szybkimi kontraatakmi Juve. W 64 minucie po takiej akcji i dośrodkowaniu Nocerino Trezeguet strzelił minimalnie nad poprzeczką. Jednak co się odwlecze to nie uciecze, szczególnie jeśli chodzi o bramki strzelane w tym sezonie przez Davida Trezeguet. Już 12 minut później po ładnym strzale prawą nogą zapisał on na swoim koncie 101 bramkę w Serie A. Dedykował ją swojej matce, która była obecna na trybunach Stadionu Olimpijskiego. Po trzecim golu Juventus nadal grał pressingiem, jednak już dużo spokojniej. W doliczonym czasie gry akcja dwóch młodych Juventini Nocerino i Palladino dała Juventusowi czwartego gola.

Przeciwnik nie był może zbyt wymagający, ale zaangażowanie z jakim Juventus grał przez całe spotkanie jest godne podziwu i reszta pretendentów do Scudetto powinna zacząć poważnie obawiać się konkurencji ze strony zespołu z Turynu. Oby tak dalej.


Juventus - Reggina 4-0 (0-0)
bramki: 48' Legrottaglie, 50' Salihamidzic, 76' Trezeguet, 90' Palladino

JUVENTUS: Buffon (81' Belardi); Birindelli, Legrottaglie, Criscito, Molinaro; Nocerino, Zanetti, Tiago, Salihamidzic (78' Olivera); Palladino, Trezeguet
Rezerwa: Grygera, Chiellini, Almiron, Nedved, Del Piero
Trener: Ranieri

REGGINA: Campagnolo; Lanzaro, Stadsgaard, Aronica, Modesto; Barreto (70' Tognozzi), Cascione, Hallfredsson; Joelson (81' Cozza); Amoruso, Ceravolo (62' Montiel)
Rezerwa: Novakovic, Vigiani, Cherubini, Missiroli
Trener: Ficcadenti

Żółte kartki:
86' Zanetti, 89' Cascione, 89' Stadsgaard

Sędzia: Celi

Widzów: 19 050 (zysk z biletów: 384 195,22 euro)
  1.   27 wrzesień 2007
  2.   Raport z meczu
Strzelec bramki, która dała Juventusowi remis z Romą, Vincenzo Iaquinta, skomentował...
Strzelec bramki, która dała Juventusowi remis z Romą, Vincenzo Iaquinta, skomentował dzisiejszy pojedynek na Stadio Olimpico w Rzymie: „To był bardzo trudny mecz, Roma to wspaniały zespół, z nimi gra się najciężej. Mogliśmy nawet wygrać to spotkanie ale zmarnowaliśmy zbyt wiele sytuacji. Mimo tego wierzyliśmy do końca i udało się wywieźć stąd jeden bardzo ważny punkt. Roma była silna już w zeszłym sezonie, ale teraz z nowymi zawodnikami mogą mierzyć naprawdę wysoko.” Pozyskany przed sezonem z Udinese piłkarz wypowiedział się także na temat taktyki, jaką na pojedynek z Giallorossimi ustalił Claudio Ranieri: "Co myślę o graniu trójką w ataku? W pierwszej połowie obydwaj - ja i Trezeguet graliśmy wysuniętych napastników z Del Piero za naszymi plecami. W drugiej połowie trener poprosił mnie bym zagrał szerzej i starał się naciskać Romę swoimi rajdami na skrzydłach. Muszę powiedzieć, że ten eksperyment poszedł całkiem dobrze."
źródło: channel4.com/juventus.com
  1.   23 wrzesień 2007
  2.   Oficjalny
Luciano Spaletti sugeruje, że Roma zasłużyła by wygrać z Juventusem oraz że Pavel Nedved nie...
Luciano Spaletti sugeruje, że Roma zasłużyła by wygrać z Juventusem oraz że Pavel Nedved nie był faulowany w sytuacji, w której sędzia podyktował karnego dla Juventusu. „Jestem bardzo zadowolony z gry wszystkich moich zawodników i z szans jakie byli w stanie sobie stworzyć” – powiedział o remisie. „Nie można zawsze wygrywać, więc remis jest akceptowalny, jednak zasłużyliśmy, by zdobyć komplet punktów. Cicinho popełnił błąd starając się zatrzymać Nedveda w sytuacji, w której został podyktowany karny, jednak ja go nie obwiniam. Nedved jest ekspertem jeśli chodzi o wykorzystywanie nadarzających się ‘okazji’."
Mimo remisu, który kończy passę trzech zwycięstw w Serie A, zespół Spalettiego nadal lideruje w tych rozgrywkach: „Kontynuujemy pracę, którą wykonywaliśmy także w tamtym sezonie, nie ma tu nic nowego. Nie załamiemy się tą jedną niewykorzystaną szansą. Prawdopodobnie musimy nauczyć się by nasz entuzjazm nie prowadził do popełniania przez nas błędów.”
źródło: channel4.com
  1.   23 wrzesień 2007
  2.   Prawdopodobny
Po dzisiejszym szczęśliwym, a jednak efektownym zwycięstwie nad Arezzo 5-1 Juventus zapewnił...
Po dzisiejszym szczęśliwym, a jednak efektownym zwycięstwie nad Arezzo 5-1 Juventus zapewnił sobie awans do Serie A z pierwszego miejsca w tabeli.

Informacje o meczu oraz bramki już wkrótce...

AREZZO-JUVENTUS 1-5
Bramki: 19', 76' Del Piero, 34', 49' Chiellini, 45' Floro Flores, 87' Trezeguet
Żółte kartki: 10' Ranocchia, 21' Boumsong
Arbiter: Rizzoli

Arezzo: Bremec; Capelli, Terra, Ranocchia (46' Mirko Conte), Barbagli (52' Togni); Bondi, Bricca, Di Donato, Croce; Floro Flores, Martinetti (82' Grabbi)
Rezerwa: Lanza, Cavagna, Roselli, Vigna.
Trener: Antonio Conte

Juventus: Buffon; Zebina (70' Birindelli), Boumsong (77' Kovac), Chiellini, Balzaretti; Marchionni (82' Palladino), Marchisio, Zanetti, Nedved; Del Piero, Trezeguet
Rezerwa: Mirante, Bettega, Giovinco, Zalayeta.
Trener: Deschamps

  1.   19 maj 2007
  2.   Raport z meczu
Angelo Peruzzi po ostatnich derby Rzymu ogłosił, że po tym sezonie zawiesza rękawice.

Gianlu...
Angelo Peruzzi po ostatnich derby Rzymu ogłosił, że po tym sezonie zawiesza rękawice.

Gianluigi Buffon wyraził podziw dla osiągnięć obecnego bramkarza Lazio, który w przeszłości przez 8 lat reprezentował barwy Juventusu Turyn.

"Znam Angelo od bardzo dawna i wiele razem przeżyliśmy" - rozpoczął swój wywiad dla Sky Italia.
"To smutny dzień dla mnie i dla wszystkich fanów ponieważ Angelo był wybitną postacią włoskiej piłki. To nie tylko fantastyczny bramkarz, ale także wspaniały człowiek. Razem przeszliśmy przez ostatnie Mistrzostwa Świata, podobnie było z Euro 2004 w Portugalii."

Buffon wypowiedział się także o trochę pechowej karierze Peruzziego w Squadra Azzurra: "Od zawsze uważałem, że powoływanie zawodnika tej klasy tylko na ławkę to marnotrawstwo. On jest naprawdę wspaniały tak na boisku jak i poza nim. Nawet jeśli to ja byłem numerem jeden, to było mi przykro, że Angelo jest tylko rezerwowym. To bardzo niesprawiedliwe, że ktoś taki jak on nigdy nie dostał szansyna rozegranie całych Mistrzostwa Świata."
"Prawda jest taka, że Angelo nigdy nie pojechał na Mistrzostwa Świata jako pierwszy bramkarz, a na pewno na to zasługiwał" - zakończył Buffon.


  1.   01 maj 2007
  2.   Prawdopodobny
Jeśli wierzyć słowom agentów piłkarzy to wygląda na to, że Valeri Bojinov powoli może zacząć...
Jeśli wierzyć słowom agentów piłkarzy to wygląda na to, że Valeri Bojinov powoli może zacząć żegnać się z czarno-białą koszulką. W jednym z ostatnich wywiadów jego agent - Gerry Palomba - potwierdził, że Bułgar może być na wylocie, a jednym z klubów branych obecnie pod uwagę jest Lazio Rzym. Wszystko to za sprawą obecnego trenera Lazio - Delio Rossiego , który w przeszłości trenował Bułgara jeszcze za czasów jego gry w Lecce.

Jak wynika ze słów Palomby Lazio jest dobrym rozwiązaniem także z innego powodu: „Bojinov chce trafić do klubu, który w końcu w niego uwierzy." - powiedział w poniedziałek

„Wszystko co mogę powiedzieć o zainteresowaniu Lazio Bojinovem to to, że Rossi zna chłopaka bardzo dobrze, a sam zawodnik jest bardzo wdzięczny trenerowi za to, że jako pierwszy umożliwił mu występy w Serie A."

Sytuacja Bojinova nie należy jednak do najłatwiejszych: „To wcale nie jest takie proste" - dodał Palomba. „Valery powinien wrócić do Fiorentiny. Musimy jednak czekać do 20 czerwca, bo dopiero wtedy Juventus traci możliwość wykupienia go."

  1.   16 kwiecień 2007
  2.   Prawdopodobny
Póki co brak artykułów
Unable to load tooltip content.